Archiwum kategorii: Wydarzenia

Orędzie Ojca Świętego na I Światowy Dzień Ubogich

WDP_LOGO_POLXXXIII Niedziela Zwykła
19 listopada 2017
Nie miłujmy słowem, ale czynem
1. «Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą (1J 3, 18). Te słowa Apostoła Jana wyrażają nakaz, od którego żaden chrześcijanin nie może się uchylić. Powaga, z jaką umiłowany uczeń przekazuje aż do naszych czasów polecenie Jezusa, jest jeszcze bardziej podkreślona przez kontrast zachodzący pomiędzy pustymi słowami, które często znajdują się w naszych ustach, a konkretnymi faktami, z jakimi mamy się zmierzyć. Miłość nie pozwala sobie na wymówki: kto zamierza kochać tak, jak kochał Jezus, powinien postępować zgodnie z Jego przykładem, i to przede wszystkim wtedy, kiedy jest wezwany do okazania miłości ubogim. Sposób, w jaki kocha Syn Boży, jest dobrze znany i św. Jan jasno o tym pisze. Miłość Syna Bożego opiera się na dwóch kolumnach: Bóg pierwszy nas umiłował (por. 1J 4, 10.19), dając całego siebie, również swoje życie (por. 1J 3, 16).
Taka miłość nie może pozostać bez odpowiedzi. Mimo, iż została ona dana jednostronnie i nie domaga się niczego w zamian, miłość ta rozpala serca tak bardzo, że jeśli ktoś jej doświadczy, to czuje się wezwanym, aby ją odwzajemnić pomimo własnych ograniczeń i grzechów. Jest to możliwe tylko wtedy, gdy łaska Boga, Jego miłość miłosierna, jest przyjęta, na ile jest to tylko możliwe, w naszym sercu tak, że porusza ona naszą wolę oraz uczucia, kierując je w stronę zarówno Boga samego, jak i bliźniego. W ten sposób miłosierdzie, które wypływa z serca Trójcy Świętej, może dotrzeć i poruszyć nasze życie, wzniecając współczucie oraz angażując nas w dzieła miłosierdzia przeznaczone dla braci i sióstr, którzy znajdują się w potrzebie.
2. «Oto biedak zawołał, a Pan go usłyszał» (Ps 34[33], 7). Od zawsze Kościół rozumiał wagę tego wołania. Zaświadczają o tym już pierwsze strony Dziejów Apostolskich, gdy Piotr prosi o wybranie siedmiu mężów «pełnych Ducha i mądrości» (Dz 6, 3), aby zajęli się służbą ubogim. Z całą pewnością służba najbiedniejszym to jeden z pierwszych znaków, za pomocą którego wspólnota chrześcijańska pokazała się światu. Stało się tak dlatego, że wspólnota ta zrozumiała, iż życie uczniów Jezusa powinno wyrazić się poprzez braterstwo i solidarność w taki sposób, aby odpowiadały one głównemu nauczaniu Mistrza, który nazwał ubogich błogosławionymi i dziedzicami Królestwa Bożego (por. Mt 5, 3).
«Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby» (Dz 2, 45). To zdanie pokazuje, czym żywo przejmowali się pierwsi chrześcijanie. Ewangelista Łukasz, który pośród wszystkich świętych autorów najwięcej miejsca poświęca miłosierdziu, nie posługuje się żadną retoryką, kiedy opisuje zwyczaj dzielenia się pierwszej wspólnoty. Przeciwnie, opowiadając o tym, stara się przekazać słuchaczom w następnych pokoleniach, a zatem również i nam, abyśmy wspierali się w tym świadectwie i organizowali nasze działania na rzecz najbardziej potrzebujących. Tę samą naukę i z tą samą siłą przekazał nam Apostoł Jakub, który w swoim Liście używa równie mocnych i zdecydowanych wyrażeń: «Posłuchajcie, bracia moi umiłowani! Czy Bóg nie wybrał ubogich tego świata na bogatych w wierze oraz na dziedziców królestwa przyobiecanego tym, którzy Go miłują? Wy zaś odmówiliście ubogiemu poszanowania. Czy to nie bogaci uciskają was bezwzględnie i nie oni ciągną was do sądów? […] Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? Czy [sama] wiara zdoła go zbawić? Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba, a ktoś z was powie im: „Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta!” – a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała – to na co się to przyda? Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie» (Jk 2, 5-6.14-17).
3. Zdarzały się jednak chwile, w których chrześcijanie nie słuchali uważnie tego wezwania, zarażając się mentalnością światową. Duch Święty nie zaprzestał ich wzywać do tego, by trzymali wzrok utkwiony w tym, co jest istotne. On to powoływał wielu mężczyzn i wiele kobiet, którzy w różny sposób ofiarowali swe życie na służbę ubogim. Ileż to kart historii w ciągu tych 2000 lat zostało zapisanych przez chrześcijan, którzy z prostotą oraz pokorą, a także z wielkoduszną wyobraźnią miłości, służyli najbiedniejszym braciom!
Wśród nich wybija się przykład Franciszka z Asyżu, który doczekał się licznych naśladowców wśród świętych mężczyzn i kobiet na przestrzeni wieków. On nie zadowolił się tylko przytuleniem i daniem jałmużny trędowatym, ale poszedł do Gubbio, aby zamieszkać razem z nimi. On sam widział w tym spotkaniu przełom dla swojego powołania: «gdy żyłem w grzechu, widok trędowatych wydawał mi się bardzo przykry, ale Pan sam zaprowadził mnie do nich, a ja zwróciłem się ku nim z miłością. To, co początkowo wydawało mi się przykre, zamieniło się w słodycz duszy i ciała» (Testament św. Franciszka z Asyżu). Świadectwo to ukazuje przemieniającą siłę miłości oraz styl życia chrześcijańskiego.
Nie powinniśmy myśleć o biednych jako o odbiorcach dobrych działań wolontariuszy, którzy czynią to raz na tydzień, czy też o doraźnych gestach dobrej woli z naszej strony, które mają na celu uspokojenie naszego sumienia. Takie doświadczenia, choć nieraz ważne i pożyteczne dla uwrażliwienia na potrzeby braci oraz dla ukazania niesprawiedliwości, które leżą u ich podstaw, powinny nas jednak prowadzić do prawdziwego spotkania z ubogimi, a także do dzielenia się, które powinno stać się stylem naszego życia. Modlitwa, postępowanie na drodze ucznia oraz nawrócenie znajdują w miłości wspólnej potwierdzenie swojej autentyczności ewangelicznej. Tam też właśnie rodzi się radość oraz pokój ducha, ponieważ dotyka się własną ręką Ciała Chrystusa. Jeśli chcemy naprawdę spotkać Chrystusa, to konieczne jest, abyśmy dotknęli się Jego Ciała w ranach ubogich, w odpowiedzi na Komunię sakramentalną otrzymaną w Eucharystii. Ciało Chrystusa łamane podczas Świętej Liturgii pozwala nam się odnaleźć przez miłość wspólną w obliczach oraz w osobach najbiedniejszych braci i sióstr. Zawsze aktualne są słowa św. Biskupa Chryzostoma: «Jeśli chcecie uczcić Ciało Chrystusa, to nie lekceważcie Go dlatego, że jest nagie. Nie czcijcie Chrystusa Eucharystycznego jedwabnymi ozdobami zapominając o innym Chrystusie, który za murami kościoła jest nagi i cierpi z zimna» (por. Homilia in Matthaeum, n. 50,3-4, PG 58).
Dlatego też jesteśmy wezwani do wyciągnięcia ręki do biednych, do spotkania się z nimi, popatrzenia im w oczy, przytulenia, aby poczuli ciepło miłości, która przełamuje krąg samotności. Ich ręka wyciągnięta w naszą stronę jest również zaproszeniem do wyjścia z naszych pewności i wygód, i do rozpoznania wartości, którą ubóstwo ma samo w sobie.
4. Nie zapominajmy, że dla uczniów Chrystusa ubóstwo jest przede wszystkim powołaniem do naśladowania Jezusa ubogiego. Jest podążaniem za Nim i z Nim, drogą, która prowadzi do szczęśliwości Królestwa niebieskiego (por. Mt 5, 3; Łk 6, 20). Ubóstwo oznacza serce pokorne, które potrafi zaakceptować siebie jako ograniczone i grzeszne stworzenie, aby pokonać pokusę własnej wszechmocy, która zwodzi nas fałszywą obietnicą nieśmiertelności. To właśnie ubóstwo stwarza warunki do nieskrępowanego przyjęcia odpowiedzialności osobistych oraz społecznych, pomimo własnych ograniczeń, zawierzając bliskości Boga i wsparciu Jego łaski. Tak rozumiane ubóstwo jest miarą, która pozwala ocenić poprawne wykorzystanie dóbr materialnych, a także umożliwia przeżywanie relacji i uczuć bez egoizmu oraz zaborczości (por. KKK 2445).
Życie św. Franciszka niech stanie się dla nas przykładem, świadectwem autentycznego ubóstwa. On to właśnie, ponieważ miał wzrok utkwiony w Chrystusie, potrafił rozpoznać Go w biednych. Jeśli wiec pragniemy ofiarować nasz udział w skutecznej przemianie historii, przyczyniając się do prawdziwego rozwoju, to konieczne jest, abyśmy wsłuchali się w wołanie ubogich i zajęli się podnoszeniem ich z marginesu. Przypominam jednocześnie ubogim, którzy żyją w naszych miastach i w naszych wspólnotach, aby nie stracili sensu ubóstwa ewangelicznego, którym naznaczone jest ich życie.
5. Znamy ogromne trudności współczesnego świata, które utrudniają zidentyfikowanie ubóstwa w jasny sposób. A jednak ono staje nam codziennie przed oczami, widoczne w obliczach tysięcy osób naznaczonych bólem, wykluczeniem, nadużyciem, przemocą, torturami i więzieniem, wojną, pozbawieniem wolności i godności, ignorancją i analfabetyzmem, brudem i chorobami, brakiem pracy, handlem ludźmi i niewolnictwem, wygnaniem i biedą, przymusowymi przesiedleniami. Ubóstwo ma oblicze kobiet, mężczyzn oraz dzieci wykorzystywanych do podłych interesów, podeptanych przez przewrotną logikę władzy i pieniądza. Jakąż to bezlitosną listę, a przecież nigdy niekompletną, form ubóstwa jesteśmy tu zmuszeni przedstawić, będących owocem niesprawiedliwości społecznej, biedy moralnej oraz chciwości nielicznych, a także ogólnej obojętności!
Niestety, w naszych czasach, podczas gdy ukazuje się coraz bardziej ewidentne bezczelne bogactwo zgromadzone w rękach nielicznych uprzywilejowanych, któremu często towarzyszy bezprawie i agresywne wykorzystywanie godności ludzkiej, skandalem staje się rozprzestrzenianie się biedy na wielkie połacie społeczne na całym świecie. Wobec tego scenariusza nie można pozostać obojętnym albo, co gorsza, zrezygnowanym. Biedzie, która hamuje ducha inicjatywy tak wielu młodych ludzi, nie pozwalając im na znalezienie pracy; biedzie, która znieczula zmysł odpowiedzialności, doprowadzając do delegowania i szukania faworytyzmów; biedzie, która zatruwa źródła uczestnictwa i ogranicza przestrzenie profesjonalizmu, upokarzając w ten sposób zasługi tych, którzy pracują i produkują; wszystkim tym sytuacjom należy odpowiedzieć nową wizją życia i społeczeństwa.
Wszyscy ci biedni – jak zwykł mawiać Błogosławiony Paweł VI – należą do Kościoła poprzez «prawo ewangeliczne» (Przemówienie z okazji otwarcia II Sesji Soboru Watykańskiego II, 29 września 1963) i zobowiązują do opcji fundamentalnej na ich rzecz. Błogosławione zatem ręce, które otwierają się, by przyjąć biednych i pomóc im: to są ręce, które dają nadzieję. Błogosławione ręce, które pokonują bariery kultury, religii i narodu, wylewając oliwę pocieszenia na rany ludzkości. Błogosławione ręce, które się otwierają, nie prosząc nic w zamian, bez „jeśli”, bez „ale” i bez „być może”: to są ręce, które sprawiają, że na braci spływa Boże błogosławieństwo.
6. Na zakończenie Jubileuszu Miłosierdzia chciałem ofiarować Kościołowi Światowy Dzień Ubogich, aby wspólnoty chrześcijańskie na całym świecie stawały się coraz wyraźniejszym i konkretnym znakiem miłości Chrystusa do tych ostatnich i najbardziej potrzebujących. Pragnę, aby do całości obchodów innych Dni ustanowionych przez moich Poprzedników, które są już tradycją w życiu naszych wspólnot, był dołączony ten Dzień, jako znakomicie dopełniający je element ewangelicznego upodobania Jezusa w ubogich.
Zapraszam cały Kościół, mężczyzn i kobiety dobrej woli, do spojrzenia w tym szczególnym dniu na tych wszystkich, którzy wyciągają ręce wołając o pomoc i przyzywając naszej solidarności. To są nasi bracia i nasze siostry, stworzeni i kochani przez tego samego Ojca Niebieskiego. Dzień ten powinien zwrócić uwagę wierzących, aby przeciwstawili się kulturze odrzucenia i marnotrawstwa, a uczynili kulturę spotkania swoim stylem życia. Jednocześnie chciałbym również poprosić wszystkich, niezależnie od przynależności religijnej, o otwarcie się na wspólnotę z biednymi i na każdą formę solidarności z nimi jako konkretny znak braterstwa. Bóg stworzył niebo i ziemię dla wszystkich, niestety ludzie wznieśli granice, mury i ogrodzenia, zdradzając pierwotny zamysł i dar przeznaczony dla ludzkości, z której nikt nie miał być wykluczony.
7. Pragnę, aby wspólnoty chrześcijańskie, w tygodniu poprzedzającym Światowy Dzień Ubogich, który w tym roku przypada na 19 listopada (XXXIII Niedziela Zwykła w ciągu roku), zaangażowali się w przygotowanie wielu momentów przyjacielskich spotkań, naznaczonych solidarnością i konkretną pomocą. Będzie można zaprosić ubogich oraz wolontariuszy do wspólnego uczestnictwa w Eucharystii podczas tejże niedzieli, tak aby jeszcze bardziej autentyczną stała się celebracja Uroczystości Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata, która przypadnie w kolejną niedzielę. Królowanie Chrystusa ukazuje się w pełni na Golgocie, kiedy to Niewinny jest przybity do krzyża, ubogi, nagi, pozbawiony wszystkiego, wciela i objawia pełnię miłości Boga. Jego totalne powierzenie się Ojcu, podczas gdy wyraża swoje zupełne ubóstwo, podkreśla moc tej Miłości, która go wskrzesi do nowego życia w dniu Paschy.
W tę właśnie niedzielę poświęconą ubogim, jeśli w naszej okolicy żyją biedni, którzy potrzebują pomocy i opieki, zbliżmy się do nich: niech to będzie odpowiednia chwila na spotkanie Boga, którego szukamy. Jak uczy nas Pismo Święte (por. Rdz 18, 3-5; Hbr 13, 2), przyjmijmy ich jako uprzywilejowanych gości przy naszym stole, aby mogli się stać mistrzami, którzy pomogą nam żyć spójnie wiarą. Niech nam pokażą w sposób rzeczowy, a często i radosny, poprzez ich zaufanie i gotowość przyjęcia pomocy, jak bardzo decydujące znaczenie ma życie tym, co istotne oraz umiejętność zdania się na Opatrzność Bożą.
8. U podstaw wielu konkretnych inicjatyw, które będą realizowane w tymże Dniu, niech będzie zawsze modlitwa. Nie zapominajmy, że Ojcze nasz jest modlitwą ubogich. Prośba o chleb wyraża bowiem powierzenie Bogu podstawowych potrzeb naszego życia. To, czego Jezus uczył nas w tej modlitwie, wyraża i zawiera w sobie wołanie tego, kto cierpi z powodu niepewności egzystencji oraz braku tego, co konieczne. Uczniom, którzy prosili Go o to, by nauczył ich modlić się, odpowiedział słowami ubogich, którzy zwracają się do Jedynego Ojca, w którym wszyscy się rozpoznają jako bracia. Ojcze nasz jest modlitwą, która wyraża się w liczbie mnogiej: chleb, o który prosimy, jest „nasz”, a to pociąga za sobą umiejętność dzielenia się, udziału i wspólnej odpowiedzialności. W tejże modlitwie wszyscy rozpoznajemy potrzebę przezwyciężenia każdej formy egoizmu, aby dostąpić radości wzajemnego przyjęcia.
9. Proszę moich Współbraci Biskupów, Kapłanów oraz Diakonów – którzy z powołania mają misję wspierania ubogich – proszę osoby konsekrowane, grupy, stowarzyszenia i ruchy, oraz całą rzeczywistość wolontariatu, aby zaangażowali się w ten Światowy Dzień Ubogich tak, by stał się on tradycją oraz konkretnym wkładem na rzecz ewangelizacji współczesnego świata.
Ten nowy, Światowy Dzień, niech się stanie silnym wezwaniem dla naszego wierzącego sumienia, abyśmy byli coraz bardziej przekonani do tego, że dzielenie się z biednymi pozwala nam zrozumieć Ewangelię w najgłębszej jej prawdzie. Biedni nie są problemem, ale zasobem, z którego możemy zaczerpnąć, aby przyjąć i żyć istotą Ewangelii.
Z Watykanu, 13 czerwca 2017 r., we wspomnienie św. Antoniego z Padwy

Znicz pamięci dla znanych i bezimiennych

W tych dniach, kiedy myśli nasze niosą nas w najodleglejsze nieraz miejsca, spróbujmy dzisiaj stanąć tam, gdzie spoczywają doczesne szczątki naszych bliskich, ale też i tam, gdzie znaleźli swoje miejsce pochówku nasi rodacy. Nie możemy zawsze być tam fizycznie, ale duchowo – tak. Stańmy zatem na cmentarzu Orląt Lwowskich pośród obrońców Lwowa , na wileńskiej Rossie – gdzie serce Marszałka, na cmentarzu Łyczakowskim przy mogiłach Konopnickiej, Zapolskiej, Ordona, Grottgera, u stóp Monte Cassino, gdzie rząd białych krzyży wśród maków czerwieńszych, bo z polskiej wzrosły krwi. Udajmy się do Katynia, Charkowa, Miednoje, do kijowskiej Bykowni, by pochylić się nad mogiłami pomordowanych polskich oficerów, na poznańską Cytadelę, stając przy grobach żołnierzy i poległych w Powstaniu Poznańskim 1956, na warszawskie Powązki, do ofiar katastrofy smoleńskiej. Stańmy też u wrót krematoryjnych Auschwitz, w celi św. Maksymiliana, obozów koncentracyjnych w Dachau, Buchenwaldzie, Ravensbruck, Treblince, czy poznańskiego Fortu VII. Bądźmy na cmentarzu w Lenino, na Wale Pomorskim, przed pomnikiem poległych naszych rodaków w Berlinie. Zajrzyjmy do norweskiego Narviku do polskich marynarzy z ORP Grom, do libijskiego Tobruku do strzelców karpackich, holenderskiego Arnhem do polskich spadochroniarzy i do Teheranu do wygnańców polskich, którzy zginęli w drodze do Ojczyzny. Wybierz się również w te miejsca, które ominął powyższy szlak i stań tam, gdzie Twoje serce zabije mocniej, bo tam zostało serce, które kochałeś, to serce, które kochało Ciebie. A gdy będziesz przesuwał paciorki różańca, tę jedną modlitwę ofiaruj za tych wszystkich, bezimiennych dla Ciebie, a przecież tak drogich dla innych. Wpatrując się w tę bezimienną, tak nieraz odległą mogiłę, zapal siłą swego ducha i serca ten znicz pamięci, niech on pozostanie niegasnącym płomieniem twojej wdzięczności dla tych wszystkich, którzy oddali swe życie za wiarę, Ojczyznę, za honor bycia Polakiem, za to, byś Ty, bym ja, byśmy my mogli żyć w pokoju. A razem zanieśmy naszą modlitwę do Jezusa Chrystusa, który oddał życie za swoich przyjaciół, prosząc Go z ufnością o zbawienie wszystkich poległych w walce o wolność naszej Ojczyzny i innych narodów, a także za ofiary wojen i prześladowań. Dobry Jezu, a nasz Panie, daj im wieczne spoczywanie ! * Módlmy się za wszystkich uczestników walk o niepodległość Ojczyzny i wolność innych narodów, których groby rozsiane są po całym świecie, aby Pan nagrodził ich cierpienia i śmierć życiem wiecznym. * Módlmy się za naszych rodaków, poległych na frontach wojennych, w obozach i miejscach kaźni, aby radowali się szczęściem w niebieskiej ojczyźnie. * Módlmy się za zabitych przez totalitarne reżimy w obronie prawdy, wolności i godności człowieka, aby otrzymali koronę zwycięstwa z rąk samego Boga. *Prosimy Cię, Panie, okaż miłosierdzie Twoim wiernym, którzy oddali życie za swych braci, aby na wieki cieszyli się owocami swej ofiary i pokładanej w Tobie nadziei. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Janusz Marczewski

Służba liturgiczna wągrowieckich paulinów w Rzymie

DSC_0981W minionym tygodniu, jako ceremoniarze i lektorzy naszej parafii wraz opiekunem – o. Mateuszem odwiedziliśmy o. Karola Olszewskiego, który opuszczając wągrowiecką parafię zaprosił nas do Rzymu, do klasztoru ojców paulinów, który znajduje się na Prima Porta. Po długich przygotowaniach w środę 16.08. wyruszyliśmy w drogę. Przebiegła ona w dwóch etapach. Najpierw dojechaliśmy do Berlina, skąd wylecieliśmy samolotem prosto do Rzymu. Na miejscu czekali na nas ojcowie z tamtejszej parafii z ojcem przeorem o. Zbigniewem, o. Piotrem i o. Karolem w składzie, którzy zabrali nas do klasztoru. Pierwszy dzień był czasem zapoznania z Wiecznym Miastem. Tego dnia wybraliśmy się na długi spacer ulicami i uliczkami włoskiej stolicy, aby zobaczyć przeróżne zakamarki tego pięknego miejsca, m. in. Pałac Anioła, Fontannę di Trevi, Schody Hiszpańskie. Drugiego dnia oddaliśmy się rekreacji wybierając się nad Morze Tyrreńskie, gdzie kąpiąc się i opalając przyzwyczajaliśmy się do gorącego klimatu słonecznej Italii. Trzeci dzień, to dzień duchowych przeżyć w mieście rodzinnym św. Franciszka. W Asyżu oprócz zwiedzania i podziwiania pięknej architektury tego miejsca, spędziliśmy czas na modlitwie przy kościółku Porcjunkuli a także przy grobie świętego, jak również wzięliśmy udział w Mszy Świętej pod przewodnictwem ojca Karola i w asyście ojca Mateusza, w jednej z kaplic klasztoru franciszkanów. Nie wychodząc z pielgrzymkowego klimatu, następnego dnia wyruszyliśmy w drogę szlakiem rzymskich bazylik większych. Wchodząc po drodze do napotykanych kościołów wędrowaliśmy do bazyliki większej Santa Maria Maggiore. Z tej jednej z pięciu bazylik większych skierowaliśmy się w stronę kolejnej – bazyliki św. Jana na Lateranie – katedry Biskupa Rzymu. Po wyjściu z niej skierowaliśmy się na święte schody, po których weszliśmy na kolanach. Stamtąd ruszyliśmy w dalszą drogę, kierując się ku ruinom starożytnego Wiecznego Miasta. Do Prima Porta wróciliśmy szlakiem historycznym odwiedzając takie miejsca jak Koloseum, Forum Romanum, pałac króla Wiktora Emanulena II, czy Panteon. Ten dzień był bardzo intensywny zarówno pod względem doznań duchowych, artystycznych, jak i pod względem wysiłku fizycznego, dlatego kolejnego dnia wybraliśmy odpoczynek ponownie wyjeżdżając nad morze. Oczywiście tego dnia nie był najważniejszy relaks, ale poranna Eucharystia oraz wspólna modlitwa z papieżem Franciszkiem na placu świętego Piotra. O godzinie 12.00 wraz z tłumem pielgrzymów wysłuchaliśmy kazania Ojca Świętego oraz odmówiliśmy modlitwę Anioł Pański. Poniedziałek był dniem kulminacyjnym tego wyjazdu, gdyż najważniejszym punktem była Msza Święta przy grobie św. Jana Pawła II. Po mszy zwiedziliśmy Bazylikę św. Piotra oraz weszliśmy na kopułę, skąd mieliśmy widok z góry na bazylikę oraz mogliśmy podziwiać wyjątkową panoramę Rzymu. Na tym nie skończyło się zwiedzanie Watykanu, gdyż kolejnego dnia udaliśmy się do przepięknych ogrodów watykańskich, skąd z drobnymi przygodami pojechaliśmy do jakże pięknej Bazyliki św. Pawła za Murami.
Wyjazd ten był połączeniem pielgrzymki do świętych miejsc, modlitwy i wypoczynku. Codzienna Eucharystia oraz modlitwa trzymały nas w duchowym klimacie, a zwiedzanie oraz wypoczynek pozwoliły nam nabrać siły oraz poznać historię nie tylko chrześcijaństwa, ale również starożytnego i średniowiecznego świata. Stwierdzenie, że wyjazd można zaliczyć do udanych, byłoby w tym przypadku ogromnym niedopowiedzeniem. Szczególne podziękowania należą się ojcom paulinom z Włoch, ale przede wszystkim o. Mateuszowi, który podjął się tego niezwykle trudnego zadania, jakim jest organizacja takiego wyjazdu. Myślę, że piękno i historia Rzymu przyciągnie nas jeszcze nie raz, ale tymczasem zostają nam jedynie wspaniałe wspomnienia.

Grzegorz

Renowacja Misji Świętych A.D. 2016 – Odpust Wniebowzięcia NMP A.D. 2017

DSC04889W ubiegłą sobotę, w wągrowieckiej parafii paulińskiej Wniebowzięcia NMP, rozpoczęło się swoiste Triduum, które miało nas przygotować do parafialnego odpustu Wniebowzięcia NMP. Przeżywamy jednocześnie renowację Misji św., które przeżywaliśmy w ubiegłym roku, połączone z rekoronacją figury Matki Bożej z Dzieciątkiem. Bardzo dobrze się ułożyły tegoroczne uroczystości, że nauki prowadził o. Stanisław Jarosz – paulin, który towarzyszył nam w ubiegłorocznej Nowennie, połączonej z Misjami św. Mogliśmy tym samym dokonać swoistego rachunku sumienia, co z tych ubiegłorocznych nauk wpłynęło na nasze życie religijne, jak wygląda dzisiaj nasza duchowość. O. Jarosz na kanwie niedzielnej ewangelii, przypomniał nam, że Bóg jest dobrem, jest miłością, a zło, które jest udziałem naszego życia, jest wynikiem grzechu. Bóg dał nam wszystko, tylko mieliśmy Go posłuchać i przestrzegać jednego „znaku zakazu” rajskiego ogrodu. Nie posłuchaliśmy i zło zagościło w naszym życiu. Zabrakło nam wiary, zabrakło nam odwagi. Często wątpimy , jak Piotr na tafli jeziora. Dopóki w pełni ufamy Bogu, możemy liczyć na Jego pomoc, byleśmy tylko szczerze i z mocą wierzyli. Wierzyć, tak jak Józef, który też wątpił, a jednak uwierzył. Czy, jak Maryja, która w pełni zaufała Bogu, mimo swych pierwotnych wątpliwości. Niech przykład tych wielkich Świętych umocni naszą wiarę w miłość Boga, który zawsze czeka, by nam pomóc, jeśli tylko Go o to szczerze i z wiarą potrafimy prosić. W wigilię parafialnego odpustu, w procesji maryjnej z modlitwą różańcową, przy licznym udziale wiernych, przeszliśmy ulicami parafii, z kościoła filialnego Św. Ap. Piotra i Pawła do klasztoru, gdzie została odprawiona Msza św. wigilijna, zakończona Apelem Jasnogórskim. Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył o. Stanisław Jarosz, który jednocześnie głosił nauki. Współkoncelebransami byli o. Dariusz Nowicki i o. Mirosław Górkiewicz. O. Jarosz przypomniał nam, byśmy w swym życiu kierowali się prawami Boskimi, a nie ludzkimi. Tylko przestrzeganie Boskiego prawa, czyni nasze życie miłym Stwórcy i gwarantuje nam życie wieczne. Złudne prawa ludzkie prowadzą do nieszczęść, których doświadczyliśmy na przestrzeni wieków. Zachęcił nas także, byśmy zawsze pamiętali, by swym postępowaniem okazywać wdzięczność za dar życia, i nie zapominać, że Bóg zawsze nas kocha i wybacza nam grzechy. W tym aspekcie zachęcał nas, byśmy wykorzystali możliwości, jakie stwarza nam nasz parafialny odpust, którego owoce możemy ofiarować za naszych bliskich, a także za swoją grzeszną duszę. Nie można w krótkiej relacji pokazać wszystkiego, co usłyszeliśmy, ale na podkreślenie zasługuje fakt wytworzenia nieprzeciętnego klimatu, który towarzyszył słowom o. Stanisława, i za to Mu bardzo dziękujemy; za tę szczególną atmosferę, która ubogaciła nas duchowo i pozostawi trwały ślad w naszej świadomości. Msza św. odpustowa zgromadziła wielką rzeszę parafian i gości. Są z nami przewodniczący Rady Miejskiej p. Wiesław Zając, z-ca Burmistrza p. Bogdan Smykowski. Mszy św. koncelebrowanej przewodniczy Ks. Abp senior Henryk Muszyński, w asyście o. Dariusza Nowickiego i o. Stanisława Jarosza. Są proboszczowie wszystkich wągrowieckich parafii i dekanatu, członkowie Towarzystwa Św. Wojciecha, poczty sztandarowe wspólnot parafialnych. Witający celebransa przedstawiciele parafii, przekazali Ks. Abpowi życzenia z okazji 60.lecia kapłaństwa i 25.lecia biskupstwa. Ks. Abp podziękował o. Paulinom za zaproszenie, wyrażając nieukrywaną radość z możliwości przewodniczenia naszej mszy odpustowej. W swej homilii wiele uwagi poświęcił Matce Bożej, jej roli w życiu każdego z nas, a przede wszystkim Jej niezachwianej wierze i ufności, która sprawiła Jej Boskie Macierzyństwo. Ks. Abp wypowiedział słowa Aktu Zawierzenia Matce Bożej, polecając Jej opiece wszystkich parafian i wszelkie sprawy, którymi żyje nasza wspólnota paulińska. Końcowymi akcentami uroczystości było poświęcenie przyniesionych ziół i kwiatów, odśpiewane „Te Deum laudamus”, pasterskie Błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem i katolicka pieśń patriotyczna „Boże, coś Polskę”.

Janusz Marczewski

Słowo Księdza Prymasa w spr. ostatniej nawałnicy

Drodzy Wierni Archidiecezji Gnieźnieńskiej!
Smutkiem i bólem wypełniają nasze serca napływające informacje o
zniszczeniach, jakich w miniony piątek 11 sierpnia br. dokonała nawałnica. Na terenie naszej Archidiecezji, a zwłaszcza w powiatach: gnieźnieńskim, wrzesińskim i żnińskim, zniszczeniu uległo kilkaset domów mieszkalnych i budynków gospodarczych.
Potrzebna jest pilna pomoc dla osób poszkodowanych, zwłaszcza dla tych, którzy utracili dorobek swego życia i obecnie muszą podjąć odbudowę lub konieczny remont budynków, by przed zimą zapewnić dach nad głową swoim rodzinom. Niech słowa św. Pawła: „jeden drugiego brzemiona noście” (Gal 6,2) zmobilizują każdą i każdego z nas do konkretnych czynów miłosierdzia. Służyć temu będzie zbiórka ofiar do puszek na rzecz dotkniętych kataklizmem w najbliższą niedzielę 20 sierpnia br. po wszystkich Mszach św. w kościołach i kaplicach naszej archidiecezji.
Działania te można wesprzeć również wysyłając sms o treści WICHURA na numer 72052. Caritas Archidiecezji Gnieźnieńskiej wraz z proboszczami parafii szczególnie dotkniętych nawałnicą zatroszczą się, by pomoc dotarła jak najszybciej do najbardziej potrzebujących.
Polecając wszystkich poszkodowanych Maryi Wniebowziętej -Pocieszycielce Strapionych, raz jeszcze proszę o otwarte serca i dłonie. I tym razem, jak wielekroć bywało w przeszłości, bądźmy solidarni z bliźnimi w nieszczęściu. Na trud odbudowy zniszczeń i czas ofiarnej pomocy wszystkim udzielam pasterskiego błogosławieństwa.

† Wojciech Polak
Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński
Prymas Polski

Zaproszenie na Uroczystość odpustową par. Wniebowzięcia NMP w Wągrowcu

Jak co roku, w sierpniu parafia klasztorna w Wągrowcu będzie przeżywała uroczystości odpustowe ku czci Wniebowzięcia NMP.
Od soboty / 12.08./ będą trwały renowacje Misji świętych. Nauki o godz. 9.00 i 18.00, a także przez całą niedzielę będzie głosił O. Stanisław Jarosz, który przygotowywał parafię na uroczystości Koronacyjne w zeszłym roku. W poniedziałek /14.08./ o godz. 19.30 z kościoła Piotra i Pawła do klasztoru wyruszy procesja maryjna, a o godz. 20.00 będzie sprawowana Msza wigilijna uroczystości Wniebowzięcia, po niej o godz. 21.00 modlitwa Apelu Jasnogórskiego.
We wtorek 15 sierpnia o godz. 12.30 modlitwie naszej będzie przewodniczył Ks. Abp senior Henryk Muszyński. W czasie Eucharystii będziemy dziękować za wyniesienie do chwały Nieba Maryi, a także we wspólnocie parafialnej za rocznicę ponownego nałożenia koron na skronie Maryi i Dzieciątka przez Ks. Prymasa rok temu.
Serdecznie więc zapraszamy Wszystkich do wspólnej modlitwy i dziękczynienia Bogu za wyniesienie do chwały nieba Maryi Niepokalanej.
Licząc na obecność wszystkich Was zawierzamy naszej Matce i Królowej.

Młodzież z Gminy Wągrowiec uczestniczyła w Paulińskich Dniach Młodych

PDMWśród licznych możliwości spędzenia wakacji Zakon Paulinów wychodzi do młodzieży z ciekawą inicjatywą – Paulińskie Dni Młodych odbyły się Łęczeszycach na Mazowszu w dniach 10-16 lipca 2017 r.                                                                                                                 Pierwszym etapem PDM-u jest część rekolekcyjna, mająca formę rekolekcji Lectio Divina. Tegoroczne hasło zarówno całej imprezy, jak i rozważań biblijnych, to „Abyście mieli jedno serce i jedną duszę skierowane ku Bogu”. Poza modlitwą i spotkaniem ze słowem Bożym, młodzież miała możliwość rekreować się wspólnie i bliżej zapoznać. Każdego dnia odbywała się wspólna modlitwa jutrznią i nieszporami, była adoracja Najświętszego Sakramentu, a w centrum – eucharystia. Każdy miał możliwość skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania.
15 lipca uczestnicy odbyli Pielgrzymkę do Lewiczyna – Sanktuarium Matki Bożej Grójeckiej. Młodzież uczestniczyła we Mszy Świętej, a po niej odpoczywała przy grillu w sanktuaryjnych ogrodach. Młodzież z Gminy Wągrowiec, która uczestniczyła w tegorocznych Paulińskich Dniach Młodych pod opieką Ojca Mateusza, po powrocie odwiedziła Wójta Gminy Wągrowiec – Przemysława Majchrzaka, by podziękować za pomoc przy organizacji wyjazdu i podzielić się wrażeniami.

Uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła

Za kilka dni będziemy obchodzić uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Nasza parafia ma wyjątkowe powody, by ten dzień czcić w sposób szczególny. Naszemu kościołowi filialnemu patronują Ci wielcy apostołowie. Będziemy zatem po raz kolejny przeżywać odpust parafialny. Przez wiele minionych lat mówiło się o potrzebie modernizacji wnętrza świątyni, biorąc pod uwagę fakt, że patronują jej właśnie Święci Piotr i Paweł. Różnie z tym bywało w przeszłości; gospodarze parafii czynili to, co w danym okresie było dostępne i możliwe do zrealizowania. Ale były to przedsięwzięcia przypadkowe, nie kompleksowe, i nie dodawały one blasku wnętrzu świątyni. A dzisiaj, kiedy przygotowujemy się do kolejnego odpustu parafialnego, z satysfakcją możemy mówić, że nasza uroczystość ma godną jej znaczenia oprawę, w postaci w dużym stopniu przeprowadzonej modernizacji wnętrza, szczególnie jeśli chodzi o wystrój prezbiterium i jego otoczenia. Nie ma potrzeby, by tu wyszczególniać te wszystkie ostatnio przeprowadzone prace doskonalące wystrój; wszyscy korzystający z świątyni, doskonale to znają i mogą na bieżąco śledzić wszystkie prace i ich końcowe efekty. Kiedy dzisiaj możemy cieszyć się z tych już wykonanych prac modernizacyjnych, trzeba pamiętać i doceniać fakt, że te efekty są dziełem naszych oo. Paulinów, którzy od razu, od momentu przybycia do naszego miasta, dostrzegli potrzebę niezbędnych decyzji, i w ich rezultacie prac, które mają nadać kościołowi Świętych Apostołów Piotra i Pawła – godny, przynależny tym patronom wystrój wnętrza. I za to, dzisiaj, przy okazji naszego odpustu, tą drogą składamy Im nasze szczere podziękowanie, wyrażając jednocześnie nadzieję, że proces modernizacji wnętrza jest nadal aktualny, że na miarę możliwości cieszyć się będziemy kolejnymi efektami, upiększającymi nasz kościół. Musimy jednak wykazać stosowną cierpliwość. Parafia nasza ma ogromne prace do wykonania, posiada do utrzymania dwie świątynie, a potrzeby kościoła klasztornego, jak i samych zabudowań klasztornych są także przedmiotem szczególnej troski, biorąc pod uwagę przyszłościowe zamierzenia Zakonu Paulinów odnośnie wągrowieckiego klasztoru. To wymaga czasu i wielkich nakładów finansowych. Dziękując dzisiaj za dotychczasowe efekty pracy oo. Paulinów, życzymy Im, by Ich zamierzenia i plany, znalazły sprzyjającą atmosferę i hojność sponsorów. A nam wszystkim, życzmy sobie godnego przeżycia nadchodzącej uroczystości odpustowej Świętych Apostołów Piotra i Pawła.

Janusz Marczewski