Powstanie Poznańskie 1956 – pamiętamy !

DSC02204Dzisiaj, w 60.rocznicę tamtych wydarzeń, staniemy znowu w tym miejscu, by oddać należny hołd ofiarom Poznańskiego Powstania. Wypada również mieć nadzieję, że to, co stało się w Poznaniu, nie będzie kartą przetargową dla ekip rządzących, ale ponad wszelkimi podziałami, będzie powodem do dumy dla Polski i jej obywateli. Polska ma prawo, ale i obowiązek stale głosić prawdę o Powstaniu Poznańskim, i dbać o to, by nikt nie odważył się zakłamywać prawdy o tym, co tu się dokonało. To jesteśmy winni przede wszystkim ofiarom, ale i żyjącym uczestnikom Powstania Poznańskiego. Tę prawdę muszą otrzymać w spuściźnie przyszłe pokolenia. Jako poznaniacy, mamy prawo być dumni, zarówno z powstańców wielkopolskich, jak i powstańców poznańskich. Powstanie Wielkopolskie, było do tej pory jedynym zwycięskim zrywem w dziejach naszej Ojczyzny, ale Powstanie Poznańskie – choć w odroczonym terminie – jest zapewne także powstaniem zwycięskim. O tym najlepiej świadczy nasza obecna niepodległość. Nie pozwólmy nigdy zatracać tych wartości. Tak myślałem do wczoraj. I nadszedł ten dzień 28 czerwca 2016r.– 60.rocznica Powstania Poznańskiego 1956 -pojechałem do Poznania, by podobnie jak przed 10.laty przeżyć – tym razem – 60.rocznicę Powstania Poznańskiego. Najpierw o godz. 18-tej uczestniczyłem we Mszy św. w kościele oo. Dominikanów. Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył Metropolita Poznański – Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski Abp Stanisław Gądecki. Współkoncelebransem był m.in. Prymas Polski – Metropolita Gnieźnieński Abp Wojciech Polak, który wygłosił homilię. Po Mszy św. przeszliśmy na plac Adama Mickiewicza na główną część obchodów dzisiejszej rocznicy. I tu zaczęła się moja rozterka. Pojechałem bowiem na tę uroczystość z pobudek osobistych i patriotycznych, by przeżyć, jak przed 10.laty tę znamienną rocznicę. Przebiegowi uroczystości towarzyszyły okrzyki wznoszone przez różne grupy. Nie chcę tego ani oceniać, ani analizować. Ponoć na tym polega demokracja, że każdy może mówić co zechce, jednak moim zdaniem, obchody zostały zakłócone niepotrzebnymi akurat dzisiaj politycznymi komentarzami, które na pewno przylgną do obchodów 60.rocznicy Powstania Poznańskiego. Ofiary tego Powstania nie zasłużyły sobie na to, by zmarginalizować istotę obchodów, a podnieść rangę zachowań towarzyszących obecnej polskiej sytuacji ustrojowej. Uważam bowiem, że rocznica Powstania Poznańskiego nie powinna być areną zmagań różnych opcji politycznych; tej rangi wydarzenia nie powinny zakłócać ambicje różniących się zapatrywaniami – na polską rzeczywistość – odłamów naszego społeczeństwa. No, ale może to jest tylko moje zdanie. Trzeba wspomnieć, że w uroczystości obok wielkiej rzeszy wielkopolan i nie tylko, brali udział prezydenci Polski Andrzej Duda i Lech Wałęsa, prezydent Węgier János Áder, przedstawiciele miast partnerskich Poznania, z Gruzji, Holandii, Izraela, Ukrainy, Węgier. Pięknym, wielce wymownym akcentem było odśpiewanie przez węgierski chór – polskiego, średniowiecznego hymnu „Gaude Mater Polonia”, co zebrani przyjęli z nieukrywanym aplauzem.

Janusz Marczewski

Dziękujemy Wszystkim Ojcom !

Łatwiej było mi zawsze pisać do Matki, czy o Matce, niż o Ojcu. Może dlatego, że go tak wcześnie straciłem, gdy moja dziecięca świadomość tak naprawdę niczego jeszcze nie rozumiała. Ale później, gdy inne dzieci bawiły się ze swymi ojcami, gdy oni wprowadzali je w dorosłe życie, zauważałem, że w moim domu była tylko kochająca nas Matka, ale czułem też, że nasza rodzina jest niepełna. Nie byłem w tym czasie wyjątkiem; wielu moich kolegów i koleżanek także wzrastało w okaleczonych rodzinach, w których matki dokonywały cudów, by spełniać swą matczyną powinność, a również zastępować nam ojców. Jakże trudną miały do spełnienia rolę. Cierpiały, płakały, czekały, nie traciły nadziei, aż wreszcie musiały pogodzić się z tą okrutną rzeczywistością, że pozostały na świecie same, z potomstwem, któremu zabrakło ojca. Ale ojciec przeżywał swoją gehennę. Uwięziony, wzięty do niewoli, bez nadziei na wolność, cierpiał nie mniej niż matka. Zapewne dręczyły go myśli o kochanej żonie, dzieciach, o tym, jak one sobie bez niego radzą. Cierpiał nie tylko z tego powodu, bo sam często głodował, chorował, a przecież i umierał w osamotnieniu. Jego bólu nikt nie rozumiał z nieludzkich oprawców, musiał się z tym zmagać i odchodzić z tego świata udręczony, sponiewierany, zapomniany. Nie miał komu przekazać swej ostatniej woli, nikt go nie pożegnał; umierał w wielkiej rozterce duchowej, bólu fizycznym, bez jakiegokolwiek wyrazu współczucia.
Ojcowie Kochani i drodzy ! Ginęliście za Ojczyznę, za jej wolność, za nasze szczęśliwe życie. Ginęliście na frontach wojennych, w powstaniach, w obozach koncentracyjnych, w więzieniach okrutnego systemu, w walce o wolną Polskę dla swych dzieci. To Wy musieliście pozostawiać kochane rodziny, opuszczać swych bliskich, nie wiedząc czy ich jeszcze zobaczycie. Możemy sobie tylko wyobrazić, ile to Was kosztowało bólu, rozterki, złamanych serc, ale nie mogliście wyrzec się polskości, Boga i Ojczyzny. Poszliście na Monte Casino, pod Tobruk, Narvik, Lenino, Berlin, niosąc nam wolność, a sami składając w ofierze swe zdrowie, a nieraz i młode życie. Z Wami ginęli też ojcowie dzieci innych państw, nieraz wrogich, winnych naszej tragedii. Oni też musieli spełniać swą męską powinność, wykonywać rozkazy; oni też byli ojcami, którzy zostawili swych najbliższych i ginęli. W duchu chrześcijańskiego wybaczania nie możemy i o nich zapomnieć, nie szczędźmy i za nich naszej modlitwy, bo tylko pojednanie i wybaczenie przyniesie nam wszystkim oczekiwane owoce, by oni już nigdy nie musieli składać ofiary ze swego życia za nierozwagę rządzących.
Ojcowie ! Przyjmijcie od nas wyrazy wdzięczności za Wasz heroizm, trud, poświęcenie, bohaterstwo. Jesteśmy dumni z Waszej postawy, jesteśmy dumni, że mieliśmy takich ojców.
Boże Wszechmogący !
Prosimy Cię za naszych ojców; obdarz ich swoją Miłością, zadośćuczyń im za ich ofiarę życia, pozwól im cieszyć się obcowaniem z Tobą i wspomagaj nas, byśmy już nigdy nie musieli ich tracić.

Janusz Marczewski

Komunikat Księdza Arcybiskupa Wojciecha Polaka, Metropolity Gnieźnieńskiego i Prymasa Polski, w związku z rozpoczęciem posługi duszpasterskiej Ojców Franciszkanów w parafii pw. Świętego Krzyża w Inowrocławiu

Drodzy Bracia i Siostry!
Inowrocław to drugie co do wielkości miasto Archidiecezji Gnieźnieńskiej. Od wielu lat na terenie tego miasta nie ma jednak żadnego męskiego zgromadzenia zakonnego.
W historię Inowrocławia silnie wpisali się Ojcowie Franciszkanie, których klasztor ufundowany przez Księcia Kujawskiego Kazimierza już w 1237 roku był usytuowany w północno-wschodniej części miasta, zajmowanej dziś przez Plac Klasztorny. Książę przewidywał dla franciszkanów pracę misyjną w pogańskich Prusach oraz opiekę duszpasterską dla mieszkańców miasta i regionu. Zakonnicy okazali się bardzo pomocni w organizowaniu miasta, kształceniu mieszkańców, prowadzeniu polityki. W klasztorze często zatrzymywali się goście książęcy, tam też odbywało się wiele ważnych spotkań i pertraktacji politycznych. Tu często decydowały się losy pokoju lub wojny. Duchowi synowie św. Franciszka z Asyżu byli podporą i doradcami Księcia oraz jego następców.
Konwent inowrocławski zaliczał się do najstarszych i największych w Polsce, zaraz po wrocławskim i krakowskim, oraz stanowił kustodię obejmującą klasztory pruskie i wielkopolskie. Dopiero pod koniec XIII wieku ustąpił w godności klasztorowi gnieźnieńskiemu.
Franciszkanie zgromadzili w klasztorze wiele ksiąg, stworzyli pierwszą bibliotekę i prowadzili szkołę. Klasztor był wielokrotnie palony: w 1239 roku przez Świętopełka, w 1431 roku przez Krzyżaków oraz w 1656 roku w czasie „potopu szwedzkiego”. W 1705 roku staraniem gwardiana ojca Remigiusza Woykowskiego postawiono nowy, murowany klasztor.
Dekretem króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III z 20 maja 1819 roku zniesiono zakon franciszkanów w Inowrocławiu. Zakonników przeniesiono do klasztoru franciszkańskiego w Gnieźnie. Ostatnim inowrocławskim gwardianem był o. Kajetan Kisielewski, który zmarł w 1837 r. Gnieźnie. Bibliotekę i całe archiwum zakonu wywieziono w nieznane miejsce, a uratowane ołtarze, rzeźby i obrazy są do dziś w wyposażeniu kościoła pw. Św. Mikołaja w Inowrocławiu. Po pożarze w 1872 roku mury kościoła i klasztoru franciszkańskiego ostatecznie zrównano z ziemią.

Drodzy Bracia i Siostry!
Mając na uwadze wspomniane wyżej względy historyczne, chcąc ożywić życie charyzmatyczne w regionie i wesprzeć działalność duszpasterską, pragnę serdecznie zaprosić do inowrocławskiej parafii pw. Świętego Krzyża Braci Mniejszych Konwentualnych Prowincji św. Maksymiliana.
Stanowią oni rodzinę synów św. Franciszka z Asyżu, realizujących ideały nakreślone przez swego ojca. Duchowość franciszkańska, kształtowana przez ten Zakon na przestrzeni wieków, jest szczególnie otwarta na natchnienia Ducha Pańskiego, co prowadzi do umiłowania Jezusa Ukrzyżowanego, obecnego w drugim człowieku, i do radosnej służby wszystkim potrzebującym. Charakterystyczną cechą nadaną przez Założyciela jest głęboka cześć do Maryi Niepokalanej oraz wierność Papieżowi i Kościołowi katolickiemu. Głównym celem jest budowanie Królestwa Bożego na ziemi, realizowane poprzez życie według rad ewangelicznych i szeroko prowadzoną ewangelizację. Wspólnoty franciszkańskie angażują się w różnorodne duszpasterstwa, pracę charytatywną, wydawniczą i naukową, prowadzoną w kraju, za granicą oraz na innych kontynentach. Istotne dla duchowości franciszkańskiej są: pokój i dobro, ubóstwo, radość, prostota i pokora.
Ufam, drodzy Bracia i Siostry, że z otwartymi ramionami przyjmiecie Braci Mniejszych Konwentualnych i sprawicie, że na gościnnej inowrocławskiej ziemi szybko ponownie poczują się jak w domu. Wyrażam również nadzieję, że obecność duchowych synów św. Franciszka z Asyżu, przyczyni się do odnowienia i ożywienia wiary mieszkańców Inowrocławia oraz całego regionu.
Czcigodnym Ojcom Franciszkanom oraz całej wspólnocie parafialnej pw. Świętego Krzyża w Inowrocławiu udzielam z serca prymasowskiego błogosławieństwa.

† Wojciech Polak
Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński
Prymas Polski

Cykl spotkań “Przebudzeni duchowo. Spotkania trzeźwościowe”

Na których swoimi doświadczeniami trwania w trzeźwości będą dzieliły się znane publicznie osoby. Spotkania będą formą pokazania pozytywnych zmian sposobów życia. Z naszych doświadczeń prowadzenia wspólnoty, wieloletniej współpracy spółdzielni z osobami uzależnionymi wynika, iż świadectwa osób, którym udało się pozytywnie zmienić swoje życie pomimo uzależnienia, oraz spotkania z nimi bardzo motywują uzależnionych i ich bliskich do trwania w trzeźwości. Główny nacisk chcemy położyć na znaczenie duchowości i wiary w tym procesie. Spotkania maja także pomóc w zerwaniu ze stereotypem osoby dotkniętej alkoholizmem czy narkomanią – pokazać, że uzależnienie jest chorobą „demokratyczną”, na którą narażeni są ludzie z różnych środowisk, zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Zakładamy, że spotkania będą odbywać się przeciętnie raz w miesiącu. Każde z nich będzie trwało około 2 godzin. Będą one składały się z 2 części. W pierwszej zaproszony gość będzie dzielił się swoimi doświadczeniami życia z chorobą, trwania w trzeźwości, w drugiej części, którą moderował będzie doświadczony terapeuta, uczestnicy będą mogli zadawać pytania, dyskutować. Do udziału w spotkaniach będziemy zapraszać wszystkich mieszkańców województwa kujawsko-pomorskiego oraz archidiecezji gnieźnieńskiej dotkniętych problemem uzależnienia od alkoholu i ich rodziny.
Zakładamy, że owocem tego projektu będą regularne spotkania osób uzależnionych, które poprzez rozwój duchowości będą chciały umacniać się w trzeźwości.
Spotkania mają odbywać się w soboty (raz w miesiącu) wg następującego ramowego harmonogramu:
12.00 Msza św.
13.00 Obiad
14.00 Świadectwo
15.00 Moderowana dyskusja

Pierwsze spotkanie odbędzie się 25 czerwca (początek godz. 12.00). Gościem będzie raper Dobromir Makowski z Pabianic.

ZAPROSZENIE DO UDZIAŁU W ŚWIATOWYCH DNIACH MŁODZIEŻY SKIEROWANE PRZEZ BISKUPÓW DO POLSKIEJ MŁODZIEŻY

Drodzy Młodzi Przyjaciele,

„Jezus spojrzał z miłością na niego” (Mk 10,21). Tak mówi Ewangelia o spotkaniu Chrystusa z młodym człowiekiem. Tak samo Jezus patrzy dziś na każdego z Was. Patrzy na Was z miłością i czeka na odwzajemnienie tej miłości.
Drodzy Młodzi, zbliżające się Światowe Dni Młodzieży, to zaproszenie, do tego by poczuć na sobie pełne miłości spojrzenie Jezusa i odpowiedzieć na nie. Nie bójcie się przyjąć tego zaproszenia i wziąć udział w spotkaniu, które jest czasem wspólnego wyznania wiary i miłości do Pana Jezusa, Jego Ewangelii i Jego Kościoła.
Inicjator Światowych Dni Młodzieży, Ojciec Święty Jan Paweł II, mówił, że „rzesza młodych ludzi wierzących w Chrystusa, idących za Krzyżem Roku Świętego, stanie się (…) żywą ikoną Kościoła pielgrzymującego po drogach świata”. Drodzy Młodzi, każdy z Was jest dziś obrazem współczesnego Kościoła. Tak patrzy na Was Jezus, tak patrzy na Was Polska, tak patrzą na Was wasi rówieśnicy, którzy już w lipcu przyjadą do Polski z całego świata. Także i Wy nie bójcie się spojrzeć w ten sposób na siebie samych.
Drodzy Młodzi, 3 maja, w uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, wspominając 1050. rocznicę Chrztu Polski, zawierzyliśmy Matce Bożej nasz Naród i każdego z Was, Waszą wiarę i drogę do zbawienia, Waszą przyszłość, dokonywane wybory i nadzieje, a także Wasz udział w XXXI Światowych Dniach Młodzieży.
Ponawiamy serdeczne zaproszenie do udziału we wszystkich spotkaniach w ramach Światowych Dni Młodzieży. Towarzyszymy Wam teraz, na etapie przygotowań. Będziemy z Wami podczas spotkań w naszych diecezjach. Wspólnie będziemy modlić się także w Krakowie. Zachęcamy, by wspólny udział w Światowych Dniach Młodzieży był także wyrazem naszego szacunku i wdzięczności wobec Ojca Świętego Jana Pawła II, który mówił do młodych: „Szukałem Was”.
Drodzy Rodzice i Duszpasterze, zachęcamy Was do pomocy młodzieży, aby mogła wziąć udział w tym niepowtarzalnym spotkaniu. Do wszystkich kierujemy słowa Św. Jana Pawła II, który mówił do nas: „Nie lękajcie się”.

Niech Bóg Wszechmogący Wam błogosławi.

Podpisali: Pasterze Kościoła katolickiego w Polsce
obecni na 373. Zebraniu Plenarnym
Konferencji Episkopatu Polski
w Warszawie, w dniu 8 czerwca 2016 r.

Pielgrzymka na Jasną Górę spotkanie z Papieżem – 27/28 lipca 2016 r.

Pragniemy wspólnie modlić się z Papieżem na Jasnej Górze 28 lipca 2016 roku. Eucharystia na Szczycie Jasnogórskim rozpocznie się o godzinie 10.30 – będzie ona uwieńczeniem narodowego dziękczynienia za 1050. rocznicę Chrztu Polski.
Zapraszamy na wspólne pielgrzymowanie. Wyjazd – klasztor,  (godzina wieczorna – będzie podana w późniejszym terminie) w dniu   27 lipca 2016 roku.
Zapisy w zakrystii lub w biurze parafialnym. Koszt przejazdu i pokrycia organizacyjnego ok. 70 zł.
OO. Paulini

MATKA BOŻA JASNOGÓRSKA NA LEDNICY

LednicaTysiące młodych ludzi z Polski i zagranicy modliło się w sobotę, 4 czerwca na Polach Lednickich. Było to jubileuszowe XX Spotkanie Młodych pod hasłem “Amen”. Modlitewne czuwanie połączono z obchodami 1050. rocznicy Chrztu Polski i 800-lecia Zakonu Dominikanów. Tegoroczne spotkanie na Polach Lednickich przy Bramie-Rybie było pierwszym bez obecności zmarłego o. Jana Góry. Nad organizacją i przebiegiem spotkania czuwali: o. Wojciech Prus i o. Maciej Soszyński. W spotkaniu uczestniczył m.in. kard. Dominik Duka, Prymas Czech, który przywiózł na Pola Lednickie relikwie św. Wojciecha. Do uczestników spotkania napisał list prezydent Andrzej Duda, który przypomniał o roli dominikanów w ewangelizacji Polski.

Nie zabrakło na Lednickich Polach także przedstawicieli Zakonu Paulinów, którzy pięknie wpisali się w procesję niosąc kopię Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej.

Pierwsze Spotkanie Młodych LEDNICA 2000 odbyło się w 1997 roku. Jego inicjatorem był charyzmatyczny dominikański duszpasterz akademicki o. Jan Góra. Wydarzeniu, w którym przez 19 lat wzięło udział prawie 1,8 mln młodych osób, co roku towarzyszy specjalne przesłanie papieży do młodych. Spotkanie odbywa się w wigilię obchodzonej w Kościele katolickim uroczystości Zesłania Ducha Świętego.

Relacja z odbytej pielgrzymki do Sanktuarium Św. Józefa w Kaliszu

Jesteśmy po kolejnej pielgrzymce do Kaliskiej Bazyliki św. Józefa. Kolejna pielgrzymka, kolejne przeżycia. W drodze do Kalisza pojechaliśmy na Pola Lednickie, gdzie pierwsze kroki skierowaliśmy do grobu śp. o. Jana Góry, tam chwila modlitwy. Następnie zwiedzaliśmy Kaplicę, gdzie właśnie On odprawiał nabożeństwa. Oczywiście przejście przez Bramę Miłosierdzia – Rybę do chrzcielnicy nad jeziorem Lednickim. Przeżycie niesamowite, które wiąże się z odpoczynkiem, spacerem, refleksją. Spacerowaliśmy ścieżkami ze świadomością, że to już za dwa dni (czyli wczoraj) będzie tam ok. 70. tysięcy młodych ludzi. Z duchowym nastawieniem udaliśmy się do celu naszej pielgrzymki – Kalisza. Przed mszą prelekcja o życiu błogosławionego, a już od dzisiaj św. ojca Stanisława Papczyńskiego. Następnie msza z pięknym kazaniem oraz modlitwy w Kaplicy św. Józefa. Po raz trzeci byłam na pielgrzymce pierwszoczwartkowej w Kaliszu i stwierdzam, że każda pielgrzymka jest inna… Niesie za sobą nowe przeżycia religijne.
Marlena Kaczmarek

SŁOWO ARCYBISKUPA WARSZAWSKIEGO KARD. KAZIMIERZA NYCZA NA IX ŚWIĘTO DZIĘKCZYNIENIA

Od dziewięciu już lat, z inicjatywy Archidiecezji Warszawskiej i Centrum Opatrzności Bożej, pierwsza niedziela czerwca przeżywana jest w naszych wspólnotach parafialnych jako Święto Dziękczynienia. Z tej okazji w Wilanowie, gdzie budowana jest Świątynia Opatrzności Bożej, a także we wszystkich parafiach w Polsce, wierni gromadzą się wraz z kapłanami na uroczystej Eucharystii, aby wyśpiewać Bożej Opatrzności hymn dziękczynienia za Boże Dary, których nieustannie doświadcza Kościół, a także każdy z nas osobiście. Będziemy również zawierzać Bożej Opatrzności sprawy Kościoła, ojczyzny i nasze. Tegoroczne Święto Dziękczynienia obchodzone jest pod hasłem „Chrzest Darem Miłosierdzia”. Wdzięcznością Bogu obejmiemy 1050. rocznicę Chrztu Polski, owoce Roku Miłosierdzia, a także św. Maksymiliana Kolbego, wielkiego świadka miłosierdzia.
1. W kwietniu tego roku, z udziałem władz państwowych i Episkopatu Polski, obchodziliśmy w Gnieźnie i Poznaniu uroczystości związane z 1050. rocznicą Chrztu Polski. Przyjęcie chrztu przez księcia Mieszka I i jego dwór, co prawdopodobnie nastąpiło 14 kwietnia 966 r., było świadomym wyborem o charakterze religijnym, ale jednocześnie decyzją ustanawiającą podwaliny państwa polskiego. Utworzenie hierarchii i struktury kościelnej ułatwiało administrowanie krajem i przyczyniło się do rozwoju młodego organizmu państwowego. Wznoszono nowe świątynie, przy powstających parafiach i klasztorach zakładano szkoły, które stanowiły pierwsze ośrodki życia intelektualnego. Język, literatura i sztuka kształtowały się pod wpływem myśli i duchowości chrześcijańskiej. W rezultacie rodząca się kultura narodowa i duchowe bogactwo narodu polskiego były bezpośrednim owocem przyjęcia chrztu przez księcia Mieszka I. Trwający zaś od tego wydarzenia proces chrystianizacji na trwałe związał Polskę z zachodnim kręgiem kultury europejskiej.
Pragniemy jednak, aby 1050. rocznica Chrztu Polski była związana nie tylko z uroczystymi obchodami wydarzenia historycznego. Jest ona bowiem okazją, abyśmy na nowo odkryli rzeczywistość sakramentu Chrztu Świętego. Na nowo odkryli wielkość Łaski i Daru, który każdy z nas otrzymał od Boga na chrzcie świętym. Dar ten zmył z nas „starego człowieka” i pozwolił nam wkroczyć w „nowe życie” z Chrystusem. Dar ten obdarzył nas niezwykłą godnością Dzieci Bożych i włączył we wspólnotę Mistycznego Ciała Chrystusa. Dar ten wzywa nas do świętości, do świadectwa wiary, a także do wdzięczności wobec Bożej Opatrzności.
2. Obchody rocznicy Chrztu Polski zbiegają się z ogłoszonym przez papieża Franciszka Wielkim Jubileuszem Miłosierdzia. Wszyscy potrzebujemy miłosierdzia, a czasy, w których żyjemy – jak podkreśla papież Franciszek – są czasami Miłosierdzia Bożego. Na czym polega istota i moc Miłosierdzia Bożego? Powszechnie postrzegamy Miłosierdzie jako moc, która przebacza ludzki grzech i ludzką słabość. I to prawda. Ale to nie wszystko, co stanowi istotę Miłosierdzia Bożego. Jest to bowiem Miłosierdzie, które nie tylko przebacza, ale jednocześnie przywraca człowiekowi utraconą godność Dziecka Bożego i daje mu siłę do nowego życia. Dokonuje przemiany ludzkiego serca i napełnia je nadzieją, że mimo upadku i zagubienia, wszystko można rozpocząć od nowa. Dzięki Miłosierdziu Bożemu nie ma życia, które byłoby ostatecznie zaprzepaszczone i nie ma zła, które byłoby złem ostatecznym. Bóg bowiem z każdej naszej winy i z każdego grzechu może uczynić „winę szczęśliwą” (felix culpa). Dzieje się tak, gdy po każdym upadku powracamy do Niego i w wierze odkrywamy Jego czułość, delikatność i miłość wyrażającą się w przebaczaniu.
3. Wielki Jubileusz Miłosierdzia jest jednocześnie wezwaniem skierowanym do wszystkich wiernych, by podjęli zadania, które wynikają z przyjętego chrztu świętego. „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny” (Łk 6,36). Błogosławieństwo to jawi się jako ideał życia i jako kryterium wiarygodności wiary chrześcijańskiej. Jeżeli Bóg w Miłosierdziu swoim obdarza nas łaską, miłością i przebaczeniem, to jednocześnie wzywa nas, abyśmy byli sługami i pośrednikami tego Miłosierdzia wobec świata. Stajemy się zaś świadkami Miłosierdzia Bożego, gdy otwieramy nasze serca na drugiego człowieka i gotowi jesteśmy przyjąć go w jego biedzie i trudnościach. Historia Kościoła ukształtowana jest życiem i świętością wielu znakomitych świadków Bożego Miłosierdzia. Do nich należy życie i posłannictwo św. Maksymiliana Kolbego. Charyzmatyczny kapłan – franciszkanin, którego działalność przypadła na trudny okres międzywojenny, w swojej niestrudzonej pracy ewangelizacyjnej dokonał dzieł, które na ówczesne czasy wydawały się niemożliwe. Życie św. Maksymiliana pełne było dynamizmu i gorliwości kapłańskiej, którą łączył z głębokim oddaniem Matce Bożej. Jednak najważniejszy moment w jego życiu, który uczynił go bezkompromisowym świadkiem Miłosierdzia Bożego, nastąpił w dramatycznych okolicznościach II wojny światowej. Aresztowany przez gestapo w lutym 1941 r., św. Maksymilian trafia na Pawiak w Warszawie, a następnie do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Tam też, w sierpniu tego samego roku, dobrowolnie i w duchu miłości bliźniego oddaje swoje życie za brata – współwięźnia. W tym roku przypada więc 75-lecie śmierci oraz 45-lecie beatyfikacji św. Maksymiliana Kolbego. Dlatego w duchu wdzięczności za życie i męczeństwo tego niezwykłego świadka Bożego Miłosierdzia, uroczyście wnosimy jego relikwie do Świątyni Opatrzności Bożej. To wielki apostoł, misjonarz i świadek Miłosierdzia.
4. Drodzy Bracia i Siostry, to są najważniejsze sprawy, za które pragniemy podziękować w tym roku Bożej Opatrzności. Ja także chciałbym podziękować Wam wszystkim za udział w dzisiejszym Święcie Dziękczynienia. Dziękuję Wam za wspieranie budowy Świątyni Opatrzności Bożej – Wotum Narodu oraz budowanego przy niej Muzeum św. Jana Pawła II i Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Dziękuję za modlitwy i ofiary pieniężne, składane przez Was dziś w Święto Dziękczynienia, a także w ciągu roku. To dzięki Wam powstaje w Warszawie wyjątkowe miejsce, z którego każdego dnia wznosi się ku Bogu radosne „DZIĘKUJĘ”. Dziękując, równocześnie zawierzam Was Bożej Opatrzności, podobnie jak to czynimy w świątyni w Wilanowie w każdy dzień. Wraz z Wami zawierzam wszystkie sprawy Kościoła w Roku Miłosierdzia, wszystkie polskie sprawy. Zawierzajmy też Bogu Światowe Dni Młodzieży, które z udziałem papieża i młodzieży z całego świata za kilka tygodni rozpoczną się w Krakowie.
Złączony w modlitwie dziękczynienia w Wilanowie i w parafiach całej Polski, wszystkim z serca błogosławię.
kard. Kazimierz Nycz
Arcybiskup Metropolita Warszawski

Dziękuję Mamo !

Dzisiaj Mamo Twoje święto, ten szczególny dzień w kalendarzu. Darmo szukać mu równego, w swym wyrazie jedynego i pięknego. Staję dzisiaj przed Twym majestatem, by Ci powiedzieć – dziękuję Mamo ! Dziękuję za dar życia poprowadzony Bożą ręką, Za Twój trud wychowania, za niesiony krzyż, gdy zostałaś sama .
Dziękuję Ci za każdy dzień życia, za te chwile radości i Twą troskę, Za Twe spracowane ręce, którym nigdy nie było trudno. Dałaś nam życie , wychowanie i charakter, wpoiłaś w nas uczciwość i wrażliwość, Uczyłaś nas wiary i miłości, wskazałaś nam drogę, którą winniśmy pójść .
Mamo ! Twoja droga jest dzisiaj naszą ,idziemy po niej , jak nam nakazałaś , Drogą wiary , nadziei i miłości . Jest nam też nieraz trudno, ale o ile łatwiej przez Twe nauki . Przyjmij dzisiaj od nas w darze te owoce, które są plonem Twych ziemskich zmagań, naszą wdzięczność za Twe matczyne serce , naszą pamięć za Twą miłość , naszą modlitwę za Twą duszę. Ciesz się bliskością Boga i Twych najbliższych , i pamiętaj o nas nadal, byśmy nigdy nie zeszli z Twojej drogi . Bądź nam nadal podporą w naszych zmaganiach z losem, i wspieraj nas w drodze do naszego spotkania.

Janusz Marczewski

Klasztor Paulinów i Parafia Wniebowzięcia NMP w Wągrowcu, Kościół Piotra i Pawła Wągrowiec, Klasztor Pocysterski