Archiwum kategorii: Wydarzenia

Uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła

Za kilka dni będziemy obchodzić uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Nasza parafia ma wyjątkowe powody, by ten dzień czcić w sposób szczególny. Naszemu kościołowi filialnemu patronują Ci wielcy apostołowie. Będziemy zatem po raz kolejny przeżywać odpust parafialny. Przez wiele minionych lat mówiło się o potrzebie modernizacji wnętrza świątyni, biorąc pod uwagę fakt, że patronują jej właśnie Święci Piotr i Paweł. Różnie z tym bywało w przeszłości; gospodarze parafii czynili to, co w danym okresie było dostępne i możliwe do zrealizowania. Ale były to przedsięwzięcia przypadkowe, nie kompleksowe, i nie dodawały one blasku wnętrzu świątyni. A dzisiaj, kiedy przygotowujemy się do kolejnego odpustu parafialnego, z satysfakcją możemy mówić, że nasza uroczystość ma godną jej znaczenia oprawę, w postaci w dużym stopniu przeprowadzonej modernizacji wnętrza, szczególnie jeśli chodzi o wystrój prezbiterium i jego otoczenia. Nie ma potrzeby, by tu wyszczególniać te wszystkie ostatnio przeprowadzone prace doskonalące wystrój; wszyscy korzystający z świątyni, doskonale to znają i mogą na bieżąco śledzić wszystkie prace i ich końcowe efekty. Kiedy dzisiaj możemy cieszyć się z tych już wykonanych prac modernizacyjnych, trzeba pamiętać i doceniać fakt, że te efekty są dziełem naszych oo. Paulinów, którzy od razu, od momentu przybycia do naszego miasta, dostrzegli potrzebę niezbędnych decyzji, i w ich rezultacie prac, które mają nadać kościołowi Świętych Apostołów Piotra i Pawła – godny, przynależny tym patronom wystrój wnętrza. I za to, dzisiaj, przy okazji naszego odpustu, tą drogą składamy Im nasze szczere podziękowanie, wyrażając jednocześnie nadzieję, że proces modernizacji wnętrza jest nadal aktualny, że na miarę możliwości cieszyć się będziemy kolejnymi efektami, upiększającymi nasz kościół. Musimy jednak wykazać stosowną cierpliwość. Parafia nasza ma ogromne prace do wykonania, posiada do utrzymania dwie świątynie, a potrzeby kościoła klasztornego, jak i samych zabudowań klasztornych są także przedmiotem szczególnej troski, biorąc pod uwagę przyszłościowe zamierzenia Zakonu Paulinów odnośnie wągrowieckiego klasztoru. To wymaga czasu i wielkich nakładów finansowych. Dziękując dzisiaj za dotychczasowe efekty pracy oo. Paulinów, życzymy Im, by Ich zamierzenia i plany, znalazły sprzyjającą atmosferę i hojność sponsorów. A nam wszystkim, życzmy sobie godnego przeżycia nadchodzącej uroczystości odpustowej Świętych Apostołów Piotra i Pawła.

Janusz Marczewski

Bo serce jej – najczystsze z serc……

Trwa jeszcze maj, ten przepiękny miesiąc, który dla Polski znaczy tak wiele. Na majowych nabożeństwach chwalimy „łąki umajone, góry, doliny zielone”. Dziękujemy Królowej Matce za Jej nieustanną nad nami opiekę, przygotowując się do jubileuszu 300.lecia koronacji Jej Jasnogórskiego wizerunku. A dzisiaj przeżywamy – Dzień Matki . Matka . Tym słowem określamy tę, która nigdy nie zawodzi . To Ona stała pod Krzyżem Jezusa, gdy wszyscy Go opuścili. To Ona przeżyła ból pojmania, zdrady, upokorzenia, drogi krzyżowej, wreszcie ukrzyżowania Swego Syna . To Ona jest nam „Matką polskiego narodu” . Stoi na straży bezpieczeństwa swych dzieci. Od Częstochowy, przez wszystkie koleje losu, po dzień dzisiejszy . Ale jest też ta twoja i moja matka, której zawdzięczasz życie . To ona pierwsza wykarmiła cię własną piersią po trudzie narodzin. Zadbała, byś wyrósł na chwałę Boga i pociechę rodziców . Nigdy nie zostawiła cię w potrzebie . Czuwała nad twym spokojnym snem, gdy już była bardzo zmęczona po trudach dnia. A jak cierpiała, gdy nie mogła tobie pomóc w czasie twej choroby . Ona pierwsza poprowadziła twoją rękę, czyniąc znak krzyża, nauczyła cię modlitwy, zaprowadziła do kościoła. Zadbała o to , byś był ochrzczony . A jak przeżywała twój pierwszy dzień w przedszkolu, szkole, I Komunię Świętą . Jak starannie przygotowała tobie sukienkę, ubranko . Prowadziła cię na procesję, byś ukwieciła drogę Panu, gdy On kroczył ulicami twego miasta. Uważałeś, że już jesteś dorosły. Zapewne tak się działo, gdy wręczano tobie świadectwo dojrzałości. Jak ona przeżywała te twoje wywiadówki, powodzenia i niepowodzenia w szkole, wreszcie maturę. Przyprowadziłeś do niej swą przyszłą żonę, męża. To jej zwierzałeś się z największych twych tajemnic, to od niej czerpałaś rad na życie . A gdy stałaś w bieli przed Ołtarzem Pana, gdy trzymałeś za rękę swą wybrankę, jaka ona była wtedy wzruszona, zatroskana i szczęśliwa . Zdawała sobie sprawę, że ją opuszczasz, że coś się kończy. Ale ona nie przestała być matką. Gdy Bóg obdarzył cię błogosławionym stanem, stała przy tobie dzieląc trud narodzin swego wnuka. I znowu prowadziła twoją rękę, byś ty podołała obowiązkom matki. Nauczyła cię macierzyństwa i czułości. Pomaga wychować twoje dzieci, odprowadza do przedszkola, szkoły, nieraz je rozpieszcza. Ale taka właśnie jest babcia, twoja matka, która dla ciebie nią zawsze pozostanie . Ona cię wesprze materialnie, poradzi, ukoi ból, nie pozwoli by stała się tobie jakaś krzywda . Musiałeś pójść do wojska. Kto stanął na apelowym placu, gdy defilowałeś w dniu przysięgi. Ona jedną ręką cię pozdrawiała, a drugą ocierała łzy. Była z ciebie dumna. Nie mogłeś jej zrazu odpowiedzieć na te gesty, ale potem mogłeś choć krótko być z nią. Bo Matka jest wszędzie tam, gdzie jej potrzebujemy, jej nigdy nie jest trudno, choć wiemy ile to ją kosztuje .
Czy pamiętałeś o tym wszystkim w dniu Jej święta. Czy ucałowałeś Jej spracowane dłonie, czy zaniosłeś Jej kwiaty. Czy wspierasz Ją w chorobie, czy spłacasz Jej dług wdzięczności. Ona czeka, byś Ją odwiedziła, pokazała wnuki . Pomyśl częściej o Niej. Nie pozwól, by łzy szczęścia zamieniły się w łzy goryczy i pamiętaj : ….”przychodzą w życiu dni powodzi, gdy wszystko zdradza nas i zawodzi, lecz jest ktoś, kto trwa do ostatka, to twoja i moja Matka”.

Wszystkim Matkom, wielkiej siły do pokonywania trudu życia, radości, nadziei i miłości najbliższych. Matkom, które odeszły – wyrazy wdzięczności za Wasz ziemski trud, za dar życia, za Waszą do nas miłość. Cieszcie się bliskością Boga i wspierajcie nas w drodze do naszego wspólnego spotkania.

Janusz Marczewski

Wizytacja Definitora Generalnego oo. Paulinów w wągrowieckim Klasztorze

Stosownie do przepisów Konstytucji i Dyrektorium Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika, w wągrowieckim klasztorze oo. Paulinów, w dniach od 19 – 21 maja 2017 r. została przeprowadzona zwyczajna wizytacja kanoniczna. W imieniu Przełożonego Generalnego wizytację przeprowadził Definitor Generalny Zakonu Paulinów o. Mariusz Tabulski. Wizytacja rozpoczęła się w kaplicy klasztornej w piątek wieczorem zgodnie z ceremoniałem zakonnym. Wizytujący, wraz z ojcami posługującymi w parafii Wniebowzięcia NMP w Wągrowcu, odśpiewali hymn do Ducha Świętego i przyjęli uroczyste błogosławieństwo o. Definitora na dalszą posługę Bogu, Jego Matce, Zakonowi i wiernym powierzonym ich posłudze. W trakcie wizytacji o. Definitor przeprowadził indywidualne rozmowy z posługującymi w klasztorze ojcami i bratem zakonnym. Zapoznał się ze stanem kościoła, zabudowań klasztornych, kościoła filialnego p.w. Św. Ap. Piotra i Pawła. Dokonał przeglądu ksiąg prowadzonych przez klasztor i parafię, kroniki parafialnej, gdzie dokonał wpisu. O. Definitor spotkał się też na specjalnym zebraniu z Radami Parafialnymi. Uczestnicy spotkania przedstawili Wizytatorowi problemy, które stoją przed parafią, szczególnie jeśli chodzi o utrzymanie całej infrastruktury klasztornej. Na tym spotkaniu o. Definitor podziękował Radom za wszelką pomoc świadczoną parafii i Zakonowi, życzył dalszej owocnej pracy dla dobra Kościoła i Zakonu, i udzielił zebranym błogosławieństwa. O. Definitor spotkał się też z parafianami w trakcie niedzielnych mszy św., dziękując za życzliwe przyjęcie zakonników i wszelką pomoc udzielaną nieprzerwanie od chwili przybycia do Wągrowca, do chwili obecnej. Wspólna modlitwa i błogosławieństwo o. Definitora Zakonu Paulinów w kaplicy klasztornej zakończyły trzydniową zwyczajną wizytację kanoniczną.

Janusz Marczewski

To będzie ich I Komunia Święta

1. BAGROWSKA AMELIA
2. BOJARSKI BŁAŻEJ
3. BRZEZIŃSKA ŁUCJA
4. BRZUSZCZAK ADRIAN
5. BYDAŁEK WOJCIECH
6. BYDAŁEK BARTOSZ
7. CIESIÓŁKA MILENA
8. CZAJKOWSKA GABRIELA
9. CZERWIŃSKI DAWID
10. ĆWIKLIŃSKA ANASTAZJA
11. DĄBROWSKA WERONIKA
12. DRĄŻKIEWICZ FRANCISZEK
13. DRĄŻKIEWICZ BARBARA
14. DUDEK MAJA
15. FRONTCZAK ZOFIA
16. FUTRO ANNA
17. GASZYŃSKA ANNA
18. GISZEWSKI KASPIAN
19. GŁOMB ANTONINA
20. GRABOWSKI ANTONI
21. GRABOWSKI GRACJAN
22. GRUSZKA DARIA
23. HAMROL WIKTORIA
24. HAMROL JULIA
25. HEKERT PATRYK
26. JANKIEWICZ NADIA
27. JANKIEWICZ MAJA
28. JANKOWIAK MAJA
29. JAROSZ ALEKSANDRA
30. KABACIŃSKA DOMINIKA
31. KENDZIORA NIKOLA
32. KISIEL JAN
33. KOCISZEWSKA MARTYNA
34. KOGUT WERONIKA
35. KONYS KALINA
36. KORCZAK JAN
37. KORZANOWSKI DAWID
38. KOTARBA MIKOŁAJ
39. KRENC ALEKSNDRA
40. KRENZ KSAWIER
41. KUCHARSKA IGA
42. KUTKOWSKI PIOTR
43. LUPA WIKTORIA
44. MACIOSZEK NIKOLA
45. MAŁECKI MAKSYMILIAN
46. MENDLIK KAJA
47. MIKOŁAJCZAK MARCELINA
48. NAWROT MAGDALENA
49. OLSZEWSKI JAKUB
50. PACAŁA JAKUB
51. PACHOWICZ ADRIAN
52. PAWLAK NATALIA
53. PAWLICKA PATRYCJA
54. PĘDZIŃSKI MATEUSZ
55. PIETRUSZKA ADAM
56. PISAREK ZUZANNA
57. PRUS WIKTORIA
58. PRZYBLICKI MICHAŁ
59. PTAKOWSKA JOANNA
60. PUWEŁ MARTA
61. ROHDE NINA
62. RUMMEL JULIA
63. RYMARCZYK ALEKSANDRA
64. SENGER OLIWIA
65. SENGER NATALIA
66. SMOLIŃSKA AMELIA
67. SMOLIŃSKI BRAJAN
68. SOMMERFELD ŁUKASZ
69. STARSZAK ADRIAN
70. SZAFRYNA IGOR
71. SZEWCZYK ZUZANNA
72. SZYMAŃSKI ALAN
73. SZYMKOWIAK REMIGIUSZ
74. TĘCZA NIKODEM
75. TRAFAS JULIA
76. URBAŃSKI BARTOSZ
77. WALENCIAK NATALIA
78. WALKOWIAK HUBERT
79. WAWRZYNIAK TOBIASZ
80. WESELA SARA
81. WESTFAL PAULINA
82. WEYNA KAROLINA
83. WOLTMANN OLIWIA
84. WOŹNIAK MARTA
85. WYSOCKA HANNA
86. ZALEWSKA MARTA
87. ZIÓŁKIEWICZ MATEUSZ

Słowo księdza arcybiskupa Wojciecha Polaka, metropolity gnieźnieńskiego i Prymasa Polski, z okazji inauguracji obchodów 600-lecia prymasostwa w Polsce

600.lat prymasostwa

Jezusa Nazarejczyka, Męża, którego posłannictwo Bóg potwierdził wam niezwykłymi czynami, cudami i znakami, jakich Bóg przez Niego dokonał wśród was, o czym sami wiecie, (…) tego właśnie Jezusa wskrzesił Bóg, a my wszyscy jesteśmy tego świadkami (Dz 2, 22.32).

Drodzy Bracia i Siostry należący do świętowojciechowego Kościoła Gnieźnieńskiego!
Z woli Opatrzności Bożej dane jest nam kolejny raz przeżywać uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego. Podczas tych najważniejszych dla chrześcijan świąt uświadamiamy sobie na nowo, że Chrystus zwyciężył śmierć, a my wraz z Nim mamy udział w tym zwycięstwie, gdyż w sakramencie chrztu świętego umarliśmy dla grzechu i zmartwychwstaliśmy do nowego życia. Prawdę tę w szczególny sposób przeżywaliśmy w minionym roku, dziękując Bogu za chrzest Polski, który dokonał się na naszych ziemiach 1050 lat temu. Wówczas to misjonarze – ludzie Wielkiej Nocy – głosili naszym przodkom Dobrą Nowinę o zmartwychwstaniu Chrystusa, a ci przyjęli ją do swych serc i doświadczywszy niezwykłych czynów, cudów i znaków, przekazali ją kolejnym pokoleniom Polek i Polaków. Dzięki wierze pielęgnowanej w polskich rodzinach, które są Bogiem silne, sami stajemy się ludźmi Wielkiej Nocy i idziemy, by odważnie głosić światu Chrystusa zmartwychwstałego, bowiem – jak mówił dziś do nas św. Piotr, pierwszy papież Kościoła: my wszyscy jesteśmy tego świadkami!

Drodzy Siostry i Bracia!
Początki Kościoła katolickiego w Polsce i początki naszej Ojczyzny są niezaprzeczalnie związane z Gnieznem. Dopiero gdy papież Sylwester II uwieńczył starania księcia Bolesława Chrobrego i powołał do życia w 999 roku samodzielną organizację kościelną, jaką była metropolia gnieźnieńska, Kościół w Polsce został w pełni zorganizowany. Realizacja tej decyzji miała miejsce w roku następnym, gdy podczas Zjazdu Gnieźnieńskiego cesarz Otton III ogłosił powstanie obejmującej tereny ówczesnej Polski pierwszej metropolii, w skład której weszły: archidiecezja gnieźnieńska, diecezja kołobrzeska dla Pomorza, diecezja wrocławska dla Śląska i diecezja krakowska dla Małopolski. Arcybiskupi gnieźnieńscy jako metropolici od początku byli uważani za zwierzchników całego Kościoła w Polsce i najwyższych dostojników kościelnych. Nazywano ich niekiedy „arcybiskupami papieskimi”. Po powstaniu drugiej na ziemiach polskich archidiecezji w Haliczu, przeniesionej następnie do Lwowa, zaistniała konieczność rozwiązania kwestii pierwszeństwa hierarchicznego w polskim Kościele. Dokonano tego poprzez prymasostwo. Właściwe ustanowienie tej godności dla całego Kościoła polskiego nastąpiło przy poparciu króla Władysława Jagiełły podczas soboru w Konstancji (1414-1418). Tytuł ten otrzymał ówczesny arcybiskup metropolita gnieźnieński Mikołaj Trąba.
Z racji wyjątkowej pozycji prymasa, w różnych czasach i w różnym zakresie przysługiwały mu liczne prawa i przywileje. Prymas koronował króla i królową Polski, przewodniczył królewskim ślubom i pogrzebom, zwoływał i przewodził synodom prymacjalnym, stanowił najwyższy kościelny trybunał sądowy w Polsce, troszczył się o cały Kościół w Ojczyźnie i jego właściwą administrację, reprezentował go na zewnątrz, miał przywilej noszenia szat purpurowych na wzór kardynałów Kościoła rzymskiego, pełnił urząd interrexa przejmując po śmierci króla najwyższą władzę w państwie. Prymas był też pierwszym księciem w senacie (primus princeps), a od końca XVI w. należał do stałych członków rady królewskiej. Prymasi odegrali zatem niebagatelną rolę w dziejach Kościoła w Polsce, naszej Ojczyzny i narodu.
Obecnie godność Prymasa Polski jest godnością wyłącznie honorową, bez przysługującej jej w dawnych czasach władzy zarządzania. We Wstępie do Statutów Konferencji Episkopatu Polski czytamy: Biskupi polscy, kontynuując długą tradycję wzajemnej współpracy, trwającej od początków dziejów Kościoła w Polsce, szczególnie widocznej po roku 1417, gdy gromadzili się wokół arcybiskupów gnieźnieńskich, Prymasów Polski, tworzą Konferencję Episkopatu Polski (Wstęp, Statut KEP, 7.10.2009). Jak natomiast podkreślił papież Benedykt XVI, podejmując decyzję o związaniu na stałe tytułu Prymasa Polski z urzędującym arcybiskupem gnieźnieńskim: Honorowy tytuł Prymasa Polski, z kompetencjami określonymi w Statutach Konferencji Episkopatu Polski, cieszy się wielkim szacunkiem i znaczeniem w polskim Narodzie i jest znakiem jedności polskich katolików (Benedykt XVI, 8.12.2009). Dziś zatem Prymas Polski zachowuje honorowe pierwszeństwo wśród biskupów, jest członkiem Rady Stałej Episkopatu i obok kardynałów kierujących diecezjami, jest faktycznie jedynym niewybieralnym członkiem tejże Rady, co zapewnia jej działaniom znamię jedności i ciągłości.

Drodzy Diecezjanie!
W bieżącym roku Kościół katolicki w Polsce świętuje jubileusz 600-lecia prymasostwa. Tytuł Prymasa Polski jest nierozerwalnie związany z arcybiskupem metropolitą gnieźnieńskim, który jest równocześnie Kustoszem Relikwii św. Wojciecha, Biskupa i Męczennika, głównego Patrona naszej Ojczyzny. Z tego względu, podczas tegorocznych uroczystości odpustowych odbywających się w Gnieźnie w dniach 22 i 23 kwietnia, pragniemy uczcić jubileusz prymasostwa w Polsce. Do udziału w modlitwie dziękczynnej polskiego Episkopatu zostali zaproszeni Prymasi Starego Kontynentu, a także Prezydent Polski.
Uroczystości ku czci św. Wojciecha rozpoczniemy tradycyjnie w sobotni wieczór 22 kwietnia o godz. 19.30, pierwszymi Nieszporami sprawowanymi w katedrze pod przewodnictwem nuncjusza apostolskiego w Polsce ks. abp. Salvatore Pennacchio oraz procesją z relikwiami św. Wojciecha ulicami Gniezna. W niedzielę 23 kwietnia o godz. 9.15 w uroczystej procesji przeniesiemy ponownie relikwie naszego Patrona na Plac św. Wojciecha, gdzie o godz. 10.00 będę przewodniczył sumie odpustowej, podczas której homilię wygłosi rodak naszego Patrona – ks. kard. Dominik Duka, metropolita praski, Prymas Czech. Uroczystości odpustowe zakończymy drugimi Nieszporami o św. Wojciechu sprawowanymi o godz. 16.00 w katedrze pod przewodnictwem ks. abp. Tomasza Pety, metropolity Astany. Po Nieszporach tradycyjnie udzielę błogosławieństwa dzieciom. Nawiedzenie grobu naszego Męczennika i liczny udział we wspólnej modlitwie niech będą wyrazem wdzięczności wobec Boga za wszystko, co na posiewie męczeńskiej krwi św. Wojciecha wyrosło na naszej polskiej ziemi, a szczególnie za 600 lat prymasostwa.

Drodzy Siostry i Bracia!
Uroczystości jubileuszowe będą trwać przez cały rok, aż do kolejnego odpustu ku czci św. Wojciecha. Znajdą się wśród nich wydarzenia o charakterze religijnym, kulturalnym i naukowym. Już dzisiaj serdecznie Was zapraszam do wzięcia w nich udziału.
Przeżywane obchody to okazja do dziękczynienia Bogu za 600 lat prymasostwa w Polsce i za wszelkie dobro, jakie dla Kościoła i naszej Ojczyzny przyniosła prymasowska posługa. Niech wspólne świętowanie wzbudzi w nas dumę z tego, że należymy do najstarszej archidiecezji i metropolii w Polsce i jesteśmy spadkobiercami niezwykłego dziedzictwa religijnego, historycznego i kulturalnego. Jestem przekonany, że dobre przeżycie roku jubileuszowego może uzdolni nas do pójścia i głoszenia Dobrej Nowiny o Chrystusie zmartwychwstałym tym naszym braciom i siostrom, którzy zagubili gdzieś skarb wiary. Wierzę, że dzięki łasce Bożej i naszemu świadectwu odnajdą drogę prowadzącą do Boga.
Raz jeszcze, zapraszając do udziału w tegorocznym odpuście ku czci św. Wojciecha, który inauguruje obchody 600-lecia prymasostwa w Polsce, serdecznie proszę Was o dar modlitwy w mojej intencji, aby posługa, którą z pokorą podejmuję, przyczyniała się do naszego wspólnego uświęcenia i prowadziła ku miłosiernemu Bogu. Powierzając Was wstawiennictwu św. Wojciecha udzielam wszystkim prymasowskiego błogosławieństwa.

Wojciech Polak
Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński
Prymas Polski

Dlaczego tylko – Dzień Kobiet ?

Pytam dlaczego, a z drugiej strony odczuwam pewną satysfakcję z faktu, że ktoś tam – a to już przecież przed ponad 100. laty – pomyślał o tym, by przynajmniej tym jednym dniem oddać hołd tej, która była moją Babcią, Matką, Żoną. Kiedy zatem nastaje ten dzień, zawsze zadaję sobie pytanie, czy mym życiem, postępowaniem, pomocą, uczyniłem wszystko, by Im odpłacić za to, co One dla mnie, dla mego szczęścia, czyniły za swego życia. Okres wielkopostny sprzyja temu, by dokonać swoistego „rachunku sumienia”, by znaleźć sensowną odpowiedź na to pytanie. Zapewne wszystkiego uczynić nie potrafimy, co by zrekompensowało Ich trud, ale przecież nasze życie możemy tak poprowadzić, by One czuły się szczęśliwe i dowartościowane. Lecz czyńmy to tak, by nie był to tylko ten jeden dzień w roku; naszą wdzięczność nieśmy Im w darze każdego dnia, bowiem One na to sobie zapracowały miłością, którą nas obdarzyły, i którą codziennie nas uszczęśliwiają. Na mojej – ale przecież nie tylko mojej – drodze życia, niema już moich drogich – Babci, Mamy, Żony – odeszły już po swą zasłużoną nagrodę, a jeśli nawet jeszcze oczekują na pełnię szczęścia życia wiecznego, to zapewne orędują za nami u Boga, by nam – tu na ziemi – nic nie brakowało, gdyż One nie zapomniały, że nas kochały, bo One nie potrafią inaczej spełniać swej roli Babci, Matki czy Żony – jak tylko nadal obdarowywać nas swą niewyczerpalną i niegasnącą miłością. Kiedy jednak wspominamy bliskie naszemu sercu osoby, pomyślmy również, że obok wielu z nas żyje jeszcze Babcia, troszczy się o nas Matka, kocha Cię Żona. A zatem przynajmniej nie tylko w Dniu Kobiet, ale chociaż w tych 40.dniach postu, uporządkuj swój stosunek do najbliższych. Odwzajemnij Ich miłość swoją postawą w tych dniach. Obdaruj Je ciepłem współżycia rodzinnego, dobrym słowem, radą, uśmiechem, wszelką pomocą. Nie zapomnij o kwiatach, które One tak kochają. I pamiętaj, że One umieją to docenić i dadzą Tobie tę radość i poczucie więzi, która poprzez takie zachowanie wzmocni Waszą miłość i nadzieję, że szczęście trzeba pielęgnować tak jak roślinę. W tym miejscu pragnę stwierdzić, że właściwie nie mam prawa, by Cię pouczać. Zapewne Twoje postępowanie jest nacechowane tą miłością, której oczekują Twoje najbliższe, kochane Kobiety. Przyjmij zatem te moje wskazania jako przypomnienie oczekiwań, które jeżeli pokrywają się z Twymi doznaniami, są dowodem, że podobnie myślimy, i oby ta zgodność myśli i czynów była udziałem jak największego grona mężów, synów, wnuków. Pozwól też, że w Twoim, ale zarazem w imieniu całego zespołu redakcyjnego, złożę Wszystkim najbliższym naszym sercom Paniom – Babciom, Matkom, Żonom, życzenia Bożego Błogosławieństwa, niesłabnącej miłości najbliższych, zdrowia, radości, siły wiary i nadziei w stałą pomoc Tego, który nie tylko dał się przybić do Krzyża, ale każdego dnia czuwa nad Twoim i moim życiem, by ono spełniało nasze oczekiwania. Pamiętajmy jednak, że On czeka na nas zawsze i wszędzie, i śle nam swe dary nie tylko w dni świąteczne. Niechaj zatem w tym Dniu, zagości na obliczu naszych Kochanych – uśmiech radości i zadowolenia, a nasza Patronka Wniebowzięta, niech czuwa nad Ich życiem i wyprasza łaski dla każdej z nich. Szczęść Wam Boże !

XXV Światowy Dzień Chorego

11 lutego przypada święto Najświętszej Maryi Panny z Lourdes – możemy chyba powiedzieć, że patronuje Ona Światowemu Dniowi Chorego. Wielka to łaska i nadzieja dla wszystkich chorych, którzy zmagają się ze swoją słabością , bólem i cierpieniem, potęgowanym „chroniczną chorobą polskiej służby zdrowia”. Bowiem do łask płynących od naszej Patronki, od duchowego Jej wsparcia, potrzebny jest również materialny lek, zabieg, czy złożona operacja. Mówi się, że nadzieja umiera ostatnia, lecz tej nadziei pozbawia się chorych w naszym kraju. Bo oni już nie wiedzą, czy wykupić drogi lek i zaaplikować sobie terapię głodową, czy zapisać się w kolejce na zabieg za 2 lata – może dotrwają, czy może zaprzestać leczenia i czekać bezradnie na koniec swej ziemskiej wędrówki. Lecz to ostatnie wyjście nie jest przecież takie proste. Chorzy cierpią, nieraz okrutnie z powodu nękającego ich bólu, który wzmaga się, gdy docierają do nich niepojęte wieści o braku refundacji niektórych leków. Cóż ci biedni chorzy, nieraz utrudzeni życiem, kilkudziesięcioletnią pracą, w której upatrywali nadziei na spokojną i godną starość mają w tej sytuacji uczynić. Ta beznadziejność sytuacji pozbawia ich elementarnego poczucia bezpieczeństwa, niweczy wiarę w obietnice rządzących, którym tak zawierzyli w dniach wyborów. Czują się zawiedzeni i pozbawieni tej nadziei, którą zawsze mieli. Cóż zatem nam, – którzy możemy jeszcze pomóc naszym bliźnim – czynić trzeba ? powiem – mimo wszystko nie wolno nam tej nadziei pozwolić umrzeć. Czyńmy wszystko, co w naszej mocy, by przynosić ulgę potrzebującym wsparcia, tak duchowego, jak i materialnego. Ofiarujmy im to, co nas przecież nie naraża na koszty – ofiarujmy im swoją modlitwę, pomoc, wsparcie, może ten 1 % od naszego podatku, ale przede wszystkim ofiarujmy im nasze serce. Niech ten, który jest chory, który czuje się bezradny i pozbawiony nadziei uwierzy, że są obok niego – obok jego cierpienia i niedostatku – ludzie wrażliwi na jego dolegliwości, którzy na miarę swych sił i możliwości, chcą mu pomóc, i że czynią to z otwartego serca, nie oczekując nagrody.
„Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, mnieście uczynili”…..
Nie zapominajmy o tym, a nagroda nas spotka, gdy nam przyjdzie oczekiwać na takową pomoc, gdy nas dosięgnie choroba, ból i cierpienie. Może wtedy sami nie stracimy nadziei, że ktoś i nam pomoże. A na pewno – przecież w to wierzymy – czeka nas nagroda, gdy przyjdzie nam rozliczyć się przed Najwyższym, czyśmy pomogli bliźniemu, gdy on tego potrzebował. Z takim przesłaniem spróbujmy, nie tylko w Światowym Dniu Chorego, ale każdego dnia wspierać naszych bliźnich tą pomocą, która im niesie nadzieję, że mimo tych wszelkich, nękających ich utrapień, mogą liczyć na ludzką solidarność, i że będąc chorym, samotnym i nieraz opuszczonym przez najbliższych – mogą żyć nadzieją, że nie wszyscy ich opuścili.
Tak im dopomóż Bóg, i chorym i niosącym im pomoc.
Janusz Marczewski