{"id":13871,"date":"2021-09-27T16:01:06","date_gmt":"2021-09-27T14:01:06","guid":{"rendered":"http:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/?p=13871"},"modified":"2021-09-27T16:01:06","modified_gmt":"2021-09-27T14:01:06","slug":"sw-wincenty-a-paulo-cm","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/?p=13871","title":{"rendered":"\u015aw. Wincenty a Paulo CM"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: justify;\"><span style=\"color: #666666;\"><span style=\"font-family: Open Sans, sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Urodzi\u0142 si\u0119 24 kwietnia 1581 r. w Pouy ko\u0142o Dax w po\u0142udniowej Francji, w rodzinie Jana Depaul i Bertrandy z domu Moras. \u015awi\u0119cenia kap\u0142a\u0144skie przyj\u0105\u0142 23 wrze\u015bnia 1600 r. w Ch\u00e2teaux l\u2019\u00c9v\u00eaque (diec. P\u00e9rigueux).<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><span style=\"color: #666666;\"><span style=\"font-family: Open Sans, sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">O pierwszych latach jego pos\u0142ugi kap\u0142a\u0144skiej papie\u017c Jan Pawe\u0142 II m\u00f3wi\u0142: W pierwszych latach po \u015bwi\u0119ceniach Wincenty wprawdzie nie odmawia\u0142 wsp\u00f3\u0142dzia\u0142ania z \u0142ask\u0105, ale nie traktowa\u0142 kap\u0142a\u0144stwa jako powo\u0142ania do pracy w winnicy Pa\u0144skiej, lecz jako sposobno\u015b\u0107 do osi\u0105gni\u0119cia presti\u017cu spo\u0142ecznego i zapewnienia sobie godziwych warunk\u00f3w \u017cycia. \u015awiadczy o tym jego list pisany do matki w 1610 r. W tym okresie Wincenty mia\u0142 nadziej\u0119 na zrobienie \u201ekariery\u201d; zabiega\u0142 o dobra materialne, kt\u00f3re umo\u017cliwi\u0142yby mu r\u00f3wnie\u017c wspomaganie rodziny. Mia\u0142 bowiem \u015bwiadomo\u015b\u0107 zaci\u0105gni\u0119tego d\u0142ugu wobec rodzic\u00f3w, kt\u00f3rzy sprzedali nawet par\u0119 wo\u0142\u00f3w, by zapewni\u0107 mu zdobywanie wiedzy dla przygotowania si\u0119 do kap\u0142a\u0144stwa. Zapewne spodziewali si\u0119, \u017ce w przysz\u0142o\u015bci syn b\u0119dzie udziela\u0142 pomocy ubogiej rodzinie wie\u015bniaczej z Land\u00f3w.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><span style=\"color: #666666;\"><span style=\"font-family: Open Sans, sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Lata niepewno\u015bci i poszukiwa\u0144. Kiedy w 1610 r. up\u0142yn\u0119\u0142o ju\u017c dziesi\u0119\u0107 lat od \u015bwi\u0119ce\u0144 kap\u0142a\u0144skich, kt\u00f3re Wincenty otrzyma\u0142 23 wrze\u015bnia 1600 r., czyli w chwili gdy liczy\u0142 dziewi\u0119tna\u015bcie i p\u00f3\u0142 roku \u017cycia. W tym dziesi\u0119cioleciu wiele podr\u00f3\u017cowa\u0142 w poszukiwaniu mo\u017cliwo\u015bci spe\u0142nienia swoich marze\u0144. Spotyka\u0142y go jednak niepowodzenia. Prze\u017cy\u0142 nawet dramatyczne do\u015bwiadczenie niewoli w Tunisie. W 1608 r. znalaz\u0142 si\u0119 w Pary\u017cu. Nawi\u0105za\u0142 kontakty z \u201ewielkimi tego \u015bwiata\u201d. Spotka\u0142 si\u0119 r\u00f3wnie\u017c z osobami kszta\u0142tuj\u0105cymi francusk\u0105 duchowo\u015b\u0107 w owych czasach. By\u0142 w\u015br\u00f3d nich Piotr de B\u00e9rulle (1575-1629). Pod jego wp\u0142ywem rozpoczyna si\u0119 dzie\u0142o \u201enawr\u00f3cenia\u201d Wincentego.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><span style=\"color: #666666;\"><span style=\"font-family: Open Sans, sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Zacz\u0105\u0142 dostrzega\u0107 znaczenie bycia chrze\u015bcijaninem i kap\u0142anem. Prze\u017cy\u0142 b\u00f3l pos\u0105dzenia o kradzie\u017c. Mia\u0142 \u015bwiadomo\u015b\u0107 niewinno\u015bci, ale nie pr\u00f3bowa\u0142 si\u0119 usprawiedliwia\u0107. Pozna\u0142 te\u017c uczonego teologa Sorbony, prze\u017cywaj\u0105cego pokusy przeciwko wierze. Wspom\u00f3g\u0142 go, przyjmuj\u0105c na siebie jego w\u0105tpliwo\u015bci. To do\u015bwiadczenie trwa\u0142o cztery lata. Z\u0142o\u017cy\u0142 wtedy obietnic\u0119, i\u017c je\u017celi odzyska wiar\u0119, reszt\u0119 swego \u017cycia po\u015bwi\u0119ci na s\u0142u\u017cb\u0119 ubogim. B\u00f3g przyj\u0105\u0142 jego zobowi\u0105zanie.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><span style=\"color: #666666;\"><span style=\"font-family: Open Sans, sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">W latach 1611-1612 spe\u0142nia\u0142 obowi\u0105zki proboszcza w Clichy. Zawsze wspomina\u0142 to jako najszcz\u0119\u015bliwsze lata swojego \u017cycia. Mawia\u0142: Jestem przekonany, \u017ce nawet ojciec \u015bwi\u0119ty nie jest tak szcz\u0119\u015bliwy, jak proboszcz \u017cyj\u0105cy po\u015br\u00f3d dobrych i wspania\u0142omy\u015blnych parafian. Jego praca duszpasterska trwa\u0142a tylko rok, ale tytu\u0142 proboszcza Clichy zachowa\u0142 do 1626 r.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><span style=\"color: #666666;\"><span style=\"font-family: Open Sans, sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">W 1613 r., za rad\u0105 Piotra de B\u00e9rulle, przekaza\u0142 obowi\u0105zki proboszczowskie wikariuszowi, a sam zosta\u0142 kapelanem rodziny Filipa Emanuela de Gondi, genera\u0142a galer kr\u00f3lewskich. Nie czu\u0142 si\u0119 dobrze w \u015brodowisku arystokracji, ale to wtedy prze\u017cy\u0142 do\u015bwiadczenia, kt\u00f3re mia\u0142y ukszta\u0142towa\u0107 ca\u0142e jego \u017cycie.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><span style=\"color: #666666;\"><span style=\"font-family: Open Sans, sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Wa\u017cne wydarzenia roku 1617. Pierwszym z nich by\u0142a spowied\u017a umieraj\u0105cego, kt\u00f3ry po jej odprawieniu wyzna\u0142 publicznie, w obecno\u015bci Ma\u0142gorzaty de Silly de Gondi, \u017ce z pewno\u015bci\u0105 by\u0142by pot\u0119piony z powodu \u015bwi\u0119tokradzkich spowiedzi odprawianych w dawniejszym \u017cyciu. Pod wp\u0142ywem tej wiadomo\u015bci pani de Gondi sk\u0142oni\u0142a Wincentego, by 25 stycznia 1617 r. w Folleville wyg\u0142osi\u0142 kazanie i zach\u0119ci\u0142 wiernych od odprawiania spowiedzi generalnej z ca\u0142ego \u017cycia. Kazanie by\u0142o tak skuteczne, \u017ce trzeba by\u0142o poprosi\u0107 jezuit\u00f3w z pobliskiego domu zakonnego klasztoru o pomoc w spowiadaniu. Po latach Wincenty twierdzi\u0142, \u017ce by\u0142o to jego pierwsze kazanie misyjne.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><span style=\"color: #666666;\"><span style=\"font-family: Open Sans, sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">W tym samym roku, zn\u00f3w za rad\u0105 Piotra de Berulle, Wincenty opu\u015bci\u0142 dom rodziny de Gondi i podj\u0105\u0142 obowi\u0105zki duszpasterskie w opuszczonej parafii Ch\u00e2tillon-les-Dombes w pobli\u017cu Lyonu. W niedziel\u0119 20 sierpnia 1617 r. przed Msz\u0105 \u015bwi\u0119t\u0105, powiadomiono go, \u017ce w pobliskiej wiosce jest rodzina do\u015bwiadczona chorob\u0105 i pozbawiona \u015brodk\u00f3w do \u017cycia. Wspomnia\u0142 o tym w kazaniu w s\u0142owach tak przejmuj\u0105cych, \u017ce w godzinach popo\u0142udniowych liczni wierni po\u015bpieszyli z pomoc\u0105 potrzebuj\u0105cym. Wincenty pomy\u015bla\u0142, \u017ce ten zapa\u0142 \u0142atwo mo\u017ce sta\u0107 si\u0119 \u201es\u0142omianym ogniem\u201d i \u017ce mi\u0142osierdzie mo\u017ce by\u0107 skuteczne, je\u017celi nada mu si\u0119 formy zorganizowane. Po trzech dniach, 23 sierpnia, zaprosi\u0142 kilka os\u00f3b i podzieli\u0142 si\u0119 z nimi swymi przemy\u015bleniami. W ten spos\u00f3b powsta\u0142o pierwsze Bractwo Mi\u0142osierdzia. By\u0142o to drugie wydarzenie 1617 r., kt\u00f3re podobnie jak pierwsze z Folleville, wp\u0142yn\u0119\u0142o decyduj\u0105co na dalsze \u017cycie Wincentego.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><span style=\"color: #666666;\"><span style=\"font-family: Open Sans, sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Rodzina de Gondi nie mog\u0142a pogodzi\u0107 si\u0119 z \u201eucieczk\u0105\u201d swojego kapelana. Pod naciskiem genera\u0142a galer, Piotr de B\u00e9rulle przekona\u0142 Wincentego do powrotu do ich domu. Dzi\u0119ki temu w 1618 r. Wincenty spotka\u0142 w Pary\u017cu Franciszka Salezego, kt\u00f3ry wywar\u0142 znacz\u0105cy wp\u0142yw na jego \u017cycie duchowe.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><span style=\"color: #666666;\"><span style=\"font-family: Open Sans, sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Wspomniane dwa wydarzenia w 1617 r. dla Wincentego sta\u0142y si\u0119 wyra\u017anym g\u0142osem Bo\u017cej opatrzno\u015bci i objawieniem woli Bo\u017cej, kt\u00f3r\u0105 chcia\u0142 spe\u0142nia\u0107. W licznych ko\u015bcio\u0142ach w posiad\u0142o\u015bciach pa\u0144stwa de Gondi naucza\u0142 katechizmu, g\u0142osi\u0142 kazania i spowiada\u0142. Odwiedza\u0142 te\u017c skaza\u0144c\u00f3w uwi\u0119zionych na galerach kr\u00f3lewskich, kt\u00f3rych Filip Emanuel de Gondi by\u0142 genera\u0142em. Podejmowane zadania zmusi\u0142y go do szukania pomocy innych ksi\u0119\u017cy. W ten spos\u00f3b, za rad\u0105 pani de Gondi i dzi\u0119ki jej pomocy materialnej, 17 kwietnia 1625 r. powsta\u0142o Zgromadzenie Misji: grupa ksi\u0119\u017cy, kt\u00f3rzy w wiejskich parafiach g\u0142osili misje i zak\u0142adali Bractwa Mi\u0142osierdzia. Dla zapewnienia trwa\u0142o\u015bci owoc\u00f3w owych misji nale\u017ca\u0142o zatroszczy\u0107 si\u0119 o godnych duszpasterzy dla ewangelizowanych parafii. Dlatego nowopowsta\u0142e zgromadzenie podj\u0119\u0142o g\u0142oszenie rekolekcji dla kandydat\u00f3w do \u015bwi\u0119ce\u0144 kap\u0142a\u0144skich (1628), organizowa\u0142o tzw. Konferencje Wtorkowe dla ksi\u0119\u017cy (1633) i przyjmowa\u0142o kierownictwo seminariami duchownymi (1642).<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><span style=\"color: #666666;\"><span style=\"font-family: Open Sans, sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Mi\u0142osierdzie w dzia\u0142aniu. Mn\u00f3stwo ubogich \u017cebrz\u0105cych na ulicach Pary\u017ca przyczyni\u0142o si\u0119 do powstawania w stolicy Bractw Mi\u0142osierdzia. Ubodzy okazywali si\u0119 \u201ewymagaj\u0105cymi panami\u201d. Wymaga\u0142o to nie tylko udzielania ja\u0142mu\u017cny, ale r\u00f3wnie\u017c s\u0142u\u017cenia im w\u0142asnym czasem i w\u0142asnymi si\u0142ami. Nie mog\u0142y sobie na to pozwala\u0107 panie z arystokracji. Wtedy pojawi\u0142y si\u0119 spotykane na misjach wiejskie dziewcz\u0119ta gotowe wspania\u0142omy\u015blnie s\u0142u\u017cy\u0107 ubogim i chorym. Wincenty powierzy\u0142 je Ludwice de Marillac, kt\u00f3ra ju\u017c wcze\u015bniej odwiedza\u0142a bractwa dla o\u017cywiania ich dzia\u0142alno\u015bci. W ten spos\u00f3b 29 listopada 1633 r. powsta\u0142o Zgromadzenie Si\u00f3str Mi\u0142osierdzia. By\u0142 to zupe\u0142nie nowy instytut gromadz\u0105cy osoby \u201eca\u0142kowicie oddane Bogu dla s\u0142u\u017cenia ubogim\u201d. Nie zamyka\u0142y si\u0119 w klasztorach. Na wz\u00f3r stra\u017cy ogniowej, \u015bpieszy\u0142y wsz\u0119dzie tam, gdzie oczekiwali ubodzy potrzebuj\u0105cy opieki. Odwiedza\u0142y chorych w ich domach rodzinnych, w przytu\u0142kach i w szpitalach. Zajmowa\u0142y si\u0119 skazanymi na galery, wspomaga\u0142y dotkni\u0119tych kl\u0119skami \u017cywio\u0142owymi i wojnami, zajmowa\u0142y si\u0119 rannymi na polach bitew, stawa\u0142y si\u0119 matkami porzuconych dzieci.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><span style=\"color: #666666;\"><span style=\"font-family: Open Sans, sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Dalsze lata. Po 1633 r. nast\u0119powa\u0142 rozw\u00f3j dzie\u0142 wincenty\u0144skich i umacnianie ich struktur organizacyjnych. Wszelka niedola duchowa i materialna porusza\u0142a serce Wincentego i sk\u0142ania\u0142a go do \u015bpieszenia z pomoc\u0105. Czynili to ksi\u0119\u017ca ze Zgromadzenia Misji, siostry mi\u0142osierdzia i Bractwa Mi\u0142osierdzia. Na szerok\u0105 skal\u0119 organizowano pomoc dla region\u00f3w niszczonych wojnami. Misjonarze pe\u0142nili funkcje kapelan\u00f3w wojskowych, siostry opiekowa\u0142y si\u0119 rannymi. Podejmowano opiek\u0119 nad chorymi psychicznie, nad \u017cebrakami, nad pozbawionymi opieki lud\u017ami w podesz\u0142ym wieku. Misjonarze wyje\u017cd\u017cali na Madagaskar i do P\u00f3\u0142nocnej Afryki. Wincenty w licznych konferencjach i listach zach\u0119ca\u0142 do gorliwo\u015bci swoich duchowych syn\u00f3w i duchowe c\u00f3rki. Uczy\u0142 wyrzeczenia na rzecz ubogich. Sam stawa\u0142 si\u0119 przyk\u0142adem w tej dziedzinie i zach\u0119ca\u0142 do tego innych. Szuka\u0142 \u015brodk\u00f3w do wspomagania potrzebuj\u0105cych. Nie waha\u0142 si\u0119 przed ukazywaniem ludziom maj\u0119tnym ich zobowi\u0105za\u0144 w stosunku do najubo\u017cszych. Dociera\u0142 na dw\u00f3r kr\u00f3lewski. W\u0142\u0105czony do tzw. Rady Sumienia korzysta\u0142 z pomocy kardyna\u0142a Richelieu, by zapewni\u0107 Ko\u015bcio\u0142owi francuskiemu godnych biskup\u00f3w. W okresie Frondy nak\u0142ania\u0142 kardyna\u0142a Mazzariniego, by poda\u0142 si\u0119 do dymisji z funkcji pierwszego ministra dla zapewnienia pokoju. Wprawdzie nie osi\u0105gn\u0105\u0142 zamierzonego celu, ale wszyscy doceniali jego wysi\u0142ki na tym polu.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><span style=\"color: #666666;\"><span style=\"font-family: Open Sans, sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">To wszystko wskazuje, jak intensywna by\u0142a jego dzia\u0142alno\u015b\u0107 spo\u0142eczna. Mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce nie m\u00f3g\u0142 uczyni\u0107 nic wi\u0119cej. On sam jednak by\u0142 innego zdania. W filmie \u201eMonsieur Vincent\u201d jest scena, kt\u00f3ra pewnie nie mia\u0142a miejsca w rzeczywisto\u015bci, ale kt\u00f3ra w pe\u0142ni odzwierciedla stan jego ducha. Ta scena przedstawia rozmow\u0119 podesz\u0142ego w latach Wincentego z kr\u00f3low\u0105 Ann\u0105 Austriaczk\u0105. Gdy on wyra\u017ca\u0142 \u017cal, \u017ce tak ma\u0142o dokona\u0142, kr\u00f3lowa m\u00f3wi\u0142a: Ojcze, przez ca\u0142e \u017cycie stara\u0142e\u015b si\u0119 wszystko dawa\u0107 innym, nie zachowuj\u0105c niczego dla siebie. Nie zabiega\u0142e\u015b o chwa\u0142\u0119 i zaszczyty, ani o w\u0142asne szcz\u0119\u015bcie. Nie wznosi\u0142e\u015b wielkich budowli dla swoich zgromadze\u0144. Powiedz mi, czy teraz w obliczu \u015bmierci czujesz wok\u00f3\u0142 siebie pustk\u0119 jak inni? Wincenty ledwie s\u0142yszalnym g\u0142osem wyszepta\u0142: Mo\u017ce tak, wszak zrobi\u0142em tak ma\u0142o. Kr\u00f3lowa odrzek\u0142a: Wi\u0119c, co nale\u017cy robi\u0107, \u017ceby czego\u015b dokona\u0107? Po d\u0142ugiej chwili milczenia Wincenty powiedzia\u0142: \u201eDavantage\u201d. Wi\u0119cej, bo w gruncie rzeczy zawsze czynimy za ma\u0142o.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><span style=\"color: #666666;\"><span style=\"font-family: Open Sans, sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Wincenty zmar\u0142 27 wrze\u015bnia 1660 r. Jego beatyfikacja odby\u0142a si\u0119 13 sierpnia 1729 r., kanonizacji dokona\u0142 papie\u017c Klemens XII 16 czerwca 1737 r. i wyznaczy\u0142 dzie\u0144 jego \u015bwi\u0119ta na 19 lipca. Obecnie to \u015bwi\u0119to obchodzi si\u0119 w rocznic\u0119 \u015bmierci \u2013 27 wrze\u015bnia. Papie\u017c Leon XIII w 1885 r. og\u0142osi\u0142 go patronem wszystkich dzie\u0142 mi\u0142osierdzia chrze\u015bcija\u0144skiego, kt\u00f3re w jakikolwiek spos\u00f3b od niego pochodz\u0105.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Urodzi\u0142 si\u0119 24 kwietnia 1581 r. w Pouy ko\u0142o Dax w po\u0142udniowej Francji, w rodzinie Jana Depaul i Bertrandy z domu Moras. \u015awi\u0119cenia kap\u0142a\u0144skie przyj\u0105\u0142 23 wrze\u015bnia 1600 r. w Ch\u00e2teaux l\u2019\u00c9v\u00eaque (diec. P\u00e9rigueux). O pierwszych latach jego pos\u0142ugi kap\u0142a\u0144skiej papie\u017c Jan Pawe\u0142 II m\u00f3wi\u0142: W pierwszych latach po \u015bwi\u0119ceniach Wincenty wprawdzie nie odmawia\u0142 wsp\u00f3\u0142dzia\u0142ania&#8230;<\/p>\n<p class=\"custom-read-more\">\n                <a href=\"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/?p=13871\">Czytaj dalej<\/a>\n             <\/p>","protected":false},"author":68,"featured_media":13872,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"om_disable_all_campaigns":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-13871","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-glowna"],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/13871","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/68"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=13871"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/13871\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":13873,"href":"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/13871\/revisions\/13873"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/13872"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=13871"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=13871"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=13871"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}