Msza św.

Św. Wincenty a Paulo:

„Nie należy zaniedbywać przystępowania do Komunii św. pod pretekstem lepszego przygotowania się w przyszłości. Komunia św. jest najlepszym lekarstwem na nasze słabości i umocnieniem w trudnościach. Bardzo ważna jest modlitwa, ale o wiele ważniejsze jest zjednoczenie z Bogiem w Komunii św. Nie ma skuteczniejszego lekarstwa w chorobach duszy niż Komunia św. Ona umacnia nas, uczy miłości, cierpliwości, serdeczności i wszystkich innych cnót, których tak bardzo nam potrzeba”.

*

Oto jedna z największych prób wiary: uwierzyć w moc Chleba, w te niezwykłe słowa Chrystusa: „Jam jest Chlebem żywym” oraz te: „Kto ten Chleb spożywa, nie umrze na wieki”. Nie traktować Komunii li tylko jak jednego z wyuczonych w dzieciństwie rytuałów, praktykowanego co najwyżej przy okazji świąt, ale z pokorą i zaufaniem dziecka przyjąć, że choć to takie nie do wiary, że oczy pokazują coś najzupełniej zwykłego, że smak mówi, iż to tylko nieprzyprawiony chleb – to jest prawdziwe źródło mocy i lekarstwo duszy.

O nie, przykłady tak wielu ludzi, przekraczających siebie: swoje choroby i słabości, swoje ograniczenia i ułomności i działających rzeczy wielkie mocą Komunii, nie mogą nie potwierdzać tej wielkiej prawdy, że nasz Bóg został z nami „aż do skończenia świata” na każdą chwilę najzwyklejszej codzienności, by ją uczynić chwilą świętą. A że nie ma niczego bardziej codziennego niż chleb, postanowił zostać pod postacią chleba. I tym samym stał się „Bogiem z nami” tak bardzo, jak to tylko możliwe. Reszta należy do nas. Przyjąć, że tak jest naprawdę – i przyjmować. Reszty w nas dokona On sam.