O Eucharystii

Drodzy Bracia i Siostry!

W przeddzień swojej męki, podczas wieczerzy paschalnej Pan wziął w swoje ręce chleb i po odmówieniu błogosławieństwa połamał go i podał uczniom, mówiąc: «Bierzcie, to jest Ciało moje». Następnie wziął kielich, odmówił dziękczynienie, podał im, i pili z niego wszyscy. I rzekł: «To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana» (Mk 14, 22-24).

W tych słowach zawiera się cała historia Boga z ludźmi. Nie tylko streszczają one i interpretują przeszłość, ale antycypują przyszłość — przyjście Królestwa Bożego na świat. To, co Jezus mówi, to nie są po prostu słowa. To, co mówi, jest wydarzeniem — głównym wydarzeniem historii świata i osobistego życia każdego z nas.

Znak chleba

Słowa te są niewyczerpane. Chciałbym teraz rozważyć z wami tylko jeden aspekt. Jako znak swojej obecności Jezus wybrał chleb i wino. W każdym z tych znaków daje całego siebie, a nie tylko część. On — Osoba — za pośrednictwem znaków zbliża się do nas i jednoczy się z nami. Jednakże znaki, każdy na swój sposób, przedstawiają szczególny aspekt Jego misterium, a swoim typowym językiem przemawiają do nas, abyśmy się nauczyli trochę lepiej pojmować misterium Jezusa Chrystusa.

Czytaj dalej O Eucharystii

Modlitwa do Trójcy Przenajświętszej

Panie wszechmogący, troisty w Osobach,
Jedyny Boże, któryś był,
któryś jest i będziesz na wieki.
Tobie polecam dziś i po wszystkie czasy
duszę, ciało i zmysły,
wszelkie myśli, słowa i czyny moje,
wiarę i wytrwałość w dobrem,
abyś je strzegł w każdej godzinie
i w każdym momencie mojego życia.
Wysłuchaj mnie, o Trójco Przenajświętsza,
i chroń mnie od zła wszelkiego,
a szczególnie od każdej niewierności wobec Ciebie,
od wszelkich widzialnych
i niewidzialnych nieprzyjaciół.
Błagam o to przez przyczynę Najświętszej Dziewicy Maryi,
przez modlitwy świętych Patronów,
przez wstawiennictwo świętych Apostołów,
stałość Męczenników,
czystość Dziewicy i zasługi wybranych Twoich.
Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Św. Augustyn

Tajemnice radosne

Zwiastowanie NMP, że pocznie i porodzi Syna jest pierwszym aktem urzeczywistniającej się w historii ekonomii zbawienia. Św. Łukasz Ewangelista ujął to wydarzenie w formę dialogu między Aniołem i Maryją (Łk 1, 26-38). odmawiając tak bardzo często „Zdrowaś Maryjo”, niezliczoną ilość razy powtarzamy słowa Anioła z tego dialogu: „Bądź pozdrowiona , pełna łaski, Pan z Tobą” i w ten sposób wyznajemy swoją wiarę w zawartą w nich prawdę o Tajemnicy Wcielenia Syna Bożego. Słowa „łaski pełna” oznaczają bowiem tyle, że Bóg bez reszty napełnił Maryję Sobą, i że wszystko w życiu Maryi dokonane zostało za sprawą Boga. Słowa zaś „Pan z Tobą” można rozumieć jako stwierdzenie faktu, że Pan jest już w łonie Maryi, wskazując przy tym na swe Ojcostwo Boże.

Mając na uwadze te wszystkie niepojęte dla nas Tajemnice Boże, chcemy w tym dziesiątku Różańca uczcić zarówno macierzyństwo Boże Maryi, jak i Boże Ojcostwo, ponieważ Zwiastowanie Pańskie zawiera w sobie obie te prawdy i wskazuje na objawienie i początek realizacji zbawczego planu Boga Ojca wobec całej ludzkości. Właściwej postawy i najlepszego sposobu uczczenia prawdy o Ojcostwie Bożym uczy nas dzisiaj właśnie Maryja ze swoją pokorną odpowiedzią: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego”. Jej odpowiedź powinna stać się naszą odpowiedzią na niezrozumiale nieraz dla nas plany Boże względem nas, naszego życia i naszej skromnej osoby. Być może w ustawicznym formowaniu takiej „maryjnej” odpowiedzi dopomoże nam przypatrzenie się bliżej sytuacjom, w których żyła Maryja, a które stanowiły dla niej oparcie w osobistym podjęciu całej złożoności Bożego zwiastowania.

Czytaj dalej Tajemnice radosne

Wynagradzamy Twemu Sercu, Maryjo

Wynagradzamy Twemu Sercu, Maryjo! Nabożeństwo pięciu pierwszych sobót miesiąca.

W XVII wieku Jezus objawił św. Małgorzacie Marii Alacoque swoje Najświętsze Serce i zażądał wynagrodzenia w pierwsze piątki miesiąca. Obiecał też, że ci, którzy odprawią nabożeństwo 9 pierwszych piątków, nie umrą bez sakramentów świętych. Podobnie Matka Boża, objawiając się w Fatimie, przyrzekła, że przybędzie w godzinie śmierci “wraz ze wszystkimi łaskami potrzebnymi do zbawienia” do tych, którzy podejmą zadośćuczynienie wobec Jej Niepokalanego Serca przez praktykę nabożeństwa 5 pierwszych sobót miesiąca.

Głos z Fatimy

Nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca ma swą genezę w objawieniach fatimskich, kiedy to w 1917 roku Matka Najświętsza objawiła się trójce dzieci: Franciszkowi, Hiacyncie i Łucji. Ukazując się po raz drugi, 13 czerwca, Matka Boża zapowiedziała, że niedługo zabierze Franciszka i Hiacyntę do nieba, a Łucję pozostawi, gdyż Jezus pragnie posłużyć się nią, aby ustanowić na świecie nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca. Powiedziała wtedy: “Jezus chce posłużyć się tobą, abym była bardziej znana i miłowana. Chce zaprowadzić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Tym, którzy przyjmą to nabożeństwo, obiecuję zbawienie. Dusze te będą przez Boga kochane, jak kwiaty postawione przeze mnie dla ozdoby Jego tronu”.

Zgodnie z zapowiedzią Matka Boża ukazała się siostrze Łucji ponownie, po śmierci Franciszka i Hiacynty, w Pontevedra w Hiszpanii 10 grudnia 1925 roku, tym razem z Dzieciątkiem Jezus. W czasie tego objawienia Maryja zwróciła uwagę na swoje Niepokalane Serce otoczone cierniami, a następnie po słowach Jezusa powiedziała: “Córko moja, spójrz, Serce moje otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewdzięczność stale ranią. Przynajmniej ty staraj się nieść mi radość i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinie śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia do tych wszystkich, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię św., odmówią jeden różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami różańcowymi towarzyszyć mi będą w intencji zadośćuczynienia”.

Dlaczego pięć sobót wynagradzających?

Czytaj dalej Wynagradzamy Twemu Sercu, Maryjo

Maria

Maria jest naszą matką, przyczyną naszej radości.
Będąc matką, nigdy nie miałam trudności w rozmawianiu
z Marią i odczuwaniu bliskości z Nią.

Polecam modlitwę do Marii tymi słowami:

Mario, Matko Jezusa i tych, którzy uczestniczą w Jego kapłaństwie,
przychodzimy do Ciebie z takim samym nastawieniem jak dzieci,
które przychodzą do swojej matki.
Nie jesteśmy już dziećmi, lecz dorosłymi, którzy z całego serca pragną
być dziećmi Bożymi.
Nasza ludzka natura jest słaba, dlatego przychodzimy prosić o Twoją
matczyną pomoc, byśmy byli w stanie przezwyciężyć naszą słabość.
Módl się za nami, abyśmy – następnie – mogli stać się ludźmi modlitwy.
Wzywamy Twojej opieki, abyśmy mogli pozostać wolni od grzechu.
Wzywamy Twojej miłości, aby mogła królować i abyśmy mogli być
współczującymi oraz wybaczającymi.
Prosimy o Twoje błogosławieństwo, abyśmy byli odbiciem Twego
umiłowanego Syna, naszego Pana i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa.
Amen.

Św. Matka Teresa z Kalkuty

Jesteś słońcem miłości Ojca

Panie ukrzyżowany i zmartwychwstały,
naucz nas, jak stawić czoło walkom życia codziennego,
abyśmy żyli w coraz większej pełni Twojej miłości.
Ty tak pokornie i cierpliwie
przyjmowałeś porażki życia ludzkiego,
cierpienia i męki ukrzyżowania.
Pomóż nam tak przeżywać trudy i walki,
które przynosi nam dzień każdy,
jako okazje do wzrastania w Tobie
i do upodobniania się do Ciebie.
Uczyń nas zdolnymi do podejmowania tego, co trudne,
z ufnością w Twoją pomoc.
Daj nam zrozumieć, że tylko wtedy
dochodzimy do pełni życia,
kiedy umieramy sobie
i naszym samolubnym pragnieniom.
Bo tylko wtedy, kiedy umieramy z Tobą,
możemy zmartwychwstać z Tobą.
Oby nic odtąd nie skłaniało nas
do cierpienia i płaczu tak,
żebyśmy mieli zapominać o Twoim zmartwychwstaniu.
Ty jesteś promiennym słońcem miłości Ojca.
Ty jesteś nadzieją życia wiecznego.
Ty jesteś płonącym ogniskiem miłości.
Niech radość Twoja, Jezu, będzie naszą siłą
i niech będzie między nami więzią pokoju,
jedności i ufności. Amen.

Św. Matka Teresa z Kalkuty

Dozwól mi chwalić Cię, o Panno Przenajświętsza

Kim jesteś, o Pani? Kim jesteś, o Niepokalana? Nie mogę zgłębić, co to jest być stworzeniem Bożym. Już przechodzi me siły zrozumieć, co znaczy być przybranym dzieckiem Bożym.

A Ty, o Niepokalana, kim jesteś? Nie tylko stworzeniem, nie tylko dzieckiem przybranym, ale Matką Bożą i to nie przybraną tylko Matką, ale rzeczywistą Bożą Matką.

I to jest nie tylko przypuszczenie, prawdopodobieństwo, ale pewność zupełna, dogmat wiary.

A czy jeszcze jesteś Bożą Matką? Tytuł matki się nie zmienia. Na wieki Bóg będzie Ci mówił: “Matko moja”. Dawca czwartego przykazania czcił Cię będzie na wieki, zawsze. Kim jesteś, o Boża?

I lubował się On, Bóg wcielony, w nazywaniu siebie Synem Człowieczym. Lecz ludzie tego nie zrozumieli. I dziś jakże mało dusz i jak niedoskonale jeszcze pojmuje.

Dozwól mi chwalić Cię, o Panno Przenajświętsza.

Uwielbiam Cię, o Ojcze nasz w niebie, za to, żeś w Jej przeczystym łonie Syna swego Jednorodzonego złożył. Uwielbiam Cię, o Synu Boży, żeś do Jej przeczystego łona wstąpić raczył i prawdziwym, rzeczywistym Jej Synem się stał. Uwielbiam Cię, o Duchu Przenajświętszy, żeś w Jej nieskalanym łonie Ciało Syna Bożego uformować raczył. Uwielbiam Cię, o Trójco Przenajświętsza, o Boże w Trójcy Świętej jedyny, za tak Boskie wyniesienie Niepokalanej.

I nie będę ustawał, codziennie po przebudzeniu się ze snu, najpokorniej z czołem o ziemię uwielbiać Cię, Boże Trójco, mówiąc trzykrotnie: “Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu. Jak była na początku i teraz, i zawsze, i na wieki wieków. Amen”.

Dozwól mi chwalić Cię, Panno Przenajświętsza. Dozwól, bym własnym kosztem Cię chwalił. Dozwól, bym dla Ciebie i tylko dla Ciebie żył, pracował, cierpiał, wyniszczył się i umarł. Dozwól, bym do Ciebie cały świat przywiódł. Dozwól, bym się przyczynił do jeszcze większego, do jak największego wyniesienia Ciebie. Dozwól, bym Ci przyniósł taką chwałę, jakiej jeszcze nikt Ci nie przyniósł. Dozwól, by inni mnie w gorliwości o wywyższenie Ciebie prześcigali, a ja ich, tak by w szlachetnym współzawodnictwie chwała Twoja wzrastała coraz głębiej, coraz szybciej, coraz potężniej, tak jak tego pragnie Ten, który Cię tak niewysłowienie ponad wszystkie istoty wyniósł.

W Tobie jednej bez porównania bardziej uwielbiony stał się Bóg niż we wszystkich Świętych swoich.

Dla Ciebie stworzył Bóg świat. Dla Ciebie i mnie też Bóg do bytu powołał. Skądże mi to szczęście?

O dozwól mi chwalić Cię, o Panno Przenajświętsza.

Z pism św. Maksymiliana Marii Kolbego

(Św. M. M. Kolbe, Wybór pism, Warszawa 1973, nr 362)