Idźcie do Józefa (relacja z maja 1999 r.)

W Parafialnym Oddziale Akcji Katolickiej (POAK ) przy parafii poklasztornej p.w. Wniebowzięcia NMP w Wągrowcu , zrodziła się inicjatywa godnego przebiegu tegorocznego święta Patrona Rodzin – św. Józefa . Jako , że czasu nie było wiele , złożono wizytę w Sanktuarium w Kaliszu , uzyskując aprobatę na kilkudniową peregrynację kopii obrazu św. Rodziny do Wągrowca . Należy z całą mocą podkreślić życzliwość z jaką spotkaliśmy się od samego początku tej inicjatywy . Przecież dla Kalisza jest to święto patronalne , a jednak prośba nasza została wysłuchana . Obraz po raz pierwszy gościł poza Diecezją Kaliską . W dniu 18 marca 1999 roku członkowie POAK na czele z Asystentem ks. Stanisławem Borowiakiem udali się do Kalisza . Po nawiedzeniu Bazyliki Mniejszej p.w. Wniebowzięcia NMP , (spotkany ks. Bp Stanisław Napierała – Ordynariusz Diecezji Kaliskiej pobłogosławił naszej inicjatywie ) – udaliśmy się do Seminarium Duchownego , skąd procesjonalnie wyprowadzony przez kleryków obraz , został przejęty przez naszą delegację i szczęśliwie przewieziony do Wągrowca . Punktualnie o godzinie 16-tej samochód wiozący cudowny obraz zatrzymał się na ulicy Klasztornej , skąd członkowie POAK , a następnie członkowie Towarzystwa św. Wojciecha przenieśli obraz do kościoła poklasztornego . Po powitaniu przez proboszcza ks. Stanisława Borowiaka i przedstawicieli POAK, rozpoczęła się Msza św. powitalna , którą odprawił ks. kan. Tadeusz Pietrzak , który był odpowiedzialny za ponad dwuletnią peregrynację obrazu po Diecezji Kaliskiej . To właśnie ks. Pietrzak w czasie homilii przybliżył nam wiele faktów z historii obrazu . Czuwanie przy obrazie zakończyło pierwszy dzień uroczystości . W dniu 19 marca, po porannych Mszach św. , główne uroczystości odbyły się wieczorem , a poprzedziła je Droga Krzyżowa . Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył Biskup Pomocniczy Diecezji Kaliskiej Teofil Wilski . Koncelebransami byli ks. prałat Zbigniew Kiernikowski – biblista , rektor Papieskiego Instytutu Polskiego w Rzymie i ks.kan. Tadeusz Pietrzak . Licznie uczestniczącym w uroczystości parafianom i przybyłym gościom przedstawiono historię cudownego obrazu. Św. Teresa od Jezusa mówiła m.in. : „ poznałam w najcięższych przeżyciach , w których chodziło o moje sprawy , o zbawienie duszy mojej i dzieła Zakonu, że ojciec ten mój i Patron wybawił mnie zawsze i więcej mi dobrego czynił , niż to sama wyprosić sobie mogłam…” Święty Józef Kaliski w swym sanktuarium – Bazylice Wniebowzięcia NMP w Kaliszu przebywa wg tradycji od 1670 roku , od momentu uzdrowienia nieuleczalnie chorego mieszkańca wsi Szulec k./Opatówka , niejakiego Stobieni . Dotknięty paraliżem prosił Boga o skrócenie jego cierpienia . Wówczas doświadczył snu , w którym sędziwa osoba – a dostrzegł w niej św. Józefa – nakazała mu namalowanie obrazu. Posłuszny temu widzeniu znalazł malarza , któremu przekazał wskazówki, jak ma obraz wyglądać . Umieścił go jako wotum w Kaliskiej Kolegiacie , w podarowanym przez siebie ołtarzu i został cudownie uzdrowiony . Od tego czasu kroniki kościelne zanotowały na koniec XVIII w. 600 uzdrowień . Z ostatnich , bliskich nam czasów – datowany na 29 kwietnia 1945 r. – znany fakt uwolnienia więźniów obozu hitlerowskiego w Dachau , gdzie więźniowie zagrożeni zagładą obozu , zaczęli odprawiać Nowennę do św. Józefa i dziwnym zbiegiem okoliczności , w dniu zakończenia Nowenny obóz został wyzwolony przez aliantów . Ograniczeni rozmiarami niniejszego artykułu , z konieczności możemy tylko skrótowo przedstawić te cudowne wydarzenia . Zainteresowanych odsyłamy do nr 11 „Przewodnika Katolickiego” z 1999 r. Pięknym akcentem naszych uroczystości było odnowienie ślubowania par małżeńskich . Odnowione przysięgi przyjął i pobłogosławił ks.bp Teofil Wilski , który swoją homilię poświęcił rodzinie i postaci św. Józefa . Dzień zakończono czuwaniem, a nazajutrz po Mszy św. członkowie POAK odwieźli obraz do Kalisza . Członkowie Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej przy parafii p.w. Wniebo- wzięcia NMP w Wągrowcu składają w imieniu parafian wyrazy wdzięczności Ordynariuszowi Kaliskiemu , ks. bpowi Stanisławowi Napierale za poparcie naszej inicjatywy i udzielone Błogosławieństwo. Dziękujemy za obecność , za skierowane do nas Słowo i Błogosławieństwo – ks. bpowi Teofilowi Wilskiemu , a nadto księżom prałatom Heliodorowi Grabiasowi , Zbigniewowi Kiernikowskiemu i ks.kan. Tadeuszowi Pietrzakowi . Niech św. Józef ubogaci nasze rodziny i wyjedna nam łaski , o które prosiliśmy w modlitwie. Bogu dzięki za te dni i duchową ucztę. Św. Józefie , módl się za nami .
POAK przy parafii p . w . Wniebowzięcia NMP

Wągrowiec maj  A . D . 1999                                                                                            „Światłość”nr5/62 Rok VI   

Rekolekcje wielkopostne w wągrowieckim Klasztorze oo. Paulinów

DSC03906W kontekście niedzielnej Ewangelii, rekolekcjonista – paulin o. Adam Czuszel, bardzo przekonująco pouczył nas, byśmy nie tracili wiary w miłość Chrystusa. Bóg nieustannie czeka na nas, na naszą przemianę, gdyż On nas naprawdę kocha. Jeżeli nawet nasze serce jest zamknięte na wszelkie bodźce zewnętrzne, to pamiętajmy o tym, by pozostawić Bogu choćby przysłowiową „szczelinę”. Będzie ona dla Boga wskazówką, że jesteśmy otwarci, i możliwa jest nasza przemiana, a Bóg z tej możliwości na pewno skorzysta, by wejść do naszego serca. A wówczas to i my doświadczymy Jego miłości, kiedy odczujemy naszą wewnętrzną przemianę, po której na pewno będziemy czuć się lepiej, bo bliżej Boga. Kiedy Ewangelia napomina nas, byśmy z rozwagą oceniali bliźnich, nie sądzili, nie potępiali, byśmy umieli przebaczać, to jak mówił do nas o. rekolekcjonista – często, dopiero po fakcie przychodzi do nas refleksja; jak swym osądem skrzywdziliśmy bliźniego. Nie znając motywów, które doprowadziły go do takiej postawy – w naszych oczach uzasadniających krytykę – winniśmy powstrzymać krzywdzący osąd, by w przyszłości nie żałować swej postawy, która poprzez nieobiektywną ocenę, mogła sprawić przykrość naszemu bliźniemu. Nam nieraz łatwiej jest osądzać bliźniego, a nie potrafimy dostrzegać swoich słabości i grzechów. Jeżeli dostrzeżesz swój grzech, jeżeli potrafisz się wstydzić swego przewinienia, jeżeli okażesz pożądaną skruchę, to możesz być pewny na udany powrót na drogę prowadzącą cię do Boga, bo On cię nigdy nie potępia, jeśli tylko będziesz umiał zachować właściwą ocenę swego postępowania. Winniśmy także zawsze pamiętać, by nie oblekać się w skórę faryzeusza. Nauczmy się wymagać więcej od siebie, niż od innych, umiejąc doceniać to, co oni czynią. Nie stawiajmy siebie na piedestale, nie uznawajmy siebie za lepszych, nie wymagajmy, by nas wskazywano jako wzór, choć starajmy się swym życiem i postępowaniem zasłużyć na uznanie bliźnich, jednak bez pokazywania swej wyższości. Zawsze winno nam przyświecać słowo Jezusa: „kto się wywyższa, będzie poniżony”….. On, z wysokości krzyża, kiedy z nadludzkim wysiłkiem wypowiadał te znamienne słowo „Pragnę”, pokazał nam, że przychodząc na świat nie przyszedł, aby Mu służono, ale przyszedł po to, by oddać swoje życie za nasze zbawienie. Dał nam wszystkim nieprzemijający dowód swego oddania, swej miłości do człowieka. W tym wezwaniu „Pragnę” Jezus dowodzi, że pragnie tego zbawienia dla każdego z nas. Idąc śladem zaleceń o. rekolekcjonisty, otwórzmy nasze serca, byśmy na to Jezusowe oczekiwanie nie pozostali głuchymi; wykorzystajmy te głoszone nauki i odpowiedzmy z ufnością na to Boże wezwanie.
O. Adamowi dziękujemy za wygłoszone nauki, za ich życiową prawdę, przekazaną z pełną szczerością osobistych doznań i przeżyć. Każdy z nas zapewne wyniósł z tych dni coś dla siebie, co pozwoli nam inaczej postrzegać prawdy płynące z Ewangelii.
W imieniu wspólnoty parafialnej Janusz Marczewski

Pielgrzymka do Kalisza

IMG_0064

2 marca 2017 roku pielgrzymi z Wągrowca i okolic z oo. Piotrem Urbankiem i Mateuszem Walczakiem ruszyła w kierunku Brdowa. Tam właśnie mogliśmy zwiedzić Sanktuarium Zwycięskiej Matki Bożej Brdowskiej, gdzie posługują Ojcowie Paulini. Jest to już kolejny pauliński klasztor, który mogliśmy zobaczyć dzięki naszym pielgrzymkom. Byliśmy już w Częstochowie, Leśniowie, Biechowie oraz Wieruszowie. Przed obrazem MB Zwycięskiej odmówiliśmy wspólnie różaniec. Mimo, iż pogoda nie sprzyjała, ruszyliśmy w kierunku Kalisza do Sanktuarium św. Józefa, bo przecież to był główny cel naszej pielgrzymki, aby uczestniczyć we Mszy Świętej w intencji rodzin. Tym bardziej spotkał nas zaszczyt, ponieważ Mszę tę celebrował ks. arcybiskup metropolita częstochowski Wacław Depo, którego znamy z Jasnej Góry. W eucharystii jak zawsze uczestniczyło wielu pielgrzymów z wielu parafii. Po zakończonym nabożeństwie pobożnie i duchowo nastawieni na lepsze jutro wróciliśmy do domów. Dziękujemy o. Piotrowi za zorganizowanie pielgrzymki z pytaniem, który klasztor pauliński będzie następny? Bóg zapłać!

MK

Dlaczego tylko – Dzień Kobiet ?

Pytam dlaczego, a z drugiej strony odczuwam pewną satysfakcję z faktu, że ktoś tam – a to już przecież przed ponad 100. laty – pomyślał o tym, by przynajmniej tym jednym dniem oddać hołd tej, która była moją Babcią, Matką, Żoną. Kiedy zatem nastaje ten dzień, zawsze zadaję sobie pytanie, czy mym życiem, postępowaniem, pomocą, uczyniłem wszystko, by Im odpłacić za to, co One dla mnie, dla mego szczęścia, czyniły za swego życia. Okres wielkopostny sprzyja temu, by dokonać swoistego „rachunku sumienia”, by znaleźć sensowną odpowiedź na to pytanie. Zapewne wszystkiego uczynić nie potrafimy, co by zrekompensowało Ich trud, ale przecież nasze życie możemy tak poprowadzić, by One czuły się szczęśliwe i dowartościowane. Lecz czyńmy to tak, by nie był to tylko ten jeden dzień w roku; naszą wdzięczność nieśmy Im w darze każdego dnia, bowiem One na to sobie zapracowały miłością, którą nas obdarzyły, i którą codziennie nas uszczęśliwiają. Na mojej – ale przecież nie tylko mojej – drodze życia, niema już moich drogich – Babci, Mamy, Żony – odeszły już po swą zasłużoną nagrodę, a jeśli nawet jeszcze oczekują na pełnię szczęścia życia wiecznego, to zapewne orędują za nami u Boga, by nam – tu na ziemi – nic nie brakowało, gdyż One nie zapomniały, że nas kochały, bo One nie potrafią inaczej spełniać swej roli Babci, Matki czy Żony – jak tylko nadal obdarowywać nas swą niewyczerpalną i niegasnącą miłością. Kiedy jednak wspominamy bliskie naszemu sercu osoby, pomyślmy również, że obok wielu z nas żyje jeszcze Babcia, troszczy się o nas Matka, kocha Cię Żona. A zatem przynajmniej nie tylko w Dniu Kobiet, ale chociaż w tych 40.dniach postu, uporządkuj swój stosunek do najbliższych. Odwzajemnij Ich miłość swoją postawą w tych dniach. Obdaruj Je ciepłem współżycia rodzinnego, dobrym słowem, radą, uśmiechem, wszelką pomocą. Nie zapomnij o kwiatach, które One tak kochają. I pamiętaj, że One umieją to docenić i dadzą Tobie tę radość i poczucie więzi, która poprzez takie zachowanie wzmocni Waszą miłość i nadzieję, że szczęście trzeba pielęgnować tak jak roślinę. W tym miejscu pragnę stwierdzić, że właściwie nie mam prawa, by Cię pouczać. Zapewne Twoje postępowanie jest nacechowane tą miłością, której oczekują Twoje najbliższe, kochane Kobiety. Przyjmij zatem te moje wskazania jako przypomnienie oczekiwań, które jeżeli pokrywają się z Twymi doznaniami, są dowodem, że podobnie myślimy, i oby ta zgodność myśli i czynów była udziałem jak największego grona mężów, synów, wnuków. Pozwól też, że w Twoim, ale zarazem w imieniu całego zespołu redakcyjnego, złożę Wszystkim najbliższym naszym sercom Paniom – Babciom, Matkom, Żonom, życzenia Bożego Błogosławieństwa, niesłabnącej miłości najbliższych, zdrowia, radości, siły wiary i nadziei w stałą pomoc Tego, który nie tylko dał się przybić do Krzyża, ale każdego dnia czuwa nad Twoim i moim życiem, by ono spełniało nasze oczekiwania. Pamiętajmy jednak, że On czeka na nas zawsze i wszędzie, i śle nam swe dary nie tylko w dni świąteczne. Niechaj zatem w tym Dniu, zagości na obliczu naszych Kochanych – uśmiech radości i zadowolenia, a nasza Patronka Wniebowzięta, niech czuwa nad Ich życiem i wyprasza łaski dla każdej z nich. Szczęść Wam Boże !

„Pamiętaj: z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”

W najbliższą środę pochylimy głowy, by przyjąć z rąk kapłana tę szczyptę popiołu, która za jego słowami, przypomina nam te kardynalne prawdy, że „z prochu powstaliśmy i w tenże proch zamienimy się po śmierci”. Ale kapłan napomina nas także : „nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”, bo z kart Ewangelii płynie dla nas ta wielkiej wagi nadzieja : „Pan cię wskrzesi w dniu ostatecznym”. Tę prawdę należy zestawić z innym wersetem z Ewangelii, gdy Pan Jezus mówił: „niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga ? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem”. Czy zatem śmierć powinna nas przerażać ? Otóż nie ! Po ludzku boimy się śmierci, ale jeżeli naprawdę wierzymy, winniśmy na ten moment spojrzeć nie tylko z obawą, ale i z nadzieją, że przechodzimy do życia wiecznego. Oczywiście na to musimy sobie zasłużyć naszym życiem doczesnym. Popielec stanowi jakoby pierwszy stopień wejścia w okres Wielkiego Postu, tego wielkanocnego Adwentu, gdy mamy się przygotować na przyjście Zmartwychwstałego Chrystusa, który poprzez swoje zmartwychwstanie pokazuje nam to, co czeka nas po śmierci. By jednak dobrze się do tego przysposobić, przyjmijmy na nasze głowy tę tchnącą nadzieją grudkę popiołu i niech ona wprowadzi nas w to wielkopostne oczekiwanie, byśmy u progu Wielkiej Nocy poczuli się właściwie przygotowani na spotkanie ze Zmartwychwstałym Jezusem. Ks. Jan Twardowski pisał: „Od ciemnej grudki prochu, którą smolisz ręce, z namaszczeniem rzuconej w Popielcową Środę – Cichutka radość wzbiera. O, rzuć prochu więcej, Na warkocz, na czuprynę, w książeczki, na brodę…. Bo przecież od tej grudki – wiosna w drzwiach kościoła. Będzie więcej spowiedzi i dobrych przyrzeczeń – wiele skradzionych powróci w czas krótki – A wszystko się rozpocznie po prostu od Środy, I właśnie od popiołu….od smolącej grudki.
A zatem, przyjmując też zaproszenie Ks. Floriana z łam „Tygodnika Katolickiego Niedziela”: „zachęćmy naszych bliskich, by w Środę Popielcową udali się do Kościoła, aby przeżyć tę tak bogatą w treść ceremonię. A tym, którzy naprawdę nie mogą przyjść, przynieśmy z popielcowego nabożeństwa szczyptę popiołu, by mogli sami posypać sobie nim własną głowę. Taki bowiem gest dobrze służy życiu duchowemu każdego człowieka. A odrobina popiołu, o której włożenie między stronice naszego modlitewnika poprosimy kapłana, będzie nam przez wiele lat przypominała, że jesteśmy prochem, w którym Wiekuista Miłość pragnie mieć swe odbicie”.

Nabożeństwo „24 godziny dla Pana”

Doświadczeniem łaski, jakie przeżył Kościół w Roku Jubileuszu Miłosierdzia, była posługa Misjonarzy Miłosierdzia, którzy zostali przez niego pobłogosławieni i posłani, by być świadkami ojcowskiej miłości Boga wobec tych, którzy szukają Go ze skruszonym sercem. Wolą papieża było, by ta nadzwyczajna posługa nie kończyła się wraz z zamknięciem Drzwi Świętych, ale trwała, aż do odwołania. (por. MM nr 9). W odpowiedzi na zaproszenie Ojca Świętego wszyscy misjonarze naszej archidiecezji kontynuują swoją posługę, m.in. przez stałe dyżury w konfesjonale w swoich regionach (informacja na diecezjalnej stronie internetowej w zakładce „Stały konfesjonał”).
W czasie Wielkiego Postu pragniemy podtrzymać doświadczenie papieskiej inicjatywy „24 godziny dla Pana”. Ma to być szczególny czas Miłosierdzia Bożego, czas modlitwy, słowa Bożego i celebracji sakramentu pokuty i pojednania.
Od pierwszej do czwartej soboty Wielkiego Postu, w kolejnych regionach duszpasterskich naszej archidiecezji, przez 6 godzin będzie trwała wspólna modlitwa i spowiedź. Nabożeństwo rozpocznie się o godz. 15.00 Koronką do Miłosierdzia Bożego, dalej będzie czas osobistej modlitwy przed Najświętszym Sakramentem i spowiedzi, wieczorna Eucharystia i zakończenie Apelem Jasnogórskim o godz. 21.00.
Nabożeństwo „24 godziny dla Pana” nie jest czasem wielkanocnej spowiedzi parafialnej, bo tę organizują parafie w innym terminie, ale zaproszeniem dla osób, które w swoim życiowym doświadczeniu w szczególny sposób potrzebują Bożego Miłosierdzia. Jego szafarzami są właśnie Misjonarze Miłosierdzia, którzy wypełniają swoją misję przez posługę spowiedzi. Ich szczególnym przywilejem jest władza przebaczania wszelkich grzechów, także tych najcięższych i zarezerwowanych dla Stolicy Apostolskiej, które związane są z karami kościelnymi. Misjonarze mają władzę nie tylko rozgrzeszania, ale i uwalniania od tych kar. Posługa Misjonarza jest szansą i zaproszeniem dla osób, które być może od dawna noszą w sobie jakieś poważne brzemię winy lub wiele lat nie były u spowiedzi, by otworzyły się na dar Bożego Miłosierdzia i pojednały z Bogiem.
Nabożeństwo „24 godziny dla Pana”
Godz. 15.00 – 21.00
4 marca 2017 Wągrowiec – Parafia pw. Wniebowzięcia NMP (klasztor)
11 marca 2017 Inowrocław – Parafia pw. Imienia NMP (Bazylika)
18 marca 2017 – Września – Parafia pw. św. Jadwigi
25 marca 2017 Gniezno – Parafia pw. Świętej Trójcy – Fara

Zachęcamy, by skorzystać z tego czasu łaski, a owoce nabożeństwa „24 godziny dla Pana” polecajmy w modlitwie Bogu.

XXV Światowy Dzień Chorego

11 lutego przypada święto Najświętszej Maryi Panny z Lourdes – możemy chyba powiedzieć, że patronuje Ona Światowemu Dniowi Chorego. Wielka to łaska i nadzieja dla wszystkich chorych, którzy zmagają się ze swoją słabością , bólem i cierpieniem, potęgowanym „chroniczną chorobą polskiej służby zdrowia”. Bowiem do łask płynących od naszej Patronki, od duchowego Jej wsparcia, potrzebny jest również materialny lek, zabieg, czy złożona operacja. Mówi się, że nadzieja umiera ostatnia, lecz tej nadziei pozbawia się chorych w naszym kraju. Bo oni już nie wiedzą, czy wykupić drogi lek i zaaplikować sobie terapię głodową, czy zapisać się w kolejce na zabieg za 2 lata – może dotrwają, czy może zaprzestać leczenia i czekać bezradnie na koniec swej ziemskiej wędrówki. Lecz to ostatnie wyjście nie jest przecież takie proste. Chorzy cierpią, nieraz okrutnie z powodu nękającego ich bólu, który wzmaga się, gdy docierają do nich niepojęte wieści o braku refundacji niektórych leków. Cóż ci biedni chorzy, nieraz utrudzeni życiem, kilkudziesięcioletnią pracą, w której upatrywali nadziei na spokojną i godną starość mają w tej sytuacji uczynić. Ta beznadziejność sytuacji pozbawia ich elementarnego poczucia bezpieczeństwa, niweczy wiarę w obietnice rządzących, którym tak zawierzyli w dniach wyborów. Czują się zawiedzeni i pozbawieni tej nadziei, którą zawsze mieli. Cóż zatem nam, – którzy możemy jeszcze pomóc naszym bliźnim – czynić trzeba ? powiem – mimo wszystko nie wolno nam tej nadziei pozwolić umrzeć. Czyńmy wszystko, co w naszej mocy, by przynosić ulgę potrzebującym wsparcia, tak duchowego, jak i materialnego. Ofiarujmy im to, co nas przecież nie naraża na koszty – ofiarujmy im swoją modlitwę, pomoc, wsparcie, może ten 1 % od naszego podatku, ale przede wszystkim ofiarujmy im nasze serce. Niech ten, który jest chory, który czuje się bezradny i pozbawiony nadziei uwierzy, że są obok niego – obok jego cierpienia i niedostatku – ludzie wrażliwi na jego dolegliwości, którzy na miarę swych sił i możliwości, chcą mu pomóc, i że czynią to z otwartego serca, nie oczekując nagrody.
„Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, mnieście uczynili”…..
Nie zapominajmy o tym, a nagroda nas spotka, gdy nam przyjdzie oczekiwać na takową pomoc, gdy nas dosięgnie choroba, ból i cierpienie. Może wtedy sami nie stracimy nadziei, że ktoś i nam pomoże. A na pewno – przecież w to wierzymy – czeka nas nagroda, gdy przyjdzie nam rozliczyć się przed Najwyższym, czyśmy pomogli bliźniemu, gdy on tego potrzebował. Z takim przesłaniem spróbujmy, nie tylko w Światowym Dniu Chorego, ale każdego dnia wspierać naszych bliźnich tą pomocą, która im niesie nadzieję, że mimo tych wszelkich, nękających ich utrapień, mogą liczyć na ludzką solidarność, i że będąc chorym, samotnym i nieraz opuszczonym przez najbliższych – mogą żyć nadzieją, że nie wszyscy ich opuścili.
Tak im dopomóż Bóg, i chorym i niosącym im pomoc.
Janusz Marczewski

Dzień Życia Konsekrowanego- Komunikat Księdza Prymasa

Czcigodni Księża Proboszczowie!
Droga Wspólnoto Parafialna!

Dzień Życia Konsekrowanego, który przeżywamy w Kościele 2 lutego stwarza szczególną okazję, aby dostrzec pośród nas obecność sióstr, braci, ojców z różnorodnych klasztorów i domów życia zakonnego, i wyrazić wdzięczność za ich służbę w naszych wspólnotach parafialnych, wobec dzieci i młodzieży, chorych i osób w podeszłym wieku, ubogich i bezdomnych. W to dziękczynienie w sposób szczególny włączamy Siostry Karmelitanki, które nieustannie towarzyszą nam modlitwą i duchową obecnością. Zbierane w czasie liturgii ofiary przeznaczone będą jako pomoc dla klasztoru Sióstr karmelitanek bosych w Gnieźnie.
Bardzo Was proszę, abyście w Waszych modlitwach, szczególnie w tym dniu, pamiętali o wszystkich, którzy właśnie w taki sposób rozeznali swoje powołanie. Prośmy również wspólnie o dar nowych powołań do życia zakonnego.
Wraz z braćmi i siostrami życia konsekrowanego podziękujemy za dar ich powołania w czasie Mszy św. sprawowanej w prymasowskiej bazylice w Gnieźnie 2 lutego o godz. 10.00.
Zapewniam o modlitewnej pamięci i o modlitwę proszę.

†Wojciech Polak
Arcybiskup, Metropolita Gnieźnieński

Gniezno, 23 stycznia 2017 r.

Pielgrzymka do Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu

Polecaj twoją rodzinę i małżeństwo
2 marca 2017 r. Czwartek

W dniu 2 marca 2017 roku kolejny raz organizujemy pielgrzymkę do Kalisza, do Sanktuarium św. Józefa, aby modlić się w intencji naszych rodzin, małżeństw i poczętych dzieci.
W modlitwie, będziemy łączyć się z innymi rodzinami dając świadectwo naszej wiary.

Program:
– wyjazd z klasztoru OO. Paulinów o godz. 8.30 (Klasztorna 21)

– nawiedzenie sanktuarium Matki Bożej Zwycięskiej w Brdowie

Kalisz
– 17.00 Nabożeństwo w Sanktuarium
– 18.00 Eucharystia
– wyjazd po wspólnym posiłku

Koszt uczestnictwa w pielgrzymce – ok. 55 zł od osoby.
Kontakt – o. Piotr Urbanek, tel.: 605 385 163 lub po Mszy św.

OO. Paulini

Klasztor Paulinów i Parafia Wniebowzięcia NMP w Wągrowcu, Kościół Piotra i Pawła Wągrowiec, Klasztor Pocysterski