
W kalendarzu pojawiły się niecodziennie brzmiące oznaczenia „Wszystkich Świętych” i „Dzień Zaduszny”, ten ostatni przypominający nam, że to „Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych”. Po raz kolejny uzmysławiamy sobie, że to dni pełne refleksji i zadumy nad przemijaniem, kruchością naszego życia, na tym etapie ziemskiej drogi. W dniach poprzedzających te dni, wypełniają się cmentarne dróżki krzątającymi się tam ludźmi, porządkującymi miejsca pochówku swych najbliższych, którzy poprzedzili ich w drodze do „innego świata”, do miejsca, które owiane tajemnicą, przypomina nam, że oni już tam dotarli, a my jeszcze ciągle jesteśmy „w drodze”. I właśnie w tych dniach – szkoda, że tak krótko – dociera do nas wizja tej nieprzemijającej, czekającej nas wszystkich przyszłości. Na tej drodze, którą przemierzamy, znaki drogowe to nakazy i ostrzeżenia płynące z „Dekalogu”. Przestrzegając zasad tego szczególnego „Kodeksu praw i obowiązków”, możemy być pewni, że nie grozi nam mandat, ani punkty karne. Przeciwnie, ta droga jest bezpieczna, pewna i sprawdzona, wolna od wybojów, prowadząca szczęśliwie do upragnionego celu. Kiedy już staniemy nad mogiłą spoczywającej tam bliskiej naszemu sercu osoby, złóżmy jej obok kwiatu i znicza, ten najważniejszy dla niej dar – naszą szczerą modlitwę – której ona potrzebuje i zapewne na nią czeka. Modlitwa to niejednokrotnie ten przejaw naszej pamięci i zarazem wdzięczności, która jest niezbędna do osiągnięcia pełnej szczęśliwości. Dzisiejszy skomercjalizowany obraz obchodu tych szczególnych dni, nie powinien przysłaniać sensu tych świątecznych dni przepychem, ilością i rozmiarami składanych na mogile dowodów pamięci. Jak często przytaczamy słowa poetki Joanny Kulmowej w wierszu „Zaduszki”:
„Tu jest pamięć i tutaj świeczka. Tutaj napis i kwiat pozostanie. Ale zmarły gdzie indziej mieszka na wieczne odpoczywanie. Smutek to jest mrok po zmarłych tu, ale dla nich są wysokie jasne światy. Zapal świeczkę. Westchnij. Pacierz zmów. Odejdź pełen jasności skrzydlatej”.
Taki obraz i przeżycie tych szczególnych dni, przyniesie oczekiwane owoce naszym najbliższym, a nam poczucie dobrze spełnionego obowiązku. Ale, kiedy też staniesz nad mogiłą bliskiej tobie osoby, gdy niesiesz jej w darze swoją modlitwę, pomyśl też, a może i jeden z jej wersów poświęć tym bezimiennym ofiarom wojen, przemocy, tym, którzy nie mają nawet swojej mogiły. Niech i oni dzisiaj będą pewni, że o nich pamiętamy.
Dobry Jezu, a nasz Panie, daj im wieczne spoczywanie !
* Módlmy się za wszystkich uczestników walk o niepodległość Ojczyzny i wolność innych narodów, których groby rozsiane są po całym świecie, aby Pan nagrodził ich cierpienia i śmierć życiem wiecznym. * Módlmy się za naszych rodaków, poległych na frontach wojennych, w obozach i miejscach kaźni, aby radowali się szczęściem w niebieskiej ojczyźnie. * Módlmy się za zabitych przez totalitarne reżimy w obronie prawdy, wolności i godności człowieka, aby otrzymali koronę zwycięstwa z rąk samego Boga. * Prosimy Cię, Panie, okaż miłosierdzie Twoim wiernym, którzy oddali życie za swych braci, aby na wieki cieszyli się owocami swej ofiary i pokładanej w Tobie nadziei. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
Janusz Marczewski