modlitwa3

72 uczniów powróciło ze swojej misji

72 uczniów powróciło ze swojej misji. Rozradowani swoimi apostolskimi sukcesami. Jezus przekierowuje tę radość na dużo ważniejszy fakt, który często nam umyka. Czy cieszę się, że moje imię zapisane jest w niebie?

Czy raduję się, że Ojciec je zna i z miłością wymawia? Czy pamiętam, że życie w Bogu i Bogiem, jest niezależne od „moich sukcesów”, które dziś są, ale jutro może przynieść porażkę i odrzucenie?

Czy wtedy też będę pamiętać, że moje imię zapisane jest w niebie… i że to jest ważniejsze niż dzisiejszy sukces?

Radość. Wewnętrzna, głęboka. To ona rozświetla i nadaje swoiste znamię uczniom Chrystusa. Nie chodzi tu o pustą wesołkowatość, ale o głębokie mocne uczucie, które nawet w chwilach smutku i cierpienia, choć się nie ujawnia na zewnątrz, to jest głęboko obecne w sercach ufających Panu.

O takiej wewnętrznej radości o radości chrześcijańskiej mówił święty Franciszek: Bóg jest radością. Dlatego przed swój dom wystawił słońce. Niech ci, co należeć będą do szatana chodzą z głową opuszczoną, my powinniśmy radować się w Panu. Radość jest potrzebna duszy jak ciału krew.

Żyjcie zawsze radością. Ta radość tryska z czystości serca i wytrwałości w modlitwie. Święty Augustyn powiedział: Dla chrześcijanina radość jest obowiązkiem. W Bogu ma radość sprawiedliwy. Nim się radują ludzie serca prawego. A święty Benedykt napominał: W domu Bożym nikt nie powinien być smutny.

Święty Filip Nereusz mówił: Smutek jest największym sprzymierzeńcem szatana, bo tą drogą, która wiedzie naprawdę do nieba jest radość. Święty Franciszek Salezy pouczał : Radość otwiera serce, smutek je zamyka. Smutny święty to nieszczęsny święty. Święty Grzegorz Wielki pisał: Radość serca stanowi niezawodny znak, że żyje się w stanie łaski Bożej.

Radość ma swoją siedzibę w głębi duszy, można ją mieć nawet w ciemnym więzieniu jak i we wspaniałym pałacu – święta Teresa z Lisieux.

Pierwsze moje apostolstwo to apostolstwo pogody ducha, świętej radości – święta Urszula Ledóchowska. Pierwszym krokiem do przybliżenia innym drogi Chrystusowej jest to by widzieli, że jesteś radosny, szczęśliwy i w sposób pewny podążasz ku Bogu – święty Josemaria Escriva.

Jesteśmy prawdziwymi szczęściarzami. Oczyma wiary możemy widzieć codziennie Boga w sakramentach, słyszeć Go w Słowie, widzieć Jego działanie w wydarzeniach. Czy potrafimy się tym cieszyć i radować?

Czy w swoim codziennym życiu podążamy bardziej za Bożą radością czy pozwalamy się ogarniać i kierować smutkom?Czy potrafimy wewnętrznie radować się z naszych krzyży, będących znakiem dopuszczenia nas do słodkiego Krzyża Zbawiciela? Jezus w swoim Kościele poprzez sakramenty, modlitwę, Słowo Boże wprowadza mnie w zażyłość z Ojcem, w Duchu Świętym. Jak wygląda moja relacja z Ojcem? Na ile ufam Jezusowi, że prowadzi mnie do Ojca, czy za to Mu dziękuję?

Zachęcam wszystkich do włączenia się do codziennego apostolstwa uśmiechu i radości. Źródło tej radości nie wyschnie i nie przeminie jak tymczasowe sukcesy czy dobra materialne. Będąc w łączności z Bogiem, tak jak patronka dzisiejszego dnia, św. Faustyna możesz nieść radość i jasność i pociechę tam gdzie jej brakuje, możesz dzielić się Bożą radością z każdym.

Barbara Karpińska

http://bog-w-moim-balaganie.blog.onet.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *