Archiwa tagu: wiersz

Krzyżu zwycięski

Krzyżu zwycięski

Witaj, krzyżu zwycięski,
zbroczony Krwią Chrystusa,
ceno naszej wieczności
zdobytej Jego męką!

Drzewo twarde i szorstkie,
na tobie wisiał Jezus,
aby z Ojcem pojednać
swych braci marnotrawnych.

Drzewo mocno wrośnięte
w niewdzięczną glebę świata,
zapuść swoje korzenie
w głębiny ludzkiej duszy.

Światłem jesteś nadziei
na mrocznej drodze życia,
siłą w nocy cierpienia
i portem dla zbłąkanych.

Bogu w Trójcy jedynemu
niech zawsze będzie chwała;
cała ziemia niech sławi
Najświętszy znak zbawienia.
Amen.

Jeździec

Jerzy Liebert

Uciekałem przed Tobą w popłochu,
Chciałem zmylić, oszukać Ciebie –
Lecz co dnia kolana uparte
Zostawiały ślady na niebie.

Dogoniłeś mnie, Jeźdźcze niebieski,
Stratowałeś, stanąłeś na mnie.
Ległem zbity, łaską podcięty,
Jak dym, gdy wicher go nagnie.

Nie mam słów, by spod Ciebie się podnieść,
Coraz cięższa staje się mowa
Czyżby słowa utracić trzeba,
By jak duszę odzyskać słowa?

Czyli trzeba aż przejść przez siebie,
Twoim słowom siebie zawierzyć –
Jeśli trzeba, to tratuj do dna,
Jestem tylko twoim żołnierzem.

Jedno wiem, i innych objawień
Nie potrzeba oczom i uszom –
Uczyniwszy na wielki wybór,
W każdej chwili wybierać muszę.

Ks. Jakub Wujek SJ

Ks. Jakub Wujek SJ
(1541 – 1597 )

Pomnik

ROZMYŚLAJMY DZIŚ

Rozmyślajmy dziś, wierni chrześcijanie,
Jako Pan Chrystus za nas cierpiał rany.
Od pojmania nie miał odpocznienia.
Aż do skonania. 

Najprzód w ogrójcu wziął pocałowanie.
Tam Judasz zdrajca dał był katom znamię:
Oto patrzajcie mego Mistrza macie,
Tego imajcie. 

Wnet się rzucili jako lwi zaciekli,
Apostołowie od Niego uciekli.
On zaś był śpiesznie wiedzion do Annasza,
Pociecha nasza. 

Przed sąd Piłata gdy był postawiony,
/Niesprawiedliwie został oskarżony.
Rozkazał Piłat, by był biczowany,
Ten Pan nad pany. 

Koronę z ciernia żołnierze uwili,
Naszemu Panu na głowę wtłoczyli.
Naśmiewając się przed Nim przyklękali,
Królem Go zwali. 

Krzyknęła potem tłuszcza zbuntowana:
Nie chcemy Tego za swego mieć Pana
Niechaj na krzyżu swój żywot położy
ten to Syn Boży!” 

Krzyż niosąc, na śmierć szedł nieustraszenie.
Oprawcy niecni zdjęli zeń odzienie,
Do krzyża Zbawcę okrutnie przybili,
Octem poili. 

Z wołaniem głośnym po tak srogiej męce
Skonał, oddając ducha w Ojca ręce.
Zagasło słońce, strach ludzi oniemia,
Trzęsła się ziemia. 

Zstąpił do piekieł Król wieczystej mocy,
Zniewoli lud swój wybawił sierocy;
Umarłych ciała z grobów powstawały,
Widzieć się dały. 

Zacny Nikodem wraz z Józefem śmiało
Zanieśli prośbę o Jezusa ciało.
Dozwala Piłat, pełnią się bez zwłoki
Boże wyroki. 

W wieczornej porze, nie tracąc ni chwili,
Ostrożnie z krzyża Jezusa złożyli;
Matuchna Jego ciało piastowała,
Rzewnie płakała. 

Wnet prześcieradło usławszy na ziemi,
Uczcili ciało balsamy drogimi.
W świeżo kowanym grobie położyli,
Płacz uczynili.

 Płaczmyż i my też, wierni chrześcijanie,
Dziękując Panu za najdroższe rany,
Iż, by nas zbawić, lejąc krew obficie,
Dał za nas życie!

 Używając słów Księdza-Poety Jana Twardowskiego „cieszę się, że chociaż tą jedną znaną pieśnią wielkopostną można przypomnieć Jakuba Wujka”. Spod jego „gęsiego pióra” wyszło nie tylko to niezwykłe dzieło: przekład Pisma Świętego na język polski ale chyba także i Godzinki o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Śpiewamy znowu Godzinki w naszych świątyniach, zaśpiewajmyż i owo wzruszające Rozmyślanie. Bóg nie tylko czyta wiersze ale zapisuje je w komorach ludzkich serc. Bo: Miłość prawdziwa na niebie się rodzi i równo z Bogiem zawsze obok chodzi. Prawdziwa też miłość zrodziła to Wujkowe Rozmyślanie. I każe je śpiewać.

Eugeniusz Łukaszewski

 

Twe oczy…

Twe oczy…

Twe oczy, Matko, święte, ciche,
Rozsłoneczniły moją duszę
I myśli takie marne, liche –
Do nich się modlę w kornej skrusze.

Twe oczy, dobre jako kwiaty
Całego wzięły mnie w niewolę,

I niosą lśniące gdzieś w zaświaty
Na lepszą słoneczniejszą dolę.

Twe oczy z moich ócz martwotę
Odjęły, dając zapał górny,

Niebieskich, świętych zórz tęsknotę,
I złote blaski na dzień chmurny.

Błogosławione Twoje oczy!
Przez ich to blaski i promienie

Duch mój z Jezusem się jednoczy,
I mija mrok i zło i cienie.

Ks. Ewaryst Nawrowski
( 1875 – 1948 )