Słońce

Jeśli myślicie o tym, by uczynić dobro bliźniemu, Bóg będzie myślał o was. Jeśli wykopiecie dół dla bliźniego, wpadniecie do niego; będzie on dla was. Ale jeśli uczynicie niebo dla bliźniego, ono będzie dla was. Pamiętajcie o tym. (święta Maria od Jezusa Ukrzyżowanego)

Miłość, która jest miarą wszystkiego w królestwie Jezusa, stawia bardzo konkretne wymogi naszym myślom, słowom i działaniom. Inne miary nie mają tutaj zastosowania. Miłość jest przede wszystkim umiejętnością wydawania siebie innym, nie teoretycznego w myślach i pragnieniach, ale rzeczywistego w prozaicznej codzienności. Jeśli nie bierze się tego pod uwagę, nie ma znaczenia, ile razy wypowiesz w ciągu życia słowo ”Jezus”, nie ma znaczenia poetyckie wręcz piękno wymawianych słów modlitwy, nawet – co podkreśla Jezus – wykonywanie dzieł pobożnych. Wszystkie przedsięwzięcia, które nie realizują największego z przykazań, by kochać, dając siebie, do których nie przykładamy miary miłości ewangelicznej, stać się mogą dla człowieka przekleństwem. ”Jakąż ucztę może sprawić karmelitanka swoim siostrom – pisze święta Teresa od Dzieciątka Jezus – jeśli nie ucztę duchową, złożoną z miłości wdzięcznej i radosnej? Chcę naśladować świętego Pawła, który weselił się z tymi, którzy się weselą. Prawda, że i płakał z płaczącymi, toteż na uczcie, którą chcę zastawić, winny pojawić się także łzy; zawsze jednak starać się będę, by w końcu łzy zamieniły się w radość”.