Skóra hańby, szata chwały

Augustyn Pelanowski OSPPE

Mówią, że nie szata zdobi człowieka, ale człowiek pozbawiony szat jest sprowadzony tylko do tego, co cielesne. Duch odsłania się, gdy zakrywamy ciało – stąd w najbardziej obrzędowych czynnościach używa się dużo ozdobnych szat liturgicznych. Szaty wyrażają bowiem przyobleczenie łaską usprawiedliwienia i wyniesienie ponad ludzką naturę.
Od lat, gdy czytam opis męki Jezusa, moją uwagę przykuwa ten okrutny ceremoniał oprawców, którzy ubierali i zdzierali z Niego szaty. Najpierw ubrali Go w purpurę, wkładając jednocześnie koronę z cierni. Gdy zaś wyszydzili, zdarli z Niego purpurę i włożyli Jego własne szaty. Po ukrzyżowaniu rzucili losy o odzienie Jezusa. A gdy wreszcie umarł na krzyżu, rozdarła się zasłona świątyni niczym płaszcz Kajfasza rozdarty ze zgorszenia. Ostatecznie Józef z Arymatei owinął ciało Chrystusa w czysty całun płócienny i złożył w grobie wykutym w skale. Ale zanim to się wydarzyło, tłum ludzi ścielił płaszcze pod kopytami oślicy, na której triumfalnie wkraczał Jezus do Jerozolimy.
Jeszcze wcześniej, u samego zarania ludzkości, gdy ludzie tracili rajską zażyłość ze Stwórcą, Bóg przyoblekł Adama i Ewę w odzienie ze skór. Jeden ze starożytnych midraszy żydowskich mówi, że Bóg wykorzystał skórę węża, którą ten zrzucił, i ubrał w nią Adama i Ewę. Jest to tylko starożytna interpretacja, ale posiada niezwykłą intuicyjną trafność. Być może ta próba wyjaśnienia, o jaki przyodziewek chodziło, była podyktowana faktem, iż nagość Adama i Ewy została nazwana ARUMIM, wąż zaś był najprzebieglejszym ze wszystkich stworzeń i jego przewrotność nazwano ARUM. Odzienie ze skór Biblia nazwała OR, ale słowo to posiada te same samogłoski co poprzednie wyrażenia. To tylko skojarzenia, które jednak mogły starożytnym czytelnikom oryginału nasuwać właśnie takie symboliczne przypuszczenia.

Gdy więc czytam o zrzucaniu szat przez ludzi w czasie, gdy Jezus wjeżdżał do bram Jerozolimy, kojarzę tę scenę ze zrzucaniem skór węża – powszechna przemiana w nowe kształty miłości i koniec egzystencji upodabniającej człowieka do węża, który ukąsił śmiercią. Jezus kiedyś porównał się także do węża wywyższonego na palu, ponieważ w Nim dokonało się zwycięstwo nad grzechem i śmiercią, czyli nad wężem. Zrzucenie skóry przez węża w wielu religiach wyrażało ideę odrodzenia w nowej postaci. Gdy kamienowano Szczepana, Żydzi zrzucili szaty u stóp młodego Szawła, by nie mieć nic wspólnego z tą zbrodnią. Zrzucenie szat wyrażało w tej sytuacji zrzucenie z siebie winy. Kiedy wąż zaczyna zrzucać skórę, jego oczy nic nie widzą, jest ślepy, i taki stan może trwać trzy dni, jest wtedy jakby zamarły. Nie widzimy uwolnienia, jesteśmy ślepi na zbawczy proces, ale on dokonuje się w nas dzięki łasce wysłużonej przez Jezusa na palu krzyża, właśnie wtedy, gdy zdzierano z Niego ostatnie szaty.

Nie zwiedzaj, ale zamieszkaj!

Augustyn Pelanowski OSPPE

Epizod z dzisiejszej Ewangelii mówi o Grekach, którzy pewnego dnia przyszli do Apostołów i prosili o możliwość poznania Jezusa. Charakterystyczne jest to, że nie przyszli od razu do Jezusa, ale pragnęli Jezusa poznać przez pośrednictwo Apostołów.
Kiedy wyjeżdżałeś do innego miasta lub innego państwa na pielgrzymkę lub wycieczkę, zwykle korzystałeś z usług przewodnika. Bez jego wiedzy niemożliwe było zrozumienie historii kraju i jego zabytków. Przewodnik zrobił swoje, ale w końcu i tak zapewne stwierdziłeś, że trzeba zamieszkać w danym kraju, żeby go dobrze poznać i zrozumieć. Podobnie jest z życiem duchowym i z poznaniem tajemnic Najświętszej Osobowości Jezusa Chrystusa. Jego Osoba jest jak ogromne miasto, którego nie wystarczy zwiedzać z pomocą przewodnika, ale najlepiej zrobisz, jeśli po prostu w nim zamieszkasz. Potrzeba „zamieszkać” w Bogu, „zadomowić się” w Nim i odkryć w Nim skarby Życia i Mądrości. Nie wystarczy poznawać Go tylko od zewnątrz jak jakąś atrakcję albo „zabytkową” postać ze starożytności. I jeszcze jedno: potrzeba przewodnika! Takim przewodnikiem w naszym życiu duchowym jest każdy kapłan, u którego wyczuwamy głęboką znajomość Chrystusa – taki, który „zadomowił” się w modlitwie i w Biblii. Jaką rolę w poznaniu Jezusa w twoim życiu odegrał kapłan – przewodnik duchowy?
Jeremiasz napisał, że w czasach przyjścia Mesjasza Bóg będzie najbliższy człowiekowi, wręcz namacalnie poznawalny, tak że nikt już nie będzie błądził, szukając prawdy o Bogu w mądrości ludzkiej. Kiedy Filip stanął przed Andrzejem, oznajmiając mu o pragnieniu Greków, obydwaj wiedzieli, że świat stanął przed możliwością bezpośredniego poznania Boga w Jezusie. Jezus jest najlepszym „przewodnikiem po wnętrzu Boga” i jednocześnie sam jest Bogiem! Od nikogo na świecie nie możemy się dowiedzieć o Bogu więcej niż od samego Boga, a jest Nim Jezus.
Dlaczego Filip nie poszedł od razu do Jezusa, tylko pytał Andrzeja o możliwość poznania Jezusa przez Greków? Jakby nie chciał sam rozstrzygać, czy można dopuścić do poznania Jezusa przez nieznanych ludzi o nieznanych intencjach. Jezus był zarówno dla Filipa, jak i Andrzeja oraz reszty Apostołów nie tylko cudotwórcą i głosicielem, ale Synem Bożym, który na osobności wyjaśniał przyjaciołom tajemnice swego życia. Ci Grecy nie byli jednak turystami, którzy z ciekawości chcieli przyjrzeć się jakiemuś cudotwórcy. Oni chcieli wejść w głębię tajemnicy życia Jezusa i już w Niej pozostać.

Jak wygląda twoja znajomość Jezusa? Czy wystarczy Ci tylko to, że Bóg istnieje? Czy wierzysz w Jezusa dlatego, że taka jest tradycja twojego narodu i rodziny, czy dlatego, że sam wybrałeś Go na Pana swego życia? Poznanie Jego osoby jest nierozłącznie związane z poznaniem siebie samego. Czy nie boisz się, że poznasz nie tylko prawdę o Jezusie, ale i o sobie?

Dekanalna Niedziela Palmowa

Serdecznie zapraszamy wszystkich wiernych na Dekanalną Niedzielę Palmową (25.03.2018), która jest świętem młodych na całym świecie. Święto młodych w tym roku obchodzone będzie w parafii św. Wojciecha w Wągrowcu. Świętowanie rozpocznie się o godz. 16.15 spotkaniem małżonków z dr Jackiem Pulikowskim – wykładowcą Politechniki Poznańskiej, który poprowadzi konferencję pt.: „Tuning Małżeński”. Po spotkaniu będzie okazja do nabycia publikacji książkowych dr Pulikowskiego. Centralnym punktem tego dnia będzie procesja z Palmami o godz. 17.30, która wyruszy z Miasteczka Ruchu, a następnie Msza św. w kościele o godz. 18.00 sprawowana przez o. Rafała Ochojskiego MSF z Górki  Klasztornej. Na zakończenie konferencja dla młodzieży z dr Jackiem Pulikowskim  pt.: „Love story”. Kilka słów o zakochaniu… Zapraszamy do udziału małżonków, młodzież i wszystkich, którzy chcą się spotkać z  naszymi gośćmi !Dekanalna Niedziela Palmowa

Z pątniczego szlaku

a20180301_152217Pielgrzymowanie wpisało się na trwałe w duszpasterską aktywność naszych ojców paulinów. Wielką troską otaczane są rodziny. Dlatego też kilkukrotnie w ciągu roku pielgrzymujemy do świętego Józefa w Kaliszu, patrona i opiekuna rodzin. W pierwszy czwartek marca z ojcowskim błogosławieństwem o. Dariusza, proboszcza i przeora zarazem, udaliśmy się w drogę. Duchowym opiekunem i przewodnikiem był o. Emanuel. Nawiedziliśmy sanktuarium Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych w Kawnicach. Później był już Kalisz i katedra, w której przyjął sakrament chrztu świętego Adam Asnyk, wielki poeta okresu pozytywizmu oraz sanktuarium Miłosierdzia Bożego z obrazem Jezusa Miłosiernego. Obraz został namalowany zgodnie z wyobrażeniem księdza Michała Sopoćki, spowiednika siostry Faustyny.
Wreszcie sanktuarium św. Józefa Kaliskiego. Mszę świętą sprawowało wielu kapłanów. Głównym celebransem był abp Stanisław Gądecki. W naszych intencjach modlił się o. Emanuel, któremu dziękujemy za trud pielgrzymowania, za stworzenie atmosfery serdeczności i skupienia przystających do Wielkiego Postu.
Modlitewną pamięcią otaczamy tych, którzy nie szczędzili czasu ni sił, by tak dobrze zorganizować pielgrzymkę.

Pątniczka

Wielkopostne rekolekcje u wągrowieckich paulinów

Rekolekcje zawsze mają na celu uwrażliwić nas na prawdy wiary płynące z Boskich przykazań, z kart Ewangelii, tak jak to czynił Jezus za swego ziemskiego życia, wskazując na popełniane wykroczenia, sprzeczne z tym, co wcześniej zapisane jest na kartach Pisma Świętego. Przykładów jest wiele, my je znamy, gorzej z przestrzeganiem. Jezus, wyganiając kupców i handlarzy ze świątyni, nie tylko żąda szacunku dla Domu Swego Ojca, ale chce nam pokazać, byśmy zawsze pamiętali o tym, kiedy wchodzimy do kościoła, by zachować pełen szacunek dla miejsca, w którym On na nas czeka, by nas wysłuchać i darzyć swymi łaskami. Rekolekcjonista o. Euzebiusz Grądalski bardzo trafnie odczytując słowa Ewangelii Łukaszowej przypomniał nam, że tak jak Jezus głoszący prawdę w Nazarecie został wyrzucony z miasta, tak i my powinniśmy zachowywać prawdy wiary nawet wówczas, gdy wokół nas szerzy się zło ludzi wrogo nastawionych do Kościoła. Człowiek prawdziwie wierzący winien pozostać obojętny na te wyrazy niechęci innych osób i trwać wiernie przy swoich przekonaniach. Wielu ludzi pozostaje niechętnych na prawdy naszej wiary, próbują je dostosowywać do własnych poglądów, próbują „modernizować” podstawowe jej kanony. Nie idźmy tą drogą, raczej módlmy się za swoich wrogów. A Jezusowi powierzajmy swe kłopoty. Jeżeli szczerze wierzysz, jeżeli zawierzysz Bogu, to On zawsze wysłucha twych próśb. Kolejny dzień rekolekcji, ponownie wprowadził nas na drogę właściwej interpretacji zapisów z kart Ewangelii, wskazując nam linię postępowania. Jak relacjonuje ewangelista Mateusz, Jezus bardzo wyraźnie wskazuje nam, jak winniśmy zachowywać się wobec osób, które swym postepowaniem spowodowały naszą niechęć do ich postaw, do wybaczania im krzywd czy innych kroków, które nas do tych osób zniechęciły. Winniśmy bowiem pamiętać, że i one, w swym rachunku sumienia dostrzegły zło swego postępowania; pragną to zło naprawić, pragną wreszcie wejść na drogę prawdy i zadośćuczynić swym prześladowanym wyrządzone krzywdy. Ale by mogły cieszyć się powrotem na drogę ewangelicznego postępowania, potrzebują naszego wybaczenia. Pamiętajmy, by im tego nie odmawiać, jeśli oni wykazują skruchę i o to szczerze proszą. My sami też musimy być świadomi, że jeśli chcemy być w zgodzie z własnym sumieniem, to nie wolno nam w takich sytuacjach milczeć, gdy nasz bliźni nas nie prosi o wybaczenie. W takiej sytuacji napomnij go o jego błędzie, by on dostrzegł twoją wolę przebaczenia. I pamiętaj, że Bóg w sakramencie pojednania wybacza zawsze twoje grzechy, to i ty nie pozostawaj zatwardziałym w stosunku do swego bliźniego, który szczerze chce się nawrócić, prosząc cię o wybaczenie. Kończący dzień naszych parafialnych rekolekcji to rozważanie historii „Bożego Baranka”, genezy powstania tego terminu, gdzie rekolekcjonista poprzez tradycje sięgające kilkunastu wieków przed narodzeniem Chrystusa, przekazał nam nie często spotykaną wiedzę, która przybliżyła nam zwyczaje panujące przed wiekami, genezę Paschy, aż do śmierci krzyżowej Jezusa, która otworzyła nam drogę do Nieba. Przesłaniem tych słów było wskazanie rekolekcjonisty, byśmy całym swym życiem starali się ponad wszystko przestrzegać zasad płynących z Dekalogu i tym samym nie utracili szansy, którą dla nas Bóg przygotował – życia wiecznego z wszystkimi obiecanymi dobrami dla tych, którzy swą ziemską drogą kroczyli przestrzegając prawa Boskie. O. Euzebiuszowi dziękujemy za te dni nauki, za stworzony klimat dialogu i niecodzienną wytworzoną atmosferę, która przygotowała nas do właściwego przeżycia Świąt Wielkiej Nocy. Bóg zapłać i Szczęść Boże !

Janusz Marczewski