Skończył się Adwent, skończyło się nasze oczekiwanie. I właśnie nadszedł ten dzień, którego wszyscy oczekiwaliśmy. Wigilijną nocą przychodzi do nas po raz kolejny Jezus Chrystus. Przychodzi niesiony rękoma kapłana, ułożony w przygotowanym Mu żłóbku. Nie musiał tego miejsca szukać, w przeciwieństwie do Maryi i Józefa, którzy po trudach około 150.kilometrowej trasy, dzielącej Nazaret od Betlejem, trafiali jedynie na bezdusznych mieszkańców okolic Betlejem, by ostatecznie znaleźć schronienie i miejsce narodzin, jak śpiewamy w „nędznej szopie”. Tak zapewne jak wierzymy było, a nie chodzi tu o szczegóły, gdyż każdy współcześnie żyjący człowiek XXI w., potrafi sobie wyobrazić trudy, jakie Matka Boża brzemienna musiała znosić, bezwzględnie czy idąc, czy też na grzbiecie osiołka. A jednak Ona szła, nie skarżąc się na trudy podróży. Wiedziała bowiem, że Józef czyni wszystko, by Jej te trudy złagodzić. Ale też szła świadoma obowiązku, który wraz z Józefem musieli dopełnić. A gdy pojawiły się symptomy zbliżających się narodzin Jezusa, szła pełna odwagi i nadziei, którą niosła od momentu Zwiastowania. Jak to się dzisiaj używa terminu „kolokwialnie” – Maryja była silną kobietą, która z dumą niosła do celu swoje posłannictwo. „Cześć Maryi, cześć i chwała, Pannie Świętej cześć !” Przeżywamy tegoroczne święta Bożych Narodzin w kończącym się Roku Jubileuszowym 2025, przebiegającym pod hasłem „Pielgrzymi nadziei”. I z tą nadzieją przywitajmy „Maleńkiego i Maryję Matkę Jego”. Przywitajmy i okażmy Im naszą bezgraniczną wdzięczność za wszystkie dary, którymi Bóg nas obdarzył w mijającym roku. Każdy z nas ma swoje powody, by dziękować za osobiste doznania. Jednak wszyscy, mimo globalnej sytuacji i otaczających nas zdarzeń, podziękujmy Bogu za dar wolności, a w naszej modlitwie módlmy się o nieprzemijającą opiekę nad naszą Ojczyzną, by pozostała wolną i niezależną, byśmy nadchodzące święta i dalsze dni naszego życia, mogli przeżywać jako jedna wielka rodzina zjednoczonych Polaków. „Bóg się rodzi, moc truchleje” ! „Podnieś rękę Boże Dziecię, Błogosław Ojczyznę miłą” !
Janusz Marczewski