Kontemplacja miłości Ojca, Syna i Ducha Świętego

W litanii o Sercu Jezusa – w każdym z trzydziestu trzech wezwań – oddajemy cześć żywej Osobie Jezusa Chrystusa, a nie tylko fizycznemu organowi Jego człowieczeństwa. Wgłębiamy się w tajemnicę tego Serca, które jest jednocześnie sercem boskim i ludzkim – Sercem Syna Ojca przedwiecznego. Co więcej – będziemy kontemplować miłosierny zamysł Trójcy Świętej wobec całej ludzkiej rodziny.

Dar miłości Ojca – w Sercu Jezusa

Z wiarą przyjmijmy przesłanie słowa Bożego: Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dal, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, by świat potępił, ale po to, aby świat został przez Niego zbawiony (J 3,16-17).

W słowach: Tak Bóg umiłował świat trzeba nam stale odkrywać pełne troski pochylenie się Stwórcy zarówno nad całą ludzką rodziną jak i nad każdym człowiekiem. Jego odwieczna miłość przybrała formę osobowego daru. Jest nim jednorodzony Syn Boży, a nasz Pan Jezus Chrystus. Pragnieniem Boga Ojca jest, by nikt z ludzi nie zginął, ale aby każdy miał życie wieczne.

W Sercu Jezusa, Syna Ojca przedwiecznego odkrywamy największy dar Boga Ojca dla nas oraz jego troskę o naszą przyszłość i wieczne szczęście. Bóg, posyłając ludziom swego umiłowanego Syna, postawił Go w sytuacji cierpienia i krzyża. Ojciec dobrze wiedział, jak bardzo bolesna, wręcz okrutna będzie męka Jezusa i w jakim osamotnieniu złoży On swoje życie w ofierze paschalnej. A mimo to wydał Go w nasze ręce. Stwórca w swojej mądrości uznał, że trzeba, by Jezus za nas cierpiał rany i by w ten sposób ocalił nas od cierpienia wiecznego.

Kim Jezus pragnie być dla świata?

Serce Jezusa, Syna Ojca przedwiecznego] Źródłem tego wezwania jest Pismo Święte. Jezus zapytał uczniów: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? A następnie: “A wy za kogo Mnie uważacie?”. Odpowiedział Szymon Piotr: “Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Na to Jezus mu rzeki: “Błogosławiony jesteś Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie” (Mt 16, 15-17).

Św. Piotr wyznał swoją wiarę w Jezusa jako Mesjasza. Jezus potwierdził to wyznanie i podkreślił, że tę prawdę objawił mu Ojciec. W bosko-ludzkim Sercu Jezusa poznajemy Serce Boga Ojca – Serce Trójcy Świętej. Z wiarą pochylmy się nad tą tajemnicą i oddajmy cześć Synowi Bożemu, który dla naszego ocalenia od śmierci wiecznej, stał się Synem Człowieczym i oddał za nas życie.

Jezus Zbawiciel świata pyta nas: Kim jestem dla ciebie, ojcze, matko, mężu, żono, siostro zakonna, kapłanie? Ile miejsca zajmuję w twoich planach życiowych, w pragnieniach – w codziennym życiu? Czy jestem taką wartością, że znajdujesz czas, by się spotkać ze Mną, twoim Odkupicielem?

A wy, ludzie młodzi – którzy marzycie o wielkiej przygodzie miłości – za kogo Mnie, Jezusa, uważacie? Ja za was oddałem życie. Moje Serce jest zawsze dla was otwarte. Chcę was obdarować miłością i szczęściem. Przyjdźcie do Mnie wszyscy (Mt 11, 28).Ja każdego zapraszam. Przyjdźcie wy, którzy dopiero wkraczacie w życie i macie serca czyste! Przyjdźcie i wy, którzy jesteście w sile wieku. Przyjdźcie z ufnością i wy, którzy już zakosztowaliście goryczy zła i grzechu. Proszę was, przychodźcie do Mnie wszyscy, bez wyjątku. Bo tylko Ja mam słowa życia wiecznego. Czekam na was w każdej Eucharystii, by was oświecić słowem Bożym i nakarmić Chlebem miłości.

Św. Jan Paweł II w czasie swej apostolskiej pielgrzymki do Polski (Elbląg, 1999) głosił: “Wszystko, co Bóg chciał nam powiedzieć o sobie, o swojej miłości, to wszystko w jakiś sposób złożył w Sercu swego Syna i przez to Serce wyraził. Stoimy wobec niezgłębionej tajemnicy. Poprzez Serce Jezusa odczytujemy cały odwieczny, Boży plan zbawienia”.

Kim Jezus był dla męczenników i wyznawców?

Dla św. Szczepana, pierwszego męczennika Kościoła, więź z Jezusem była silniejsza niż doczesne życie. Wyraził ją w modlitwie przebaczenia: Panie, nie poczytaj im tego grzechu (Dz 7, 60). W ten sposób dał początek rzeszy męczenników, którzy wpatrzeni w ofiarę swego Mistrza, Jemu składali siebie w ofierze.

Podobną ofiarniczą duchowość i radykalizm oddania się Jezusowi przekazuje nam św. Paweł. Wyznaje on: Dla mnie bowiem żyć- to Chrystus, a umrzeć- to zysk (Flp 1, 21). Te słowa Apostoł pisze z rzymskiego więzienia. Nie wie on, jaki czeka go los. Liczy się z możliwością wyroku śmierci. Jednak nie traci z tego powodu ducha. Zawierza siebie Temu, który za niego oddał życie.

Początek polskiej drogi wiary także rozpoczął się męczeństwem św. Wojciecha (f997). Zginął on z ręki pogan, którym niósł Jezusowe orędzie Ewangelii. Pamięć o nim nie zaginęła. Czcimy go bowiem jako głównego Patrona Polski. W drodze naszej wiary mamy w nim orędownika u Boga. Obecnie ta wiara bardzo słabnie w wielu sercach. Z jakżeż wielkimi problemami borykają się nasze rodziny i jak spycha się na margines tę miłość, którą Bóg objawia w Osobie Jezusa Chrystusa. Patronem Polski jest także św. Andrzej Bobola, jezuita (fl657). Został on zamordowany z nienawiści do religii katolickiej. Pomimo zadawanych mu katuszy pozostał wierny Chrystusowi – własnym życiem przypieczętował tę wierność. W nim objawiła się moc laski Bożej. Tej łaski Bóg nikomu nie skąpi. Jezus bowiem zapowiedział: …gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami… aż po krańce świata (Dz 1,8). Nie można być prawdziwym uczniem Jezusa jeżeli się o Nim nie świadczy. Właśnie przez nasze kierowanie się prawdą i uczciwością, rzetelną pracą i przebaczeniem, winniśmy świadczyć, że Jezus jest Panem naszego życia i Zbawicielem świata. W najnowszej historii Polski Bóg daje nam również świadków- męczenników wiary. Są nimi: św. Jan Paweł II i bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Trzeba przyjąć ten dar jako nieustanne wołanie Pana, by na swoim odcinku życia być świadkiem Jezusa, czyli być świętym. Tak często do tej świętości nawoływał Jan Paweł II: “Nie lękajcie się być świętymi”. Wkroczyć zaś na drogę świętości to podjąć trud nawrócenia i czynem potwierdzać, że coraz lepiej poznajemy Jezusa, coraz bardziej Go kochamy i wierniej naśladujemy. Dziękujmy Bogu Ojcu za dar Jego Syna; za to, że kocha nas boską i ludzką miłością. Dzięki temu mamy udział w życiu Trójcy Świętej. Prośmy Jezusa, by nasze serca czynił podobne do Serca swego.

Modlitwa

Boże Ojcze, niech niebo składa Ci cześć, chwałę i dziękczynienie! Niech Duch Święty sprawi, by nie tylko Polska, ale cała nasza ziemia, w kornej adoracji, składała hołd Twemu Majestatowi. Serce Jezusa, Syna Ojca przedwiecznego, razem z Tobą uwielbiamy Boga Ojca za Jego świętą zbawczą wolę. Bądź błogosławiony za Twoją troskę o nas, byśmy mieli udział w życiu i w chwale Trójcy Świętej.

Maryjo, pokorna Służebnico Pana, Matko Jezusa, Matko Kościoła i Matko nasza, pod Twoim Sercem ukształtował się Syn Człowieczy, uproś nam łaskę, by nasze życie także było uwielbieniem Boga.

 

Razem z psalmistą składajmy hołd Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu:

Psalm 146

Chwal, duszo moja, Pana.
Chcę chwalić Pana, jak długo żyć będę.
Chcę śpiewać Bogu mojemu, póki będę istniał.
Nie pokładajcie ufności w książętach
ani w człowieku, u którego nie ma wybawienia.
Szczęśliwy, komu pomocą jest Bóg Jakuba,
kto ma nadzieję w Panu, Bogu swoim,
który stworzył niebo i ziemię.
On wiary dochowuje na wieki,
daje prawo uciśnionym i daje chleb głodnym.
Alleluja!

  Tadeusz Chromik SJ Rozważanie pochodzi z książki: Serce Jezusa