Kyrie, elejson

Wdzięcznym Cię tedy sercem, Panie, wyznawamy,
Bo nad nie przystojniejszej ofiary nie mamy

Jan Kochanowski

Klękając przed Maryją, aby za Jej pośrednictwem skierować do Boga Wszechmogącego słowa modlitwy, wchodzimy w bogatą tradycję Kościoła. Nie od nas rozpoczęła się epoka ludzkości. Nie my rozpoczynamy historię świata. Jesteśmy kolejnym pokoleniem dążącym do zbawienia, podejmującym zmagania ze złem. Będziemy kształtować część historii zbawienia świata, ale nie my ją rozpoczynamy ani nie my ją kończymy. Dzieje należą do Pana czasu – do Tego, który stworzył świat i który obwieścił jego koniec. Jesteśmy jednym z ogniw łączących się w długi łańcuch dziejów świata.

Greckie słowa „Kyrie elejson”, otwierające modlitewny śpiew litanijny, są dalekim, z samych głębin dziejów, echem przeszłości, przypominającym Kościół Wschodni, który tak bardzo ukochał Maryję. Wszystkie pokolenia wierzących wołały tymi słowami do Boga. Były to słowa pokornej prośby o zmiłowanie. „Kyrie elejson”, „Panie, zmiłuj się nad nami” – rozbrzmiewało w greckich bazylikach, w mrocznych romańskich kaplicach, jak i we wspaniałych, strzelistych gotyckich świątyniach czy też w zachwycających przepychem kościołach barokowych. Nasze pokolenie powtarza to samo zawołanie za całymi wiekami. W poczuciu swej grzeszności, swej współwiny za zło na świecie, w poczuciu swej małości i bezradności.

Człowiek bowiem, obojętnie na jakie szczyty rozwoju swych zdolności się wzniesie, zawsze pozostanie bezradny wobec zła, wobec cierpienia i śmierci. Choć jest ozdobą ziemi i ma nad nią panować, powinien zawsze trwać wobec Boga w błagalnej postawie. „Człowiek zrodzony z niewiasty – mówi Pismo Święte – ma krótkie i bolesne życie, wyrasta i więdnie jak kwiat, przemija jak cień chwilowy” (Hi 14, 1-2),

Siewca, siejąc na polu, rozpoczyna swą pracę od uczynienia znaku krzyża. Ma świadomość, że tylko praca z Bożym błogosławieństwem może przynieść prawdziwe owoce. „Jeżeli Pan domu nie zbuduje, na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą. Jeżeli Pan miasta nie ustrzeże, strażnik czuwa daremnie” (Ps 27, 1).

Rozpoczynając modlitwę , prosimy pokornie za wszystkimi pokoleniami wiernych: Kyrie elejson.

Panie, zmiłuj się nad nami.

Z LITANII LORETAŃSKIEJ DO NAJŚWIĘTSZEJ MARII PANNY

Dywizji Karpackiej

(fragment)

Kyrie elejson! – taki jest początek,
Który się w każdej powtarza litanii,
Dla nas – ten pacierz to jedna z pamiątek,
Jaką ze sobą zabrali wygnani,
Składając w sercu poufny zakątek
Gdzie jej rewizją nie sięgną profani
I gdzie trwać będzie, cokolwiek się stanie,
Wiara, nadzieja i święte wezwanie
– Zmiłuj się, Panie!
Na dróg rozstajach – o Chryste elejson! –
Drogi powrotnej prosimy u Ciebie,
Który się naszym przypatrujesz rejsom
Po wszystkich morzach i po wszystkiej glebie,
Po wszystkich lądach, jakie w ziemi tej są,
Wśród wszystkich ludów, co w powszednim chlebie
Znalazły wojnę. Przez znaki ogniste
Nad idącymi ku swej ziemi czystej
– Zmiłuj się, Chryste!

………………………………………………………………………..

Zdzisław Broncel (1910-1998)

Zob. Ks. Andrzej Zwoliński, W litanijnym śpiewie