Dźwiganie krzyża

Za wszystkich czcicieli Matki Bożej

IV Tajemnica bolesna. Dźwiganie krzyża

Krzyż Jezusa to znak Jego miłości do nas. Ludzkie krzyże to skutek słabości naszej czy naszych bliskich. Chrystus przyjął na siebie to, czego Bóg nie stworzył: grzech, cierpienie i śmierć. To nie krzyż jest dramatem, lecz grzech, uzależnienie, dręczenie siebie i innych. Cierpienie jest ostatnią deską ratunku. To pod wpływem cierpienia uzależnieni uznają prawdę o sobie i przyjmują pomoc. Dziękuję Ci, Chryste, za to, że mnie o tym upewniasz!

Ojcze nasz, Zdrowaś Mario 10 x, Chwała Ojcu…

ks. Marek Dziewiecki

DROGA

Całkiem samotny, ale z Tobą, Boże,
przemierzam swoją drogę.
Czego się mam bać, Władco dnia i nocy,
kiedy Ty jesteś obok?
Bardziej bezpieczny jestem w Twojej dłoni,
niż gdyby zastęp żołnierski mnie chronił.

Św. Kolumban Starszy

Przyziemną modlitwę i modlitwę wzniosłą
Zwracam ku przestworzom.
Ty je uporządkuj,
Miłosierny Boże.

Z „The Poem-Book of the Gael”

Bądź moim Widzeniem,
Panie mego serca:
wszystko jest dla mnie niczym
poza tym, że Ty jesteś.
Tyś mą najlepszą myślą
i we dnie i w nocy.
Czy śpię, czy czuwam,
Twoja obecność jest światłem.
Bądź moją Mądrością,
mym prawdziwym Słowem,
obym był zawsze z Tobą,
a Ty ze mną, Boże.
Tyś mym wspaniałym Ojcem,
a ja Twym synem drogim,
Ty masz mieszkanie we mnie,
razem jedno tworzymy.

Osiemnastowieczny tekst irlandzki

Droga Syna Bożego

 Droga Syna Bożego, który stał się człowiekiem, wiedzie przez cierpienie i śmierć do chwały. I dla każdego z nas, dla całej ludzkości istnieje jedna droga: iść za Nim. (święta Teresa Benedykta od Krzyża)

Oddawanie własnego życia jest wymogiem miłości. Ono tymczasem wydaje się nam tak bardzo naszą własnością. Jezus przez cały czas pobytu na ziemi należał do Ojca, czynił Jego wolę, pozostawał z Nim w doskonałej jedności, a jednak wszystko to nie wystarczyło, nie było tak cenne jak słowa, które wypowiedział na krzyżu: ”Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mego” (Łk 23, 46). To najpiękniejsza postawa, jaką można zwieńczyć życie. Zgody na dokonującą się w śmierci destrukcję ciała i towarzyszący jej wysiłek zawierzenia siebie nie przewyższą żadne inne dokonania. Najpiękniejszą rzecz, jaką można uczynić, dane jest nam uczynić właśnie w momencie umierania. Tym jednym: ”zgadzam się na śmierć” można przeważyć góry grzechów, które wypiętrzyły się podczas życia. Tak ważne jest, byś mówił Jezusowi wśród codziennych zajęć: ”Niech się stanie, jak Ty chcesz!”, wtedy w godzinie śmierci będziesz mógł powtórzyć bez lęku: ”Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mego”.