KLIKNIJ – FOTORELACJA Z WIECZERZY MSZY PAŃSKIEJ
WIGILIA PASCHALNA
PROCESJA REZUREKCYJNA I MSZA NIEDZIELI ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO
Przeżywać będziemy niebawem uroczystość, którą zaliczamy do największych świąt chrześcijańskiego świata. To święta Wielkiejnocy, święta Zmartwychwstania Pana naszego Jezusa Chrystusa. Wysłuchaliśmy wielkopostnych rekolekcji parafialnych, przeszliśmy Drogę Krzyżową, nasze serca przeniknęły wzywane Gorzkie Żale, w celebrowanym Triduum Paschalnym, po raz kolejny rozważaliśmy mękę, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Przeżywając te wyjątkowe dni, odkrywa się przed nami wizja życia wiecznego. Te wielkanocne święta niosą tę nadzieję, którą obiecał nam Stwórca, jako nagrodę przestrzegania Bożych przykazań – zawartych w Dekalogu – w naszym doczesnym życiu. A jest to bezcenna nagroda, której walory tak trudno nam poznać, ale ufamy Bogu, który przecież, jak możemy wyczytać w Piśmie Świętym w „1 Liście do Koryntian”, „czego oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują” (1 Kor 2,9). Ufając Bogu, z wiarą przyjmujemy to zapewnienie, a jednocześnie zastanawiamy się, co muszę uczynić, by spełnić ten warunek nagrody („którzy Go miłują”). To nic innego, jak nasza świadoma postawa życiowa, a w niej m.in. wypełnianie Bożej woli i Jego przykazań, szeroko rozumiana miłość do bliźniego, bezwarunkowe zaufanie Bogu. Pojednawszy się poprzez sakrament pokuty z Bogiem, odzyskawszy łaskę uświęcającą, pokój serca i siłę do walki z grzechem, po szczerym żalu, postanowieniu poprawy i zadośćuczynieniu Bogu i bliźniemu, możemy z czystym sercem pójść na spotkanie rezurekcyjne i wznieść triumfalny śpiew „Wesoły nam dzień dziś nastał, którego z nas każdy żądał”. Jak przed ponad dwoma tysiącami lat, „Zwycięzca śmierci, piekła i szatana, wychodzi z grobu dnia trzeciego z rana”, potwierdzając tę ponad wiekową prawdę naszej wiary. Alleluja! Biją dzwony, * głosząc w świata wszystkie strony, * że zmartwychwstał Pan. A my, wpatrując się w pusty grób i stojącą na ołtarzu figurę Zmartwychwstałego Chrystusa, z wiarą i czystym sercem, możemy wznieść to tradycyjne radosne pozdrowienie chrześcijańskie – „Chrystus zmartwychwstał, prawdziwie zmartwychwstał”. Przeżywamy zatem, w tych Wielkanocnych świętach, odnowienie i przypomnienie słów Jezusa do Marty „każdy, kto we Mnie wierzy i umarł, żyć będzie” (J 11, 25). Z przekazu tych ewangelicznych słów, możemy zawsze czerpać siły, by porzucić swoje zwątpienie i pogłębiać swoją wiarę. I ta nadzieja, staje się zatem sensem naszego życia, czymś, co pozwala nam trwać w swym religijnym, chrześcijańskim wyborze drogi życiowej. Każdy z nas, jest jednocześnie człowiekiem wierzącym, praktykującym, a jednocześnie nie pozbawionym myśli powątpiewających. Upraszczając interpretację takich postaw, można rzec, że jestem człowiekiem małej wiary. Można się z tym zgodzić, a jednocześnie rozumieć takie nastawienie do postawy religijnej człowieka XXI w. Współczesny świat, kąsa nas zdradliwymi ideologiami, łatwo znajdującymi swych zwolenników. Ostatnie ataki na kościół, przybierają różne formy oddziaływania. Dzieje się niedobrze, że jesteśmy tego świadkami, ale ludzie właściwych postaw religijnych, ludzie niewątpiący, potrafią znaleźć właściwą drogę swego postępowania. Ufamy też, że na właściwą drogę trafią też nasi bracia i siostry, którzy dzisiaj jeszcze się wahają. I dzisiaj, w atmosferze Zmartwychwstającego Chrystusa, jest to nasze wspólne życzenie, byśmy i z nimi znaleźli się w jednym gronie. Taka nadzieja, emanuje z tej figury, stojącej teraz na ołtarzach naszych świątyń. Wpatrując się w oblicze Zmartwychwstałego Chrystusa, odnajdujmy tam siłę do pogłębiania naszej wiary i woli walki z pojawiającymi się zwątpieniami. Dzieląc się z swoją refleksją, życzmy sobie wzajemnie, tej niesłabnącej nadziei i wiary, w nieprzemijający – mimo upływu czasu – Boży dar życia wiecznego. Przez Twe chwalebne, Chryste zmartwychwstanie, daj w łasce Twojej stateczne wytrwanie, byśmy i my dostąpili oczekiwanej nagrody. Przymnóż nam wiary, byśmy trwali niezmiennie na Twych drogach, idąc śladem ojców naszych, by ofiara Twej krwi o Panie, przyniosła oczekiwane owoce i dała nam udział w Twoim Zmartwychwstaniu.
Janusz Marczewski