Chwalcie łąki umajone, góry, doliny zielone…..

Ten przepiękny miesiąc, dar Stwórcy, zasługuje na naszą, nieprzemijającą wdzięczność za wszystko, co z tym miesiącem jest związane. Chciałoby się, by „cieniste gaiki, źródła i kręte strumyki, swym wdzięcznym mruczeniem i ptasząt słodkim kwileniem” towarzyszyły nam zawsze swym majowym wydźwiękiem, i niosły nadzieję i siłę na wciąż odradzające się życie. Słowa tej wyrazistej, majowej pieśni XIX.wiecznej – autorstwa poety – jezuity ks. Karola Antoniewicza, która zdobyła popularność wraz z rozpowszechnieniem się nabożeństwa majowego, wzywają nas, byśmy wszyscy włączyli się poprzez jej śpiew w uwielbienie Matki Boga, korony Jego dzieł, Pani nieba i ziemi. Czynimy to w tym miesiącu poprzez udział w nabożeństwach majowych, które najlepiej oddają naszą wdzięczność za Boże dzieła słowami tej pieśni. Dziękując Bogu za miesiąc maj, możemy właściwie dziękować za każdy dzień, który dał nam Pan, i który przynosi nam i uzmysławia wartość Bożego daru.
• Dziękuję Tobie Boże za majowe święto Królowej Korony Polskiej, które za sprawą ślubów króla Jana Kazimierza, możemy teraz bez przeszkód obchodzić.
• Dziękuję Tobie Boże za 18.dzień miesiąca, w którym ujrzał świat św. papież Jan Paweł II, ale i moja śp. małżonka.
• Dziękuję Tobie Boże za dzień Wniebowstąpienia Twego Syna – naszego Pana Jezusa Chrystusa.
• Dziękuję Tobie Boże za zesłanie Ducha Świętego i odnowienie oblicza naszej ziemi, za sprawą zawołania papieża Jana Pawła II.
• Dziękuję Tobie Boże za kwitnące kasztany, które wyznaczyły czas mej matury.
• Dziękuję Tobie Boże za 25.dzień maja, w którym przed 70.laty przyjąłem sakramenty I Komunii św. i Bierzmowania.
• Dziękuję Tobie Boże za mą ukochaną Matkę i jej majowe święto, za złote ręce, które poprzez jej orędownictwo prowadzą mnie po ziemskiej drodze.
• Dziękuję Tobie Boże za śpiew ptaków, zapach bzu i konwalii, za budzącą się przyrodę, która wlewa w nasze serca i umysły ożywiającą moc trwania.
• Dziękuję Tobie Boże za wszystko, co uczyniłeś, byśmy uwierzyli w Twe Zmartwychwstanie, które miesiąc maj tak znacząco nas utwierdza za sprawą budzącego się życia.
Zapewne każdy z nas mógłby w tym miejscu dopisać swe dziękczynienie, gdyż miesiąc maj daje nam wszystkim moc zwiększającą nasze duchowe doznania i pogłębia naszą wolę trwania wbrew przeciwnościom losu. Obyśmy tylko nie zwątpili w zbawczą moc Bożego przesłania, który dał nam tyle dowodów swej – do nas – miłości, i czyni to nadal, i obyśmy potrafili to dostrzegać.

Na majowych drogach naszego życia, dzieje się zawsze tak wiele dobrego. Pamiętajmy o tych dniach, niech one niezmiennie przypominają nam te ważne etapy naszego życia, które kształtowały naszą osobowość, niech nadal każą nam pamiętać, że młodość, którą kojarzymy z majem przemija, lecz serca nasze mogą pozostać młodymi, jeżeli tylko o to zadbamy, bo przecież za rok znowu będzie maj.

Janusz Marczewski

BYĆ DOBRYM JAK CHLEB – List Pasterski Episkopatu Polski na Niedzielę Miłosierdzia

Umiłowani w Panu Siostry i Bracia!

Obecny rok poświęcony jest osobie św. Brata Alberta, szczególnego patrona i świadka miłosierdzia. Jego życie, a zwłaszcza życiowa dewiza: „być dobrym jak chleb”, stanowi dla nas inspirujący przykład urzeczywistniania w praktyce miłosierdzia. W myśl tegorocznego hasła programu duszpasterskiego „Idźcie i głoście”, chcemy jeszcze bardziej zaangażować się w apostolat miłosierdzia. Ojciec Święty Franciszek w Liście Misericordia et misera ogłoszonym na zakończenie Roku Świętego, zwraca naszą uwagę na to, że wszyscy doświadczyliśmy Bożego miłosierdzia i podkreśla, że teraz: „Nadszedł czas, aby zrobić miejsce wyobraźni miłosierdzia”. Każdy jest umiłowany przez Boga, więc każdy ma mieć miłosierdzie w sercu, pamięci i działaniu.

W dzisiejszym pierwszym czytaniu słyszymy: „uczniowie trwali w nauce apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach, a dobra materialne rozdzielali każdemu według potrzeby” (Dz 2,42-45). Tak realizowana pomoc charytatywna „każdemu według potrzeby” przyczynia się do budowania sprawiedliwości społecznej. Chrześcijanie od początku mają świadomość, że działalność charytatywna nie jest celem samym w sobie, ale że ma się ona przyczyniać do realizacji najważniejszego celu, którym jest zbawienie wszystkich ludzi.

Chrystusowe wezwanie do miłosierdzia jest nadal aktualne. Radością napełnia fakt, że działalność charytatywną Kościoła w Polsce podejmuje ponad 800 instytucji, które realizują 5000 różnego rodzaju dzieł. Dzięki temu pomoc dociera do ponad 3 milionów potrzebujących. W szczególny sposób uczestniczy w nich Caritas Polska w łączności z Caritas Diecezjalnymi. Rodzinę Caritas od 26. lat tworzy 5000 Parafialnych Zespołów Caritas, 2700 Szkolnych i Akademickich Kół Caritas, w których posługuje blisko 100 tysięcy wolontariuszy. Nie można pominąć również nieocenionej roli wszystkich tych, którzy spontanicznie angażują się w pomoc potrzebującym.

Mimo błyskawicznego rozwoju technologicznego, kulturowego, społecznego i cywilizacyjnego bieda w różnej postaci dotyka wiele milionów ludzi. Jedną z nich jest głód, którego doświadcza 800 milionów ludzi na całym świecie. Wciąż spotykamy się z obojętnością na los drugiego człowieka, przede wszystkim tego będącego daleko, ale i tego obok nas. Jak mówi Papież Franciszek: „Tak wiele jest docierających do nas obrazów, że widzimy cierpienie, ale go nie dotykamy, słyszymy płacz, ale nie pocieszamy płaczących, widzimy pragnienie, ale go nie zaspokajamy” (Rzym, 13 czerwca 2016 r.). Dlatego od ponad ćwierćwiecza Caritas w Polsce wychodzi z licznymi inicjatywami pomocy potrzebującym na różnych płaszczyznach. Pomagamy dzieciom przez Wakacyjną Akcję Caritas, Tornister Pełen Uśmiechów i Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom; ubogim poprzez zbiórki żywności Tak, pomagam! i Kromkę Chleba; niepełnosprawnym, chorym i starszym przez Jałmużnę Wielkopostną i 1%. Pomagamy także ofiarom konfliktów wojennych w uruchomionym w październiku 2016 roku programie Rodzina Rodzinie. Cieszy fakt, że spieszymy z pomocą nie tylko osobom potrzebującym w Polsce, ale i w najdalszych regionach świata, zwłaszcza ofiarom katastrof, suszy, powodzi i wojen.

Posługa Caritas nie jest jednak zwykłą działalnością charytatywną. To przede wszystkim kształtowanie postawy wrażliwości na los drugiego człowieka i odpowiedź na konkretne problemy dzisiejszego świata. Musimy pamiętać, że warunkiem niesienia miłosierdzia jest osobiste doświadczenie Miłosierdzia Bożego i zgoda na Jego działanie w życiu każdego z nas. Jak pisze Papież Benedykt XVI w encyklice Caritas in veritate: „Dyspozycyjność wobec Boga otwiera na dyspozycyjność wobec braci oraz wobec życia”.

Dyspozycyjność wobec Boga to inne imię nowej ewangelizacji. Celem wszystkich współcześnie podejmowanych wysiłków duszpasterskich Kościoła jest otwarcie człowieka na żywą i zbawczą miłość Boga. Bóg chce być obecny ze swoją miłością miłosierną zwłaszcza tam, gdzie ludzie pozbawieni są nie tylko doczesnych perspektyw godziwego życia, ale i wszelkich znaków obecności Boga. Dyspozycyjna obecność wobec bliźnich na marginesach współczesnego świata staje się miarą wiarygodności Kościoła, bo Chrystus utożsamił się z biednymi, ich lękiem i cierpieniem. Papież Franciszek nie tylko to głosi, ale niezwykle mocno pokazuje, zwłaszcza wobec uchodźców, bezdomnych, głodujących, ofiar handlu ludźmi i przemocy.

Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci dramatem trwającej od ponad 6 .lat wojny w Syrii. Wskutek tego konfliktu ponad 13 mln ludzi, w tym 6 mln dzieci potrzebuje pomocy humanitarnej. Wśród wielu inicjatyw pomocy cierpiącym jest przygotowany i realizowany przez Caritas Polska, wspomniany już program Rodzina Rodzinie, który umożliwia materialne wsparcie konkretnej syryjskiej rodziny. Dzięki zaangażowaniu pojedynczych osób a także całych rodzin, instytucji, wspólnot zakonnych i parafialnych wspieranych jest już ponad 2000 syryjskich rodzin. Każdy z nas ma wciąż możliwość włączenia się do grona pomagających. Niech to szczególne dzieło będzie naszą konkretną odpowiedzią na los rodzin, tak boleśnie dotkniętych dramatem wojny. Już teraz pragniemy podziękować wszystkim, którzy zechcą wesprzeć ofiarą zbieraną dziś do puszek w całej Polsce osoby dotknięte wojną w Syrii, szczególnie w zrujnowanym Aleppo.

Dzisiaj, w Niedzielę Miłosierdzia Bożego, w którą przypada też Święto Patronalne Caritas, pragniemy nasze myśli i serca zwrócić do Maryi, Matki Miłosierdzia, aby wypraszała paschalną radość wszystkim zaangażowanym w dzieła charytatywne Kościoła, zwłaszcza wolontariuszom ze Szkolnych i Akademickich Kół oraz Parafialnych Zespołów Caritas a także tym, których modlitwa umacnia posługujących. Niech Maryja wspiera szlachetnych fundatorów i darczyńców, umożliwiających Caritas i wszelkim organizacjom charytatywnym codzienną misję. Niech Jej wstawiennictwo przymnaża apostołów miłosierdzia na wzór św. Brata Alberta.

Wszystkim Wam, Siostry i Bracia udzielamy pasterskiego błogosławieństwa.

Podpisali: Pasterze Kościoła w Polsce obecni na 375. Zebraniu Plenarnym KEP
w Warszawie, w dniu 14 marca 2017 r.

Słowo księdza arcybiskupa Wojciecha Polaka, metropolity gnieźnieńskiego i Prymasa Polski, z okazji inauguracji obchodów 600-lecia prymasostwa w Polsce

600.lat prymasostwa

Jezusa Nazarejczyka, Męża, którego posłannictwo Bóg potwierdził wam niezwykłymi czynami, cudami i znakami, jakich Bóg przez Niego dokonał wśród was, o czym sami wiecie, (…) tego właśnie Jezusa wskrzesił Bóg, a my wszyscy jesteśmy tego świadkami (Dz 2, 22.32).

Drodzy Bracia i Siostry należący do świętowojciechowego Kościoła Gnieźnieńskiego!
Z woli Opatrzności Bożej dane jest nam kolejny raz przeżywać uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego. Podczas tych najważniejszych dla chrześcijan świąt uświadamiamy sobie na nowo, że Chrystus zwyciężył śmierć, a my wraz z Nim mamy udział w tym zwycięstwie, gdyż w sakramencie chrztu świętego umarliśmy dla grzechu i zmartwychwstaliśmy do nowego życia. Prawdę tę w szczególny sposób przeżywaliśmy w minionym roku, dziękując Bogu za chrzest Polski, który dokonał się na naszych ziemiach 1050 lat temu. Wówczas to misjonarze – ludzie Wielkiej Nocy – głosili naszym przodkom Dobrą Nowinę o zmartwychwstaniu Chrystusa, a ci przyjęli ją do swych serc i doświadczywszy niezwykłych czynów, cudów i znaków, przekazali ją kolejnym pokoleniom Polek i Polaków. Dzięki wierze pielęgnowanej w polskich rodzinach, które są Bogiem silne, sami stajemy się ludźmi Wielkiej Nocy i idziemy, by odważnie głosić światu Chrystusa zmartwychwstałego, bowiem – jak mówił dziś do nas św. Piotr, pierwszy papież Kościoła: my wszyscy jesteśmy tego świadkami!

Drodzy Siostry i Bracia!
Początki Kościoła katolickiego w Polsce i początki naszej Ojczyzny są niezaprzeczalnie związane z Gnieznem. Dopiero gdy papież Sylwester II uwieńczył starania księcia Bolesława Chrobrego i powołał do życia w 999 roku samodzielną organizację kościelną, jaką była metropolia gnieźnieńska, Kościół w Polsce został w pełni zorganizowany. Realizacja tej decyzji miała miejsce w roku następnym, gdy podczas Zjazdu Gnieźnieńskiego cesarz Otton III ogłosił powstanie obejmującej tereny ówczesnej Polski pierwszej metropolii, w skład której weszły: archidiecezja gnieźnieńska, diecezja kołobrzeska dla Pomorza, diecezja wrocławska dla Śląska i diecezja krakowska dla Małopolski. Arcybiskupi gnieźnieńscy jako metropolici od początku byli uważani za zwierzchników całego Kościoła w Polsce i najwyższych dostojników kościelnych. Nazywano ich niekiedy „arcybiskupami papieskimi”. Po powstaniu drugiej na ziemiach polskich archidiecezji w Haliczu, przeniesionej następnie do Lwowa, zaistniała konieczność rozwiązania kwestii pierwszeństwa hierarchicznego w polskim Kościele. Dokonano tego poprzez prymasostwo. Właściwe ustanowienie tej godności dla całego Kościoła polskiego nastąpiło przy poparciu króla Władysława Jagiełły podczas soboru w Konstancji (1414-1418). Tytuł ten otrzymał ówczesny arcybiskup metropolita gnieźnieński Mikołaj Trąba.
Z racji wyjątkowej pozycji prymasa, w różnych czasach i w różnym zakresie przysługiwały mu liczne prawa i przywileje. Prymas koronował króla i królową Polski, przewodniczył królewskim ślubom i pogrzebom, zwoływał i przewodził synodom prymacjalnym, stanowił najwyższy kościelny trybunał sądowy w Polsce, troszczył się o cały Kościół w Ojczyźnie i jego właściwą administrację, reprezentował go na zewnątrz, miał przywilej noszenia szat purpurowych na wzór kardynałów Kościoła rzymskiego, pełnił urząd interrexa przejmując po śmierci króla najwyższą władzę w państwie. Prymas był też pierwszym księciem w senacie (primus princeps), a od końca XVI w. należał do stałych członków rady królewskiej. Prymasi odegrali zatem niebagatelną rolę w dziejach Kościoła w Polsce, naszej Ojczyzny i narodu.
Obecnie godność Prymasa Polski jest godnością wyłącznie honorową, bez przysługującej jej w dawnych czasach władzy zarządzania. We Wstępie do Statutów Konferencji Episkopatu Polski czytamy: Biskupi polscy, kontynuując długą tradycję wzajemnej współpracy, trwającej od początków dziejów Kościoła w Polsce, szczególnie widocznej po roku 1417, gdy gromadzili się wokół arcybiskupów gnieźnieńskich, Prymasów Polski, tworzą Konferencję Episkopatu Polski (Wstęp, Statut KEP, 7.10.2009). Jak natomiast podkreślił papież Benedykt XVI, podejmując decyzję o związaniu na stałe tytułu Prymasa Polski z urzędującym arcybiskupem gnieźnieńskim: Honorowy tytuł Prymasa Polski, z kompetencjami określonymi w Statutach Konferencji Episkopatu Polski, cieszy się wielkim szacunkiem i znaczeniem w polskim Narodzie i jest znakiem jedności polskich katolików (Benedykt XVI, 8.12.2009). Dziś zatem Prymas Polski zachowuje honorowe pierwszeństwo wśród biskupów, jest członkiem Rady Stałej Episkopatu i obok kardynałów kierujących diecezjami, jest faktycznie jedynym niewybieralnym członkiem tejże Rady, co zapewnia jej działaniom znamię jedności i ciągłości.

Drodzy Diecezjanie!
W bieżącym roku Kościół katolicki w Polsce świętuje jubileusz 600-lecia prymasostwa. Tytuł Prymasa Polski jest nierozerwalnie związany z arcybiskupem metropolitą gnieźnieńskim, który jest równocześnie Kustoszem Relikwii św. Wojciecha, Biskupa i Męczennika, głównego Patrona naszej Ojczyzny. Z tego względu, podczas tegorocznych uroczystości odpustowych odbywających się w Gnieźnie w dniach 22 i 23 kwietnia, pragniemy uczcić jubileusz prymasostwa w Polsce. Do udziału w modlitwie dziękczynnej polskiego Episkopatu zostali zaproszeni Prymasi Starego Kontynentu, a także Prezydent Polski.
Uroczystości ku czci św. Wojciecha rozpoczniemy tradycyjnie w sobotni wieczór 22 kwietnia o godz. 19.30, pierwszymi Nieszporami sprawowanymi w katedrze pod przewodnictwem nuncjusza apostolskiego w Polsce ks. abp. Salvatore Pennacchio oraz procesją z relikwiami św. Wojciecha ulicami Gniezna. W niedzielę 23 kwietnia o godz. 9.15 w uroczystej procesji przeniesiemy ponownie relikwie naszego Patrona na Plac św. Wojciecha, gdzie o godz. 10.00 będę przewodniczył sumie odpustowej, podczas której homilię wygłosi rodak naszego Patrona – ks. kard. Dominik Duka, metropolita praski, Prymas Czech. Uroczystości odpustowe zakończymy drugimi Nieszporami o św. Wojciechu sprawowanymi o godz. 16.00 w katedrze pod przewodnictwem ks. abp. Tomasza Pety, metropolity Astany. Po Nieszporach tradycyjnie udzielę błogosławieństwa dzieciom. Nawiedzenie grobu naszego Męczennika i liczny udział we wspólnej modlitwie niech będą wyrazem wdzięczności wobec Boga za wszystko, co na posiewie męczeńskiej krwi św. Wojciecha wyrosło na naszej polskiej ziemi, a szczególnie za 600 lat prymasostwa.

Drodzy Siostry i Bracia!
Uroczystości jubileuszowe będą trwać przez cały rok, aż do kolejnego odpustu ku czci św. Wojciecha. Znajdą się wśród nich wydarzenia o charakterze religijnym, kulturalnym i naukowym. Już dzisiaj serdecznie Was zapraszam do wzięcia w nich udziału.
Przeżywane obchody to okazja do dziękczynienia Bogu za 600 lat prymasostwa w Polsce i za wszelkie dobro, jakie dla Kościoła i naszej Ojczyzny przyniosła prymasowska posługa. Niech wspólne świętowanie wzbudzi w nas dumę z tego, że należymy do najstarszej archidiecezji i metropolii w Polsce i jesteśmy spadkobiercami niezwykłego dziedzictwa religijnego, historycznego i kulturalnego. Jestem przekonany, że dobre przeżycie roku jubileuszowego może uzdolni nas do pójścia i głoszenia Dobrej Nowiny o Chrystusie zmartwychwstałym tym naszym braciom i siostrom, którzy zagubili gdzieś skarb wiary. Wierzę, że dzięki łasce Bożej i naszemu świadectwu odnajdą drogę prowadzącą do Boga.
Raz jeszcze, zapraszając do udziału w tegorocznym odpuście ku czci św. Wojciecha, który inauguruje obchody 600-lecia prymasostwa w Polsce, serdecznie proszę Was o dar modlitwy w mojej intencji, aby posługa, którą z pokorą podejmuję, przyczyniała się do naszego wspólnego uświęcenia i prowadziła ku miłosiernemu Bogu. Powierzając Was wstawiennictwu św. Wojciecha udzielam wszystkim prymasowskiego błogosławieństwa.

Wojciech Polak
Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński
Prymas Polski

Czcigodnym Ojcom Paulinom !

W tym szczególnym dniu ustanowienia Eucharystii i sakramentu kapłaństwa, kiedy wraz z Wami możemy dziękować Bogu za to, że pozwolił Wam zostać kapłanami, że powołał Was byście byli Jego sługami – życzymy Wam, byście zawsze potrafili swoją postawą i służbą, ukazywać piękno powołania kapłańskiego i być zachętą dla innych, do pójścia tą drogą. Życzymy, aby Wasza służba Kościołowi, Zakonowi i całej naszej paulińskiej wspólnocie parafialnej, przynosiła nadal potrzebne owoce życia duchowego i materialnego. Niech Matka Boża Częstochowska i nasza wągrowiecka Matka Matek wspierają Was codziennie w Waszej pracy duszpasterskiej i zakonnej. Przyjmijcie też nasze podziękowanie i wdzięczność za wszelkie dokonania. Szczęść Wam Boże !
W imieniu całej wspólnoty parafialnej członkowie rad parafialnych

Rozważania wielkopostne i wielkanocne ( na kanwie tytułów i treści pieśni )

„Rozmyślajmy dziś wierni chrześcijanie” nad tym, gdy Jezus Chrystus za nas cierpiał rany. Od momentu, gdy Go pojmano za sprawą zdradzieckiego – judaszowego pocałunku, nie miał chwili wytchnienia, aż do momentu, gdy wyzionął ducha. Opuszczony przez Apostołów, stał się bezbronnym łupem oprawców. Najpierw Annasz potem Kajfasz, wreszcie Piłat dopełnił czary goryczy. Obdarował Go krzyżem, Barabasza puścił wolnym. „Już się zaczyna ofiara”, płaczem dziś Jezu nad Tobą, lecz lepiej zapłaczmy raczej nad sobą, boć to i teraz, gdy grzeszymy, na nowo Go krzyżujemy. Ile tu bolesnych gwoździ i cierni – aborcja, eutanazja, szarganie krzyża, poniżanie wartości chrześcijańskich. „Wisi na Krzyżu, Pan Stwórca nieba”, Jego najświętsze członki, przebity bok, ostrą koroną skronie zranione, język zapiekły i usta spragnione. Całujemy Twe święte rany, przebite ręce, nogi, zorane boki. O Jezu, miłości zdroju, wzdycham do Twego pokoju, za grzechy płaczę, sercem Cię raczę, Krzyżem Twoim głowę znaczę, nie pozwolę go wyrwać z serca mego. Pod krzyżem, ledwo żywa, „Stała Matka Boleściwa”. Cóż Ona winna ? Duszę Jej, pełną smutku i boleści przeszedł miecz dla naszych win. Za swojego ludu zbrodnie, w mękach widzi, tak niegodnie zsieczonego zbawcę dusz, Syna swego wśród konania. A co ja czynię dzisiaj ? „Lament serdeczny w mym sercu” zawsze trwa, gdy wspomnę na Zbawiciela mojego rany, na Jego śmierć okrutną, tyrańskie biczowanie, koroną cierniową obdarowanie. Czymże tę dobroć Pana Jezusa ja odwdzięczyłem – czym się w nagrodzie Bogu mojemu przysłużyłem ? Okrutna to prawda – Jego znieważałem, co dzień obrażałem, Jego łaskami gardziłem. Niby chcę żałować za grzechy moje, lecz przecież brak mi siły woli, by dotrzymać danego słowa. Ile to już lat obiecuję poprawę, jak mało warte są me obietnice. Zbawicielu, z mej przyczyny, zniosłeś męki, sam bez winy. „Któryś za nas cierpiał rany” – Jezu Chryste zmiłuj się nad nami ! „Wysławiajmy Chryste Pana”, który śmierć starł i szatana, bo gdy Chrystus zmartwychwstaje, wszystkim radość wielką daje. Już Go dłużej grób nie kryje, przezwyciężył Jezus czarta. Wdzięcznym sercem Alleluja, zaśpiewajmy Zbawcy Zmartwychwstałemu, bo my wiemy, iż z swych grobów powstaniemy, jak nasz powstał Zbawiciel. A zatem, „Otrzyjcie już łzy płaczący”, weselcie się i radujcie, bo zmartwychwstał samowładnie, jak przepowiedział dokładnie. „Wesel się Królowo miła”, „Wesel się nieba Królowo”, bo „Wesoły nam dzień dziś nastał”, którego z nas każdy żądał. Ustąpcie od nas smutki i trosk fale, cieszmy się wszyscy, już śmierć pohańbiona, wina pierwszych rodziców zgładzona, Niebios zamkniętych jest otwarta brama, bo „Zwycięzca śmierci, piekła i szatana”, triumfuje w chwale – Ojcu swojemu już uczynił zadość, nam niesie radość – Alleluja! Przez Twe chwalebne, Chryste zmartwychwstanie, daj w łasce Twojej stateczne wytrwanie, byśmy i my dostąpili oczekiwanej nagrody. Przymnóż nam wiary, byśmy trwali niezmiennie na Twych drogach, idąc śladem ojców naszych, by ofiara Twej krwi o Panie, przyniosła oczekiwane owoce i dała nam udział w Twoim Zmartwychwstaniu.

*) w artykule zachowano oryginalną pisownię fragmentów pieśni

Pielgrzymka do Częstochowy – Łagiewniki – Kalwaria Zebrzydowska 8 -10 maja 2017

Kalwaria8 maja
7.00 – wyjazd – parking przy Farze
Częstochowa – zakwaterowanie w Domu Pielgrzyma
18.30 – Msza św. w kaplicy
19.30 – spotkanie
21.00 – Apel
Możliwość czuwania do 24.00

9 maja
9.00 – wyjazd do Krakowa
(Zwiedzanie Skałki – kościół św. Stanisława biskupa i męczennika)
15.00 – „Koronka” w Łagiewnikach
15.20 – Msza św. w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego
Wyjazd do Kalwarii Zebrzydowskiej
Zakwaterowanie i obiadokolacja

10 maja
Śniadanie
9.00 – Msza św., czas na modlitwę, na „dróżki”
12.00 – wyjazd – powrót do Wągrowca

oo. Paulini

Koszt pokrycia uczestnictwa – ok. 250 zł.
Zapisy: o. Piotr Urbanek, w klasztorze lub tel: 605 385 163

Idźcie do Józefa (relacja z maja 1999 r.)

W Parafialnym Oddziale Akcji Katolickiej (POAK ) przy parafii poklasztornej p.w. Wniebowzięcia NMP w Wągrowcu , zrodziła się inicjatywa godnego przebiegu tegorocznego święta Patrona Rodzin – św. Józefa . Jako , że czasu nie było wiele , złożono wizytę w Sanktuarium w Kaliszu , uzyskując aprobatę na kilkudniową peregrynację kopii obrazu św. Rodziny do Wągrowca . Należy z całą mocą podkreślić życzliwość z jaką spotkaliśmy się od samego początku tej inicjatywy . Przecież dla Kalisza jest to święto patronalne , a jednak prośba nasza została wysłuchana . Obraz po raz pierwszy gościł poza Diecezją Kaliską . W dniu 18 marca 1999 roku członkowie POAK na czele z Asystentem ks. Stanisławem Borowiakiem udali się do Kalisza . Po nawiedzeniu Bazyliki Mniejszej p.w. Wniebowzięcia NMP , (spotkany ks. Bp Stanisław Napierała – Ordynariusz Diecezji Kaliskiej pobłogosławił naszej inicjatywie ) – udaliśmy się do Seminarium Duchownego , skąd procesjonalnie wyprowadzony przez kleryków obraz , został przejęty przez naszą delegację i szczęśliwie przewieziony do Wągrowca . Punktualnie o godzinie 16-tej samochód wiozący cudowny obraz zatrzymał się na ulicy Klasztornej , skąd członkowie POAK , a następnie członkowie Towarzystwa św. Wojciecha przenieśli obraz do kościoła poklasztornego . Po powitaniu przez proboszcza ks. Stanisława Borowiaka i przedstawicieli POAK, rozpoczęła się Msza św. powitalna , którą odprawił ks. kan. Tadeusz Pietrzak , który był odpowiedzialny za ponad dwuletnią peregrynację obrazu po Diecezji Kaliskiej . To właśnie ks. Pietrzak w czasie homilii przybliżył nam wiele faktów z historii obrazu . Czuwanie przy obrazie zakończyło pierwszy dzień uroczystości . W dniu 19 marca, po porannych Mszach św. , główne uroczystości odbyły się wieczorem , a poprzedziła je Droga Krzyżowa . Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył Biskup Pomocniczy Diecezji Kaliskiej Teofil Wilski . Koncelebransami byli ks. prałat Zbigniew Kiernikowski – biblista , rektor Papieskiego Instytutu Polskiego w Rzymie i ks.kan. Tadeusz Pietrzak . Licznie uczestniczącym w uroczystości parafianom i przybyłym gościom przedstawiono historię cudownego obrazu. Św. Teresa od Jezusa mówiła m.in. : „ poznałam w najcięższych przeżyciach , w których chodziło o moje sprawy , o zbawienie duszy mojej i dzieła Zakonu, że ojciec ten mój i Patron wybawił mnie zawsze i więcej mi dobrego czynił , niż to sama wyprosić sobie mogłam…” Święty Józef Kaliski w swym sanktuarium – Bazylice Wniebowzięcia NMP w Kaliszu przebywa wg tradycji od 1670 roku , od momentu uzdrowienia nieuleczalnie chorego mieszkańca wsi Szulec k./Opatówka , niejakiego Stobieni . Dotknięty paraliżem prosił Boga o skrócenie jego cierpienia . Wówczas doświadczył snu , w którym sędziwa osoba – a dostrzegł w niej św. Józefa – nakazała mu namalowanie obrazu. Posłuszny temu widzeniu znalazł malarza , któremu przekazał wskazówki, jak ma obraz wyglądać . Umieścił go jako wotum w Kaliskiej Kolegiacie , w podarowanym przez siebie ołtarzu i został cudownie uzdrowiony . Od tego czasu kroniki kościelne zanotowały na koniec XVIII w. 600 uzdrowień . Z ostatnich , bliskich nam czasów – datowany na 29 kwietnia 1945 r. – znany fakt uwolnienia więźniów obozu hitlerowskiego w Dachau , gdzie więźniowie zagrożeni zagładą obozu , zaczęli odprawiać Nowennę do św. Józefa i dziwnym zbiegiem okoliczności , w dniu zakończenia Nowenny obóz został wyzwolony przez aliantów . Ograniczeni rozmiarami niniejszego artykułu , z konieczności możemy tylko skrótowo przedstawić te cudowne wydarzenia . Zainteresowanych odsyłamy do nr 11 „Przewodnika Katolickiego” z 1999 r. Pięknym akcentem naszych uroczystości było odnowienie ślubowania par małżeńskich . Odnowione przysięgi przyjął i pobłogosławił ks.bp Teofil Wilski , który swoją homilię poświęcił rodzinie i postaci św. Józefa . Dzień zakończono czuwaniem, a nazajutrz po Mszy św. członkowie POAK odwieźli obraz do Kalisza . Członkowie Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej przy parafii p.w. Wniebo- wzięcia NMP w Wągrowcu składają w imieniu parafian wyrazy wdzięczności Ordynariuszowi Kaliskiemu , ks. bpowi Stanisławowi Napierale za poparcie naszej inicjatywy i udzielone Błogosławieństwo. Dziękujemy za obecność , za skierowane do nas Słowo i Błogosławieństwo – ks. bpowi Teofilowi Wilskiemu , a nadto księżom prałatom Heliodorowi Grabiasowi , Zbigniewowi Kiernikowskiemu i ks.kan. Tadeuszowi Pietrzakowi . Niech św. Józef ubogaci nasze rodziny i wyjedna nam łaski , o które prosiliśmy w modlitwie. Bogu dzięki za te dni i duchową ucztę. Św. Józefie , módl się za nami .
POAK przy parafii p . w . Wniebowzięcia NMP

Wągrowiec maj  A . D . 1999                                                                                            „Światłość”nr5/62 Rok VI   

Rekolekcje wielkopostne w wągrowieckim Klasztorze oo. Paulinów

DSC03906W kontekście niedzielnej Ewangelii, rekolekcjonista – paulin o. Adam Czuszel, bardzo przekonująco pouczył nas, byśmy nie tracili wiary w miłość Chrystusa. Bóg nieustannie czeka na nas, na naszą przemianę, gdyż On nas naprawdę kocha. Jeżeli nawet nasze serce jest zamknięte na wszelkie bodźce zewnętrzne, to pamiętajmy o tym, by pozostawić Bogu choćby przysłowiową „szczelinę”. Będzie ona dla Boga wskazówką, że jesteśmy otwarci, i możliwa jest nasza przemiana, a Bóg z tej możliwości na pewno skorzysta, by wejść do naszego serca. A wówczas to i my doświadczymy Jego miłości, kiedy odczujemy naszą wewnętrzną przemianę, po której na pewno będziemy czuć się lepiej, bo bliżej Boga. Kiedy Ewangelia napomina nas, byśmy z rozwagą oceniali bliźnich, nie sądzili, nie potępiali, byśmy umieli przebaczać, to jak mówił do nas o. rekolekcjonista – często, dopiero po fakcie przychodzi do nas refleksja; jak swym osądem skrzywdziliśmy bliźniego. Nie znając motywów, które doprowadziły go do takiej postawy – w naszych oczach uzasadniających krytykę – winniśmy powstrzymać krzywdzący osąd, by w przyszłości nie żałować swej postawy, która poprzez nieobiektywną ocenę, mogła sprawić przykrość naszemu bliźniemu. Nam nieraz łatwiej jest osądzać bliźniego, a nie potrafimy dostrzegać swoich słabości i grzechów. Jeżeli dostrzeżesz swój grzech, jeżeli potrafisz się wstydzić swego przewinienia, jeżeli okażesz pożądaną skruchę, to możesz być pewny na udany powrót na drogę prowadzącą cię do Boga, bo On cię nigdy nie potępia, jeśli tylko będziesz umiał zachować właściwą ocenę swego postępowania. Winniśmy także zawsze pamiętać, by nie oblekać się w skórę faryzeusza. Nauczmy się wymagać więcej od siebie, niż od innych, umiejąc doceniać to, co oni czynią. Nie stawiajmy siebie na piedestale, nie uznawajmy siebie za lepszych, nie wymagajmy, by nas wskazywano jako wzór, choć starajmy się swym życiem i postępowaniem zasłużyć na uznanie bliźnich, jednak bez pokazywania swej wyższości. Zawsze winno nam przyświecać słowo Jezusa: „kto się wywyższa, będzie poniżony”….. On, z wysokości krzyża, kiedy z nadludzkim wysiłkiem wypowiadał te znamienne słowo „Pragnę”, pokazał nam, że przychodząc na świat nie przyszedł, aby Mu służono, ale przyszedł po to, by oddać swoje życie za nasze zbawienie. Dał nam wszystkim nieprzemijający dowód swego oddania, swej miłości do człowieka. W tym wezwaniu „Pragnę” Jezus dowodzi, że pragnie tego zbawienia dla każdego z nas. Idąc śladem zaleceń o. rekolekcjonisty, otwórzmy nasze serca, byśmy na to Jezusowe oczekiwanie nie pozostali głuchymi; wykorzystajmy te głoszone nauki i odpowiedzmy z ufnością na to Boże wezwanie.
O. Adamowi dziękujemy za wygłoszone nauki, za ich życiową prawdę, przekazaną z pełną szczerością osobistych doznań i przeżyć. Każdy z nas zapewne wyniósł z tych dni coś dla siebie, co pozwoli nam inaczej postrzegać prawdy płynące z Ewangelii.
W imieniu wspólnoty parafialnej Janusz Marczewski

Klasztor Paulinów i Parafia Wniebowzięcia NMP w Wągrowcu, Kościół Piotra i Pawła Wągrowiec, Klasztor Pocysterski