Archiwum kategorii: Wiara

Poranne uwielbienie Boga

Wielbię Ciebie, mój Boże,
i kocham Cię całym sercem.
Dzięki Ci składam za to,
żeś mnie stworzył,
uczynił chrześcijaninem
i zachował przy życiu tej nocy.
Ofiaruję Ci moje wszystkie uczynki dzisiejsze.
Spraw, żeby były zgodne z Twoją świętą wolą
i by służyły Twojej chwale.
Chroń mnie od grzechu
i od wszelkiego zła.
Niech Twoja łaska będzie zawsze ze mną
i z tymi, których kocham. Amen.

Św. Faustyna Dziękuję Jezu za codzienne drobne krzyżyki

Tak się drożymy, tak się ociągamy z oddaniem się Bogu bez podziału… łudząc siebie, żeśmy Bogu oddali wszystko, w rzeczy samej ofiarujemy Mu tylko dochód i owoc, a grunt i własność zatrzymujemy sobie. (święta Teresa od Jezusa)

Święta Faustyna ułożyła kiedyś piękną modlitwę:

”Jezu, dziękuję Ci za codzienne drobne krzyżyki, za przeciwności w moich zamiarach, za trud życia wspólnego, za złe tłumaczenie intencji, za poniżanie przez innych, za cierpkie obchodzenie się z nami, za posądzenia niewinne, za słabe zdrowie i wyczerpane siły, za zaparcie się własnej woli, za wyniszczenie swego ja, za nieuznanie w niczym, za pokrzyżowanie wszystkich planów. Dziękuję ci, Jezu, za cierpienia wewnętrzne, za oschłości ducha, za trwogi, lęki i niepewności, za ciemność i gęsty mrok wewnętrzny, za pokusy i różne doświadczenia, za udręki, które wypowiedzieć trudno, a zwłaszcza za te, w których nas nikt nie zrozumie, za godzinę śmierci, za ciężkość walki w niej, za całą jej gorycz. Dziękuję ci, Jezu, któryś wpierw wypił ten kielich goryczy, nim mnie, złagodzony, podałeś”.

Jeżeli chcesz się dowiedzieć, jak daleko jest posunięte twoje oddanie, czy już oddałeś to, co najważniejsze, zapytaj siebie, jaka jest twoja postawa w sytuacjach, które wyliczyła sekretarka Bożego Miłosierdzia. Tego typu sytuacje wydają Chrystusowi ciebie, czyli grunt i własność, a nie tylko to, co na tym gruncie wyrasta – wykonane przez ciebie czynności.

Znak czułości

Dopóki dzielimy się tylko pieniędzmi i wiedzą praktyczną (know how), dopóty dajemy zbyt mało. Ważnego pod tym względem przykładu dostarczają nam misjonarze. Zanoszą Boga ludziom, wiarygodnie ukazują Jego miłość, nadają nowy bieg egzystencji, darowują całych siebie, dzielą z innymi los, nie ograniczają swojego zaangażowania do paru lat interesującej przygody, ale na zawsze poświęcają się ludziom zamieszkującym owe odległe rejony. Jeżeli nie przyswoimy sobie na nowo umiejętności dawania siebie, to wszystkie inne dary okażą się niewystarczające.

To, o czym mówimy w odniesieniu do całego świata, dotyczy też oczywiście poszczególnych ludzi. Znamienny w tej mierze epizod przytacza Rainer Maria Rilke. Poeta opowiada, że w Paryżu często napotykał kobietę, której przechodnie wrzucali jałmużnę do kapelusza. Żebraczka pozostawała nieporuszona, jak gdyby była bez ducha. Któregoś dnia Rilke wręczył jej różę. Wtedy twarz kobiety się rozpromieniła. Rilke po raz pierwszy zdał sobie sprawę, że ta kobieta też ma uczucia. Ona się uśmiechnęła, a potem odeszła i przez osiem dni nikt nie widział jej żebrzącej. Dostała bowiem coś cenniejszego od pieniędzy. Sądzę, iż ten drobny, lecz piękny epizod pokazuje nam, że róża, znak zainteresowania, czułości, akceptacji drugiego, czasami znaczy więcej niż duża ilość pieniędzy lub innych darów materialnych.

Papież Benedykt XVI

Posługa ojcostwa

Droga życia przeżywana w świetle Ewangelii, to droga z Chrystusem żyjącym. Idzie On wraz ze swymi dziećmi, wyrywa je z ich zniewoleń, wyzwala z tego co krępuje, uzdrawia ich zranienia, daje zmartwychwstanie ze śmierci. „Jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie” (Mt 23,9) – dlatego posługa ojcostwa musi opierać się na ukazywaniu oblicza tego Ojca w niebie. Ojca, „od którego wypływa wszelkie ojcostwo, w niebie i na ziemi” (Ef 3,15). Dlatego też tylko Jezus mógł powiedzieć „Kto Mnie zobaczył, zobaczył także Ojca” (J 14,9). Posługa ojcostwa polega więc na tym, aby uczynić Jezusa widzialnie obecnym dla tych, którzy nie doświadczyli żadnej innej relacji ojcowskiej, aby właśnie On pozwolił im stać się sobą, odkryć własną tożsamość. Znaczy to zaś, że aby stać się ojcem, trzeba najpierw stać się synem w Synu Bożym – Jezusie Chrystusie, ponieważ On sam może w nas ożywić tę posługę objawiającą ojcostwo boskie. Niech Duch Jezusa Chrystusa zstąpi w obfitości na wszystkich ojców – tych naturalnych i tych duchowych – aby przez ich posługę sam Jezus działał i ukazywał Tego, do którego w radości i pokoju możemy już dzisiaj wołać: „Ojcze nasz…”.

Modlitwa codzienna do Św. Józefa

O święty Józefie, mniemany Ojcze i Opiekunie Pana i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa, najmilszy Oblubieńcze Matki Jego, Przeczystej Dziewicy Maryi. Ja, N. N. Ciebie obieram sobie
dziś i po wszystkie dni mego życia za Patrona, Ojca i Opiekuna i postanawiam mocno głosić i rozszerzać zawsze i wszędzie Twoją chwałę i cześć. Błagam Cię pokornie, racz mnie przyjąć za swego sługę. Ratuj mnie we wszystkich potrzebach duszy i ciała, broń od wszystkich nieprzyjaciół widzialnych i niewidzialnych, zachowaj mnie od wszelkiego niebezpieczeństwa, nieszczęścia i złego przypadku. Szczególnie zaś w godzinę mej śmierci przybądź, wspieraj i ratuj mnie wraz z Niepokalaną Oblubienicą Twoją Maryją, abym nie zginął, ale miał żywot wieczny i z Wami wielbił Boga po wszystkie wieki wieków. Amen.

Widziałam piękności ziemi, ale moja dusza marzyła o niebie

Niebo to piękno o niewyobrażalnym rozmachu i przejawach. Nawet najbardziej zachwycające formy piękna tego świata nie dadzą ludzkiemu sercu pojęcia o pięknie, w którym zanurzona jest wieczność. Jeżeli próba wyrażenia piękna doczesnego myślą lub słowem nastręcza tyle problemów, to cóż powiedzieć o pięknie wiecznym, które pochodzi od Boga, którym emanuje Maryja, każdy anioł i święty, którym cechują się nieskończone przestrzenie przyszłego świata. Niektórym ludziom Bóg uchyla nieco tajemniczej zasłony, pozwalając dotknąć swego piękna. Oni jednak pozostają bezradni, gdy próbują przekazać swoje doświadczenie. Znamy dobrze zmieszanie apostołów Piotra, Jakuba i Jana – świadków przemienienia Jezusa na górze Tabor. Wiemy o podobnych doświadczeniach świętego Pawła Apostoła pod Damaszkiem. Piękno wieczności jest przede wszystkim pięknem Boga. W tym pięknie uczestniczą wszyscy mieszkańcy nieba. Piękno Boga jest ich własnością, dlatego sami są niewymownie piękni. Piękno Boga staje się ich własnym pięknem.

Błogosławieństwo Św. Klary

W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego (por. Mt 28, 19). Amen.
Niech Pan was błogosławi i niech was strzeże.
Niech wam okaże oblicze swoje i zmiłuje się nad wami.
Niech zwróci ku wam twarz swoją i niech obdarzy was pokojem (por. Lb 6, 24-26), moje siostry i córki, i wszystkie, które przyjdą i zostaną w tej naszej wspólnocie, i wszystkie inne, które w całym zakonie wytrwają aż do końca w tym świętym ubóstwie.
Ja, Klara, służebnica Chrystusa, roślinka świętego Ojca naszego Franciszka, siostra i matka wasza oraz innych sióstr ubogich, chociaż niegodna, proszę Pana naszego Jezusa Chrystusa przez Jego miłosierdzie i przez wstawiennictwo Jego Najświętszej Rodzicielki Maryi, św. Michała Archanioła, wszystkich Świętych, aby sam Ojciec niebieski dał wam i potwierdził to najświętsze błogosławieństwo w niebie i na ziemi (por. Rdz 27, 28); na ziemi, pomnażając was w łasce i swoich cnotach wśród swych sług i służebnic w swoim Kościele wojującym, w niebie, wywyższając was i uwielbiając wśród swych świętych w swoim Kościele tryumfującym.
Błogosławię was za mego życia i po mojej śmierci, jak tylko mogę i więcej niż mogę, wszystkimi błogosławieństwami, jakimi Ojciec miłosierdzia (por. 2 Kor 1, 3) błogosławił i będzie błogosławił swoim synom i córkom duchowym w niebie (Ef 1, 3) i na ziemi, i jakimi błogosławił i będzie błogosławić każdy ojciec i każda matka duchowa swoim synom i córkom duchowym. Amen.
Kochajcie zawsze Boga i swoje dusze, i wszystkie swoje siostry, i zachowujcie starannie to, co przyrzekłyście Panu.
Pan niech będzie zawsze z wami (por. 2 Kor 13, 11; J 12, 26) i obyście wy zawsze z Nim były (1 Tes 4, 17).

Litania do Anioła Stróża

Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże,
– zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, Jedyny Boże,
Święta Maryjo, Królowo Aniołów,
– módl się za mną.
Święty Aniele, stróżu mój,
Święty Aniele, przewodniku mój,
Święty Aniele, doradco mój,
Święty Aniele, opiekunie mój,
Święty Aniele, przyjacielu mój,
Święty Aniele, duchowy bracie mój,
Święty Aniele, nauczycielu mój,
Święty Aniele, pasterzu mój,
Święty Aniele, pomocniku mój,
Święty Aniele, pocieszycielu mój,
Święty Aniele, patronie mój,
Święty Aniele, obrońco mój,
Święty Aniele, wodzu mój,
Święty Aniele, od którego pochodzi natchnienie do dobrego,
Święty Aniele, oświecicielu mój,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
– przepuść nam Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
– wysłuchaj nas Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
– zmiłuj się nad nami.
Aniołom swoim Bóg rozkazał o tobie.
Aby cię strzegli na wszystkich drogach twoich.
Módlmy się.
Boże, który w niewysłowionej dobroci swojej raczysz posyłać świętych Aniołów dla naszej obrony, daj nam, pokornie Cię prosimy, abyśmy byli zawsze chronieni ich opieką i cieszyli się wiecznie wspólnym ich obcowaniem. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Wtorek Dzień poświęcony czci Aniołów Stróżów i Świętych Polskich

Współbracia powinni rozwijać w swej osobistej pobożności i w oddziaływaniu apostolskim nabożeństwa właściwe naszej rodzinie paulińskiej. Dlatego oprócz kultu maryjnego należy szczególnie pielęgnować nabożeństwo do św. Aniołów (Konstytucje zakonne, art. 32). Kult Aniołów Stróżów w naszym Zakonie wyrasta z duchowego dziedzictwa naszego Patriarchy – św. Pawła Pustelnika. Św. Hieronim, który opisał żywot Pawła, podaje jak to św. Antoni podążający do pawłowej groty z płaszczem biskupa Atanazego,  ujrzał Pawła, lśniącego śnieżną bielą, jak otoczony rzeszą aniołów, chórem proroków i apostołów, unosił się do nieba. Tak św. Paweł Pustelnik, który spędził życie na pustyni w towarzystwie Aniołów, wśród nich także wstępował do Pana. Tak samo każdy paulin ma spędzać swoje zakonne życie w towarzystwie tych świętych i czystych duchów, by z nimi kiedyś wejść do chwały nieba. W naszej tradycji zakonnej dniem szczególnie poświęconym Aniołom Stróżom jest każdy wtorek. Szczególnie uroczyście obchodzimy także ich święto 2 października.

Modlitwa do trzech Archaniołów

Święty Michale Archaniele, broń nas w walce; przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niech go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy; a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.


*
Boże, Ty spośród wszystkich Aniołów wybrałeś Archanioła Gabriela na zwiastuna tajemnicy Twojego Wcielenia; spraw łaskawie, abyśmy wspominając jego imię na ziemi, doznali jego opieki z Nieba. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.
*
Panie Boże, racz zesłać nam na pomoc świętego Rafała Archanioła; ponieważ, jak wierzymy, przebywa on zawsze w obecności Twego majestatu, niech przedstawia Tobie nasze prośby i wyjedna nam Twoje błogosławieństwo. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
Czytaj dalej Wtorek Dzień poświęcony czci Aniołów Stróżów i Świętych Polskich

Duch Święty

 Duchu Święty, źródło pokoju, światła, przyjdź i oświeć mnie. Jestem głodna, przyjdź mnie nakarmić; jestem spragniona, przyjdź mnie napoić; jestem ślepa, przyjdź mnie oświecić; jestem uboga, przyjdź mnie ubogacić; jestem niewykształcona, przyjdź mnie pouczyć. (Św. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego)

Duch Święty działa poprzez swoje dary. Dar mądrości, dar rady i dar rozumu pomagają kształtować – od strony teoretycznej – postawy w obliczu życiowych doświadczeń. Dają wiedzę i umiejętność, każdy w sobie właściwy sposób. Można powiedzieć, że Duch Święty udziela przez nie rozumienia tajemnic życia, daje jakby teoretyczne pojmowanie nadprzyrodzonego sensu codzienności pełnej prób, trudnych doświadczeń i zmagań. Poprzez pozostałe dary: umiejętności, męstwa, pobożności i bojaźni Bożej, umożliwia praktyczne zastosowanie tego, co dane było nam poznać. Oświeca naszą roztropność, by podpowiedzieć, jaką decyzję podjąć w konkretnych przypadkach, jakimi środkami się posłużyć, jak zrealizować postawy, które powinniśmy przyjąć, jak wypowiedzieć przekonanie, które w sobie nosimy. Daje światło szczególnie w doświadczeniach powiązanych z cierpieniem. Uczy pięknej sztuki rodzenia miłości w cierpieniu. Rodzić miłość to przecież nic innego jak obumierać sobie, akceptując pojawiające się w życiu próby i cierpienia.