Orędzie papieża Franciszka na XXVIII Światowy Dzień Chorego

«Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię» (Mt 11, 28)

Drodzy bracia i siostry,

1. Słowa Jezusa: «Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię» (Mt 11,28) wskazują na tajemniczy kierunek łaski, która objawia się ludziom prostym i daje wytchnienie utrudzonym i zmęczonym. Słowa te są wyrazem solidarności Syna Człowieczego wobec ludzkości dotkniętej smutkiem i cierpieniem. Jakże wiele osób cierpi w ciele i na duchu! Jezus Chrystus wzywa wszystkich, aby pójść do Niego: «przyjdźcie do mnie» i obiecuje ulgę i wytchnienie. «Kiedy Jezus to mówi, ma przed oczyma ludzi, których spotyka każdego dnia na drogach Galilei: wielu ludzi prostych, ubogich, chorych, grzeszników, znajdujących się na marginesie społeczeństwa z powodu ciężaru prawa i opresyjnego systemu społecznego… Ludzie ci zawsze uganiali się za Nim, aby słuchać Jego słowa — słowa, które dawało nadzieję!» (Anioł Pański, 6 lipca 2014).

W XXVIII Światowy Dzień Chorego, Jezus kieruje zaproszenie do chorych, uciśnionych i biednych, którzy wiedzą, że zależą całkowicie od Boga i, dotknięci ciężarem próby, potrzebują uzdrowienia. Osobom przeżywającym przygnębienie z powodu swojej sytuacji słabości i bólu Jezus Chrystus nie narzuca przepisów prawa, ale oferuje swoje miłosierdzie czyli samego siebie jako odnawiającą moc. Jezus patrzy na poranione człowieczeństwo. On ma oczy, które widzą i które zauważają, gdyż patrzą głęboko, nie rozglądają się obojętnie, lecz zatrzymują się i akceptują całego człowieka, każdego z jego stanem zdrowia, nie odrzucając nikogo, zapraszając każdego do wejścia w Jego życie, aby doświadczyć łagodności.

2. Dlaczego Jezus Chrystus żywi te uczucia? Ponieważ On sam uczynił się słabym, doświadczając ludzkiego cierpienia i otrzymując następnie pokrzepienie od Ojca. Faktycznie tylko ten, kto osobiście przeżywa to doświadczenie, będzie potrafił pocieszyć drugiego. Istnieje kilka poważnych form cierpienia: choroby nieuleczalne i przewlekłe, choroby psychiczne, schorzenia wymagające rehabilitacji lub opieki paliatywnej, różne niepełnosprawności, choroby wieku dziecięcego i podeszłego… Wobec nich czasami brakuje człowieczeństwa, dlatego konieczne jest spersonalizowanie podejścia do pacjenta, dodając do leczenia także opiekę w celu integralnego uzdrowienia człowieka. W chorobie czuje on bowiem, że zagrożona jest nie tylko jego integralność fizyczna, ale także wymiar relacyjny, intelektualny, uczuciowy i duchowy; i dlatego oprócz terapii oczekuje wsparcia, troskliwości, uwagi… jednym słowem miłości.Ponadto obok człowieka chorego jest jego rodzina, która cierpi i również potrzebuje pociechy i bliskości.

3. Drodzy chorzy bracia i siostry, wasza choroba stawia was w szczególny sposób pośród owych, “utrudzonych i obciążonych”, którzy przyciągają wzrok i serce Jezusa. Stąd wychodzi światło, które oświeca wasze chwile ciemności i nadzieja wobec waszego zniechęcenia. Jezus zaprasza was, abyście przyszli do Niego: «Przyjdźcie». W Nim bowiem niepokoje i pytania, które rodzą się w tej waszej “nocy” ciała i ducha, znajdą siłę do ich pokonania. Tak, Chrystus nie dał nam recept, ale swoją męką, śmiercią i zmartwychwstaniem uwalnia nas od ucisku zła.

W tym stanie na pewno potrzebujecie miejsca, aby się pokrzepić. Kościół chce być coraz bardziej i lepiej “gospodą“ Dobrego Samarytanina, którym jest Chrystus (por. Łk 10, 34), to znaczy domem, w którym można znaleźć Jego łaskę, wyrażającą się w gościnności, w akceptacji, w podniesieniu na duchu. W tym domu będziecie mogli spotkać ludzi, którzy, uzdrowieni miłosierdziem Bożym ze swojej słabości, będą umieli pomóc wam nieść krzyż, tworząc z własnych ran szczeliny, poprzez które ponad swoją chorobą można dostrzec horyzont i otrzymać światło i powietrze dla waszego życia.

W to dzieło przynoszenia ulgi chorym braciom wpisuje się działalność pracowników służby zdrowia: lekarzy, pielęgniarek, personelu pomocniczego, administracji placówek sanitarnych, wolontariuszy, którzy, wykonując swoje zadania zgodnie z kompetencjami, pozwalają odczuć obecność Chrystusa, który ofiaruje pociechę i troszczy się o chorą osobę, opatrując jej rany. Jednakże również oni są mężczyznami i kobietami nie pozbawionymi własnych słabości czy chorób. W odniesieniu do nich mają szczególne znaczenie słowa, że «otrzymawszy pokrzepienie i pocieszenie Chrystusa, jesteśmy z kolei wezwani, aby stać się pokrzepieniem i pocieszeniem dla naszych braci, poprzez postawę łagodności i pokory na wzór Mistrza» (Anioł Pański, 6 lipca 2014).

4. Drodzy pracownicy służby zdrowia, każda interwencja diagnostyczna, prewencyjna, terapeutyczna, badawcza, lecznicza i rehabilitacyjna skierowana jest do osoby chorego, gdzie rzeczownik “osoba” zawsze pojawia się przed przymiotnikiem “chory”. Dlatego wasze działanie niech będzie stale nakierowane na godność i życie człowieka, bez jakiejkolwiek zgody na działania o charakterze eutanazji, wspomaganego samobójstwa, zaprzestania podtrzymywania życia, nawet wtedy, gdy stan choroby jest nieodwracalny.

W obliczu sytuacji krytycznych i możliwej porażki nauk medycznych wobec przypadków klinicznych coraz bardziej problematycznych i wobec niekorzystnych diagnoz, jesteście wezwani do otwarcia się na wymiar transcendentny, który może ukazać najgłębszy sens waszej profesji. Pamiętamy, że życie jest święte i należy do Boga, dlatego jest nienaruszalne i nietykalne (por. Instr. Donum vitae, 5; Enc. Evangelium vitae, 29-53). Życie ma być przyjmowane, chronione, szanowane i trzeba mu służyć od jego zaistnienia aż do śmierci: domagają się tego zarówno rozum, jak i wiara w Boga autora życia. W niektórych przypadkach sprzeciw sumienia pozostaje dla was koniecznym wyborem, aby pozostać wiernymi waszemu „tak” dla życia i osoby. W każdym razie wasz profesjonalizm ożywiany chrześcijańską miłością, będzie najlepszą formą służby wobec podstawowego prawa człowieka, jakim jest prawo do ​​życia. Nawet wówczas, kiedy nie będziecie w stanie wyleczyć, zawsze będziecie mogli otoczyć opieką za pomocą gestów i procedur, które przynoszą ulgę i wytchnienie pacjentowi.

Niestety, w niektórych kontekstach wojny czy konfliktu zbrojnego atakuje się personel medyczny i placówki, które zajmują się przyjmowaniem i leczeniem chorych. W niektórych miejscach również władza polityczna próbuje manipulować pomocą medyczną na swoją korzyść, ograniczając autonomię prawną przysługującą profesji medycznej. W rzeczywistości, atakowanie tych, którzy poświęcają się służbie cierpiącym członkom społeczeństwa, nikomu nie przynosi pożytku.

5. W tym XXVIII Światowym Dniu Chorych myślę o wielu braciach i siostrach, którzy na całym świecie nie mają dostępu do leczenia, ponieważ żyją w biedzie. Zwracam się zatem do instytucji opieki zdrowotnej i rządów wszystkich krajów świata, aby mając na uwadze aspekt ekonomiczny, nie zaniedbywały sprawiedliwości społecznej. Ufam, że łącząc zasady solidarności i pomocniczości, zostanie podjęta współpraca dla zapewniania wszystkim dostępu do odpowiedniej opieki medycznej w celu ochrony i odzyskiwania zdrowia. Z serca dziękuję wolontariuszom, którzy oddają się służbie chorym, uzupełniając w wielu przypadkach braki strukturalne i odzwierciedlając poprzez gesty czułości i bliskości obraz Chrystusa Dobrego Samarytanina.

Najświętszej Maryi Pannie, Uzdrowieniu Chorych, zawierzam wszystkich, którzy dźwigają ciężar choroby wraz z ich rodzinami, a także wszystkich pracowników służby zdrowia. Wszystkich z czułością zapewniam o bliskości w modlitwie i z serca udzielam Apostolskiego Błogosławieństwa.

Watykan, 3 stycznia 2020 r.,
we wspomnienie Najświętszego Imienia Jezus
Franciszek

Pielgrzymko-wycieczka na Dolny Śląsk, Podhale i Beskid Niski 24-26 kwietnia 2020 r.

KLIKNIJ ZDJĘCIA OBIEKTÓW NA TRASIE PIELGRZYMKI

https://photos.app.goo.gl/KSfUFBARdke6H4Kt9

Sanktuarium Cudu Eucharystycznego w Legnicy
Kapituła Św. Jadwigi (Kościół poklasztorny Benedyktynów) Legnickie Pole
Sanktuarium w Krzeszowie, Zamek Książ
Sanktuarium Wambierzyce, Duszniki Zdrój – nocleg
Sanktuarium Bardo Śląskie, Zamek Moszna
Sanktuarium Góra Św. Anny, Sanktuarium Ludźmierz
Sanktuarium Krzeptówki
Bachledówka – nocleg
Kościół w Dębnie – miejsce ślubu Janosika
Zamek Niedzica
Sanktuarium Św. Kingi w Starym Sączu
Sanktuarium MB Pocieszenia w Nowym Sączu
Sanktuarium Przemienienia Pańskiego w Nowym Sączu

Koszt 600 zł. Zapisy do 23 lutego w Zakrystii lub u o. Piotra pod nr 605-487-353
Cena zawiera:
Dwie obiadokolacje i dwa śniadania, bilety wstępu do zwiedzanych obiektów, ubezpieczenie

Święto Ofiarowania Pańskiego, znane jako Matki Boskiej Gromnicznej

Jedno z najdawniejszych świąt chrześcijańskich przypada 2 lutego – to święto Ofiarowania Pańskiego, powszechnie jednak znane jest ono pod ludową nazwą święta Matki Boskiej Gromnicznej. Ma ono rangę święta liturgicznego. Święto Matki Boskiej Gromnicznej nie jest dniem wolnym od pracy.
W Jerozolimie było obchodzone już w IV wieku, w Rzymie od V wieku. Od X wieku upowszechnił się obrzęd poświęcania świec, których płomień symbolizuje Jezusa – Światłość świata i Światło na oświecenie pogan. Upamiętnia przybycie Maryi i Józefa wraz z Dzieciątkiem Jezus do świątyni w Jerozolimie.
Zgodnie z prawem Mojżeszowym każde pierworodne dziecko płci męskiej należało w czterdziestym dniu po narodzeniu zanieść do świątyni i wykupić, jako należące do Boga, za symboliczną ofiarę wartości 5 syklów srebra – z reguły ofiarowano parę synogarlic lub gołębi. Z obrzędem przedstawienia i wykupu pierworodnego syna łączył się też obrzęd oczyszczenia, któremu musiała poddać się matka w sześć tygodni po urodzeniu dziecka. Dlatego to ściśle umiejscowione w kalendarzu święto dawniej nazywało się też świętem Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny i kończyło okres Bożego Narodzenia.
Powszechnie jednak znane jest pod ludową nazwą święta Matki Boskiej Gromnicznej, bo w tym dniu podczas nabożeństw święci się duże woskowe świece, zwane właśnie gromnicami. Zwyczaj ten wywodzi się z dawnych obchodów, w czasie których urządzano uroczyste procesje z zapalonymi świecami na pamiątkę nazwania Jezusa, przez obecnego w świątyni podczas obrzędu proroka Symeona, Światłem na oświecenie pogan i na chwałę Izraela.
Święto Matki Boskiej Gromnicznej – nazwa
Nazwa święta wywodzi się od świec przynoszonych przez wiernych do kościoła do pobłogosławienia, zwanych gromnicami, od staropolskiego przymiotnika „gromny” – huczny, grzmiący. Gromnica miała bowiem chronić dom od gromu – w czasie burzy zapalano świece i stawiano je w oknie, modląc się o oddalenie piorunów.
Święto Matki Boskiej Gromnicznej – zwyczaje
Przystrojone wiankiem i wstążkami płonące świece po poświęceniu uroczyście niesiono do domu. Jeśli w tym czasie trzy krople wosku spadły na rękę, to była to pomyślna wróżba – płomień gromnicy miał bowiem bronić ludzi i ich stada przed wilkami i złymi duchami, odwracać czary i złe uroki, niweczyć choroby, skracać męki konających i prowadzić ich w światłość wiekuistą. Po powrocie z kościoła poświęconą gromnicą malowano znak krzyża na suficie, a od jej płomienia zapalano wszystkie domowe ognie: w kuchni, w piecach i w lampce oliwnej przed świętym obrazem. W niektórych rejonach Polski gospodarze błogosławili gromnicą swój dobytek w stajni, a kawałek gromnicy obciętej od spodu dawano psu, by dobrze pilnował obejścia. Do dziś w wielu domach przechowuje się gromnicę razem z palmą wielkanocną, by strzegły domostwo i jego mieszkańców przed wszelkim złem.
Podczas burzy z piorunami stawiano zapaloną gromnicę w oknie lub na stole, przy którym gromadzili się domownicy lub obchodzono z nią całe obejście. Powszechna była także wiara w to, iż gromnica odstrasza wilki, stąd zabierano ją w drogę prowadzącą przez las. Zwyczaj ten związany był z legendą, według której Matka Boska uratowała wilcze szczenię przed ludźmi, którzy chcieli je skrzywdzić. Od tej pory wierzono, że Maryja chroni wilki przed ludźmi, ale i ludzi przed wilkami.
Ta niezwykła świeca miała od zawsze jeszcze jedno ważne zadanie. Gromnicę zapalało się bowiem przy umierającym, a po jego śmierci wkładano ją w ręce zmarłego. Oznaczało to, że na wzór „roztropnych panien” wychodzi on z płonącą lampą na spotkanie swego Oblubieńca.
Ze świętem Matki Boskiej Gromnicznej kończy się w Polsce okres śpiewania kolęd, trzymania w domach choinek i szopek oraz wizyt duszpasterskich. Dawniej ostatni kolędnicy wyruszali tego dnia z turoniem lub kozą, odwiedzając domostwa i odgrywając wesołe scenki z życia wsi lub o tematyce religijnej, co dawało okazję do otrzymania datków pieniężnych lub poczęstunku.
Dzień tego święta był też datą graniczną dla oświadczyn. Stąd zrodziło się przysłowie: W dzień Panny Gromnicznej, bywaj zdrów, mój śliczny! Oznaczało to, że jeśli kawaler nie oświadczył się pannie do tego dnia, nie ma już dość czasu na przygotowanie wesela i będzie musiał długo czekać, gdyż niebawem zaczynał się czas Wielkiego Postu.

Na podstawie Onet Religia – 07.01.2020 r.

Słowo Boże niesie zbawienie. 26 stycznia – pierwsza Niedziela Słowa Bożego

Ojciec Święty Franciszek postanowił, że III niedziela zwykła będzie obchodzona w całym Kościele jako Niedziela Słowa Bożego. Po raz pierwszy będzie ona obchodzona 26 stycznia. Inicjatywa ta ma sprowokować wszystkich wiernych, aby Biblia nie była dla nich jedną z wielu książek, lecz Słowem Życia, które niesie Zbawienie. Papież podkreślił, że ustanawiając Niedzielę Słowa Bożego, spełnia prośby Ludu Bożego, a także postulaty zawarte w nauczaniu II Soboru Watykańskiego oraz adhortacji apostolskiej Benedykta XVI „Verbum Domini”.

Bp Artur Miziński, Sekretarz Generalny Episkopatu Polski w czasie konferencji prasowej przygotowującej do pierwszej Niedzieli Słowa Bożego zaznaczył, że w najbliższą niedzielę przeżywać będziemy święto Biblii.Chcemy z tą dobrą informacją dotrzeć do jak największej ilości osób. Biblia powinna być czytana nie tylko w kościołach i wspólnotach religijnych, ale także w rodzinach. Powinniśmy robić wszystko, by Słowo Boże było traktowane jak Słowo Życia” – powiedział. Bp Miziński podkreślił też, że Biblia powinna być obecna w naszym codziennym życiu. „Powinnyśmy nie tylko od święta, ale codziennie żyć Słowem Bożym. Objawienie – źródło naszej wiary – zawarte jest właśnie na kartach Pisma Świętego. Jezus jest Słowem Wcielonym. Przeżyjmy jak najlepiej Niedzielę Słowa Bożego i żyjmy tym słowem na co dzień. To w naszych rękach jest los Biblii i przez to nasz los – mówił Sekretarz Generalny Episkopatu Polski.

Ks. prof. dr hab. Henryk Witczyk, przewodniczący Dzieła Biblijnego im. św. Jana Pawła II i przewodniczący Stowarzyszenia Biblistów Polskich zwrócił uwagę, że dla zrozumienia Pisma Świętego konieczne jest odczytywanie go w perspektywie życia Chrystusa, Jego misji i całej historii Kościoła. Dodał, że ci którzy głoszą Słowo Boże ponoszą odpowiedzialność za wypowiadane słowa, które przecież niosą zbawienie. „Dlatego tak ważna jest nie tylko popularyzacja Biblii, ale też jej jak najpełniejsze poznanie. Pismo Święte nie powinno leżeć na półce z książkami. Powinniśmy zrozumieć czym tak naprawdę jest Słowo Boże. Tu najważniejsza jest relacja miedzy Chrystusem Zmartwychwstałym i Kościołem jako wspólnotą wierzących” – mówił ks. prof. Witczyk. Podkreślił, że ta relacja jest życiodajna. „Dzięki Słowu Bożemu możemy zrozumieć istotę nauczania Chrystusa i Jego przesłanie do każdego człowieka. Słowo Boże ma moc zmieniania naszych serc. Dzieje się tak, gdy przyjmujemy je z otwartością, wtedy odsłania ono przed nami swoją głęboką duchową treść. Wtedy też odkrywamy, że w naszym życiu obecne jest Słowo Żywe, czyli sam Chrystus” – mówił. Ks. prof. Witczyk dodał też, że Słowo Boże ma charakter jednoczący wszystkich wierzących. Buduje także ich tożsamość.

Ks. dr hab. Marcin Kowalski, adiunkt przy katedrze Teologii Biblijnej i Proforystyki w Instytucie Nauk Biblijnych KUL mówił z kolei o obecności Słowa Bożego w liturgii. Zaznaczył: „Słowa Bożego słuchamy w liturgii i często tylko w liturgii, chociaż Biblię mamy w naszych domach. Niedziela Słowa Bożego powinna być bramą do całorocznego celebrowania Biblii i czytania jej w liturgii, we wspólnotach i w rodzinach”. Ks. dr Kowalski podkreślił, że Słowo Boże jest sercem liturgii i przewija się ono w niej nieustannie. „Nasza liturgia jest biblijna. Chrystus jest Światłością Świata i przychodzi do nas właśnie przez słowo, dlatego korzystajmy ze Słowa Bożego, by być jak najbliżej Boga” – powiedział.

S. dr Judyta Pudełko z Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie jest propagatorką praktyki lectio divina. Podkreśliła, że dzięki tej metodzie czytania Pisma Świętego pogłębiamy nasza wiarę, poznajemy żywego Boga i nawiązujemy z nim osobową relację. „Nie osiągniemy tego, bez znajomości Słowa Bożego i życia nim. Zgłębianie i lektura Pisma Świętego mają swoje etapy. Potrzebujemy zrozumienia tego, co tekst mówi sam w sobie. Kolejny etap to odpowiedź na pytanie, co ten tekst mówi mi dziś. Później odpowiadamy sobie na pytanie co słowo Boże w nas budzi, jak to słowo nas zmienia i czego od nas wymaga. Ostatnim etapem jest doświadczenie Bożej miłości. Kontemplacja pozwala nam wejść w życiodajny dialog z Bogiem, prowadzi do przemiany serca i pogłębionego przeżywania wiary” – mówiła s. dr Judyta Pudełko.

Papież Franciszek ustanawiając Niedzielę Słowa Bożego w liście apostolskim w formie motu proprio +Aperuit illis+ napisał: Niedziela Sława Bożego ma się przyczynić do tego „aby w Ludzie Bożym wzrosła religijna i bliska znajomość Pisma Świętego”. Dokument został podpisany w 1600. rocznicę śmierci św. Hieronima – wielkiego miłośnika i tłumacza Pisma Świętego, a jednocześnie dzień wspomnienia liturgicznego tego doktora Kościoła.

BP KEP

Na podstawie informacji Konferencji Episkopatu Polski

Odszedł wielki Pasterz, Ojciec i Patriota … śp. Ks. Bp Stanisław STEFANEK TChr.,

 

Jeszcze w noworoczny dzień długo rozmawialiśmy o Ojczyźnie, rzeczywistości Kościoła, o kapłaństwie i trudach dnia codziennego … Biskup Stanisław nie użalał się na swój stan zdrowia, jak zawsze był pogodny, podtrzymywał na duchu i wskazywał „drogę działania i posługi”. Od wielu lat, gdy tylko byłem w potrzebie, gdy było mi ciężko i źle, zawsze mogłem liczyć na radę, wsparcie i otuchę bpa Stanisława. Nigdy nie odmawiał rozmowy, nawet na trudne i unikane przez innych tematy, zawsze miał czas i dobre słowo. Wysłuchując starał się nieść realną pomoc. Ze wzruszeniem wspominam nasze kilkudniowe spotkania w Lubinie w parafii św. Maksymiliana Kolbe, w diecezji legnickiej, w czasie rekolekcji wielkopostnych, każdego wieczoru po nieszporach, bp Stanisław mówi do mnie: „Dariusz idziemy do ciebie na ziarenko kawy, tudzież listek herbaty i będziemy debatować o Polsce i Kościele”. Zaiste, to były długie, wyjątkowe i pouczające „wieczorne Przyjaciół rozmowy” …
Będzie mi bardzo brakowało tych pasterskich rad, uwag i podpowiedzi, które zawsze były dla mnie prawdziwym drogowskazem na kapłańskiej drodze życia. Później ks. bp Stanisław jeszcze raz mnie odwiedził, 5 lutego ubr. i wygłosił homilię w czasie mojego srebrnego jubileuszu kapłaństwa.
Biskup Stanisław był wyjątkowym kaznodzieją, wybitnym erudytą i doskonałym oratorem. Jego homilie i kazania były zawsze treściwe, głębokie i niosły przesłanie. Ja zaś w gronie przyjaciół i kapłanów zawsze dobitnie zaznaczałem, że ks. biskup Stanisław to jest nasz „współczesny ks. Skarga”!
Gdy od ok. 2 tygodni był już w szpitalu w Lublinie, również byliśmy w kontakcie, w jednym z ostatnich sms-ów napisał mi: „módlmy się żarliwie za Kościół Święty i za Ojca Św.”! Biskup Stanisław, jako następca apostołów bezgranicznie był zakochany w Kościele Chrystusowym, namiętnie kochał Ojczyznę – Polskę, zawsze był obrońcą i promotorem Prawdy, rodziny i człowieka.
Nadszedł 17. dzień stycznia, przed godz. 18.00, w czasie mojej kolędowej posługi rozdzwoniły się telefony i otrzymałem kaskadę sms-ów, jeden z nich odczytałem od ks. bpa Ryszarda Karpińskiego: „Dariusz, zmarł w Lublinie nasz Przyjaciel, biskup Stanisław Stefanek”! Nogi mi się zatrzęsły, załamał się głos, a łzy same spadły po policzku …
Boże, dlaczego teraz? Dlaczego odchodzi mądry, światły pasterz Kościoła i odważny Świadek Chrystusa w czasie, gdy bardzo potrzebny jest Jego jasny i mocny głos pasterski, gdy niezbędna jest Jego nieugięta i bezkompromisowa postawa dla współczesnych dziejów naszej Ojczyzny i dla „rozkołysanej łodzi Kościoła”, w czasach, w których inni milczą i lękają się krytyki środowisk lewackich i libertyńskich.
Ksiądz biskup Stanisław nieustannie troszczył się o krystaliczny ewangeliczny przekaz, jasne pouczanie rodaków i głoszenie zdrowej, jednoznacznej nauki Kościoła.
In omnibus Christi” czyli „We wszystkim Chrystus” – tak brzmiało Jego zawołanie biskupie, które miał zapisane w herbie i którym kierował się w całym pasterskim życiu i posługiwaniu. Taki też tytuł nosi Jego wyjątkowa książka, którą wszystkim z serca polecam i na podstawie której można wyrobić sobie osobistą ocenę tego wspaniałego i wyjątkowego Biskupa i Człowieka.
Tak – „We wszystkim Chrystus” tu na ziemi i teraz w Niebie!
Umiłowany Biskupie Stanisławie, pamiętaj o nas z wysokości Nieba i spoczywaj w Pokoju!

ks. Dariusz W. Andrzejewski

Wągrowieckie „Pawełki” A.D. 2020

GALERIA -KLIKNIJ ZDJĘCIA

Tak, jak w latach poprzednich, tak, jak w każdym paulińskim klasztorze na świecie, przeżywaliśmy w Wągrowcu doniosłą uroczystość – odpust ku czci Św. Pawła Pierwszego Pustelnika – Patriarchy Zakonu oo. Paulinów. Nasza uroczystość odpustowa poprzedzona była nowenną, która miała w tym roku wyjątkową oprawę. Przebiegała bowiem przy śpiewie hymnów opiewających życie Św. Pawła na pustyni tebajdzkiej w Egipcie oraz opowiadających o prześladowaniu chrześcijan za czasów cesarzy Decjusza i Waleriana. Nasz śpiew rozbrzmiał gromko przy wtórze trębaczy, w rolę których wcielili się proboszcz o. Józef Stępień i br. Mateusz Woźniak. Taki niespodziewany, aczkolwiek trafiony akompaniament, wytworzył szczególny klimat do przeżywania płynących z treści hymnów zdarzeń. Mszy św. odpustowej przewodniczył o. Piotr Gomółka OSPPE. Koncelebransem o. Grzegorz Sucheński OFMCap z Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów w Mogilnie, który w homilii przypomniał życie św. Pawła, który zrezygnował z łatwej egzystencji na rzecz życia w trudnych warunkach pustyni, przy pełnym zaufaniu Bogu, trwaniu na modlitwie. Pełne zaufanie i to niecodzienne zawierzenie Bogu, pozwoliło mu przetrwać w tak ekstremalnych warunkach, jakim jest życie na pustyni. On bowiem uwierzył w moc modlitwy, a Bóg swymi decyzjami zadbał o to, by św. Paweł mógł spełnić swą wolę życia w ascezie. Bierzmy przykład z św. Pawła, którego heroizm życia stał się mottem dla zakonu Paulinów. Spróbujmy i my uwierzyć w moc modlitwy, pamiętając, że każda praca bez modlitwy nie ma życia, nie ma szans na pewne powodzenie. Zachęcał też nas, byśmy kierując się teraz od kilku lat życiem Paulinów wągrowieckich, korzystali z ich doświadczeń i wraz z nimi trwali na modlitwie, co jeśli szczerze będziemy im wtórować, przyniesie zapewne niezaprzeczalną Boską opiekę, a wraz z nią spełnienie naszych próśb i oczekiwań. Kulminacyjnym akcentem naszej uroczystości było błogosławieństwo dzieci, które też skrzętnie skorzystały z przyniesionych „darów pustyni”, a nadto możliwość ucałowania relikwii św. Pawła.

Janusz Marczewski

UROCZYSTOŚĆ ŚW. PAWŁA PIERWSZEGO PUSTELNIKA

Uroczystość św. Pawła Pierwszego Pustelnika, przypadająca 15 stycznia, jest dniem szczególnej modlitwy paulinów do Patriarchy Zakonu, pustelnika żyjącego w Egipcie na przełomie III i IV wieku. Tego dnia ojcowie i bracia paulini zgromadzeni przed Cudownym Obrazem Matki Bożej wraz z Generałem Zakonu ponawiają przyrzeczenia złożonych ślubów zakonnych.

Mszy św. odprawionej o godz. 11.00 w Kaplicy Matki Bożej przewodniczył o. Arnold Chrapkowski, generał Zakonu Paulinów.

„Paweł, chociaż żył sam, to nie odsunął się od człowieka, od jego losu i codziennych trosk – mówił w homilii o. Chrapkowski – Czy dla nas, duchowych synów św. Pawła, świat jest krzyżem? Pociąga nas zapewne wiele tzw. światowych spraw, niejednokrotnie świat zewnętrzny bardzo wchodzi i do naszego serca i do sposobu myślenia i działania, wchodzi także w naszą zewnętrzną przestrzeń. Ten świat pełen ruchu, blasku i wrażeń staje się dla nas coraz bliższy, a widzimy, ile zagrożeń niesie ten współczesny świat: nienawiść do człowieka, nienawiść do życia, Bóg Stwórca to zagrożenie, apoteoza człowieka wyzwolonego żyjącego w najlepszym ze stworzonych przez siebie światów. I w takim świecie jest Kościół, w takim świecie jesteśmy my. Nie możemy się jednak układać z takim światem, nie możemy go przyjmować takim, jakim on jest, mamy go jednak oświecać i przemieniać, bo inaczej nie będziemy wierni istocie naszej wiary. Nie możemy jednak żyć z nienawiścią w sercu do ludzi, których świat pochłonął, ale modlitwą i przykładem swojego życia mamy ukierunkowywać ich na Boga, bo przestrzega nas mnich pontyjski Ewagriusz, że lepiej być wśród tysięcy ludzi z miłością, niż na pustyni z nienawiścią w sercu. Wzorem Pawła mamy więc żyć w stałej obecności Boga i modlić się o zbawienie własne i innych”.

„Czy dla Pawła krzyżem była pustynia? Pustynia to trud, to także cierpienie, ale także przestrzeń odnalezienia Bożej miłości – wyjaśniał generał Zakonu – Pustynia jest wyrazem zerwania, oddzielenia od tego, co nie pozwala żyć według Bożych wskazówek. Abraham opuścił pogańskie Ur, Izrael został wyrwany z bałwochwalczego Egiptu, Eliasz zwątpiwszy we własny lud zbiegł na pustynię, i wszyscy tam spotkali prawdziwego Boga w słowach i w znakach. W oczach świata pustynia była krzyżem, była cierpieniem, ale nie dla Pawła. On w samotności pustyni rozpoznał głos i oblicze przychodzącego Pana. W Jego stałej obecności żył, pokutował i modlił się. Czy dzisiaj dla nas pustynia jest krzyżem? W jakich sytuacjach jej doświadczamy? Na pustynie jesteśmy wywoływani, ponieważ pewnie sami byśmy nie wyszli z naszego komfortu”.

W dalszej części homilii o. Chrapkowski przypomniał o rozpoczynającym się niebawem Roku Jubileuszowym bł. Euzebiusza. „Euzebiusz w swym życiu wzorem św. Pawła doświadczył także czym jest świat, pustynia i cisza. Doświadczył tajemnicy krzyża i na nim oparł fundament paulińskiej wspólnoty – mówił ojciec generał – Pustynia, cisza, świat to z jednej strony tajemnica obumierania, tajemnica krzyża, z drugiej, to przestrzenie, w których spotykamy i Boga i człowieka, któremu mamy służyć naszym paulińskim charyzmatem”.

W czasie Eucharystii ojcowie i bracia ponowili śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa.

Jutro, 16 stycznia, przypada święto Królowej Pustelników zatwierdzone przez Stolicę Apostolską jako wyraz wdzięczności za opiekę Maryi nad Zakonem Paulińskim. Podczas Mszy św. o godz. 11.00 w Kaplicy Cudownego Obrazu wspólnota paulińska ponowi Akt Zawierzenia Zakonu Maryi.

Na podstawie relacji o. Stanisława Tomonia – Biuro Prasowe Jasnej Góry – 15.01.2020 r. 

 

Z BŁ. EUZEBIUSZEM KU CZCI ŚW. PAWŁA PUSTELNIKA

 

Nowenna ku czci św. Pawła I Pustelnika, patriarchy Zakonu Paulinów rozpoczyna się w sobotę, 11 stycznia na Jasnej Górze. Nabożeństwo popularnie zwane „Pawełkami” zawsze obchodzone jest w styczniu, odprawiane jest codziennie przez kolejne 9 dni.

„Pawełki”, to odprawiane codziennie nabożeństwo nowennowe ku czci św. Pawła I Pustelnika, Patriarchy Zakonu Paulinów. Uroczystość gromadzi nie tylko wszystkich ojców i braci klasztoru jasnogórskiego, ale także licznych wiernych z Częstochowy i pielgrzymów.

„Pawełki” w roku 2020 połączone są z uroczystymi obchodami 750. rocznicy śmierci bł. Euzebiusza z Ostrzyhomia (węgierskie Esztergom, czyt.: Estergom, niemieckie Gran, słowackie Ostrihom, łacińskie Strigonium), zjednoczyciela i pierwszego prowincjała Zakonu Paulinów na Węgrzech w XIII w. Euzebiusz zmarł w 20 stycznia 1270 w Pilisszentkereszt.

Z okazji Roku św. Euzebiusza, tegoroczne rozważania „Pawełkowe” nawiązywać będą do postaci bł. Euzebiusza.

Przez 9 kolejnych wieczorów o godz. 18.00 ojcowie i bracia paulini wraz z wiernymi gromadzą się na modlitwie ku czci św. Pawła Pustelnika. Zakonnicy ubrani w białe, chórowe płaszcze i habity wyruszają z zakrystii. W procesji przechodzą w dwuszeregu przez bazylikę jasnogórską do kaplicy ufundowanej w XVII wieku przez rodzinę Denhoffów ku czci św. Pawła I Pustelnika. Ozdobiona czarnym marmurem i białymi stiukami sufitu kaplica ta jest na czas nabożeństw odświętnie udekorowana czterokolorową flagą i herbem Zakonu Paulinów. Celebrans w uroczystych szatach liturgicznych okadza wystawione na ołtarzu w specjalnej monstrancji relikwie św. Pawła Pustelnika. Rozpoczyna śpiew jednego z dwóch hymnów opowiadających o prześladowaniu chrześcijan i życiu św. Pawła w grocie skalnej na pustyni w Egipcie na przełomie III i IV wieku. Hymny śpiewają na przemian zakonnicy i wierni przy akompaniamencie organów, Jasnogórskiej Orkiestry Dętej i jasnogórskich chórów. Słowo o życiu i misji św. Pawła Pustelnika oraz o duchowości paulińskiej jest wygłaszane każdego dnia przez innego kapłana-paulina. Każde „Pawełki” kończą się szczególnym aktem czci – ucałowaniem relikwii św. Pawła Pustelnika.

Choć według przekazu św. Hieronima z IV wieku n.e. św. Paweł Pustelnik skrył się przed prześladowaniami na pustynię, gdzie w samotności na modlitwie i surowych pokutach przeżył 90 lat, to w popularnej tradycji jest on uznawany za szczególnego patrona i opiekuna matek spodziewających się rozwiązania lub pragnących mieć potomstwo. Żyjący według tradycji aż 113 lat św. Paweł Pustelnik ma także roztaczać szczególną opiekę nad dziećmi. Dlatego główna uroczystość, która przypada w dziewiątym dniu nowenny, w niedzielę, połączona jest zawsze ze specjalnym błogosławieństwem dzieci. Przychodzą wtedy młode małżeństwa z dziećmi. Podczas uroczystości kapłan podchodzi do każdego dziecka i błogosławi je. Najmłodsi otrzymują też przygotowane przez paulinów prezenty – obrazki i słodycze.

 W Wągrowcu trwamy na nowennie ku czci św. Pawła I Pustelnika – będziemy w tym roku szczególnie omadlać nasz Zakon i przebieg Kapituły Generalnej. Połączona jest ona z wieczorną Mszą św.

Na podstawie relacji o. Tomonia – Biuro Prasowe Jasnej Góry – 11.01.2020 r.

Zmarła śp. Stanisława Stępień

Z wielkim bólem przyjęliśmy wiadomość o śmierci śp. Stanisławy Stępień – matki proboszcza o.Józefa, któremu wraz z jego Rodziną składamy wyrazy najszczerszego współczucia. Pogrzeb śp. Stanisławy odbędzie się w sobotę 11 stycznia 2020 r.  o godz. 14.00 w Radkowicach koło Starachowic w woj. świętokrzyskim. Chętnych do udziału w ceremonii pogrzebowej prosimy o zgłaszanie się w zakrystiach, po każdej mszy św.. W związku z udziałem w pogrzebie, w dniu 11 stycznia 2020 r. nie będzie odwiedzin kolędowych na ul. Leśnej w Wągrowcu.

750. ROCZNICA ŚMIERCI BŁ. EUZEBIUSZA, ZAŁOŻYCIELA PAULINÓW

 

Obchody 750. rocznicy śmierci bł. Euzebiusza, założyciela Zakonu Paulinów, będą jednym z najważniejszych wydarzeń w 2020 r. także dla Jasnej Góry. Tu znajduje się największy klasztor „białych mnichów” i dom generalny. Idąc za głosem Boga Euzebiusz opuścił umiłowaną samotność i skupił naddunajskich pustelników w jedną wspólnotę, razem z nimi wybudował na Węgrzech klasztor i kościół Św. Krzyża w 1250 r., który stał się kolebką Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika.

W związku z 750. rocznicą śmierci swego założyciela paulini przygotowują na rok 2020 różne wydarzenia religijne i te mające przybliżyć postać błogosławionego. Pojawi się nawet „PALOS-BUS” – mobilna wystawa o paulinach i ich założycielu. Bus przygotowali zakonnicy węgierscy. Wystawę otworzy w Budapeszcie 20 stycznia kard. Peter Erdo.

Po kilku dniach mobilne muzeum wyruszy w trasę do Polski. 25 stycznia niezwykłą ekspozycję na Jasnej Górze zainauguruje przełożony generalny Zakonu o. Arnold Chrapkowski. Następnie „Palos-Bus” będzie podróżował, do 2 lutego, do kilku paulińskich klasztorów w Polsce.

Także tegoroczne rozważania „Pawełkowe” czyli głoszone w czasie nowenny ku czci św. Pawła Pierwszego Pustelnika, rozpoczynającej się w sobotę przed 15 stycznia, kiedy Kościół wspomina św. Pawła Pierwszego Pustelnika, patriarchę Zakonu Paulinów, nawiązywać będą do postaci bł. Euzebiusza.

W 2020 r. paulinów czeka szereg ważnych wydarzeń dotyczących ich życia zakonnego. Jasna Góra jako najważniejszy pauliński klasztor zgromadzi w marcu uczestników Kapituły Generalnej, która dokona wyboru najwyższego przełożonego (generała, którego kadencja trwa 6 lat) i omówi najważniejsze sprawy dla całego Zakonu.

it/ Radio Jasna Góra

Klasztor Paulinów i Parafia Wniebowzięcia NMP w Wągrowcu, Kościół Piotra i Pawła Wągrowiec, Klasztor Pocysterski