W sierpniu

Spojrzysz na lewo, spojrzysz na prawo,
To kłosy aż się garną,
Jakby kto złotą nakrył kurzawą
Całą tę ziemię czarną.

Maria Konopnicka

**

Bławatki, kąkole zbielały od słońca,
Gdzieniegdzie się się tylko niebieszczą;
A polne koniki we zbożu bez końca
Zwyczajną piosenkę szeleszczą.

Teofil Lenartowicz