Archiwum kategorii: W oczekiwaniu na kanonizację Jana Pawła II

Święty Janie Pawle II – dziękuję !

Dzisiejszy dzień jest dniem, który nam Polakom, a właściwie całemu chrześcijańskiemu światu niesie w darze Świętych. Świętych Papieży – Jana XXIII i Jana Pawła II. Nasz rodak Karol Wojtyła, który tak zaznaczył się swoim życiem w naszym życiu jest Świętym. Modliliśmy się za niego, teraz możemy modlić się do Niego. Jaka radość rozpala dzisiaj nasze serca ! W 1978 r. Bóg obdarzył nas zaszczytem wyboru Polaka na Stolicę Piotrową, a dzisiaj zalicza go do grona Swoich Świętych. Co w takim dniu jak dzisiejszy, ja mogę Bogu w wyrazie wdzięczności powiedzieć ? Panie Boże ! Dziękuję Tobie z nicości mego jestestwa za ten dzisiejszy dar, ale także za jego wcześniejszą postać. Dziękuję Boże, że w mym życiu spotkało mnie takie wyróżnienie, że mogłem chłonąć nauki polskiego Papieża, żyć wszystkim, co przez lata Jego Pontyfikatu dane nam było z Twej łaski otrzymać. Dziękuję za osobę Świętego Papieża Jana Pawła II, za całe jego życie, za to wszystko, co dla naszej Ojczyzny uczynił, za wolną i niepodległą Polskę, którą za jego wezwaniem do Ducha Świętego, a Twoją wolą Panie, możemy cieszyć się odnowionym jej obliczem. Święty Janie Pawle II ! Przyjmij dzisiaj od nas słowa podziękowania za drogę Twego pontyfikatu, po której krocząc, zawsze pamiętałeś skąd Twe korzenie, szanując ziemię, która była Twoją Matką. Dziękuję Tobie za to, że mogłem znaleźć się na drodze Twych pielgrzymich szlaków, by czerpać siły z Twych nauk, dla poprawy linii mego życia. Dziękuję za wsparcie, którego zawsze nam udzielałeś odwiedzając Ojczyznę, wzmacniając naszą nadwątloną wiarę i niosąc nadzieję poprzez Twe cenne rady i rozważania, które uszlachetniały naszą drogę do oczekiwanej wolności i niepodległości. Dziękuję Tobie za heroizm Twego życia i całą godność odejścia do Domu Ojca; obyśmy potrafili choć w części pójść Twoim śladem. Przyjmij moje zapewnienie o modlitwie, o którą nas prosiłeś za życia; ja również ośmielam się prosić Cię o Twoje orędownictwo we wszystkich naszych dążeniach. Bądź nadal naszym, teraz Świętym Ojcem i wspomagaj nas codziennie.

Janusz Marczewski

Nowenna przed Kanonizacją Błogosławionego Jana Pawła II

 

Dzień 1 – Miłość

Miej odwagę żyć dla miłości… Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi.

(…) Orędzie o czystości serca dziś staje się bardzo aktualne. Cywilizacja śmierci chce zniszczyć czystość serca. Jedną z metod tego działania jest celowe podważanie wartości tej postawy człowieka, którą określamy cnotą czystości. Jest to zjawisko szczególnie groźne, gdy celem ataku stają się wrażliwe sumienia dzieci i młodzieży. Cywilizacja, która w ten sposób rani lub nawet zabija prawidłową relację człowieka do człowieka, jest cywilizacją śmierci, bo człowiek nie może żyć bez prawdziwej miłości. […] Głoście światu «dobrą nowinę» o czystości serca i przekazujcie mu swoim przykładem życia orędzie cywilizacji miłości. Wiem, jak bardzo jesteście wrażliwi na prawdę i piękno. Dziś cywilizacja śmierci proponuje wam między innymi tak zwaną «wolną miłość». Dochodzi w tym wypaczeniu miłości do profanacji jednej z najbardziej drogich i świętych wartości, bo rozwiązłość nie jest ani miłością, ani wolnością. […] Nie lękajcie się żyć wbrew obiegowym opiniom i sprzecznym z Bożym prawem propozycjom. Odwaga wiary wiele kosztuje, ale wy nie możecie przegrać miłości! Nie dajcie się zniewolić! Nie dajcie się uwieść ułudom szczęścia, za które musielibyście zapłacić zbyt wielką cenę, cenę nieuleczalnych często zranień lub nawet złamanego życia!.

Jan Paweł II, Homilia, Sandomierz, 12.06.1999

Módlmy się: Boże, nasz Ojcze, by nawrócić się do Ciebie, trzeba odnaleźć Twoje miłosierdzie, tę miłość cierpliwą i łaskawą, która w Tobie nie zna miary. Nieskończona jest Twoja gotowość przebaczania nam naszych grzechów, bo też niewysłowiona jest ofiara Twojego Syna. Z ufnością prosimy Cię, abyś niestrudzonego świadka i apostoła Twego miłosierdzia, Błogosławionego Jana Pawła II, ukoronował chwałą świętych, pozwolił wszystkim cieszyć się Jego orędownictwem w niebie, nam zaś udzielił potrzebnych łask. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…

Dzień 2 – Prawda

Nie wolno nikomu narzucać własnej „prawdy”. Prawda zwycięża tylko własną mocą. Narzucanie własnych poglądów prowadzi do zaostrzenia stosunków międzyludzkich, powstania sprzeczności i napięć. Stąd warunkiem zachowania pokoju w świecie jest poszanowanie wolności sumienia innych ludzi, nawet, jeśli myślą zupełnie inaczej.

Prawda jest światłem ludzkiego umysłu. Jeżeli od młodości stara się on poznawać rzeczywistość w różnych jej wymiarach, to w tym celu, aby posiąść prawdę, aby żyć prawdą. Taka jest struktura ducha ludzkiego. Głód prawdy stanowi podstawowe jego dążenie i wyraz. Chrystus mówi: poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli. Wśród słów zapisanych w Ewangelii te należą z pewnością do najważniejszych. Mówią, bowiem równocześnie o całym człowieku. Mówią o tym, na czym buduje się od wewnątrz, w wymiarach ducha ludzkiego, właściwa człowiekowi godność i wielkość. Godność ta nie zależy tylko od wykształcenia, choćby uniwersyteckiego – może być udziałem nawet analfabety – równocześnie jednak wykształcenie, systematyczna wiedza o rzeczywistości, powinna służyć tej godności. Powinna, więc służyć prawdzie. […] Chrystusowe słowa poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli stają się istotnym programem. Młodzi mają – jeśli tak można wyrazić – wrodzony zmysł prawdy. Prawda zaś ma służyć wolności: młodzi mają także spontaniczne pragnienie wolności. A co to znaczy być wolnym? To znaczy: umieć używać swej wolności w prawdzie – być prawdziwie wolnym. Być prawdziwie wolnym – to nie znaczy, stanowczo nie znaczy: czynić wszystko, co mi się podoba, na co mam ochotę. Wolność zawiera w sobie kryterium prawdy, dyscyplinę prawdy. Bez tego nie jest prawdziwą wolnością. Jest zakłamaniem wolności. Być prawdziwie wolnym – to znaczy: używać swej wolności dla tego, co jest prawdziwym dobrem […] być człowiekiem prawego sumienia, być odpowiedzialnym, być człowiekiem dla drugich.

List apostolski Ojca Świętego Jana Pawła II do młodych całego świata
z okazji Międzynarodowego Roku Młodzieży 1985

Módlmy się: Boże, nasz Ojcze, przed Kościołem trzeciego tysiąclecia otwiera się rozległy ocean wyzwań współczesnego świata. Wierzący w Ciebie, pokładając nadzieję w Chrystusie, chcą Go naśladować i doznać cudu obfitego połowu. Pomóż wszystkim chrześcijanom naszego pokolenia wypłynąć na głębię prawdy, dobra i piękna. Uczyń Błogosławionego Papieża Jana Pawła II świętym patronem nowej ewangelizacji, a nas przez jego przyczynę obdarz łaską miłości i prawdy. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…

Dzień 3 – Człowiek

Bądźcie na tym świecie nosicielami wiary i nadziei chrześcijańskiej, żyjąc miłością, na co dzień. Bądźcie wiernymi świadkami Chrystusa zmartwychwstałego, nie cofajcie się nigdy przed przeszkodami, które piętrzą się na ścieżkach Waszego życia. Liczę na Was. Na Wasz młodzieńczy zapał i oddanie Chrystusowi.

Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. Dlatego właśnie Chrystus-Odkupiciel, […] „objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi”. To jest ów ludzki wymiar Tajemnicy Odkupienia. „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3, 16) […] przez Syna-Słowo, który stał się człowiekiem […]. Bóg wszedł w dzieje człowieka, stał się – jako człowiek – jednym z miliardów, a równocześnie Jedynym!

Ku Niemu kierujemy nasze spojrzenie, powtarzając, wyznanie św. Piotra: „Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego”, bo tylko w Nim, Synu Bożym, jest nasze zbawienie. Poprzez […] wszystkie kierunki działalności, w której Kościół wyraża siebie, stale musimy dążyć do Tego, który jest Głową, do Tego, „przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy”. Kościół nie przestaje słuchać Jego słów, odczytuje je wciąż na nowo, każdy szczegół Jego życia. Kościół żyje Jego tajemnicą, czerpie z niej bez wytchnienia i stale szuka dróg, ażeby tę tajemnicę swojego Mistrza i Pana przybliżać ludzkości: ludom, narodom, coraz nowym pokoleniom, każdemu. Człowiek odnajduje w Chrystusie swoją właściwą wielkość, godność i wartość swego człowieczeństwa. Człowiek zostaje w Tajemnicy Odkupienia na nowo potwierdzony, niejako wypowiedziany na nowo. Stworzony na nowo! Człowiek, który chce zrozumieć siebie do końca […] przybliżyć się do Chrystusa, musi niejako w Niego wejść z sobą samym, musi sobie „przyswoić”, zasymilować całą rzeczywistość Wcielenia i Odkupienia, aby siebie odnaleźć. Jeśli dokona się w człowieku ów dogłębny proces, wówczas owocuje on nie tylko uwielbieniem Boga, ale także głębokim zdumieniem nad sobą samym. Jakąż wartość musi mieć w oczach Stwórcy człowiek, skoro zasłużył na takiego i tak potężnego Odkupiciela, skoro Bóg „Syna swego Jednorodzonego dał”, ażeby on, człowiek „nie zginął, ale miał życie wieczne” (por.J 3, 16).

Jan Paweł II, Encyklika Redemptor Hominis,.1979.

Módlmy się: Boże, nasz Ojcze, Ty jesteś miłością i pierwszy nas pokochałeś. Twój Syn dla naszego zbawienia stał się człowiekiem, a objawiając swym braciom i siostrom prawdę o miłości, pozwolił im zrozumieć samych siebie i odkryć sens własnego istnienia. Prosimy Cię, aby Błogosławiony Jan Paweł II, niestrudzony obrońca godności człowieka, dobry pasterz, poszukujący dusz zagubionych w bezładzie życia i pogrążonych w beznadziei, został ukazany, jako wzór świętości, a nam za jego wstawiennictwem użycz potrzebnej łaski. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…

Dzień 4 – Rodzina

Rodzina Bogiem silna, staje się siłą człowieka i całego narodu.

Jan Paweł II nauczał: Pośród wielu dróg w życiu człowieka, rodzina jest drogą pierwszą i z wielu względów najważniejszą, pozostając za każdym razem drogą szczególną, jedyną i niepowtarzalną, tak jak niepowtarzalny jest każdy człowiek. W rodzinie człowiek przychodzi na świat, wzrasta i rozwija się, uczy wartości. Kościół ogarnia swą macierzyńską troską rodziny, ponieważ dobrze wie, że to właśnie rodzina daje człowiekowi fundament ku pełni człowieczeństwa.

Rodzina bierze początek w miłości, jaką Stwórca ogarnia stworzony świat, co wyraziło się już „na początku”, w Księdze Rodzaju (1,1), a co w słowach Chrystusa w Ewangelii znalazło przewyższające wszystko potwierdzenie: „Tak […] Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał” (J 3,16). Syn Jednorodzony, współistotny Ojcu, „Bóg z Boga i Światłość ze Światłości”, wszedł w dzieje ludzi poprzez rodzinę: „przez wcielenie swoje zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem. Ludzkimi rękoma pracował, […] ludzkim sercem kochał, urodzony z Maryi Dziewicy, stał się prawdziwie jednym z nas, we wszystkim do nas podobny oprócz grzechu”. Skoro, więc Chrystus „objawia się w pełni człowieka samemu człowiekowi”, czyni to naprzód w rodzinie i poprzez rodzinę, w której zechciał narodzić się by wzrastać. Wiadomo, że Odkupiciel znaczną część swego życia pozostawał w ukryciu nazaretańskim, będąc „posłusznym” (por. Łk 2,51) jako „Syn Człowieczy” swej Matce Maryi i Józefowi cieśli. Czyż to synowskie „posłuszeństwo” nie jest już pierwszym wymiarem posłuszeństwa Ojcu „aż do śmierci” (Flp 2,8) przez które odkupił świat?

Jan Paweł II, List do rodzin Gratissimam Sane.1994

Módlmy się: Boże, nasz Ojcze, Twój odwieczny plan zbawienia osiągnął pełnię, gdy Syn Twój umiłowany przyszedł na świat pośród Świętej Rodziny, uświęcając swoim narodzeniem każdą ludzką rodzinę. Powierzamy Ci nasze rodziny i wszystkie domowe ogniska, niech trwa w nich modlitwa, czysta miłość, szacunek dla życia i zdrowa troska o młodych. Prosimy Cię pokornie, abyś Sługę Twego Papieża Jana Pawła II, niestrudzonego obrońcę praw rodziny, obdarzył chwałą świętych, nasze zaś rodziny przez jego wstawiennictwo umocnił swoją łaską. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…

Dzień 5 – Młodość

Musicie od siebie wymagać nawet, gdyby inni od was nie wymagali! Tylko wymagając od siebie, wbrew powszechnemu przyzwoleniu na „pójście na łatwiznę”, można, bowiem przyjąć i realizować inne papieskie wezwanie – by „więcej być” zamiast „więcej mieć”. Dzisiejsze „więcej być” młodego człowieka to odwaga trwania pełnego inicjatywy — nie możecie z tego zrezygnować, od tego zależy przyszłość każdego i wszystkich — trwania pulsującego świadectwa wiary i nadziei.

Młodzi przyjaciele… Bądźcie błogosławieni! Bądźcie błogosławieni wraz z Maryją, która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana. Bądźcie błogosławieni. Niech znak Niewiasty obleczonej w słońce idzie z wami, niech idzie z każdą i każdym po wszystkich drogach życia. Niech was prowadzi ku spełnieniu w Bogu waszego przybrania za synów w Chrystusie. Zaprawdę, zaprawdę. Wielkie rzeczy Pan wam uczynił! Wielkie rzeczy Pan nam uczynił!

Wy, drodzy młodzi przyjaciele, dziewczęta i chłopcy, macie być świadkami wiernymi i odważnymi tych “wielkich rzeczy” w waszych środowiskach, wśród rówieśników, we wszystkich okolicznościach życia. Jest z wami Maryja, Dziewica z Nazaretu, uległa każdemu tchnieniu Ducha Świętego. Ta, która przez swoją wspaniałomyślną odpowiedź na zamierzenie Boga, przez swoje “niech mi się stanie”, otwarła światu upragnioną od dawna perspektywę zbawienia. Patrząc na Nią, pokorną Służebnicę Pańską, wziętą dziś do chwały niebios, mówię do was słowami św. Pawła: “Postępujcie według ducha” (Ga 5,16). Pozwólcie, by “Duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy, pobożności i bojaźni Pańskiej” (por. Iz 11,2) przenikał wasze serca i wasze życie i by za waszym pośrednictwem przekształcał oblicze ziemi. Przeniknięci mocą, która od Niego pochodzi, stawajcie się budowniczymi nowego świata: świata innego, opartego na prawdzie, na sprawiedliwości, na solidarności, na miłości.

Drodzy młodzi przyjaciele! Przyjmijcie Ducha Świętego i bądźcie mocni!

Jan Paweł II, Homila na zakończenie VI ŚDM, Częstochowa, 15 sierpnia 1991 

Módlmy się: Boże, nasz Ojcze, od młodości zapraszasz nas na swoje drogi. Młodzież ma w Twoim Synu Mistrza, który uczy jak cierpliwie i wytrwale kształtować w sobie nowego człowieka, odkrywać swoje powołanie, aby skutecznie budować cywilizację miłości. Modlimy się do Ciebie za młodzież, by nie dała się zniewolić ślepym pożądaniom i okłamaną miłością. Niech Błogosławiony Jan Paweł II, którym młodych szukał i z wzajemnością ukochał, będzie w gronie świętych ich wzorem i patronem. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…

Dzień 6 – Grzech 

Największym cierpieniem ludzkości i każdego pojedynczego człowieka jest grzech. Nie można większego bólu zadać duszy, jak pogrążyć ją w stanie grzechu ciężkiego.

Grzech nie kończy się w granicach ludzkiego sumienia, nie zamyka się w nich. Ma dogłębnie wpisane w samą swoją istotę odniesienie do Boga. To odniesienie jest jednak zbawcze, znaczy ono, że „ja”, człowiek nie pozostaję ze swoją winą sam. Bóg, który jest niejako naocznym świadkiem mojego grzechu – naocznym, chociaż niewidzialnym – jest przy mnie nie tylko po to, aby mnie sądzić. Owszem – sądzi mnie samym wewnętrznym sądem mojego sumienia, jeśli ono nie zostało zagłuszone i znieprawione. Jednakże sam ten osąd jest już zbawczy. Nazywając zło po imieniu, już przez samo to w jakiś sposób z nim zrywam, stwarzam dystans, chociaż równocześnie wiem, że to zło, ten grzech nie przestaje być moim grzechem.Jednakże, chociaż mój grzech jest skierowany przeciw Bogu – Bóg nie występuje przeciw mnie. W momencie wewnętrznego napięcia ludzkiego sumienia Bóg nie wydaje wyroku, nie potępia. Bóg czeka, abym zwrócił się do Niego, jako sprawiedliwości miłującej, jako do Ojca, tak jak w przypowieści o synu marnotrawnym. Żebym Jemu objawił mój grzech i Jemu zawierzył. W ten sposób od rachunku sumienia przechodzimy do tego, co stanowi istotę nawrócenia i pojednania się z Bogiem”.

Jan Paweł II, Anioł Pański, Rzym 23.02.1986

Módlmy się: Boże, nasz Ojcze, grzech jest ościeniem, który zadaje ból i zabija życie łaski. Cierpienie w Twoim zamyśle zbawienia jest drogą prowadzącą do Ciebie. Twój Syn przez dobrowolną mękę i śmierć na krzyżu wziął na siebie całe zło grzechu i nadając cierpieniu nowy sens, wprowadził je w porządek miłości. W imię tej Miłości, która zdolna była podjąć cierpienie bez winy, przedstawiamy Ci prośbę o wyniesienie na ołtarze Błogosławionego Jana Pawła II, który służąc ludowi Bożemu, naznaczony został stygmatem męczeństwa, nas zaś obdarz przez jego wstawiennictwo potrzebnymi łaskami. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…

Dzień 7 – Miłosierdzie

Dzisiaj, kiedy w zastraszający sposób szerzy się egoizm, obojętność i znieczulica serc, jakże potrzeba odnowionej wrażliwości na człowieka, na jego biedy i cierpienia. Świat woła o miłosierdzie. 

Nic tak nie jest potrzebne człowiekowi, jak miłosierdzie Boże – owa miłość łaskawa, współczująca, wynosząca człowieka ponad jego słabość ku nieskończonym wyżynom świętości Boga.  

Człowiek – każdy człowiek – jest tym synem marnotrawnym: owładnięty pokusą odejścia od Ojca, by żyć niezależnie; ulegający pokusie; zawiedziony ową pustką, która zafascynowała go jak miraż; samotny, zniesławiony, wykorzystany, gdy próbuje zbudować świat tylko dla siebie; w głębi swej nędzy udręczony pragnieniem powrotu do jedności z Ojcem. Jak ojciec z przypowieści, Bóg wypatruje powrotu syna, gdy powróci, przygarnia go do serca i zastawia stół dla uczczenia ponownego spotkania, w którym Ojciec i bracia świętują pojednanie. 

Jan Paweł II, Adhortacja Apostolska, Reconciliatio et Paenitentia, 2 grudnia 1984

“Jezu, ufam Tobie”. Ta modlitwa, ceniona przez wielu czcicieli Miłosierdzia Bożego, trafnie wyraża postawę, z jaką my także pragniemy powierzyć się z ufnością Twoim dłoniom, Panie, nasz jedyny Zbawicielu. Ty żarliwie pragniesz, by Cię kochano, a kto wzbudza w sobie uczucia Twojego Serca, uczy się być budowniczym nowej cywilizacji miłości. Wystarczy prosty akt zawierzenia, aby przebić zasłonę mroku i smutku, zwątpienia i rozpaczy. Promienie Twego Boskiego miłosierdzia przywracają nadzieję w szczególny sposób tym, którzy czują się przygnieceni ciężarem grzechu.(…)

Maryjo, Matko Miłosierdzia, spraw, aby zawsze żywa pozostała w nas ufność, jaką pokładamy w twoim Synu, naszym Odkupicielu. Pomagaj nam także Ty, św. Faustyno, wraz z Tobą pragniemy powtarzać, gdy wpatrujemy się onieśmieleni w oblicze Boskiego Zbawiciela: “Jezu, ufam Tobie”. Dzisiaj i na wieki. Amen.

Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…

Dzień 8 – Maryja

Pośrodku tej tajemnicy, pośrodku tego zawierzenia wiary, stoi Maryja.”Oto ja Służebnica Pańska niech mi się stanie według Słowa Twego”!

Przyszedłem do Ciebie, Pani Jasnogórska, Matko Zawierzenia, […] aby raz jeszcze się pożegnać i prosić o błogosławieństwo na drogę. […] Jasnogórska Matko Kościoła! Raz jeszcze oddaję Ci siebie w “macierzyńską niewolę miłości” wedle słów mego zawołania: Totus Tuus! Oddaję Ci cały Kościół – wszędzie, aż do najdalszych krańców ziemi! Oddaję Ci ludzkość i wszystkich ludzi – moich braci. Wszystkie ludy i narody. Oddaję Ci Europę i wszystkie kontynenty. Oddaję Ci Rzym i Polskę, zjednoczone poprzez Twego sługę nowym węzłem miłości.

Matko, przyjmij!
Matko, nie opuszczaj!
Matko, prowadź!

Daruj więc, Matko Kościoła i Królowo Polski, że podziękujemy Ci wszyscy więcej niż mową, milczeniem naszych serc. Że tym milczeniem wyśpiewamy naszą pożegnalną prefację.

Jan Paweł II, I Pielgrzymka Apostolska do Polski, Częstochowa, 6 czerwca 1979

Módlmy się: Boże, nasz Ojcze, Maryja, Matka Twojego Syna, słyszy naszą modlitwę i zawierzenie: „Orędowniczko nasza, one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć, a Jezusa błogosławiony owoc żywota Twojego, po tym wygnaniu nam okaż. O łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!” Niech będą dzięki, za Sługę Twojego Papieża Jana Pawła II, całkowicie oddanego Maryi, wiernie i do końca pełniącego misję, którą mu zlecił Zmartwychwstały, przyjmij owoce jego życia i posługi, daj mu w niebie koronę świętych pasterzy, a nam użycz łaski za Jego wstawiennictwem. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…

Dzień 9 – Eucharystia

Eucharystia jest największym darem i cudem, gdyż uobecnia się w Niej tajemnica śmierci i zmartwychwstania Chrystusa – Odkupienia rodzaju ludzkiego.

Kościół żyje dzięki Eucharystii. Ta prawda wyraża nie tylko codzienne doświadczenie wiary, ale zawiera w sobie istotę tajemnicy Kościoła. Na różne sposoby Kościół doświadcza z radością, że nieustannie urzeczywistnia się obietnica: « A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata » (Mt 28,20). Dzięki Najświętszej Eucharystii, w której następuje przeistoczenie chleba i wina w Ciało i Krew Pana, raduje się tą obecnością w sposób szczególny.

Kościół otrzymał Eucharystię od Chrystusa, swojego Pana, jako dar największy, ponieważ jest to dar z samego siebie, z własnej osoby w jej świętym człowieczeństwie, jak też dar Jego dzieła zbawienia. Nie pozostaje ono ograniczone do przeszłości, skoro « to, kim Chrystus jest, to, co uczynił i co wycierpiał dla wszystkich ludzi, uczestniczy w wieczności Bożej, przekracza wszelkie czasy i jest w nich stale obecne… ».

Pragnę raz jeszcze przypomnieć tę prawdę, drodzy Bracia i Siostry, adorując razem z wami tę tajemnicę: tajemnicę wielką, tajemnicę miłosierdzia. Cóż większego Jezus mógł uczynić dla nas? Prawdziwie, w Eucharystii objawia nam miłość, która posuwa się « aż do końca » (por. J 13,1) – miłość, która nie zna miary.

Jan Paweł II, Encyklika Ecclesia de Eucharistia 17 kwietnia 2003

Módlmy się: Boże, nasz Ojcze, Twój Syn umiłował nas do końca i pozostał z nami w Eucharystii. Niech AMEN, które wypowiadamy wobec Ciała i Krwi Pańskiej, usposobi nas do pokornej służby braciom spragnionym miłości. Bądź uwielbiony w świetlanym przykładzie tej miłości, ukazanym przez Błogosławionego Papieża Jana Pawła II, a skoro w Eucharystii wyraża się i wzmacnia komunia z Kościołem zbawionych w niebie, zechciej ukazać Go nam w gronie świętych i za jego pośrednictwem udziel nam potrzebnych łask. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…

Drodzy bracia i siostry…

W oczekiwaniu na kanonizację

Drodzy bracia i siostry, budujcie swoje życie według jedynego wzorca, który was nie zawiedzie. Zachęcam was, byście otworzyli Ewangelię i odkryli, że Jezus Chrystus chce być waszym «przyjacielem» (por. J 15, 14). Chce wam «towarzyszyć» na każdym etapie waszego życia (por. Łk 24, 13-35). Chce być «drogą», waszą ścieżką pośród lęków, wątpliwości, nadziei i marzeń o szczęściu (por. J 14, 6). To On jest «prawdą», która nadaje sens waszym wysiłkom i waszym zmaganiom. Chce dać wam życie, tak jak dał nowe życie młodzieńcowi z Nain (por. Łk 7, 11-17) i jak obdarzył zupełnie nową przyszłością Zacheusza, który był już duchowo martwy z powodu nadmiernych ambicji i chciwości (por. Łk 19, 1-10). On jest waszym «zmartwychwstaniem», waszym zwycięstwem nad grzechem i śmiercią, spełnieniem waszego pragnienia życia wiecznego (por. J 11, 25). Dlatego to On będzie waszą „radością” i „opoką”, dzięki której wasza słabość zamieni się w siłę i optymizm. To On jest naszym zbawieniem, naszą nadzieją, szczęściem i pokojem. Chrystus!

Homilia podczas mszy św. kończącej X ŚDM

Słowa i czyny Jezusa i Jego…

Słowa i czyny Jezusa i Jego Kościoła nie dotyczą jedynie tych, którzy doświadczają chorób, cierpień i różnych form odrzucenia przez społeczeństwo. W głębszym znaczeniu dotyczą samego sensu życia każdego człowieka w jego wymiarze moralnym i duchowym. Tylko człowiek, który uznaje, że jego życie jest dotknięte chorobą grzechu, może odnaleźć prawdę i autentyczność swojego istnienia przez spotkanie z Jezusem Zbawicielem, w myśl Jego własnych słów: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem wezwać do nawrócenia sprawiedliwych, lecz grzeszników” (Łk 5, 31-32).

Evangelium vitae, 32.

Jan Paweł II, w homilii na Mszy św.

Jan Paweł II, w homilii na Mszy św. beatyfikacyjnej bpa Sebastiana Józefa Pelczara, w Rzeszowie, 2 czerwca 1991roku, powiedział:

Święci i błogosławieni to chrześcijanie w najpełniejszym tego słowa znaczeniu. Chrześcijanami nazywamy się my wszyscy, którzy jesteśmy ochrzczeni i wierzymy w Chrystusa Pana. Już w samej tej nazwie zawarte jest wzywanie Imienia Pańskiego. Drugie przykazanie Boże powiada: “Nie będziesz brał Imienia Pana Boga twego nadaremno”. Zatem jeśli jesteś chrześcijaninem, niech to nie będzie wzywanie Imienia Pańskiego nadaremno. Bądź chrześcijaninem naprawdę, nie tylko z nazwy, nie bądź chrześcijaninem byle jakim. „Nie każdy, który Mi mówi: «Panie, Panie!» (…), lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca”.

Kanonizacyjna Iskra Miłosierdzia

Jego słowa i postawa zmieniają nasze życie. Za jego wstawiennictwem wielu otrzymało i wciąż otrzymuje potrzebne łaski. Jan Paweł II – nasz święty.

Przed kanonizacją każdy z nas ma wyjątkową okazję aby złożyć za pośrednictwem tej strony (formularz po prawej stronie w kolumnie) swoją prośbę, podziękowanie lub postanowienie Janowi Pawłowi II. Niedługo przed kanonizacją bł. Jana Pawła II (27 kwietnia) wpisy zostaną wydrukowane i zebrane w postaci pamiątkowej Księgi. W przypadku wielkiej ich liczby wykorzystamy technikę mikrodruku. Księga zostanie przewieziona do Watykanu i jako duchowy dar Polaków zostanie złożona podczas uroczystości kanonizacyjnych Papieża Polaka.

Wpisy będzie można też przekazywać za pomocą innych form komunikacji: SMS-ów (nr 70040 – 0,61 zł z VAT), e-maili (iskra@dzielo.pl), tradycyjnych listów wysłanych na adres Fundacji “Dzieło Nowego Tysiąclecia” (Skwer Ks. Kard. Stefana Wyszyńskiego 6, 01-015 Warszawa, z dopiskiem: KSIĘGA), a także papierowych formularzy dostępnych w parafiach w całej Polsce, które przepisywane będą przez młodzież.

Więcej informacji na stronie: www.iskramilosierdzia.pl

 

Ewangelie opowiadają o..

W oczekiwaniu na kanonizację

Ewangelie opowiadają o różnych spotkaniach Jezusa z ludźmi tamtych czasów. Wszystkie one mają jedną wspólną cechę charakterystyczną: jest nią przemieniająca moc, którą zawierają w sobie i objawiają spotkania z Jezusem, ponieważ „wprowadzają na rzeczywistą drogę nawrócenia, komunii i solidarności„. Do najbardziej charakterystycznych należy opowiadanie o spotkaniu Jezusa z Samarytanką (por. J 4,5-42). Jezus prosi, żeby ugasiła Jego pragnienie, które nie było tylko fizyczne: w rzeczywistości „ów zaś, który prosił o napicie się, nasycił wiarę owej niewiasty„. Mówiąc do niej: „Daj Mi pić!” (J 4,7) i mówiąc jej o wodzie żywej, Pan wzbudza w Samarytance prośbę, modlitwę niemal, której rzeczywisty cel wykracza daleko ponad to, co jest w stanie w tej chwili zrozumieć: „Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła” (J 4,15). Nawet „jeśli jeszcze nie rozumie”, Samarytanka w rzeczywistości prosi o tę wodę, o której mówi z nią jej Boski Rozmówca. Kiedy Jezus objawia jej swą mesjańskość (por. J 4,26), czuje się zobowiązana do ogłoszenia swego odkrycia Mesjasza mieszkańcom swego miasta (por. J 4,28-30). Podobnie w spotkaniu Jezusa z Zacheuszem (por. Łk 19,1-10) najcenniejszym owocem jest nawrócenie tego celnika, który uświadamia sobie wyrządzone krzywdy i postanawia hojnie – poczwórnie – wynagrodzić tych, których okradał. Nadto zajmuje odtąd postawę oderwania się od dóbr materialnych i miłości wobec tych, którzy znajdują się w potrzebie, gdyż zamierza rozdać ubogim połowę swej majętności.
Ecclesia in America, 7.

Dla was jestem biskupem…

Bł. Jan Paweł 

…z wami jestem kapłanem. Z Listu do kapłanów na Wielki Czwartek 1979 r.

U początku mego nowego posługiwania Kościołowi czuję głęboką potrzebę zwrócenia się do Was – do Wszystkich bez wyjątku, którzy jesteście moimi braćmi poprzez Sakrament Kapłaństwa, zarówno do kapłanów diecezjalnych, jak i zakonnych. Pragnę bowiem u samego początku dać wyraz mojej wiary w to powołanie, które łączy Was i zespala z Waszymi Biskupami w szczególnej jedności Sakramentu i Posługi. Poprzez nią buduje się Kościół – mistyczne Ciało Chrystusa. Do was Wszystkich przeto, którzy mocą szczególnej Łaski a zarazem w duchu wyjątkowego oddania się Zbawicielowi naszemu niesiecie „ciężar dnia i spiekoty” wśród wielorakiej posługi kapłańskiej i duszpasterskiej, zwraca się moja myśl i serce od chwili, kiedy Chrystus Pan wezwał mnie na tę stolicę, na której kiedyś św. Piotr swoim życiem i śmiercią miał odpowiedzieć do końca na Jego pytanie: czy Mnie miłujesz? Czy Mnie miłujesz więcej…? O was stale myślę, za Was się modlę, z Wami szukam dróg duchowego zjednoczenia i współpracy, gdyż poprzez Sakrament Kapłaństwa, jaki kiedyś otrzymałem z rąk mojego Biskupa (niezapomnianego Metropolity Krakowskiego Kardynała Adama Stefana Sapiehy), jesteście moimi braćmi. Nawiązując przeto do słów św. Augustyna, pragnę dzisiaj powiedzieć do Was: „Dla Was jestem Biskupem, z Wami jestem Kapłanem”. (…)

Kapłaństwo domaga się szczególnej niepodzielności życia i służby. Ta właśnie niepodzielność stanowi najgłębiej o naszej kapłańskiej tożsamości. W niej wyraża się równocześnie nasza wielka godność – i proporcjonalna do tej godności „dyspozycyjność”: pokorna gotowość odbierania darów Ducha Świętego i obdarowywania innych owocami miłości i pokoju – obdarowywania ich tą pewnością wiary, z której płynie głębokie poczucie sensu ludzkiego bytowania oraz umiejętność wprowadzania ładu moralnego w życie osób i ludzkich środowisk.

Ponieważ kapłaństwo jest nam dane, abyśmy nieustannie służyli innym, jak to czynił Chrystus, nie można z niego rezygnować dlatego, że spotykamy się z trudnościami i koniecznością ofiary. Podobnie jak Apostołowie zostawiliśmy wszystko, aby pójść za Chrystusem i wytrwać przy Nim, także poprzez krzyż. (…)

Życie kapłańskie jest zbudowane na fundamencie Sakramentu Kapłaństwa, który wyciska na naszej duszy niezatarte znamię charakteru. To znamię wyciśnięte w głębi naszej ludzkiej istoty ma swoją własną dynamikę „osobowościową”. Osobowość kapłańska musi być dla drugich wyraźnym i przejrzystym znakiem i drogowskazem. Toteż jest pierwszym warunkiem naszej pasterskiej posługi. Ludzie, spośród których jesteśmy wzięci i dla których jesteśmy ustanowieni chcą nade wszystko znajdować w nas taki znak i taki drogowskaz. I mają do tego prawo. Może nam się czasem wydawać, że tego nie chcą. Że chcą, abyśmy byli we wszystkim „tacy sami”. Czasem wręcz zdaje się, że tego od nas się domagają. Tutaj wszakże potrzebny jest głęboki „zmysł wiary” oraz „dar rozeznania”. Bardzo łatwo bowiem ulec pozorom i paść ofiarą zasadniczego złudzenia.

Ci, którzy domagają się zeświecczenia życia kapłańskiego, którzy dają poklask różnym jego przejawom, opuszczą nas z całą pewnością wówczas, gdy już ulegniemy pokusie. Wówczas przestaniemy być potrzebni i popularni. Epoka nasza cechuje się różnymi formami „manipulacji”, „instrumentalizowania” człowieka. Nie możemy ulec żadnej z nich. Ostatecznie zawsze potrzebny ludziom okaże się tylko kapłan świadomy pełnego sensu swego kapłaństwa: kapłan, który głęboko wierzy, który odważnie wyznaje, który żarliwie się modli, który z całym przekonaniem naucza, który służy, który wdraża w swe życie program ośmiu błogosławieństw, który umie bezinteresownie miłować, który jest bliski wszystkim – a w szczególności najbardziej potrzebującym.

ks. Włodzimierz Lewandowski:

ks. Włodzimierz Lewandowski: „Między tym, co napisał, a tym jak sprawował Eucharystię była jedność. Tej jedności mogliśmy doświadczyć w ostatnich latach i dniach odchodzenia do domu Ojca. Gdy na ołtarzu składał w ofierze Chrystusa, a z Nim siebie samego.

Z perspektywy zbliżającej się kanonizacji to ważna dla nas lekcja. Sprawowania Pamiątki Pana i w niej uczestniczenia. Pisał o tym w ostatnim Liście do kapłanów na Wielki Czwartek. „«Accipite et manducate… Accipite et bibite…». Całkowite darowanie się Chrystusa, które ma swoje źródło w trynitarnym życiu Boga-Miłości, osiąga swój najwyższy wyraz w ofierze na Krzyżu, której sakramentalną antycypacją jest Ostatnia Wieczerza. Nie można powtarzać słów konsekracji bez poczucia, że jesteśmy włączeni w ten duchowy nurt. W pewnym sensie kapłan powinien uczyć się wypowiadać je również w odniesieniu do siebie, w prawdzie i z wielkodusznością: «bierzcie i jedzcie». Jego życie bowiem ma sens, jeśli potrafi on uczynić z siebie dar, oddając się do dyspozycji wspólnoty służąc każdemu, kto jest w potrzebie.”

Kapłan powinien uczyć się wypowiadać je w odniesieniu do siebie. I powinien uczyć się tego każdy świadomie uczestniczący w Eucharystii. Jeżeli ta ma stawać się miejscem doświadczania tego, o czym przypominał święty Augustyn: „stajesz się Tym, którego przyjmujesz”.

Życie zawsze jest dobrem

Życie zawsze jest dobrem. Człowiek jest powołany, aby zrozumieć głęboką motywację tego intuicyjnego przeświadczenia, które jest też faktem poznawalnym doświadczalnie.
Dlaczego życie jest dobrem? To pytanie pojawia się w całej Biblii i już na jej pierwszych stronicach znajduje trafną i zdumiewającą odpowiedź. Życie, które Bóg daje człowiekowi, jest inne i odrębne od życia wszelkich innych stworzeń żyjących, jako że człowiek, choć jest spokrewniony z prochem ziemi (por. Rdz 2, 7; 3, 19; Hi 34, 15; Ps 103 [102], 14; 104 [103], 29), jest w świecie objawieniem Boga, znakiem jego obecności, śladem jego chwały (por. Rdz 1, 26-27; Ps 8, 6). Na to właśnie pragnął zwrócić uwagę św. Ireneusz z Lyonu w swoim znanym powiedzeniu: „Chwałą Bożą jest człowiek żyjący”. Człowiek zostaje obdarzony najwyższą godnością, która jest zakorzeniona w wewnętrznej więzi łączącej go ze Stwórcą: jaśnieje w nim odblask rzeczywistości samego Boga.
Evangelium vitae, 34