{"id":1581,"date":"2014-08-04T18:22:10","date_gmt":"2014-08-04T16:22:10","guid":{"rendered":"http:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/?p=1581"},"modified":"2014-08-04T18:23:09","modified_gmt":"2014-08-04T16:23:09","slug":"mowili-o-nas-partisanen-banditen","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/?p=1581","title":{"rendered":"M\u00f3wili o nas: Partisanen! Banditen!"},"content":{"rendered":"<h4 style=\"text-align: justify;\">Z Janin\u0105 Chmieli\u0144sk\u0105 SJK, uczestniczk\u0105 Powstania Warszawskiego, rozmawia J\u00f3zef Augustyn SJ<\/h4>\n<p style=\"text-align: justify;\"><b style=\"line-height: 1.5;\">Ile lat mia\u0142a Siostra, kiedy wybuch\u0142o Powstanie Warszawskie?<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Szesna\u015bcie. W trakcie Powstania sko\u0144czy\u0142am siedemna\u015bcie lat.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-full wp-image-1582\" alt=\"ScreenShot087\" src=\"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/08\/ScreenShot087.jpg\" width=\"662\" height=\"448\" srcset=\"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/08\/ScreenShot087.jpg 662w, https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/08\/ScreenShot087-300x203.jpg 300w, https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/08\/ScreenShot087-600x406.jpg 600w, https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/08\/ScreenShot087-120x80.jpg 120w\" sizes=\"auto, (max-width: 662px) 100vw, 662px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><b>Czy Siostra czu\u0142a si\u0119 gotowa do wzi\u0119cia udzia\u0142u w wojnie?<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><!--more--><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Walczy\u0107 po prostu trzeba by\u0142o. Tego wymaga\u0142a sytuacja. Dzisiejsze dyskusje na temat zasadno\u015bci wybuchu Powstania s\u0105 dla mnie ja\u0142owe. Trudno przecie\u017c ocenia\u0107 Powstanie, je\u015bli si\u0119 w nim nie bra\u0142o udzia\u0142u, nie \u017cy\u0142o w tamtym czasie. Do\u015bwiadczaj\u0105c przez wszystkie lata okupacji ci\u0105g\u0142ego napi\u0119cia i zagro\u017cenia \u015bmierci\u0105, czuli\u015bmy, \u017ce musimy stan\u0105\u0107 do walki.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><b>Czy \u2013 jeszcze przed wybuchem Powstania \u2013 prze\u017cy\u0142a Siostra takie bezpo\u015brednie zagro\u017cenie \u017cycia?<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Na pocz\u0105tku okupacji, w grudniu 1939 roku, moja kole\u017canka Zofia Stefanowska powiedzia\u0142a mi, \u017ce na Nowym \u015awiecie przy ul. Wareckiej Niemcy dokonali pierwszego rozstrzelania i \u017ce trzeba tam p\u00f3j\u015b\u0107. Pobieg\u0142y\u015bmy wi\u0119c na Wareck\u0105. Na chodniku by\u0142y jeszcze \u015bwie\u017ce \u015blady krwi. Nachyli\u0142y\u015bmy si\u0119, by po\u0142o\u017cy\u0107 w tym miejscu kwiaty. Wtedy jaki\u015b Niemiec zakl\u0105\u0142 i pchn\u0105\u0142 nas w g\u0142\u0105b Wareckiej, krzycz\u0105c \u201eDummen Kindern!\u201d \u2013 \u201eG\u0142upie dzieci!\u201d. Uchroni\u0142 nas zapewne przed zatrzymaniem.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><b>Czy chodzi\u0142a Siostra w czasie wojny do szko\u0142y?<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Niemcy chcieli zrobi\u0107 z nas nar\u00f3d parobk\u00f3w i si\u0142y roboczej. W Generalnej Guberni funkcjonowa\u0142y wi\u0119c jedynie szko\u0142y podstawowe i zawodowe. By\u0142o te\u017c oczywi\u015bcie tajne nauczanie na poziomie \u015brednim i wy\u017cszym. Poniewa\u017c jednak w tajnych kompletach bra\u0142a ju\u017c udzia\u0142 moja starsza o cztery lata siostra Rysia, ojciec stwierdzi\u0142, \u017ce jeszcze jedna c\u00f3rka na kompletach to zbyt du\u017ce ryzyko. Zacz\u0119\u0142am wi\u0119c nauk\u0119 w szkole zawodowej \u2013 w handl\u00f3wce, do kt\u00f3rej ucz\u0119szcza\u0142am dwa i p\u00f3\u0142 roku.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><b>Jak zatem Siostra znalaz\u0142a si\u0119 w konspiracji?<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W kt\u00f3rym\u015b momencie zauwa\u017cy\u0142am w rzeczach mojej siostry podziemn\u0105 gazetk\u0119. Zapyta\u0142am j\u0105, do jakiej organizacji nale\u017cy. Rysia jednak odpar\u0142a tylko, \u017ce najgorzej, je\u015bli do \u201etych spraw\u201d wtr\u0105caj\u0105 si\u0119 dzieci. Nic wi\u0119cej mi nie powiedzia\u0142a. Pomy\u015bla\u0142am wtedy \u201ebez \u0142aski\u201d i postanowi\u0142am poradzi\u0107 sobie sama. W 1943 roku przyst\u0105pienie do konspiracji, do organizacji \u201eMiecz i P\u0142ug\u201d, zaproponowa\u0142a mi jedna z kole\u017canek \u2013 Jolanta. W\u00f3wczas nie zdawa\u0142am sobie sprawy z charakteru tego ruchu, kt\u00f3ry prawdopodobnie nawet kolaborowa\u0142 z Niemcami. Najwa\u017cniejsze by\u0142o dla mnie zaanga\u017cowanie w dzia\u0142alno\u015b\u0107 podziemia.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Zbi\u00f3rki mieli\u015bmy na \u017boliborzu. Po miesi\u0105cu odby\u0142a si\u0119 przysi\u0119ga. Jaki\u015b czas po niej komendantka zapyta\u0142a mnie i moj\u0105 kole\u017cank\u0119, czy nie chcemy przyst\u0105pi\u0107 do partyzantki i wyjecha\u0107 nad Bug. My, oczywi\u015bcie, chcia\u0142y\u015bmy. Dlaczego nie? Wiedzia\u0142am jednak, \u017ce ojciec nie pu\u015bci mnie do lasu. Zostawi\u0142am mu wi\u0119c tylko pi\u0119kny list, w kt\u00f3rym napisa\u0142am, \u017ce trzeba i\u015b\u0107, bo ojczyzna wzywa.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><b>Ostatecznie jednak nie wyjecha\u0142a Siostra nad Bug.<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wok\u00f3\u0142 ca\u0142ej sprawy zrobi\u0142 si\u0119 nagle wielki szum. Dow\u00f3dztwa r\u00f3\u017cnych organizacji podziemnych kontaktowa\u0142y si\u0119 ze sob\u0105 i wysz\u0142o na jaw, \u017ce \u201eMiecz i P\u0142ug\u201d wysy\u0142a do lasu nieletnich, dzieci, kt\u00f3re nie maj\u0105 jeszcze nawet kenkarty,\u00a0<a id=\"_GPLITA_0\" title=\"Click to Continue &gt; by Browsser Shopi\" href=\"http:\/\/mateusz.pl\/wam\/zd\/79-03-Mowili-o-nas-Partisanen-Banditen.htm#\">DOKUMENT\u00d3W<img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"http:\/\/cdncache-a.akamaihd.net\/items\/it\/img\/arrow-10x10.png\" \/><\/a>\u00a0wydawanych przez okupanta osobom od szesnastego roku \u017cycia. Wybuch\u0142 skandal i ostatecznie nasza komendantka nie zabra\u0142a nas nad Bug, gdzie zreszt\u0105 zgin\u0119\u0142o wielu m\u0142odych ludzi, dos\u0142ownie dzieci. Zamiast wi\u0119c walczy\u0107 w partyzantce za ojczyzn\u0119 wr\u00f3ci\u0142am niepocieszona do domu i zacz\u0119\u0142am nauk\u0119 w szkole krawiecko-farbiarskiej. Przed wojn\u0105 by\u0142o to II \u017be\u0144skie Gimnazjum i Liceum im. Jana Kochanowskiego. Tam w konspiracji jeszcze przed Powstaniem zda\u0142am ma\u0142\u0105 matur\u0119. Kompletami tajnego nauczania kierowa\u0142a pani dyrektor Maria Ro\u015bciszewska. To ona zaproponowa\u0142a, bym wst\u0105pi\u0142a do tajnego harcerstwa, dzia\u0142aj\u0105cego na terenie tej szko\u0142y.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><b>Jak wygl\u0105da\u0142y wasze zbi\u00f3rki?<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Nasz\u0105 harcmistrzyni\u0105 by\u0142a Hanka Zawadzka, na kt\u00f3r\u0105 wszystkie patrzy\u0142y\u015bmy z wielkim podziwem. Pod nosem Niemc\u00f3w potrafi\u0142a organizowa\u0107 zbi\u00f3rki setek dziewczyn. Odbywa\u0142y si\u0119 one w r\u00f3\u017cnych mieszkaniach i domach, gdzie tylko mo\u017cna by\u0142o je w miar\u0119 bezpiecznie zwo\u0142a\u0107. Zdarza\u0142y si\u0119 zbi\u00f3rki tak\u017ce w naszym mieszkaniu przy ul. Foksal 13. By\u0142y te\u017c biwaki w Natolinie. Dzi\u015b to cz\u0119\u015b\u0107 Warszawy, wtedy jednak wyjazd do Natolina wydawa\u0142 si\u0119 wielk\u0105 wypraw\u0105 za miasto. Mia\u0142y\u015bmy normalne harcerskie szkolenie oraz szkolenie sanitarne z praktyk\u0105 w szpitalach. Szkolenie sanitarne prowadzi\u0142a Krystyna Osi\u0144ska, studentka medycyny. Obejmowa\u0142o ono robienie zastrzyk\u00f3w, banda\u017cowanie, udzielanie pierwszej pomocy. Pami\u0119tam, \u017ce wszystko to bardzo nas wtedy bawi\u0142o. Tak naprawd\u0119 by\u0142y\u015bmy jeszcze dzieciakami i nie odczuwa\u0142y\u015bmy grozy sytuacji, cho\u0107 przecie\u017c z niebezpiecze\u0144stwem i zagro\u017ceniem wszyscy spotykali\u015bmy si\u0119 na co dzie\u0144.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wspomnia\u0142am na pocz\u0105tku o sytuacji na Nowym \u015awiecie, kt\u00f3r\u0105 prze\u017cy\u0142am w 1939 roku. Pami\u0119tam te\u017c inne p\u00f3\u017aniejsze tego typu zdarzenia. Na przyk\u0142ad z pocz\u0105tku maja 1944 roku. Ukaza\u0142o si\u0119 wtedy drugie podziemne wydanie Kamieni na szaniec Aleksandra Kami\u0144skiego. Jeden egzemplarz ksi\u0105\u017cki mia\u0142am przenie\u015b\u0107 ze \u015ar\u00f3dmie\u015bcia na Sask\u0105 K\u0119p\u0119. Wcze\u015bniej jednak posz\u0142am do szko\u0142y. Tramwaj, kt\u00f3rym jecha\u0142am, zosta\u0142 w pewnym momencie zatrzymany. Kazano wszystkim wysi\u0105\u015b\u0107 i pokaza\u0107 zawarto\u015b\u0107 toreb. A u mnie w teczce opr\u00f3cz szkolnych podr\u0119cznik\u00f3w egzemplarz zakazanej ksi\u0105\u017cki.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><b>Uda\u0142o si\u0119 jednak Siostrze wyj\u015b\u0107 z tej opresji.<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">My\u015bla\u0142am ju\u017c, \u017ce czeka mnie Pawiak. Ale na wierzchu moich rzeczy le\u017ca\u0142 podr\u0119cznik do nauki j\u0119zyka niemieckiego. Kiedy zobaczy\u0142 j\u0105 kontroluj\u0105cy nas hitlerowiec, powiedzia\u0142 tylko: \u201eSher gut!\u201d \u2013 \u201eBardzo dobrze!\u201d i pu\u015bci\u0142 mnie. Dosz\u0142am wi\u0119c do szko\u0142y. Kole\u017canka, kt\u00f3ra te\u017c nale\u017ca\u0142a do harcerstwa, zapyta\u0142a, dlaczego jestem taka zielona, a ja po prostu zblad\u0142am ze strachu i przej\u0119cia. Gdy opowiedzia\u0142am jej, co si\u0119 sta\u0142o, nakrzycza\u0142a na mnie, \u017ce 3 maja, kiedy wiadomo, \u017ce wsz\u0119dzie mog\u0105 by\u0107 kontrole, tak\u017ce w szkole, wysz\u0142am z domu z zakazan\u0105 literatur\u0105. Kaza\u0142a mi od razu zanie\u015b\u0107 ksi\u0105\u017ck\u0119 na Sask\u0105 K\u0119p\u0119 i pod \u017cadnym pozorem nie wsiada\u0107 do tramwaju, tylko i\u015b\u0107 pieszo.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><b>Gdzie zasta\u0142 Siostr\u0119 wybuch Powstania?<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Nasz zast\u0119p zosta\u0142 przydzielony do V Zgrupowania \u201eKryska\u201d. Jeszcze w lipcu 1944 roku w ramach Rady G\u0142\u00f3wnej Opieku\u0144czej by\u0142y\u015bmy z dzie\u0107mi na kolonii letniej. Wszyscy wiedzieli\u015bmy ju\u017c, \u017ce co\u015b si\u0119 szykuje. Od wschodu nadchodzili przecie\u017c Rosjanie. Kiedy wr\u00f3ci\u0142am do Warszawy, mia\u0142am od razu wezwanie od naszej komendantki z ramienia Armii Krajowej doktor Ireny Semadeni, pseudonim \u201eDoktor Konstancja\u201d. To na jej r\u0119ce w po\u0142owie lipca z\u0142o\u017cy\u0142y\u015bmy przysi\u0119g\u0119 wojskow\u0105 i sta\u0142y\u015bmy si\u0119 zaprzysi\u0119\u017conymi \u017co\u0142nierzami Armii Krajowej.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W mie\u015bcie tymczasem wida\u0107 by\u0142o grupki m\u0142odych ludzi w ci\u0119\u017ckich butach, tak zwanych narciarach, a by\u0142 przecie\u017c \u015brodek upalnego lata. Niekt\u00f3rzy przenosili co\u015b pod p\u0142aszczami, niewykluczone, \u017ce bro\u0144. Wida\u0107 by\u0142o, \u017ce co\u015b si\u0119 zacznie. Niemcy zapewne te\u017c zdawali sobie z tego spraw\u0119. Pod koniec lipca razem z kilkoma kole\u017cankami stawi\u0142am si\u0119 w miejscu naszego zgrupowania, kt\u00f3rym by\u0142 budynek ZUS-u przy ul. Ksi\u0105\u017c\u0119cej, gdzie mia\u0142 by\u0107 szpital polowy. Po dw\u00f3ch dniach mog\u0142y\u015bmy si\u0119 jeszcze rozej\u015b\u0107 do dom\u00f3w i dopiero 1 sierpnia dosta\u0142y\u015bmy rozkaz: wszyscy na swoje punkty. O czternastej wysz\u0142am wi\u0119c z naszego domu przy ul. Foksal 13, by dotrze\u0107 na miejsce zbi\u00f3rki.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><b>Bliscy nie pr\u00f3bowali Siostry zatrzyma\u0107?<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Moja mama zmar\u0142a, gdy mia\u0142am cztery lata. Kiedy powiedzia\u0142am ojcu, \u017ce id\u0119 do Powstania, by\u0142 zdziwiony. Nie przypuszcza\u0142, \u017ce harcerstwo mo\u017ce sko\u0144czy\u0107 si\u0119 wst\u0105pieniem do Armii Krajowej. Nie zatrzymywa\u0142 mnie jednak. Powiedzia\u0142 tylko zszokowany: \u201eAle ty m\u0142odsza c\u00f3rka?\u201d. Siostra Rysia te\u017c bra\u0142a udzia\u0142 w Powstaniu. Jej miejscem zbi\u00f3rki by\u0142 plac Napoleona.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W budynku ZUS-u by\u0142am razem ze swoimi kole\u017cankami z harcerstwa: Zofi\u0105 Rusieck\u0105, pseudonim \u201eZocha\u201d, Janin\u0105 Bem, pseudonim \u201eNina\u201d, Danut\u0105 Remiszewsk\u0105 \u2013 \u201eRemi\u201d, Henryk\u0105 \u017bukowsk\u0105 \u2013 \u201e\u017buk\u201d, Hal\u0105 Wilczy\u0144sk\u0105 \u2013 \u201eWilk\u201d i Bogn\u0105 Chwa\u0142kiewicz \u2013 \u201eBogda\u201d. Ja przybra\u0142am pseudonim \u201eChmiel\u201d. Naszym zadaniem by\u0142a s\u0142u\u017cba sanitarna. Mia\u0142y\u015bmy bia\u0142e fartuchy i opaski z czerwonym krzy\u017cem. Kiedy pad\u0142y pierwsze starza\u0142y, w tych bia\u0142ych fartuchach pobieg\u0142y\u015bmy po pierwszych rannych na ul. Frascati. To by\u0142o bardzo nierozs\u0105dne, bo w tych bia\u0142ych fartuchach stanowi\u0142y\u015bmy doskona\u0142y cel dla Niemc\u00f3w i tak zwanych go\u0142\u0119biarzy, czyli folksdojcz\u00f3w, kt\u00f3rzy z okien okolicznych kamienic celowali do powsta\u0144c\u00f3w.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W budynku ZSU-u by\u0142y\u015bmy do 16 sierpnia. Tam pod ci\u0105g\u0142ym obstrza\u0142em znosi\u0142y\u015bmy rannych z kilku najbli\u017cszych ulic, mi\u0119dzy innymi z: Ksi\u0105\u017c\u0119cej, Ludnej, Rozbrat, Czerniakowskiej. Opr\u00f3cz s\u0142u\u017cby sanitarnej mia\u0142y\u015bmy te\u017c nocn\u0105 wart\u0119 przy bramie. Pami\u0119tam, \u017ce ci\u0105gle by\u0142am zm\u0119czona. Cz\u0142owiek po prostu pada\u0142 z n\u00f3g, gdzie si\u0119 da\u0142o, na chwil\u0119 odpoczynku. Od razu zasypia\u0142am i na wart\u0119 trudno mnie by\u0142o dobudzi\u0107, ale jak us\u0142ysza\u0142am \u201e\u00abChmiel\u00bb, ranni\u201d, od razu si\u0119 zrywa\u0142am, chwyta\u0142am torb\u0119 sanitarn\u0105 i ju\u017c by\u0142am gotowa. A rannych ci\u0105gle przybywa\u0142o. Kiedy\u015b w nocy wezwano nas do rannych na terenie gazowni przy ul. Ludnej. Nachyli\u0142y\u015bmy si\u0119 nad jednym z nich i s\u0142yszymy: \u201eBanditen, Partisanen\u201d. To by\u0142 Niemiec! Chwila rozterki moralnej, a potem obowi\u0105zuj\u0105ca nas pomoc rannemu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Kapelanem naszego zgrupowania by\u0142 b\u0142ogos\u0142awiony dzi\u015b m\u0119czennik drugiej wojny \u015bwiatowej ks. J\u00f3zef Stanek. 14 sierpnia zapyta\u0142 mnie i moj\u0105 kole\u017cank\u0119 \u201eRemi\u201d, czy nie chcemy si\u0119 wyspowiada\u0107. By\u0142y\u015bmy wtedy w okresie poszukiwa\u0144 i pyta\u0144 dalekie od praktyk religijnych i do spowiedzi dawno nie przyst\u0119powa\u0142y\u015bmy. Wtedy jednak obie si\u0119 wyspowiada\u0142y\u015bmy, a dwa dni p\u00f3\u017aniej \u201eRemi\u201d zgin\u0119\u0142a w okolicach ul. Okr\u0105g 4a, biegn\u0105c do rannych. To by\u0142 dla nas szok. Nasza kole\u017canka nie \u017cyje. Kto\u015b nam tak bardzo bliski, z kim wiele przesz\u0142y\u015bmy w konspiracji. \u201eRemi\u201d jako jedyna ze zgrupowania mia\u0142a pogrzeb, trumn\u0119 zbit\u0105 z jakich\u015b desek i czerwone go\u017adziki, po kt\u00f3re z nara\u017ceniem \u017cycia czo\u0142ga\u0142a si\u0119 do ogrod\u00f3w przy ul. Frascati \u201eZocha\u201d. Potem ju\u017c nie by\u0142o na takie uroczysto\u015bci ani czasu, ani mo\u017cliwo\u015bci.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><b>W budynku ZUS-u by\u0142a Siostra do 16 sierpnia. Co by\u0142o p\u00f3\u017aniej?<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">16 sierpnia przydzielono nas do szpitala polowego w\u0142a\u015bnie przy Okr\u0105g 4a, gdzie zgin\u0119\u0142a \u201eRemi\u201d. Szpitalem tym kierowa\u0142a wspomniana \u201eDoktor Konstancja\u201d. By\u0142y\u015bmy tam sanitariuszkami, \u0142\u0105czniczkami, ekip\u0105 ratuj\u0105c\u0105 zasypanych pod gruzami kamienic, zbiera\u0142y\u015bmy zabitych, roznosi\u0142y\u015bmy meldunki. Najtrudniejsze by\u0142o wydobywanie ludzi spod gruz\u00f3w. Nieraz mia\u0142y\u015bmy kontakt z zasypanymi, ale uwolnienie ich okazywa\u0142o si\u0119 niemo\u017cliwe, bo na przyk\u0142ad osuwa\u0142a si\u0119 kolejna \u015bciana i nic ju\u017c nie mo\u017cna by\u0142o zrobi\u0107. By\u0142y te\u017c sytuacje, kiedy trzeba by\u0142o szybko decydowa\u0107, kogo ratowa\u0107, bo by\u0142y\u015bmy tylko dwie, a nieprzyjaciel tu\u017c-tu\u017c. Przenosi\u0142y\u015bmy wi\u0119c jednych rannych ze \u015bwiadomo\u015bci\u0105, \u017ce innych zostawiamy na pewn\u0105 \u015bmier\u0107. To by\u0142y prawdziwie dramatyczne decyzje.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pami\u0119tam te\u017c z tego okresu bardzo bolesny dla mnie moment, kiedy ubezpiecza\u0142am ch\u0142opaka maj\u0105cego wykona\u0107 wyrok na jednym z \u201ego\u0142\u0119biarzy\u201d. Mieli\u015bmy straszne opory przed zabiciem cz\u0142owieka: i rozstrzeliwuj\u0105cy, i ja stoj\u0105ca obok. Ch\u0142opcy w og\u00f3le nie rwali si\u0119 do zabijania. Bywa\u0142o, \u017ce przed akcj\u0105 pytali nas: \u201eNie masz gorza\u0142ki?\u201d. By\u0142y wi\u0119c rozterki, ale rozkaz to rozkaz.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><b>To by\u0142a wojna.<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Zaczyna\u0142o robi\u0107 si\u0119 naprawd\u0119 gor\u0105co. Naloty i ataki niemieckie nasila\u0142y si\u0119. Ostrzeliwano nas z ka\u017cdej strony. Zacz\u0119\u0142o si\u0119 prawdziwe piek\u0142o. Pod koniec sierpnia musieli\u015bmy przenie\u015b\u0107 rannych do piwnic budynku Banku Polskiego przy ul. Okr\u0105g 2. Dzi\u015b, kiedy wspominam tamte dni, widz\u0119, jak wiele w nas by\u0142o jeszcze z dzieci. Nieraz przychodzi\u0142y starsze, dwudziestoletnie sanitariuszki i m\u00f3wi\u0142y: \u201e\u00abChmiel\u00bb, trzeba i\u015b\u0107 po rannych\u201d. Zrywa\u0142am si\u0119 i bieg\u0142am po nich pod ostrza\u0142em, a przecie\u017c one te\u017c mog\u0142y p\u00f3j\u015b\u0107. Innym razem z kolei czeka\u0142am, a\u017c ostrza\u0142 nieco ustanie. Sta\u0142am pod murem i nagle s\u0142ysz\u0119 ironiczne stwierdzenie jakiego\u015b ch\u0142opaka: \u201eBoisz si\u0119, co?\u201d. Wi\u0119c ja w te p\u0119dy pobieg\u0142am, nie zwa\u017caj\u0105c ju\u017c na strza\u0142y nieprzyjaciela. Reagowali\u015bmy po prostu jak ma\u0142e dzieci na zasadzie: \u201eCo, ja nie potrafi\u0119?\u201d.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><b>Co w czasie Powstania jedli\u015bcie?<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u017bywno\u015b\u0107 trzeba by\u0142o zdobywa\u0107. Obok naszej plac\u00f3wki, przy ul. Czerniakowskiej, znajdowa\u0142y si\u0119 magazyny \u201eSpo\u0142em\u201d, a w nich du\u017cy zapas cukru, marmolady, sago, przecieru pomidorowego. W cukrze mogli\u015bmy si\u0119 k\u0105pa\u0107, gotowali\u015bmy kluski, zup\u0119 pomidorow\u0105. Pami\u0119tam, \u017ce kiedy\u015b na jakie\u015b maszynce gotowa\u0142am kluski i nagle s\u0142ysz\u0119: \u201eNiemcy!\u201d. Zostawi\u0142am wi\u0119c garnek i uciek\u0142am razem z innymi, a potem mi si\u0119 dosta\u0142o od ch\u0142opc\u00f3w: \u201eJak mog\u0142a\u015b zostawi\u0107 kluski?!\u201d. A ja ratowa\u0142am \u017cycie, nie zwa\u017ca\u0142am ju\u017c na obiad. Z czasem jednak zdobycie \u017cywno\u015bci stawa\u0142o si\u0119 coraz trudniejsze. W ko\u0144cu nie by\u0142o ju\u017c ani jedzenia, ani wody.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W takich warunkach stara\u0142y\u015bmy si\u0119 zachowa\u0107 higien\u0119, ale nie by\u0142o to \u0142atwe. Z pocz\u0105tku we wspomnianych magazynach \u201eSpo\u0142em\u201d znalaz\u0142y\u015bmy te\u017c troch\u0119 bielizny, ale p\u00f3\u017aniej warunki w naszym szpitalu nie by\u0142y ani higieniczne, ani sterylne. Mieli\u015bmy przypadki szkarlatyny i tyfusu. Ludzie jednak jakim\u015b dziwnym trafem nie zara\u017cali si\u0119 od siebie i nie wybuch\u0142a epidemia. Dopiero, kiedy pojawi\u0142a si\u0119 czerwonka, byli\u015bmy bezradni. Chorzy umierali jeden po drugim. Wykopywano d\u00f3\u0142 i wrzucano do niego zmar\u0142ych. Jak ju\u017c wspomnia\u0142am, nie by\u0142o czasu na \u017cadne ceremonie. Ksi\u0105dz Stanek tylko b\u0142ogos\u0142awi\u0142 i koniec.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Nie mieli\u015bmy czym leczy\u0107 naszych chorych, \u017cadnych lekarstw, tylko rywanol, kt\u00f3ry te\u017c w pewnym momencie si\u0119 sko\u0144czy\u0142. Konieczne operacje odbywa\u0142y si\u0119 w piwnicach przy \u015bwietle lampy karbidowej. Pami\u0119tam jedn\u0105 tak\u0105 operacj\u0119. W\u0142a\u015bnie wr\u00f3ci\u0142am z rannymi i by\u0142am ca\u0142a okurzona i brudna. Przysiad\u0142am na chwil\u0119, by odpocz\u0105\u0107 i co\u015b zje\u015b\u0107, a obok m\u0142ody chirurg wyjmowa\u0142 od\u0142amek z g\u0142owy postrzelonego powsta\u0144ca. Lekarz poprosi\u0142 mnie, bym poda\u0142a mu jaki\u015b instrument chirurgiczny, co oczywi\u015bcie uczyni\u0142am. Nie by\u0142o wi\u0119c podczas wykonywania tego zabiegu \u017cadnej sterylno\u015bci i zastanawia\u0142am si\u0119, czy operowany to prze\u017cyje. Ale prze\u017cy\u0142. Kilka dni p\u00f3\u017aniej, ju\u017c w obozie w Pruszkowie, spotka\u0142am go. Mia\u0142 zabanda\u017cowan\u0105 g\u0142ow\u0119, ale samodzielnie chodzi\u0142.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><b>Czy Siostra tak\u017ce by\u0142a ranna w czasie Powstania?<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">18 wrze\u015bnia, kiedy do naszego szpitala podchodzili ju\u017c Niemcy, zosta\u0142am ranna w kolano w czasie przenoszenia rannych przez podw\u00f3rze do piwnicy innego budynku. Na szcz\u0119\u015bcie mog\u0142am chodzi\u0107. Pami\u0119tam, \u017ce opatrunek, kt\u00f3ry wtedy za\u0142o\u017cy\u0142am, zosta\u0142 zmieniony dopiero w obozie w Pruszkowie kilka dni p\u00f3\u017aniej.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><b>Powstanie powoli ju\u017c upada\u0142o.<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W po\u0142owie wrze\u015bnia nasze dow\u00f3dztwo nawi\u0105za\u0142o kontakt z \u017co\u0142nierzami z armii Berlinga, kt\u00f3rym uda\u0142o si\u0119 dotrze\u0107 do nas przez Wis\u0142\u0119, na Przycz\u00f3\u0142ek Czerniakowski. To da\u0142o nam nadziej\u0119, ale rado\u015b\u0107 trwa\u0142a kr\u00f3tko. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce nie maj\u0105 oni ze sob\u0105 tak potrzebnej nam broni, \u015brodk\u00f3w opatrunkowych i lekarstw. Poza tym walczyli przede wszystkim w polu i nie byli przystosowani do walki w mie\u015bcie. Mieli ze sob\u0105 pepesze i po siedemdziesi\u0105t dwa naboje. To wszystko.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Warunki udzielania pomocy stawa\u0142y si\u0119 coraz trudniejsze. Ca\u0142y czas pod ostrza\u0142em trzeba by\u0142o biec po nowych rannych i przenosi\u0107 ich z kolejnych zagro\u017conych miejsc. Oko\u0142o 20 wrze\u015bnia zapad\u0142a decyzja o przeprawie naszego oddzia\u0142u przez Wis\u0142\u0119. Kiedy dowiedzieli si\u0119 o tym ranni, zacz\u0119li prosi\u0107, by nie zostawia\u0107 ich samych na pewn\u0105 \u015bmier\u0107. M\u00f3wili\u015bmy im, \u017ce oni tak\u017ce b\u0119d\u0105 powoli ewakuowani, ale to nie by\u0142a prawda. Nie by\u0142o warunk\u00f3w do przeprowadzenia takiej akcji.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W ka\u017cdym razie przez dwie noce, w ca\u0142kowitej ciszy i ciemno\u015bci, czekali\u015bmy na korytarzach piwnic na t\u0119 przepraw\u0119. Drugiej nocy sznur ludzi powoli zacz\u0105\u0142 si\u0119 posuwa\u0107 do przodu. Wtedy rozdzieli\u0142am si\u0119 z moj\u0105 kole\u017cank\u0105 \u201eZoch\u0105\u201d, kt\u00f3ra potem pr\u00f3bowa\u0142a dosta\u0107 si\u0119 nad Wis\u0142\u0119 na prom. Ja natomiast zosta\u0142am w piwnicy, razem z Henryk\u0105 \u017bukowsk\u0105 \u201e\u017buk\u201d, kole\u017cank\u0105 z harcerstwa, oraz \u201eUrszul\u0105\u201d, czyli Halin\u0105 \u017belaziewicz, \u0142\u0105czniczk\u0105, kt\u00f3ra przedosta\u0142a si\u0119 do nas ze Star\u00f3wki. Zdj\u0119\u0142y\u015bmy z siebie wszelkie oznaki przynale\u017cno\u015bci do Armii Krajowej. W piwnicy, w kt\u00f3rej le\u017ca\u0142o oko\u0142o dwustu rannych, zosta\u0142a te\u017c \u201eDoktor Konstancja\u201d. Od pocz\u0105tku zapowiada\u0142a, \u017ce nie opu\u015bci swoich rannych. Mia\u0142a nadziej\u0119, \u017ce Niemcy uszanuj\u0105 mi\u0119dzynarodowe prawo i nie rozstrzelaj\u0105 rannych.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">22 lub 23 wrze\u015bnia u wylotu naszej piwnicy stan\u0119li Niemcy i zacz\u0119li krzycze\u0107: \u201eRaus, schnell!\u201d \u2013 \u201eWychodzi\u0107, szybko!\u201d. To by\u0142 oddzia\u0142 esesman\u00f3w i w\u0142asowc\u00f3w, a wi\u0119c jednostki bardzo okrutne. Zacz\u0119li\u015bmy wychodzi\u0107. Trzyma\u0142am si\u0119 mocno za r\u0119k\u0119 z \u201eUrszul\u0105\u201d. Kiedy wysz\u0142y\u015bmy na podw\u00f3rze, o\u015blepi\u0142y nas promienie s\u0142oneczne. Na ziemi le\u017ca\u0142y trupy rozstrzelanych. Obok sta\u0142y dwie grupy: kobiet z dzie\u0107mi i m\u0142odych ludzi, w\u015br\u00f3d kt\u00f3rych znalaz\u0142am si\u0119 tak\u017ce ja z \u201eUrszul\u0105\u201d. Niemcy krzyczeli: \u201ePartisanen! Banditen!\u201d. Pomy\u015bla\u0142am, \u017ce to ju\u017c koniec i \u017ce przed \u015bmierci\u0105 trzeba zawo\u0142a\u0107: \u201eJeszcze Polska nie zgin\u0119\u0142a!\u201d. Zastanawia\u0142am si\u0119 te\u017c, czy to b\u0119dzie bardzo bola\u0142o.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Niemcy zacz\u0119li strzela\u0107 do kolejnych os\u00f3b wychodz\u0105cych z piwnic okolicznych budynk\u00f3w, ale pojedyncze strza\u0142y zabiera\u0142y im za du\u017co czasu, wi\u0119c postanowili rozstrzela\u0107 ca\u0142\u0105 grup\u0119 przez pluton egzekucyjny. Na ko\u0144cu szeregu ustawionego pod \u015bcian\u0105 sta\u0142am ja z \u201eUrszul\u0105\u201d. Ca\u0142y czas trzyma\u0142y\u015bmy si\u0119 mocno za r\u0119ce. W pewnej chwili jeden z Niemc\u00f3w pchn\u0105\u0142 mnie w t\u0142um kobiet i dzieci, a ja poci\u0105gn\u0119\u0142am za sob\u0105 \u201eUrszul\u0119\u201d.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><b>Uratowa\u0142 wam \u017cycie?<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Na pocz\u0105tku by\u0142am przekonana, \u017ce dostaniemy strza\u0142 w ty\u0142 g\u0142owy, ale nic takiego si\u0119 nie sta\u0142o. Nie wiem, co \u2013 opr\u00f3cz woli Bo\u017cej \u2013 sprawi\u0142o, \u017ce nas wyci\u0105gn\u0105\u0142 z tego szeregu. P\u00f3\u017aniej grup\u0119, w kt\u00f3rej si\u0119 znalaz\u0142y\u015bmy, Niemcy poprowadzili przez miasto na Dworzec Zachodni, a nast\u0119pnego dnia czy dwa dni p\u00f3\u017aniej poci\u0105giem zawie\u017ali nas do wspomnianego ju\u017c obozu w Pruszkowie. Jecha\u0142am razem z Heni\u0105 \u017bukowsk\u0105 \u201e\u017buk\u201d, kt\u00f3ra nie wsiad\u0142a na prom. Przechodz\u0105cy przez wagon \u017co\u0142nierz Wehrmachtu, widz\u0105c nasz\u0105 n\u0119dzn\u0105 kondycj\u0119, chcia\u0142 nam da\u0107 bochenek chleba i kie\u0142bas\u0119. Powiedzia\u0142: \u201eIch habe Kinder, essen Sie\u201d \u2013 \u201eMam dzieci, jedzcie\u201d. Ja jednak, po tym wszystkim, co przesz\u0142am i widzia\u0142am, odsun\u0119\u0142am podawane jedzenie. Nie wydawa\u0142o mi si\u0119 wtedy mo\u017cliwe przyj\u0105\u0107 pomoc od Niemca.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W Pruszkowie by\u0142o oko\u0142o dw\u00f3ch tysi\u0119cy os\u00f3b, kt\u00f3re przydzielano albo do pracy w Rzeszy, albo na terenie Polski. Ja zosta\u0142am zakwalifikowana na roboty do Niemiec, ale jedna z polskich piel\u0119gniarek Czerwonego Krzy\u017ca zacz\u0119\u0142a krzycze\u0107, \u017ce jestem ci\u0119\u017cko ranna i chora na gru\u017alic\u0119. Kiedy zosta\u0142y\u015bmy same, powiedzia\u0142am jej, \u017ce nigdy nie chorowa\u0142am na gru\u017alic\u0119, ale ona odpar\u0142a: \u201eOd dzisiaj masz gru\u017alic\u0119 i codziennie musisz mie\u0107 gor\u0105czk\u0119\u201d. Umie\u015bci\u0142a mnie w baraku dla chorych zaka\u017anie i pokaza\u0142a, w jaki spos\u00f3b pociera\u0107 termometr, by wskazywa\u0142 wysok\u0105 temperatur\u0119. By\u0142a to wi\u0119c kolejna osoba, kt\u00f3ra mnie ocali\u0142a, tym razem przed wyw\u00f3zk\u0105. Niemcy bowiem bardzo bali si\u0119 wszelkich zaka\u017anych chor\u00f3b.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Potem wywieziono mnie do Krakowa, gdzie pracowa\u0142am w niemieckim kasynie jako dziewczyna kuchenna. Przed Bo\u017cym Narodzeniem odnalaz\u0142a mnie tam jedna z ciotek. Dowiedzia\u0142am si\u0119 od niej, \u017ce tatu\u015b jest w O\u017carowie pod Warszaw\u0105, a moja siostra Rysia w obozie. Korzystaj\u0105c z tego, \u017ce kuzyn jecha\u0142 do Pruszkowa, uciek\u0142am z Krakowa i w ten spos\u00f3b przedosta\u0142am si\u0119 do O\u017carowa, do tatusia.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><b>Co sta\u0142o si\u0119 z rannymi i \u201eDoktor Konstancj\u0105\u201d?<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O ich losie dowiedzia\u0142am si\u0119 du\u017co p\u00f3\u017aniej. Kiedy Niemcy sko\u0144czyli rozstrzeliwa\u0107 wychodz\u0105cych z piwnicy, jeden z oficer\u00f3w zszed\u0142 na d\u00f3\u0142 i zapyta\u0142, kim s\u0105 le\u017c\u0105cy tam ludzie. \u201eDoktor Konstancja\u201d odpowiedzia\u0142a, \u017ce to chorzy i ranni, a ona si\u0119 nimi opiekuje. Jednak jeden z le\u017c\u0105cych tam m\u0119\u017cczyzn, folksdojcz, zacz\u0105\u0142 krzycze\u0107 po niemiecku, \u017ce to powsta\u0144cy, a on sam zosta\u0142 tu si\u0142\u0105 zatrzymany. Wtedy \u00f3w oficer za\u0142o\u017cy\u0142 eleganckie r\u0119kawiczki, wyci\u0105gn\u0105\u0142 rewolwer i zacz\u0105\u0142 po kolei strzela\u0107 do znajduj\u0105cych si\u0119 w piwnicy ludzi, a \u201eDoktor Konstancji\u201d kaza\u0142 stwierdza\u0107 zgon. Uratowa\u0142a tam siedemna\u015bcie os\u00f3b. Przy Niemcu stwierdzi\u0142a ich zgon, zaznaczaj\u0105c sobie w jaki\u015b spos\u00f3b, \u017ce s\u0105 tylko postrzelone. P\u00f3\u017aniej opiekowa\u0142a si\u0119 nimi, co jaki\u015b czas cudem unikaj\u0105c rozstrzelania przez inne oddzia\u0142y esesman\u00f3w i w\u0142asowc\u00f3w.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><b>Jakie by\u0142y dalsze losy Siostry?<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W O\u017carowie, jeszcze przed zako\u0144czeniem wojny, zacz\u0119\u0142am bra\u0107 udzia\u0142 w tajnych kompletach prowadzonych przez miejscowe siostry urszulanki. Tam sko\u0144czy\u0142am pierwsz\u0105 klas\u0119 liceum. W lecie 1945 roku razem z grupk\u0105 dzieci, kt\u00f3rymi opiekowa\u0142y si\u0119 siostry, pojecha\u0142am na letni ob\u00f3z do Milan\u00f3wka. Ca\u0142y czas przygl\u0105da\u0142am si\u0119 siostrom i ich \u017cyciu. Wydawa\u0142y mi si\u0119 jakie\u015b \u201edziwne\u201d, ale te\u017c intrygowa\u0142y mnie. Zacz\u0119\u0142am si\u0119 wi\u0119cej modli\u0107. Wcze\u015bniej bowiem, jak ju\u017c wspomnia\u0142am, nie by\u0142am osob\u0105 praktykuj\u0105c\u0105. Prowadzi\u0142am z Bogiem dyskusje, nie chodzi\u0142am do ko\u015bcio\u0142a, nie interesowa\u0142y mnie ani lekcje religii, ani rekolekcje. Do osiemnastego roku \u017cycia nie wiedzia\u0142am, co to jest r\u00f3\u017caniec. Ojciec wychowywa\u0142 mnie w duchu zasad chrze\u015bcija\u0144skich, ale sam nie by\u0142 praktykuj\u0105cy, a ja by\u0142am \u201ec\u00f3reczk\u0105 tatusia\u201d.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Powoli, powoli, ale w ko\u0144cu Pan B\u00f3g do mnie dotar\u0142. Na trzecim roku studi\u00f3w na Uniwersytecie Warszawskim, w 1948 roku, wst\u0105pi\u0142am do zakonu si\u00f3str urszulanek. Dramatyczne prze\u017cycia powsta\u0144cze, tak bolesne dla m\u0142odej przecie\u017c dziewczyny, kt\u00f3r\u0105 w\u00f3wczas by\u0142am, na d\u0142ugo sta\u0142y si\u0119 tematem tabu, o kt\u00f3rym si\u0119 nie rozmawia\u0142o. Przez ca\u0142e lata nie mog\u0142am te\u017c przezwyci\u0119\u017cy\u0107 niech\u0119ci do j\u0119zyka niemieckiego i uczy\u0107 si\u0119 go. Nie mog\u0142am te\u017c ogl\u0105da\u0107 film\u00f3w o czasach drugiej wojny \u015bwiatowej. Widok niemieckich mundur\u00f3w by\u0142 dla mnie traumatyczny. Mam jednak \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce udzia\u0142 w Powstaniu nie wp\u0142yn\u0105\u0142 decyduj\u0105co na moje podej\u015bcie do \u017cycia, stosunek do Boga i powo\u0142anie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><b>A co dzisiaj Siostra czuje wobec Niemc\u00f3w?<\/b><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W ka\u017cdym narodzie s\u0105 dobrzy i szlachetni ludzie, tak\u017ce po\u015br\u00f3d Niemc\u00f3w. Do\u015bwiadczy\u0142am tego, b\u0119d\u0105c uratowan\u0105 z egzekucji i nierozstrzelan\u0105. R\u00f3wnie\u017c pocz\u0119stunek w poci\u0105gu podczas wojennej zawieruchy, gdy Niemiec przyni\u00f3s\u0142 chleb i kie\u0142bas\u0119, by\u0142 wyrazem wsp\u00f3\u0142czucia.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>Tekst pochodzi z\u00a0kwartalnika \u017bycie Duchowe,\u00a0<a href=\"http:\/\/e.wydawnictwowam.pl\/tyt,59284,Zycie-duchowe-79-2014-lato.htm?utm_source=mateusz&amp;utm_medium=page&amp;utm_campaign=lato14\" target=\"_self\">LATO 79\/2014<\/a><\/i><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Z Janin\u0105 Chmieli\u0144sk\u0105 SJK, uczestniczk\u0105 Powstania Warszawskiego, rozmawia J\u00f3zef Augustyn SJ Ile lat mia\u0142a Siostra, kiedy wybuch\u0142o Powstanie Warszawskie? Szesna\u015bcie. W trakcie Powstania sko\u0144czy\u0142am siedemna\u015bcie lat. Czy Siostra czu\u0142a si\u0119 gotowa do wzi\u0119cia udzia\u0142u w wojnie?<\/p>\n<p class=\"custom-read-more\">\n                <a href=\"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/?p=1581\">Czytaj dalej<\/a>\n             <\/p>","protected":false},"author":1,"featured_media":1583,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"om_disable_all_campaigns":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-1581","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-glowna"],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1581","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1581"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1581\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1586,"href":"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1581\/revisions\/1586"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/1583"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1581"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1581"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wagrowiec.paulini.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1581"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}