Modlitwa wieczorna

Oto jestem, Panie. Mój dzień ma się ku końcowi. Jeżeli zrobiłem dziś coś dobrego, dziękuję Ci za to, Panie. Jeżeli zgrzeszyłem, Twoja miłość niech przebaczy mi moją ciągle powtarzającą się słabość.

W tej ciszy nocnej, w której wyczuwam Ciebie – myślę o innej nocy, która nadejdzie, gdy oczy moje po raz ostatni ujrzą światło ziemi. Śmierć nadejdzie tak samo, jak nadchodzi noc, równie nieunikniona i tak jak ona głęboka.

Spraw, by była najpiękniejszą z mych nocy.

Zasypiając dzisiejszego wieczora, ofiaruję Ci duszę moją tak, jakby to była godzina mej śmierci. Ojcze, przyjmij mnie. Spraw, bym zasypiając spokojnie, nauczył się umierać. Amen.

* Czytaj dalej Modlitwa wieczorna

1. Tajemnica bolesna

Po spożyciu ostatniej wieczerzy Jezus wraz z apostołami zgodnie ze swoim zwyczajem udał się do ogrodu oliwnego na Górze Oliwnej. Było to miejsce zaciszne, poza murami miasta, bardzo dobrze znane apostołom. Na stoku Góry Oliwnej, usytuowanej naprzeciw świętego miasta Jerozolimy, oprócz drzew oliwkowych znajdowały się tam także liczne skalne groty, w których w miarę potrzeby chroniono się przed chłodem. W dolinie, pomiędzy Górą Oliwną a Jerozolimą przepływał potok Cedron, wspomniany na kartach Pisma św. Po jego przekroczeniu, w odległości kilkaset metrów od miasta, na stoku Góry Oliwnej, Jezus wraz z apostołami zatrzymał się na noc. Wówczas rzekł do uczniów: „Módlcie się, abyście nie ulegli pokusie. A sam oddalił się jakby na odległość rzutu kamieniem, upadł na kolana i modlił się tymi słowami: „Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie Moja wola, lecz Twoja niech się stanie!”. Wtedy ukazał Mu się Anioł z nieba i umacniał Go. Pogrążony w udręce jeszcze usilniej się modlił, a Jego pot był jak gęste krople krwi, sączące się na ziemię. Gdy wstał od modlitwy i przyszedł do uczniów, zastał ich śpiących ze smutku. Rzekł do nich: „Czemu śpicie? Wstańcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie”.

Swoją modlitwą Jezus przygotowywał się do wielkiego dzieła odkupienia, za które miał zapłacić najwyższą cenę, utratę życia przez ukrzyżowanie. Nikt Go do tego nie przymuszał. Był to Jego dobrowolny wybór z miłości do człowieka. W swej modlitwie potwierdził kolejny raz swoje całkowite poddanie się woli Swojego Niebieskiego Ojca. Swym zawierzeniem Bogu i pełną gotowością podejmowania Jego nawet najtrudniejszych wyzwań, dał nam przykład do naśladowania. Życie bardzo często nas przeraża i w sposób bolesny doświadcza, ale nie jest to powód, aby powątpiewać w dobroć Boga.

Maryjo dobra i potężna

Pamiętaj o nas, dobra i słodka Dziewico.
Ty jesteś moją Matką, a ja Twoim synem,
Ty jesteś potężna, a jam jest biedny człowiek.
Błagam Cię więc, słodka Panno Maryjo,
żebyś mną kierowała na wszystkich moich drogach
i we wszystkich moich czynach.
Nie mów, pełna łaski Dziewico, że Ty tego nie możesz.
Wszak Twój Syn umiłowany dał Ci wielką władzę
jak w niebie tak i na ziemi.
Nie mów, żeś tego nie powinna robić,
bo jesteś wspólną Matką nas tu wszystkich ludzi.
Jeśli nie możesz, to Ci to wybaczę…
Jeślibyś nie była moją Matką,
zniósłbym to cierpliwie, ale ponieważ Ty,
słodka Dziewico jesteś moją Matką
i jesteś potężna, jakże Ci to wybaczę,
jeśli mi nie pomożesz?
Jeśli mi nie udzielisz Twojej pomocy i opieki?
Widzisz, moja Matko, że jesteś zmuszona
przyjąć wszystkie moje prośby.
Dla czci i chwały Twojego Syna
przyjmij mnie więc jak swoje dziecko,
nie patrząc na moją nędzę.
Wyzwól moje ciało i moją duszę
od wszelkiego zła i daj mi
wszystkie Twoje cnoty,
a przede wszystkim pokorę.
Uczyń mi także podarek z wszystkich darów i łask,
które się podobają Trójcy Przenajświętszej –
Ojcu, Synowi i Duchowi Świętemu. Amen.

Czytaj dalej Maryjo dobra i potężna

Modlitwa do św. Józefa Po różańcu świętym

Do Ciebie, święty Józefie, uciekamy się w naszej niedoli. Wezwawszy pomocy Twojej Najświętszej Oblubienicy, z ufnością również błagamy o Twoją opiekę.

Przez miłość, która Cię łączyła z Niepokalaną Dziewicą Bogarodzicą i przez ojcowską Twą troskliwość, którą otaczałeś Dziecię Jezus, pokornie błagamy: wejrzyj łaskawie na dziedzictwo, które Jezus Chrystus nabył Krwią swoją. Swoim potężnym wstawiennictwem dopomóż nam w potrzebach naszych.

Opatrznościowy Stróżu Bożej Rodziny, czuwaj nad wybranym potomstwem Jezusa Chrystusa. Oddal od nas, ukochany Ojcze, wszelką zarazę błędów i zepsucia.

Potężny nasz Wybawco, przybądź nam łaskawie z niebiańską pomocą w tej walce z mocami ciemności, a jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus z niebezpieczeństwa, które groziło Jego życiu, tak teraz broń świętego Kościoła Bożego od wrogich zasadzek i od wszelkiej przeciwności.

Otaczaj każdego z nas nieustanną opieką, abyśmy za Twoim przykładem i Twoją pomocą wsparci mogli żyć świątobliwie, umrzeć pobożnie i osiągnąć wieczną szczęśliwość w niebie. Amen.

Duchu Święty

Duchu Święty, który zstąpiłeś w zaraniu Kościoła na Apostołów i wiernych, aby ich rozum oświecić, serca zapalić i w wierze utwierdzić, a życie ich uświęcić, błagamy Cię, bądź też z nami.

Napełnij nas darami Twoimi, oświecaj w wątpliwościach, pocieszaj w smutku, ratuj w niebezpieczeństwach, wyprowadzaj z błędów, dźwigaj w upadku, rządź nami według Twej mądrości, jednocz nas wzajemną miłością chrześcijańską, abyśmy wszyscy żyli w zgodzie i jedności świętej jako jedna rodzina Boża, a w końcu doprowadź nas wszystkich do szczęśliwej wieczności, abyśmy Ci tam z całą rzeszą Aniołów i Świętych składali dziękczynienie i chwałę na wieki wieków. Amen.