Obrazki

Zaproszenie na koncert – “Muzyka Sefardyjczyków zagrana od nowa i zaśpiewana po grecku”

plakat majówka
Wraz z exodusem sefardyjskich Żydów, wygnanych z XV-wiecznej Hiszpanii, a zaraz potem Portugalii, ich muzyka rozpierzchła się po całej Europie, dotarła do Afryki Północnej i współczesnej Turcji, odmieniając kulturowo i muzycznie wszystkie te miejsca, ale i odmieniając samą siebie. Z czasem stała się żywotną częścią muzycznego pejzażu Europy, a jej wpływy przekroczyły ocean. Skąd pomysł, aby muzykę Sefardyjczyków zagrać od nowa i zaśpiewać wszystko po grecku? Czy to chęć nieustannego redefiniowania tej muzyki, czy nieco postmodernistyczne dążenie do przełamania kolejnego kanonu? Pomysł narodził się w głowie Mirona Zajferta, szefa warszawskiego festiwalu Nowa Muzyka Żydowska, i to on – w ramach tegoż festiwalu – zamówił projekt SEFARDIX na jego edycję w 2011 roku. Założeniem i jednym z głównych celów, zarówno zamawiającego, jak i artystów, było zagranie muzyki, która będzie raczej opowieścią o niej niż wyłącznie jej reinterpretacją. Na płycie nie mogło zabraknąć improwizacji, która w muzyce sefardyjskiej była spuścizną po 800-letniej obecności Arabów w Hiszpanii, oraz utworów solowych, które w postaci pieśni a capella stanowiły istotną część tej muzyki. Instrumentarium, choć tu zdecydowanie nietypowe, mieści się w sefardyjskich normach, zawiera bowiem głos, instrumenty strunowe szarpane i smyczkowe (w tej podwójnej roli kontrabas), oraz instrumenty perkusyjne (tu rozbudowany zestaw perkusyjny).
Marcin Oleś

Podziemia wągrowieckiego klasztoru odkrywają swe tajemnice

Rozpoczęte w III.kwartale br. prace archeologiczne na terenie wągrowieckiego klasztoru przynoszą pierwsze rezultaty. Przypomnijmy, że prace te zostały wznowione po tym, jak w wyniku podjętych w ubiegłym roku robót odwodnieniowych, natrafiono na fundamenty nieistniejącej już bryły pierwotnego kościoła i miejsc pochówku zakonników cysterskich. Wielkopolski Wojewódzki Konserwator Zabytków w Poznaniu postanowił sfinansować kontynuowanie badań archeologicznych na terenie klasztoru i jego otoczenia. Zgodnie z udzielonym pozwoleniem na prowadzenie badań archeologicznych, planowane prace mają na celu uzupełnienie wyników badań archeologiczno – architektonicznych przeprowadzonych w 2014 r. Ich głównym zadaniem będzie rozpoznanie zasięgu wschodniej i zachodniej partii świątyni gotyckiej oraz pierwotnego przebiegu murów. Podjęte prace szybko potwierdziły słuszność tej decyzji. O pierwszych rezultatach prowadzonych prac rozmawiam z archeologiem p. mgr Marcinem Krzepkowskim. O to jego relacja :
W wykopie zlokalizowanym w jednym z pomieszczeń klasztornych odsłonięto narożnik południowo-wschodni wcześniejszego założenia. Potężny fundament, zbudowany z głazów nie spojonych zaprawą, powstał zapewne w początkach XVI wieku, za czasów opata Mikołaja II zwanego Bimontanusem. W sąsiedztwie tego fundamentu natrafiono na pozostałości zabudowy sięgającej czasów jeszcze wcześniejszych – przełomu XIV i XV wieku, bądź XV stulecia. Odsłonięto też pozostałości XV-wiecznego bruku kamiennego ułożonego niegdyś w pomieszczeniu klasztornym służącym mnichom do pracy (tzw. fraterni).
Interesujących odkryć dokonano w pomieszczeniu wykorzystywanym nie tak dawno jako sala katechetyczna. Warto odnotować, że w tym właśnie miejscu, aż do pożaru w 1747 roku, znajdowała się nawa boczna (północna) kościoła cysterskiego. Tuż pod cienką warstwą gruzu, na całej niemal powierzchni odsłonięto tu dość dobrze zachowaną posadzkę kościoła z płytek ceramicznych. Pod miejscami zapadniętą posadzką (pochodzącą z 1. połowy XVIII a być może nawet XVII wieku) odsłonięto 16 pochówków z pozostałościami drewnianych trumien i gwoździami żelaznymi. Prócz szkieletów osób dorosłych natrafiono też na grób dziecka i dwa groby osobników młodocianych. Na tej podstawie można przypuszczać, że boczna nawa dawnego kościoła była miejscem spoczynku osób świeckich – zapewne dobroczyńców wągrowieckiego klasztoru i ich rodzin. Oprócz grobów udało się odsłonić średniowieczny fundament nawy głównej gotyckiego kościoła oraz fragment ściany transeptu (nawy poprzecznej) z świetnie zachowanymi średniowiecznymi spoinami.
Podczas tegorocznych badań pozyskano duże ilości zabytków – głównie ceramiki średniowiecznej i nowożytnej oraz kafli piecowych z okresu od XVI do XVIII wieku. Prócz tego natrafiono na kilkanaście monet, wśród których najstarsze wybito za panowania Władysława Warneńczyka (l. 1434-1444). Cennych informacji o kulturze materialnej wągrowieckich cystersów dostarczają też inne zabytki: okucia ksiąg liturgicznych, fragmenty szklanych naczyń (szklanic, pucharków, buteleczek), niewielki dzwoneczek, czy też kamienna forma do odlewu rozetek. Równolegle z badaniami wykopaliskowymi, wokół zabudować klasztornych i wewnątrz obecnego kościoła wykonano badania za pomocą georadaru oraz badania oporności gruntu. Być może pozwolą one zlokalizować zachowane pod ziemią relikty dawnego kościoła. Początki klasztoru cysterskiego w Wągrowcu sięgają końca XIV wieku, kiedy rozpoczęto proces translokacji z Łekna. Obiekt ten nigdy nie był przedmiotem badań archeologicznych, a wyniki drugiego sezonu badań potwierdzają, że kryje on jeszcze nie jedną tajemnicę.
Janusz Marczewski

Wpis definitora generalnego o. M. Tabulskiego OSPPE do kroniki kościoła Św. Ap Piotrai Pawła

„Królowo Polski ! Ponawiamy Śluby Ojców naszych i przyrzekamy, że z wielką ufnością umacniać i szerzyć będziemy w sercach naszych…cześć Twoją i nabożeństwo do Ciebie Bogarodzico – Dziewico…” (ze „Ślubów Narodów”)
Z radością poświęcamy wraz z o. Dariuszem Nowickim Witraż i ołtarz Naj. Sakramentu, by dobre oczy i wstawiennictwo Pani Jasnogórskiej prowadziły tu modlących się do Jezusa Chrystusa Jedynego Zbawiciela.
26.08.2015 o. Mariusz Tabulski definitor generalny