Panie, bądź tutaj i podtrzymuj mnie.
Oderwij moje serce od wszystkiego,
niech będzie wolne – ku Tobie,
niech nic nie przeszkadza mu widzieć Ciebie.
Złam moją wolę, uniż moją pychę,
Ty tak pokorny sercem.

Tak ukształtuj moje serce,
żeby mogło być Twoim mieszkaniem kochanym,
do którego byś przychodził odpoczywać,
rozmawiać tam ze mną w pełnej jedności.
Niech to biedne moje serce stanowi jedność
z Twoim Sercem, Panie.

Tylko Ty sam możesz napełnić sobą
jego samotność.
Niech nie szukam niczego poza Tobą.
Tylko Ty mi wystarczasz.
Tylko Ty sam jesteś moim pokojem.

Św. Elżbieta od Trójcy Przenajświętszej
(zm. 1906)