Relikwie św. Siostry Faustyny już u wągrowieckich paulinów

 

ZDJĘCIA – KLIKNIJ

https://photos.app.goo.gl/HBv586EmPVgDaJJh6

W dzień poprzedzający uroczyste przejęcie relikwii św. Siostry Faustyny, na Apelu Jasnogórskim, w Kaplicy Cudownego Obrazu w Częstochowie, o. Dariusz Nowicki głoszący rozważania, przy współudziale licznej rzeszy parafian, na ręce Matki Bożej złożył wyrazy czci i wdzięczności za obdarowanie naszej parafii relikwiami św. Faustyny. A we wtorek 30 lipca 2019 r. w trakcie uroczystej mszy św. w Kaplicy Klasztornej  Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie Łagiewnikach z udziałem naszych parafian, o. Dariusz przejął z rąk przedstawicielki Sióstr Miłosierdzia Bożego relikwiarz z doczesnymi szczątkami św. Faustyny, które teraz na zawsze będą przedmiotem kultu w wągrowieckiej parafii, na ołtarzu Miłosierdzia Bożego.

Apel Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych na sierpień – miesiąc abstynencji 2019

Jezus Chrystus przyszedł na ziemię, aby przemienić pogrążony w grzechu świat w królestwo dobra i miłości. Nam, swoim uczniom, nakazał głosić Dobrą Nowinę w mocy Ducha Świętego wszystkim ludom i narodom. Jednym z potężnych środków przemiany świata w Królestwo Boże jest gorliwa i wytrwała modlitwa. Sam Jezus Chrystus, Boży Syn, dał nam przykład nieustannej modlitwy, do niej zachęcał i uczył jej. W dzisiejszej Ewangelii słyszymy Jego słowa: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą” (Łk 11, 9-10). Dlatego w sierpniu, miesiącu abstynencji, będziemy prosić Dobrego Ojca w intencji wszystkich synów i córek polskiej ziemi, aby odrzucili to wszystko, co ich zniewala, co odbiera im wolność wewnętrzną, a jednocześnie grozi naszej Ojczyźnie utratą wolności zewnętrznej. Czynimy to w duchu odpowiedzialności za budowanie Królestwa Bożego na naszej ojczystej ziemi. Czynimy to w duchu odpowiedzialności za „to wielkie, wspólne dziedzictwo, któremu na imię Polska” (św. Jan Paweł II, Jasna Góra 1983 r.).

Zagrożenia wolności w naszej Ojczyźnie

To właśnie odpowiedzialność każe nam stanąć w prawdzie i z odwagą ocenić sytuację zagrożenia wolności w naszej Ojczyźnie. Sytuacja ta jest bardzo poważna, związana przede wszystkim ze stałym wzrostem spożycia alkoholu i popadaniem w różnorakie uzależnienia coraz większej liczby rodaków.
Alkohol w Polsce jest dostępny zawsze i wszędzie. Można go kupić całą dobę, także na stacjach paliw. Ogromna liczba punktów sprzedaży alkoholu w przeliczeniu na mieszkańców oznacza, że ta destrukcyjna substancja psychoaktywna jest na wyciągnięcie ręki. To pogłębia proces degradacji społecznej.
Na szczególne potępienie zasługuje reklama alkoholu, utrwalająca stereotyp picia jako formy relaksu, a przemilczająca straszliwe skutki pijaństwa i popadania w alkoholizm. Konieczne jest wprowadzenie zakazu reklamy alkoholu. Wpływa ona na podświadome wybory młodych ludzi, których efektem bywa uzależnienie i stopniowe staczanie się w dół. To właśnie obecność reklamy alkoholu w przestrzeni publicznej powoduje, że narosłe przez wieki szkodliwe wzory spożycia tak łatwo są przekazywane w kolejnych pokoleniach. W świadomości wielu Polaków alkohol to powszechny napój, produkt spożywczy, nawet prozdrowotny, a przecież ten „oswojony” kulturowo produkt jest niebezpieczną substancją, której niewłaściwe używanie powoduje utratę zdrowia i prowadzi do przedwczesnej śmierci. Alkohol stał się dla naszego społeczeństwa czymś tak bardzo ważnym, wartościowym, że wszelkie próby ograniczenia sprzedaży, chociaż motywowane dobrem obywateli i poparte najnowszymi badaniami naukowymi, traktowane są jako zamach na wolność osobistą. Na przyzwyczajanie Polaków do wszechobecności alkoholu biznes alkoholowy nie żałuje pieniędzy, gdyż jest to dla niego niewyczerpane źródło zysku. Jeśli nie przeciwstawimy się tej zmasowanej ofensywie, która pochłania coraz większą liczbę młodych ofiar, stracimy to, co dla bytu narodowego jest najistotniejsze – zdrowie i szczęście młodego pokolenia.
Z wielkim bólem obserwujemy tak częste przekraczanie prawa, polegające na sprzedaży alkoholu osobom nieletnim. Apelujemy do władz państwowych i samorządowych o podjęcie zdecydowanych kroków, aby prawo w tym zakresie było bezwzględnie egzekwowane.
Z rozpitym społeczeństwem nie zrealizujemy wspaniałych projektów modernizacji Polski. Dlatego jednym z najistotniejszych obowiązków państwa i samorządów jest troska o trzeźwość narodu, wyrażająca się między innymi likwidacją reklamy, ograniczaniem fizycznej i ekonomicznej dostępności alkoholu. Ze zdziwieniem i bólem przyjmujemy informacje, że są samorządy, które ciągle zwiększają liczbę punków sprzedaży alkoholu i skracają odległości od obiektów chronionych, tłumacząc społeczeństwu, że istniejące ograniczenia są absurdalne. Samorządy te nie biorą pod uwagę ani badań naukowych, ani wiedzy eksperckiej, ani cierpień rodzin z problemem alkoholowym. Są to bez wątpienia działania nierozumne, niszczycielskie i skrajnie nieodpowiedzialne.
Do zadawnionych ran, spowodowanych przez pijaństwo i alkoholizm, a także nikotynizm, dochodzą nowe w postaci różnorakich uzależnień, jak chociażby uzależnienia od hazardu, mediów społecznościowych, gier komputerowych czy też smartfonów. Można śmiało powiedzieć, że osłabiony na skutek nadużywania alkoholu i palenia tytoniu naród, jest coraz mniej odporny na nowe zagrożenia, prowadzące do groźnych nałogów. W obliczu tej tragicznej sytuacji konieczne jest podjęcie natychmiastowych działań zarówno prewencyjnych, jak i naprawczych.

Praca Kościoła nad otrzeźwieniem narodu

Kościół w Polsce od wieków ofiarnie pracuje nad ochroną trzeźwości narodu. Nie jest to praca akcyjna, ale codzienny trud ogromnej liczby osób duchownych i świeckich apostołów trzeźwości. Na szczególne podkreślenie zasługuje osobiste świadectwo abstynencji wielu kapłanów. Jest to wspaniały przykład dla wiernych potrafiących radośnie żyć bez alkoholu, a jednocześnie umocnienie dla tych, którzy walczą o odzyskanie utraconej trzeźwości. Kościół cieszy się licznymi inicjatywami podejmowanymi w diecezjach i parafiach, takimi jak rekolekcje trzeźwościowe, spotkania modlitewne, pielgrzymki, wykłady i warsztaty, i wiele innych. Gorliwy apostolat różnych wspólnot abstynenckich i trzeźwościowych napawa nadzieją, że stale będzie wzrastać liczba tych, którzy praktykować będą cnotę trzeźwości.
Kościół w Polsce prowadząc apostolstwo trzeźwości walczy o człowieka wolnego i szczęśliwego w rodzinie i w społeczeństwie. Tam, gdzie brakuje trzeźwości, pojawiają się poważne problemy, mnożą się dramaty całych rodzin, wspólnot i środowisk. Trzeźwość jest tamą, która chroni życie indywidualne, rodzinne i społeczne przed cierpieniem. Można powiedzieć, że płyniemy po wzburzonym morzu, aby dążyć do upragnionego, bezpiecznego portu. Tym portem jest trzeźwa, prawdziwie wolna Polska. Żeby ten cel osiągnąć, musi nastąpić mobilizacja wszystkich żywotnych sił, całej wspólnoty narodowej.
Nie będzie trzeźwej Polski bez współpracy rodziny, Kościoła, instytucji państwowych i samorządowych. Nie będzie trzeźwej Polski bez odwagi mówienia prawdy, nawet trudnej, o naszych problemach. Nie będzie trzeźwej Polski bez mocnego sprzeciwu na rozpijanie Polaków, zwłaszcza najmłodszych. Czy zdajemy sobie sprawę, że prawie milion dzieci w Polsce żyje w rodzinach z problemem alkoholowym? Dzieci te potrzebują specjalistycznej pomocy, którą powinny zapewnić władze państwowe i samorządowe.
W tym roku przypadają trzy piękne jubileusze:25-lecie Stowarzyszenia Wesele Wesel – małżeństw, które miały przyjęcia bezalkoholowe, 40-lecie Krucjaty Wyzwolenia Człowieka i 45-lecie Anonimowych Alkoholików w Polsce. Osobom zaangażowanym w te ważne dzieła dziękujemy za wytrwałą służbę i życzymy obfitych łask Chrystusa, jedynego Pana i Zbawiciela.

Młodzi trzeźwi i wolni

W tym roku naszym działaniom przyświeca hasło „Młodzi trzeźwi i wolni”.
Do najważniejszych czynników chroniących dzieci i młodzież przed podejmowaniem zachowań ryzykownych zaliczamy: silną więź emocjonalną z rodzicami, regularne praktyki religijne, zainteresowanie nauką szkolną, a także szacunek do norm, wartości i autorytetów. Te wnioski potwierdza życie. Katolickie wychowanie dzieci i młodzieży powinno być podstawą, na której buduje się mocne, zdrowe, wolne i trzeźwe społeczeństwo. Dziś młode pokolenie trzeba uczyć sztuki życia, uczyć kochać odpowiedzialnie. Niezwykle istotne jest również wychowywanie do ofiarności i pracowitości. Często młody człowiek sięga po alkohol i narkotyki, czy szuka zapomnienia w inny sposób z powodu lęku. Trzeźwi młodzi to ci, którzy zachowują abstynencję od alkoholu, a jednocześnie w wolności potrafią odrzucić to wszystko, co im szkodzi, co niszczy radość i szczęście. Najlepsza ochrona przed uzależnieniami, to miłość. A dobry rodzic, wychowawca, nauczyciel to najlepszy profilaktyk. Dobry, to znaczy kochający mądrą miłością, odpowiedzialny i uczący odpowiedzialności, wymagający od siebie i od innych.

Drodzy rodzice i dziadkowie!

Pokażcie swoim dzieciom i wnukom, jak piękne jest życie bez alkoholu. Poświęćcie czas na wspólne rozmowy, spacery, na radosną zabawę. Pamiętajcie o słowach bł. ks. Bronisława Markiewicza, że ten, kto wychowuje dzieci i młodzież sięgając po alkohol, kto rozpija dzieci i młodzież, ten jest zdrajcą narodu i wiary.

Drodzy Młodzi!

Nie dajcie się zniewolić! Nie lękajcie się zachowywać koniecznej abstynencji przez całe swoje młode życie. Tylko to da wam gwarancję, że nie popadniecie w ten straszliwy nałóg i tym samym nie zaprzepaścicie szansy na szczęśliwe życie. Nie wierzcie, że alkohol załatwi za was jakiekolwiek problemy, że wzmocni waszą atrakcyjność i da wam przyjaciół. Nie wierzcie reklamom, które obiecują radość i przyjaźń z butelką piwa w ręku. Z odwagą wybierajcie życie w przyjaźni z Jezusem i twórzcie nową kulturę, bo tylko ona daje wspaniałe możliwości doświadczenia piękna, szczęścia, prawdziwej miłości i wolności.

Motywacja do podjęcia sierpniowej abstynencji

Świadomi powagi sytuacji w naszej Ojczyźnie prosimy o podjęcie dobrowolnej abstynencji od alkoholu w sierpniu, w miesiącu wielkich patriotycznych rocznic i świąt Maryjnych. Nasi przodkowie nie szczędzili sił i krwi, aby bronić ziemi ojczystej. My także pokażmy, że jesteśmy gotowi bronić wolności wyrzekając się tego, co zniewala tak wielu spośród nas. Wypracujmy w sobie cnoty, dzięki którym staniemy się oparciem dla młodych, autorytetami tak bardzo potrzebnymi w sytuacji upadku wartości. Niech decyzja o zachowaniu abstynencji od alkoholu w sierpniu stanie się początkiem błogosławionej drogi trzeźwości dla wszystkich rodaków w kraju i poza jego granicami. Bez praktykowania świadomej abstynencji przez wielu Polaków nie będzie trzeźwej Polski.
Niech Maryja, Królowa Polski, błogosławi naszym dobrym postanowieniom. Niech wspiera nasze wysiłki podejmowane dla otrzeźwienia polskiego Narodu, zwłaszcza realizację Narodowego Programu Trzeźwości. Niech powoła licznych abstynentów, którzy z radością będą świadczyć, że Polska jest krajem ludzi trzeźwych i wolnych.

Bp Tadeusz Bronakowski
Przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski
ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych

Łomża, dnia 14.06.2019 r.

Prymasowskie Studium Teologiczno-Pastoralne w Gnieźnie.

Z radością informujemy, że dnia 9 czerwca br. Arcybiskup Gnieźnieński Wojciech Polak, Prymas Polski, erygował

Prymasowskie Studium Teologiczno-Pastoralne w Gnieźnie.                 

 Jest ono propozycją formacyjną, kierowaną do:
– wszystkich katolików świeckich, pragnących pogłębić swoją wiedzę i wiarę;
– osób prowadzących katechezę dla narzeczonych;
– katechetów świeckich i duchownych w zakresie kształcenia dodatkowego.                                                                                                                   Do podjęcia i ukończenia formacji teologicznej, oferowanej przez Studium, są natomiast zobowiązani:
– osoby przygotowujące się do podjęcia misji doradców życia rodzinnego;
– kandydaci do posługi nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej;

Program studiów obejmuje dwa lata. Zajęcia odbywają się w jedną sobotę w miesiącu, według planu podanego na początku roku formacyjnego. Studium przybliża wybrane zagadnienia z zakresu teologii biblijnej, dogmatycznej, moralnej, pastoralnej, historii Kościoła, liturgiki, nauki Kościoła o małżeństwie i rodzinie, katolickiej nauki społecznej oraz kultury i sztuki chrześcijańskiej.

Bliższe informacje nt. Studium podane są na stronie internetowej Archidiecezji Gnieźnieńskiej (archidiecezja.pl) w zakładce – polecamy. Zachęcamy do skorzystania z tej propozycji formacyjnej.

Wracajmy do ojczyzny

Augustyn Pelanowski OSPPE

W tej misji chodziło tylko o królestwo, o niebo. Codzienność jest bogata w tysiące potrzeb, które przysłaniają nasze istotne, nieliczne pragnienia. Jest, bowiem różnica między potrzebą a pragnieniem. Potrzebę można zaspokoić, a pragnienie nie. Potrzebujemy czegoś od kogoś, pragnie się zaś osoby! Czy potrzebujesz czegoś od Boga, czy Go pragniesz dla Niego samego? To ważne rozróżnienie, które pomoże ci się modlić tak, jak pragnie Bóg, i tak, jak najgłębiej pragniesz sam. Bo niczego tak nie pragniesz jak kochać i być kochanym. To właśnie jest królestwo nieba.
Szukajcie wpierw królestwa nieba, a wszystko inne będzie wam dodane, wyrzekł Jezus. Nie powiedział: szukajcie wszystkiego, czego wam potrzeba, a królestwo nieba będzie wam dodane. Bóg niczego od ciebie nie potrzebuje, tylko pragnie ciebie i pragnie, byś zapragnął Jego. Tak naprawdę my nie idziemy ku niebu, jak ku jakiejś nowej ojczyźnie, tylko do niej wracamy, gdyż opuściliśmy Boga. Opuściliśmy Ojca, a więc i ojczyznę. Podkreśla to fragment Listu do Hebrajczyków, mówiąc o nas, o pielgrzymach ziemi, którzy „uznawszy siebie za gości i pielgrzymów na tej ziemi, okazują, że szukają ojczyzny. Gdyby zaś tę wspominali, z której wyszli, znaleźliby sposobność powrotu do niej. Teraz zaś do lepszej dążą, to jest do niebieskiej” (Hbr 11,14-16).
Misja uczniów jest nie tylko przybliżaniem królestwa tym, do których zostali posłani, ale też zapisywaniem własnych imion w niebiosach. Za każdym razem, kiedy komuś przybliżasz niebo, sam stajesz się jego mieszkańcem. Trzeba jednak zawędrować do kogoś odległego na ziemi, by zbliżyć się do siebie samego i odnaleźć skarb imienia zapisanego w niebie. Przypomina mi się chasydzka opowieść o ubogim Ajzyku z Krakowa, synu Jekla, który wybudował synagogę. Przyśniło mu się, że ma zbudować synagogę za skarb, jaki jest ukryty pod mostem obok zamku królewskiego w Pradze. Rabin wyruszył w drogę pieszo. Kiedy dotarł, okazało się, że zamek jest ściśle pilnowany przez straż, więc udało mu się tylko zaprzyjaźnić z dowódcą, który ujawnił mu swój sen o skarbie. Komendant powiedział, że skarb z jego snu jest ukryty w Krakowie, pod piecem jakiegoś nieznanego mu Ajzyka, syna, Jekla. Ajzyk, wstrząśnięty tą wieścią, wrócił do Krakowa i pod piecem w swym domu odkrył ogromny skarb, dzięki któremu sfinansował budowę synagogi.
Uczniowie Jezusa nie szukali nieba na innej planecie, ani nie wypatrywali swych imion przez lunety Galileusza. Nie próbowali wspinać się na piramidy egipskie, aby być bliżej nieba, lecz zapragnęli przybliżyć wieść o bliskości Boga i Jego miłości odległym sobie ludziom mieszkającym na ziemi. W miarę jak docierali do coraz to odleglejszych istot, przekonując, że Bóg jest bliski, dla nich samych skarb nieba stawał się z każdym dniem bliższy.

Do Maryi i za Maryją. Pielgrzymka do sanktuariów Francji.

W dniach 23 czerwca do 1 lipca grupa parafian i sympatyków naszej parafii uczestniczyła w pielgrzymce do Francji, zorganizowanej i prowadzonej przez ojca Dariusza Nowickiego. Pielgrzymce w sposób szczególny patronowała Najświętsza Maryja Panna, której sanktuaria były głównym celem naszego peregrynowania.
Nasz pątniczy szlak rozpoczął się wieczorną Mszą Świętą w paulińskim klasztorze. Następną Ofiarę Eucharystyczną celebrował o. Dariusz już we Francji, na jednym z tamtejszych parkingów.
Jak przystało na ojczyznę szampana, zwiedzanie Francji rozpoczęliśmy od Szampanii, gdzie w wytwórni tych napojów podczas jazdy podziemną kolejką obejrzeliśmy piwnice, gdzie one leżakują. Dokonaliśmy też zakupów tego szlachetnego trunku.
Następny dzień spędziliśmy w Paryżu. Najważniejsze atrakcje, które poznaliśmy tego dnia, to m.in. Łuk Triumfalny. Pola Elizejskie, Plac Zgody, Plac Vendome, przy którym w jednej z kamienic zmarł Fryderyk Chopin, katedra Notre Dame (po pożarze, niestety, możliwa do oglądania tylko z zewnątrz), wieża Eiffla (szczególnie piękna w nocnym oświetleniu), kościół polski, bazylika Sacre Coeur oraz – szczególnie przyjemny w ten upalny dzień – wieczorny rejs statkiem po Sekwanie.
W Paryżu uczestniczyliśmy w Eucharystii w miejscu szczególnym – w Kaplicy Matki Bożej od cudownego Medalika, gdzie Maryja objawiła się św. Katarzynie Laboure i przekazała jej szczegóły wyglądu cudownego medalika, noszonego dziś przez miliony ludzi na całym świecie.
Dwa następne dni spędziliśmy w najsłynniejszym z odwiedzanych przez nas sanktuariów – w Lourdes, gdzie w 1858 r. Bernadetta Soubiros doznała 18 objawień Niepokalanie Poczętej. W Lourdes zwiedziliśmy tamtejsze bazyliki oraz miejsca zwiane z życiem św. Bernadetty. W wodzie ze źródła, wskazanego przez Maryję Bernadetcie, mogliśmy obmyć w łaźniach swoje ciała. Wodę tę, za przyczyną której dokonało się wiele uzdrowień, przywieźliśmy do domów dla siebie, dla najbliższych i innych potrzebujących, mając jednak świadomość, iż nie woda, lecz wiara uzdrawia. W Lourdes uczestniczyliśmy w dwóch Mszach Świętych, w tym jednej w grocie Massabiell (miejscu objawień), w Drodze Krzyżowej (choć z powodu upału – nie wszyscy) oraz wraz z tysiącami pielgrzymów z całego świata (w tym z licznymi grupami Polaków) w dwóch wieczornych różańcowych procesjach z lampionami. Procesje te – w odróżnieniu od uwłaczających godności osoby ludzkiej Parad (pseudo)Równości – są właśnie prawdziwym przykładem równości i tolerancji. Tutaj przedstawiciele różnych stanów i profesji, różnych ras i kolorów skóry, różniący się pozycją społeczną i majątkową, ludzie zdrowi i niepełnosprawni, kalecy – wszyscy równi sobie, wzajemnie się szanujący, życzliwi dla siebie, przepełnieni miłością i wiarą podążają za Maryją – matką pięknej miłości, matką wszystkich ludzi.
W kolejnym dniu, po długiej podróży, z przerwą na zwiedzanie Carcassonne (jedno z najlepiej zachowanych miast średniowiecza z warownią i zamkiem z X-XI wieku), przybyliśmy do La Salette – sanktuarium najbliżej nieba. Tutaj Matka Boża objawiła się dwojgu pastuszkom – Melanii i Maksyminowi. Wydarzenie to upamiętniają ustawione w miejscu objawienia piękne figury z brązu, przedstawiajcie Piękną Panią – jak o niej mówiły dzieci – oraz właśnie tych pastuszków. Na miejscu powstał duży Dom Pielgrzyma oraz okazała bazylika, która opiekują się księża saletyni, w tym również misjonarze z Polski. I tu, jak wszędzie, można spotkać liczne pielgrzymki naszych rodaków.
Najpiękniejszym momentem dnia w La Salette jest wieczorne nabożeństwo uwieńczone procesją z lampionami. Góry zawsze są miejscem, gdzie w szczególny sposób odczuwa się obecność Boga. A tutaj, to miejsce ma szczególnie mistyczny charakter. Cisza, piękno, ogrom i majestat górskich szczytów pozwala nam, choć cząstkowo, wyobrazić sobie ich Stwórcę i daje przedsmak tego, co będziemy mogli odczuwać, gdy już znajdziemy się w krainie niebieskiej.
W La Salette uczestniczyliśmy również w dwóch odprawionych przez ojca Dariusza Mszach Świętych oraz mieliśmy możliwość indywidualnego kontemplowania Żywego Chleba w przepięknej Kaplicy Adoracji. I tak Maryja, do której pielgrzymowaliśmy i za którą podążaliśmy w procesjach, doprowadziła nas do swojego Syna. Bo Maryja zawsze prowadzi do Chrystusa.
Z La Salette udaliśmy się już w trwającą niemal dobę podroż powrotną, w której trakcie odwiedziliśmy jeszcze Ars, gdzie żył i pracował św. Jan Maria Vianney, niewolnik konfesjonału, patron kapłanów. Obejrzeliśmy jego skromną plebanię, ów słynny konfesjonał, relikwiarz z sercem św. Jana, a na koniec w bazylice pomodliliśmy się przed jego zwłokami umieszczonymi w szklanej trumience.
Do kraju wróciliśmy z mnóstwem wrażeń, wieloma zdjęciami i pamiątkami. Lecz nade wszystko ubogaceni duchowo. Ufamy, iż nasza peregrynacja do maryjnych sanktuariów wzmocni naszą wiarę i uszlachetni nasze osobowości. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że dane nam było w niej uczestniczyć. Jedynym minusem wyjazdu były ogromne upały, dochodzące w cieniu do 42 stopni Celsjusza. Jenak wiemy, iż każda pielgrzymka wiąże się z trudem i wyrzeczeniami. Przecież ad astra dochodzi się per aspera – do gwiazd podąża się przez ciernie, co my chrześcijanie wyrazilibyśmy słowami, że najpewniejsza droga do szczęśliwości wiecznej prowadzi przez Krzyż. Jesteśmy więc wdzięczni i za te upały, wierząc, iż dzięki tym dodatkowym trudom nasze pielgrzymowanie będzie jeszcze bardziej owocne.
Dziękujemy Bogu Wszechmocnemu za to, iż dane nam było wziąć udział w tej pielgrzymce, Maryi za bezpieczne przeprowadzenie nas przez wszystkie ścieżki prowadzące do jej sanktuariów, a spiritus movens pielgrzymki – ojcu Dariuszowi Nowickiemu za jej zorganizowanie i przeprowadzenie, za stałą troskę o nas, a zwłaszcza za odprawione msze święte i wspólną modlitwę.

J. B.