Homilia Papieża Franciszka w środę popielcową

Słowo Boże na początku Wielkiego Postu kieruje do Kościoła i do każdego z nas dwie zachęty.

Pierwszą są słowa św. Pawła: “pojednajcie się z Bogiem” (2 Kor 5,20). Nie jest to zwykła dobra ojcowska rada, ani też jedynie propozycja; jest to prawdziwe i w pełnym tego słowa znaczeniu błaganie w imieniu Chrystusa: “W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem” (tamże). Dlaczego tak uroczyste i stanowcze wezwanie? Ponieważ Chrystus wie, jak bardzo jesteśmy słabi i grzeszni, zna słabość naszego serca; widzi, że jest ono zranione przez zło, jakie popełniliśmy i jakiego doznaliśmy. Wie, jak bardzo potrzebujemy przebaczenia, wie, że musimy poczuć się kochanymi, aby czynić dobro. Sami nie jesteśmy w stanie. Dlatego apostoł nie mówi nam, abyśmy coś zrobili, ale byśmy pojednali się z Bogiem, abyśmy Jemu pozwoli, aby nam przebaczył, z ufnością, ponieważ “Bóg jest większy od naszego serca” (1 J 3,20). On zwycięża grzech i podnosi nas z nieszczęść, jeśli je Jemu powierzymy. Naszym zadaniem jest uznanie siebie za potrzebujących miłosierdzia: to pierwszy krok drogi chrześcijańskiej; chodzi o wejście przez otwartą bramę, którą jest Chrystus, gdzie On sam nas oczekuje, Zbawiciel, i daje nam nowe, radosne życie.

Mogą istnieć pewne przeszkody, które zamykają drzwi serca. Istnieje pokusa, aby zablokować drzwi, albo żyć z własnym grzechem, minimalizując go, zawsze się usprawiedliwiając, myśląc, że nie jesteśmy gorsi od innych. W ten sposób zamykają się jednak zamki duszy i pozostajemy zamknięci wewnętrznie, stajemy się więźniami zła. Inną przeszkodą jest wstyd, by otworzyć tajemne drzwi serca. Wstyd, jest w istocie dobrym znakiem, ponieważ wskakuje, że chcemy oderwać się od zła. Jednak nigdy nie może przemieniać się w lęk czy strach. Jest jeszcze trzecia pułapka, by odsunąć się od drzwi. Ma ona miejsce, kiedy zaszywamy się w naszej niedoli, gdy ciągle rozpamiętujemy rzeczy negatywne, łącząc je ze sobą, aż po pogrążenie się w najciemniejszych otchłaniach duszy. Wtedy stajemy się przyzwyczajeni do smutku, którego nie chcemy, zniechęcamy się i jesteśmy słabsi w obliczu pokus. Dzieje się tak, bo jesteśmy sami ze sobą, zamykając się i uciekając od światła; podczas gdy tylko łaska Pana nas wyzwala. Zatem pojednajmy się, posłuchajmy Jezusa, który mówi do tych, którzy są utrudzeni i obciążeni “przyjdźcie do mnie” (Mt 11,28). Nie trwać w sobie samym, ale trzeba iść do Niego! Tam jest orzeźwienie i pokój.

Podczas tej uroczystości obecni są Misjonarze Miłosierdzia, by otrzymać mandat do bycia znakiem i narzędziem Bożego przebaczenia. Drodzy bracia, obyście pomogli otworzyć drzwi serc, żeby przezwyciężyć wstyd, nie uciekać od światła. Niech wasze ręce błogosławią i pocieszają braci i siostry jak ojcowskie dłonie, niech poprzez was spojrzenie i ręce Ojca spoczną na dzieciach i uleczą ich rany.

Jest też drugie wezwanie Boga, który mówi przez proroka Joela: “Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem” (2,12). Jeśli trzeba powrócić, to dlatego, że się oddaliliśmy. To tajemnica grzechu: oddaliśmy się od Boga, od innych ludzi, od samych siebie. Trudno zdać sobie z tego sprawę: wszyscy widzimy jak nam naprawdę trudno zaufać Bogu, powierzyć się Jemu jako Ojcu, bez lęku; jak trudno kochać innych, zamiast myśleć o nich źle; ile nas kosztuje czynienie naszego prawdziwego dobra, podczas gdy nas pociąga i uwodzi tak wielu rzeczy materialnych, które znikają i ostatecznie zostawiają nas biednymi. Obok tej historii grzechu, Jezus zapoczątkował historię zbawienia. Ewangelia, rozpoczynająca Wielki Post zachęca nas, abyśmy mieli w nim aktywny udział, podejmując trzy środki, trzy leki, które leczą z grzechu (por. Mt 6,1-6.16-18).

Najpierw modlitwa, będąca wyrazem otwarcia i ufności w Panu: to osobiste spotkanie z Nim, które skraca dystans stworzony przez grzech. Modlitwa oznacza powiedzenie: “nie jestem samowystarczalny, potrzebuję Ciebie, Ty jesteś moim życiem i moim zbawieniem”. Po drugie posługa charytatywna, aby przezwyciężyć obcość wobec innych. Prawdziwa miłość nie jest w istocie aktem zewnętrznym, nie jest dawaniem czegoś na sposób paternalistyczny, aby uspokoić sumienie, ale zaakceptować tego, kto potrzebuje naszego czasu, naszej przyjaźni, naszej pomocy. To życie służbą, przezwyciężając pokusę, aby zaspokoić siebie. Po trzecie – post, pokuta, aby się uwolnić od uzależnień wobec tego co mija, i uczyć się bycia bardziej wrażliwymi i miłosiernymi. Jest to zachęta do prostoty i dzielenia się z innymi: ująć coś z naszego stołu i naszych dóbr, aby na nowo odkryć prawdziwe dobro wolności.

“Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem”- mówi Pan: nie tylko jakimś aktem zewnętrznym, ale z głębi samych siebie. Rzeczywiście Jezus nas wzywa byśmy żyli modlitwą, miłością i pokutą w sposób konsekwentny, autentycznie, przezwyciężając obłudę. Niech Wielki Post będzie czasem dobroczynnego “okrzesywania” z fałszu, światowości, obojętności: by nie myśleć, że wszystko jest w porządku, jeśli ja mam się dobrze; aby zrozumieć, że to, co się liczy to nie akceptacja, dążenie do sukcesu i zgody, ale oczyszczenie serca i życia; aby odnaleźć na nowo tożsamość chrześcijańską, to znaczy, miłość, która służy, a nie egoizm, który posługuje się innymi. Wyruszmy razem jako Kościół, przyjmując posypanie popiołem i wpatrując się w Ukrzyżowanego. On, kochając nas, zachęca nas do pojednania z Bogiem i powrotu do Niego, abyśmy odnaleźli samych siebie.

Zbiórka zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego

W najbliższą środę do godz. 9.00 można przywieźć i złożyć koło bramy klasztoru na placu zużyty sprzęt elektroniczny i elektryczny. Organizacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie w ten dzień zbierze taki sprzęt. Dochód przeznacza na budowę szkół, studni, szpitali w krajach misyjnych. Informacje są na ulotkach rozłożonych na ławkach.

Matka Boska Gromniczna *)

Zawyły wichry – opadł śnieg, na białe, ciche pola, Kędy się czai głuchy ból, i smutna ludzka dola. Kędy w ponurą noc bez gwiazd, szare się wilki włóczą, I gdzie wieczorem stada wron, z swą pieśnią lecą kruczą.
Nad takie pola w cichy czas, gdy mróz już spętał rzeki, Świetlana postać idzie w świat, w świat śnieżny a daleki. W powiewnej bieli swoich szat, z gromnicą w drobnej dłoni, Od ludzkich śpiących w śniegu chat, zgłodniałe wilki goni.

Leci płonący, żółty wosk, przejasną, złotą smugą, A Matka Boska wzrokiem Swym, na wilki patrzy długo. I pod spojrzeniem cudnych ócz, drży ciemna wilków rzesza…. Pokornie wraca się od chat, za Panią swą pośpiesza. I już nie wróci tam, gdzie wieś, nad zmarzłym rzeki brzegiem, Pod Matki Boskiej świętą straż oddana – śpi pod śniegiem.

*) tekst z „Kalendarza Rycerza Niepokalanej” rok 1946

„Pawełki” A. D. 2016 u wągrowieckich paulinów

Tak jak we wszystkich klasztorach paulińskich, Wągrowiecki Konwent oo. Paulinów, już po raz trzeci obchodził uroczystość ku czci Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika. To dziewięciodniowe nabożeństwo zwane „Pawełkami” rozpoczęto 9.stycznia, by na codziennych wieczornych Mszach św. modlić się ku czci Św. Pawła Pustelnika. Nowennę zakończyła niedzielna uroczysta Msza św. koncelebrowana, której przewodniczył i homilię wygłosił ks. bp Artur Miziński – Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski. Współkoncelebransami byli: o. Dariusz Nowicki OSPPE – proboszcz, o. Tomasz Wieczorek OSPPE, o. Emanuel Matusiak OSPPE oraz ks. Marcin Grzesiak. Ks. bp Miziński w swej homilii wiele uwagi poświęcił postaci i heroizmowi życia Św. Pawła, z którego postawy winniśmy czerpać naukę dla swego postępowania i kształtowania charakteru. Każdy bowiem, jeśli tylko zechce, może naśladować swym życiem postać Świętego, przy czym wcale nie musi tego czynić dosłownie. Wystarczy znaleźć miejsce, gdzie w zaciszu nawet swego mieszkania, wyłączając wszelkie bodźce zewnętrzne, może oddać się kontemplacji Boga, Jego nauki, i wypraszać potrzebne łaski. Podkreślił również wielką rolę rodziców w kształtowaniu postaw swych dzieci, wyrażając jednocześnie radość z tak licznego udziału dzieci w uroczystościach „Pawełek”, czego najlepszym dowodem była wielka ich rzesza „ w drodze” po pasterskie Błogosławieństwo, którego ks. Biskup udzielił indywidualnie również każdemu z uczestników Mszy św. Dodatkowym włączeniem się wiernych w modlitwę ku czci Św. Pawła była możliwość ucałowania relikwii Świętego, co zapewne ubogaciło duchowe przeżycie tej wyjątkowej uroczystości. Mieliśmy też okazję skosztować „ owoców pustyni”, co też było elementem uroczystości charakteryzującym jej wyjątkowość. Wielka rzesza parafian i gości podkreśliła rangę wydarzenia, które zapewne na długo pozostanie w pamięci i annałach naszej parafii. W uroczystości udział wzięli także: Burmistrz Wągrowca p. Krzysztof Poszwa, Wójt Gminy Wągrowiec p. Przemysław Majchrzak, liczna grupa członków Towarzystwa Świętego Wojciecha. Witając Ks. Biskupa w imieniu wspólnoty parafialnej, jej przedstawiciel przekazał pewne przesłanie stwierdzając, że te niecałe 3.lata obecności oo. Paulinów w wągrowieckim klasztorze, to dni nie tylko modlitwy, ale i owocnej pracy, która dzięki wielkiemu zaangażowaniu oo. Paulinów przynosi widoczne owoce tak duchowe, jak i rzeczowe, co parafianie przyjmują z wielkim zadowoleniem, włączając się w to współtworzenie dobra, które jak stwierdził nie służy tylko zakonnikom, ale całej wspólnocie parafialnej.

Janusz Marczewski

Pielgrzymka do Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu

Polecaj twoją rodzinę i małżeństwo

W dniu 4. lutego 2016 roku organizujemy pielgrzymkę do Kalisza, do Sanktuarium św. Józefa, aby modlić się w intencji naszych rodzin, małżeństw i poczętych dzieci.
Rodziny nasze potrzebują modlitwy, aby rozwijały się w duchu chrześcijańskim. Potrzebują naszego pielgrzymowania jako świadectwa dla współczesnego świata – świadectwa wiary.

Program:
– wyjazd z klasztoru OO. Paulinów o godz. 11.00 (Klasztorna 21)
– krótka przerwa w Lądzie (nawiedzenie kościoła)
– 17.00 Nabożeństwo w Sanktuarium
– 18.00 Eucharystia
– wyjazd po wspólnym posiłku

Koszt uczestnictwa w pielgrzymce – 45,- zł od osoby. Kontakt                      w biurze parafialnym lub po każdej Mszy św. Telefon kontaktowy –          o. Piotr Urbanek  605 385 163.

IV. Debata jasnogórska

20 grudnia 2015 r. w Sali Rycerskiej na Jasnej Górze odbyła się już czwarta debata, która ma przygotować Polaków do jak najlepszego przeżycia 1050. rocznicy chrztu naszej Ojczyzny. Była ona refleksją nad treścią Jasnogórskich Ślubów Narodu z roku 1956. Tym razem jej temat to: „Małżeństwo – sakrament wielki w Kościele”.
Zaszczycili nas ciekawi Goście: Abp Henryk Hoser – przewodniczący Zespołu Ekspertów ds. Bioetycznych Episkopatu, członek Komisji; ks. prof. Zdzisław Struzik oraz piękne Małżeństwa: Rodzice Prezydenta Polski – prof. Janina Milewska-Duda i prof. Jan Tadeusz Duda – naukowcy, profesorowie krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej, Dorota Chotecka i Radosław Pazura – aktorzy; Monika i Marcin Gajdowie – terapeuci rodzinni i ewangelizatorzy.
Polecamy tę  Dysputę przygotowującym się do małżeństwa i tym, którzy są w kryzysie, ale też małżonkom, rodzinom i tym którzy potrzebują dobrego świadectwa o rodzinie i małżeństwie.

Zapraszamy do jej obejrzenia na stronie www.raport.jasnagora.pl

Paulini zapraszają na „Pawełki”

Dziewięć dni, czyli nowennę trwać będą duchowe przygotowania w klasztorze Wągrowieckim i we wszystkich klasztorach paulińskich przed uroczystością św. Pawła Pierwszego Pustelnika. To dziewięciodniowe nabożeństwo nazywane jest popularnie „Pawełkami”. Najbardziej uroczyście jest ono celebrowane w największej wspólnocie paulińskiej – na Jasnej Górze w Częstochowie.

W sobotę 09 stycznia rozpocznie się pierwszy dzień nowenny. W klasztorze wągrowieckim połączona ona będzie z Mszą św. o godz. 18.00. Przez 9 kolejnych wieczorów Paulini będą gromadzić się na specjalnej modlitwie ku czci św. Pawła Pustelnika.

Nabożeństwo „pawełkowe” ma swoją bogatą historię i liturgię. Celebrans w otoczeniu asysty i ministrantów, po okadzeniu relikwii św. Pawła, intonuje jeden z dwóch hymnów opowiadających o prześladowaniu chrześcijan i życiu św. Pawła na pustyni. Hymny śpiewają na przemian zakonnicy i wierni przy akompaniamencie organów. Po zakończeniu śpiewu kaznodzieja przypomina życie i misję św. Pawła z Teb. Każdego dnia nauka przybliżająca charakterystyczne rysy 800-letniej duchowości zakonnej. Zakończeniem każdego dnia „Pawełek” jest akt czci – ucałowanie przez wszystkich wiernych relikwii św. Pawła Pustelnika.
Święty Paweł z pustyni egipskiej jest głównym wzorem życia w samotności i na kontemplacji dla ponad 500 współcześnie żyjących zakonników paulińskich. Według przekazu św. Hieronima z IV wieku św. Paweł z Teb żył aż 113 lat, z czego prawie 90 lat spędził na modlitwie w samotności pustyni. Dlatego też został obrany za głównego patrona przez powstający na Węgrzech w XIII wieku Zakonu Paulinów i tak jest do dzisiaj.
Nabożeństwo „Pawełek” gromadzi już od wielu lat tych, którzy skupieni są we wspólnotach i parafiach gdzie posługują Paulini. W naszej archidiecezji gnieźnieńskiej są to parafie Biechowo i Wągrowiec. Św. Paweł Pustelnik uznawany jest za szczególnego patrona i opiekuna matek spodziewających się rozwiązania lub pragnących mieć potomstwo, a także – jest szczególnym patronem dzieci.
Dlatego zapraszamy do uczestnictwa w tych niezwykłych nabożeństwach. Najbardziej jednak wszystkich mieszkańców Wągrowca, gdzie Paulini pełnią swoją posługę. Warto poznać korzenie ich życia zakonnego i charyzmatycznego, choć mało znanego patrona, św. Pawła I-go Pustelnika z Teb.
W niedzielę 17.01. br. na zakończenie nabożeństw o godz. 12.30 w kościele pw. Wniebowzięcia NMP w Wągrowcu Eucharystii będzie przewodniczył ks. bp Artur Miziński, Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski z Warszawy. Po Mszy św. nastąpi specjalne błogosławieństwo dla dzieci. Każdy będzie też mógł spróbować owoców pustyni. Serdecznie zapraszamy.

O. Dariusz Nowicki OSPPE
przełożony wągrowieckiego klasztoru

HISTORIA CUDOWNEGO OBRAZU MATKI BOSKIEJ CZĘSTOCHOWSKIEJ

Wśród najbardziej znanych w świecie Sanktuariów Maryjnych, jak Lourdes we Francji, Loretto w Italii, Fatima w Portugalii, Guadelupe w Meksyku – jednym z największych i najbardziej uczęszczanych, a zarazem opromienionych tysiącami cudów i łask Najświętszej Dziewicy, jest istniejące od ponad sześciuset lat Sanktuarium Maryjne w Polsce – Jasna Góra w Częstochowie.

Jasna Góra, duchowa stolica Polski, miejsce, gdzie się znalazła największa świętość Narodu, jego skarb: cudowny Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej.

Tradycja

O początku Obrazu i jego dziejach do roku 1382, to jest do sprowadzenia go przez księcia Władysława Opolczyka na Jasną Górę, nie mamy pewnych i ściśle historycznych wiadomości – jedynie tradycję i różne pobożne podania. Zgodnie z tradycją Obraz Jasnogórskiej Pani miał malować św. Łukasz Ewangelista jeszcze za życia Najświętszej Panienki. Ta sama tradycja mówi, że Obraz jest malowany na płycie stołu używanego przez Św. Rodzinę w Nazarecie.

W IV wieku św. Helena, matka cesarza Konstantyna Wielkiego, miała przywieźć z sobą ten Obraz do Konstantynopola. Tam otaczano go głęboką czcią. Był pomocą zwłaszcza w chwilach strasznych nieszczęść, jak zaraźliwe choroby, epidemie i in. Gdzieś około wieku IX czy X obraz powędrował na północ i dotarł na ziemie Polski, i tu ostatecznie na stałe spoczął na zamku bełskim, na północny wschód od Lwowa, na Rusi Czerwonej.

W roku 1382 Władysław, książę Opola na Śląsku, który uprzednio w imieniu króla Ludwika Węgierskiego sprawował rządy na Rusi, pragnął uchronić Obraz przed ewentualnym zbezczeszczeniem ze strony pogańskich Tatarów. Gdy podczas oblegania zamku bełskiego strzała tatarska, wpadłszy przez okno kaplicy, ugodzić miała w szyję Matki Bożej, postanowił przewieźć Obraz na Śląsk do Opola. Kiedy w drodze zatrzymał się na krótki odpoczynek w Częstochowie, u podnóża kościółka na Jasnej Górze, Matka Boża miała mu dać poznać swoją wolę, iż chce właśnie tutaj pozostać. Opolczyk pozostawił więc Obraz na Jasnej Górze, oddając go pod opiekę białym Ojcom Paulinom sprowadzonym z Węgier. Według tradycji odbyło się to dnia 26 sierpnia 1382 r.

W świetle najdawniejszych dokumentów historycznych

Poza dokumentem erekcyjnym Klasztoru jasnogórskiego, wydanym przez księcia Władysława Opolczyka, najstarszą wzmiankę o Obrazie spotykamy w dziele pierwszego historyka polskiego, Jana Długosza – Liber Beneficiorum. Dzieło to powstało mniej więcej 70-80 lat po sprowadzeniu Obrazu Matki Bożej na Jasną Górę. Długosz znał Jasną Górę już z lat dziecięcych, bo przecież urodził się niedaleko Częstochowy. W dziele swym tak później pisał: „Opolczyk sprowadził na Jasną Górę obraz Matki Bożej, słynny cudami i starożytnością pochodzenia”.

Pochodzenie Obrazu w świetle badań naukowych

Czytaj dalej HISTORIA CUDOWNEGO OBRAZU MATKI BOSKIEJ CZĘSTOCHOWSKIEJ

Wasze rodziny… Cztery słowa Boga

Noël Quesson

– Pierwsze miejsce praktykowania Wiary i Odpowiedzialności (Mt 2,12-23);
– Pierwsze miejsce wzajemnego Poszanowania i wzajemnej Pomocy (Syr 3,2-14);
– Pierwsze miejsce wzajemnego Wychowywania się, Modlitwy i Przebaczenia (Kol 3,12-21);
– Pierwsze miejsce Szczęścia i Bojaźni Boga (Ps 127).

Wszystkie cztery teksty biblijne dzisiejszej niedzieli podejmują zasadniczą naukę o rodzinie. Nie wolno tych tekstów sobie przeciwstawiać, ponieważ wszystkie nawzajem się dopełniają.

„Wstań” – mówi anioł Pana… Józef wstał… (Mt)

Dwukrotnie Ewangelia podkreśla „nadprzyrodzoną” postawę Józefa… Jego wiarę… jego „ludzką postawę”, jego poczucie odpowiedzialności…

a. Rodzina podstawowym miejscem konkretnego praktykowania Wiary. W tym czasie, gdy rodzina jest tak mocno atakowana, często niszczona, Bóg kieruje do nas Pierwsze Słowo, które świadczy o tym, że wiara w Niego jest fundamentem, bazą każdej rodziny, jeżeli pragnie ona być zbudowana na mocnych podstawach. Józef trzykrotnie „słucha” Boga: „Uciekaj!” „Wracaj!” „Udaj się do Galilei!” Święty Mateusz dwukrotnie podkreśla, że Józef „wypełnił” słowo Pana. Wiara nie jest po to, aby pozostawać przy swoim sposobie rozumowania, staje się ona „działaniem”, „konkretną postawą”. „Józef wstał i uczynił, jak mu Bóg polecił”. W Mądrości Syracha tak aktywną postawę nazywa się „posłuszeństwem Panu”… W Psalmie natomiast taka postawa zostaje określona jako „bojaźń Pana”, u świętego Pawła zaś ten sam temat zostaje określony przez dwie mocne formuły: „Wszystko, cokolwiek działacie słowem lub czynem, wszystko czyńcie w imię Pana Jezusa…” „Jak Pan wybaczył wam, tak i wy”.

b. Rodzina zasadniczym miejscem praktykowania Odpowiedzialności. Właśnie w tym czasie, gdy wszyscy wzywają nas do „odpowiedzialności” i do „zaangażowania się”, Bóg prowadzi nas do takiej postawy. Słyszymy tu przeogromny apel do odpowiedzialności. Bóg odda się w ręce swoich rodziców… którzy mają za zadanie zachować Go od śmierci. Bóg powierzył ludziom odpowiedzialność za „życie”. Jest to pewnego rodzaju krzyk Boga wzywającego rodziców do chronienia życia przed siłami śmierci.

Czcij ojca, szanuj matkę… wspomagaj ich (Syr 3,2-14)

Pierwsze czytanie bardzo dokładnie mówi nam o zasadniczych cnotach życia rodzinnego:

a. Rodzina podstawowym miejscem wzajemnego Poszanowania. Dzisiaj bardzo dużo mówi się o respektowaniu praw człowieka. Lepiej byłoby mówić o głębokim znaczeniu poszanowania człowieka. Każdy mężczyzna, każda kobieta ma wartość świętą. Rodzina natomiast jest pierwszą nauczycielką właściwych relacji międzyludzkich, gdzie każdy powinien respektować prawa innych. Syrach doradza dzieciom, aby czciły i szanowały swoich rodziców. Są tu użyte dosyć mocne wyrażenia! W cywilizacji, która obiera kierunek pogardy i braku poszanowania, Bóg przypomina nam, abyśmy nigdy i do nikogo nie odnosili się z pogardą i lekceważeniem. Święty Paweł w drugim czytaniu dorzuca jedynie „wzajemnie”, aby to była podstawowa reguła wszelkiej społeczności ludzkiej. Ale uwaga! Nie marzcie o bronieniu „praw” uciśnionych żyjących gdzieś na końcu świata, jeśli sami nie potraficie uszanować własnej żony czy dzieci. Oni naprawdę mają prawa, mówi Bóg: najpierw prawo do szacunku, i to wzajemnego.

b. Rodzina zasadniczym miejscem wzajemnej Pomocy. Świat współczesny w coraz większym stopniu zapełnia się ludźmi wyizolowanymi, pozostawionymi samym sobie, nie kochanymi. Mędrzec ze Starego Testamentu przypomina nam, że mamy obowiązek wspomagać się… nie sprawiać sobie kłopotów… okazywać sobie zrozumienie i miłosierdzie. Tak wiele dzieci, dorosłych, dziadków, współmałżonków… cierpi, ponieważ nikt nie okazuje im uczucia. Jest to jeden z najpoważniejszych powodów narkomanii. Nowy Testament dodaje jedynie przez świętego Pawła kilka niuansów, mówiąc o „czułości”, dobroci, łagodności, miłości. Niezaspokojenie tych podstawowych, jak się okazuje, potrzeb może spowodować tragiczne skutki dla niezliczonych dzieci żyjących bez ogniska domowego. Wystarczy popatrzeć na statystyki rozwodów.

Szczęśliwi, którzy boją się Pana i chodzą Jego drogami (Ps)

Rodzina, i musi to być jasne, jest podstawowym miejscem doświadczania SZCZĘŚCIA. Psalm, który dzisiaj śpiewamy, jest jakby pieśnią o szczęściu małżeńskim i rodzinnym: „Szczęśliwi… szczęśliwi… szczęście… szczęście…” Być może, chrześcijanie staną się na świecie tymi, którzy przełamią lody, którzy zahamują tak bardzo powiększający się brak miłości. W Korei na przykład katolicy założyli ruch rodzinny, który nazywa się „Szczęśliwe rodziny”!

A my czy dajemy naprawdę taki właśnie obraz tym, którzy patrzą na nas, jak żyjemy?

Rodzina podstawową komórką Kościoła, „Kościoła domowego” (Kol)

Święty Paweł sprawia, że tematy już słyszane przemawiają na nowo. Dodaje trzy myśli typowo chrześcijańskie:

a. Rodzina miejscem pierwszej KATECHEZY. Wystarczy przypomnieć jego sformułowania: „z wszelką mądrością nauczajcie i napominajcie samych siebie… Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom… Wszystko, cokolwiek działacie słowem lub czynem, wszystko czyńcie w imię Jezusa…”

b. Rodzina podstawowym miejscem MODLITWY. Żyjcie w dziękczynieniu… „przez psalmy, hymny, pieśni pełne ducha, pod wpływem łaski śpiewajcie Panu”. Rodzina, która się nie modli, przyjmuje na siebie ryzyko indyferentyzmu, stopniowego porzucania wiary… i innych „odstępstw”.

c. Rodzina podstawowym miejscem PRZEBACZENIA. Jean Vanier, założyciel „Arche”, napisał cudowną książkę w celu ratowania uczuć ludzi upośledzonych: „Wspólnota miejscem radości i przebaczenia”. Prawdę mówiąc, żadna ludzka wspólnota nie przetrwa, nie przezwycięży codziennych konfliktów, jeśli nie będzie zdolna do wzajemnego przebaczania i okazywania sobie miłosierdzia…, tak jak tego przykład dał nam Jezus! Przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy… Zaprawdę, w tych dniach dużo lepiej rozumiemy, na jaką skalę Bóg jest „Zbawicielem” miłości oraz jak bardzo groźne może okazać się w skutkach dla rodziny odrzucenie Boga.

Klasztor Paulinów i Parafia Wniebowzięcia NMP w Wągrowcu, Kościół Piotra i Pawła Wągrowiec, Klasztor Pocysterski