Galerie

Wągrowieckie „Pawełki” A.D. 2020

GALERIA -KLIKNIJ ZDJĘCIA

Tak, jak w latach poprzednich, tak, jak w każdym paulińskim klasztorze na świecie, przeżywaliśmy w Wągrowcu doniosłą uroczystość – odpust ku czci Św. Pawła Pierwszego Pustelnika – Patriarchy Zakonu oo. Paulinów. Nasza uroczystość odpustowa poprzedzona była nowenną, która miała w tym roku wyjątkową oprawę. Przebiegała bowiem przy śpiewie hymnów opiewających życie Św. Pawła na pustyni tebajdzkiej w Egipcie oraz opowiadających o prześladowaniu chrześcijan za czasów cesarzy Decjusza i Waleriana. Nasz śpiew rozbrzmiał gromko przy wtórze trębaczy, w rolę których wcielili się proboszcz o. Józef Stępień i br. Mateusz Woźniak. Taki niespodziewany, aczkolwiek trafiony akompaniament, wytworzył szczególny klimat do przeżywania płynących z treści hymnów zdarzeń. Mszy św. odpustowej przewodniczył o. Piotr Gomółka OSPPE. Koncelebransem o. Grzegorz Sucheński OFMCap z Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów w Mogilnie, który w homilii przypomniał życie św. Pawła, który zrezygnował z łatwej egzystencji na rzecz życia w trudnych warunkach pustyni, przy pełnym zaufaniu Bogu, trwaniu na modlitwie. Pełne zaufanie i to niecodzienne zawierzenie Bogu, pozwoliło mu przetrwać w tak ekstremalnych warunkach, jakim jest życie na pustyni. On bowiem uwierzył w moc modlitwy, a Bóg swymi decyzjami zadbał o to, by św. Paweł mógł spełnić swą wolę życia w ascezie. Bierzmy przykład z św. Pawła, którego heroizm życia stał się mottem dla zakonu Paulinów. Spróbujmy i my uwierzyć w moc modlitwy, pamiętając, że każda praca bez modlitwy nie ma życia, nie ma szans na pewne powodzenie. Zachęcał też nas, byśmy kierując się teraz od kilku lat życiem Paulinów wągrowieckich, korzystali z ich doświadczeń i wraz z nimi trwali na modlitwie, co jeśli szczerze będziemy im wtórować, przyniesie zapewne niezaprzeczalną Boską opiekę, a wraz z nią spełnienie naszych próśb i oczekiwań. Kulminacyjnym akcentem naszej uroczystości było błogosławieństwo dzieci, które też skrzętnie skorzystały z przyniesionych „darów pustyni”, a nadto możliwość ucałowania relikwii św. Pawła.

Janusz Marczewski

Bóg się rodzi, moc truchleje ! Bracia, patrzcie jeno……

 

 PASTERKA A.D. 2019 – KLIKNIJ ZDJĘCIA

Jest tak zapewne od wielu pokoleń, ale obowiązkiem ludzi dorosłych jest dbałość o zachowanie tych wielkich wartości, które płyną z Betlejem, z tej mizernej, cichej i lichej stajenki, gdzie “Anioł pasterzom mówił, że Chrystus się nam narodził, narodził się w ubóstwie” . Z bogatej lektury samych tytułów polskich kolęd i pastorałek, płynie wielka wrażliwość ich autorów na wydarzenie, które zmieniło nasze losy; Mesjasz przychodzi na świat, niepojęte dary dla nas daje – dzisiaj z nieba, Ojciec łaskawy . Jezus malusieńki, leży wśród stajenki; przybieżeli do Betlejem pasterze, mędrcy, świata monarchowie; przystąpmy i my do szopy, uściskajmy stopy – Jezusa maleńkiego, który swoje Bóstwo, wydał na ubóstwo, dla naszego zbawienia . Tych kilka, przytoczonych tu tytułów kolęd oddaje sens i rangę wydarzenia, na które i „króle i prorocy czekali, którego tyle tysięcy lat wyglądano, a On tej nocy nam się objawił”. I oby tak się stało; byśmy mieli siłę i wiarę, by i nasze spotkanie z przychodzącym Zbawcą, było przede wszystkim naszym podziękowaniem i wdzięcznością za Jego ofiarę dla nas . Powie ktoś, że to już ponad dwa tysiące lat; mamy XXI wiek, to już inny wymiar przeżywania tamtych odległych zdarzeń. Nie chciejmy tak szybko i bezmyślnie niszczyć tradycji przodków, gdyż dzisiejszy świat nie wiele ma nam do zaoferowania poza agresywnym konsumpcjonizmem. Nie zamierzam nie dostrzec i bagatelizować tych pozytywów, które są i dziś widoczne. To cieszy i dowodzi, że nie wszyscy stracili wrażliwość. Mamy przecież budujące dowody, że potrafimy zadbać o bezdomnych, zbieramy żywność dla ubogich rodzin, urządzimy im wigilię, choć potem często i tak pozostają sami sobie. Potrafimy coraz piękniej dekorować różnymi iluminacjami nasze miasta, domy, witryny sklepowe, markety – niektóre już po Zaduszkach . Reklamy prasowe, telewizyjne, pełne są zachęcających, agresywnych reklam, które mają nas przekonać do wielkich zakupów. Nawet karty pocztowe wydaje się z gotowym nadrukiem treści życzeń, coraz trudniej nabyć świąteczną kartkę, na którą chciałoby się przelać własne życzenia drogim bliskim. Ktoś powie: a po co, wystarczy wysłać sms lub e-mail. Nie niszczmy tradycji. Niech Opłatek, śpiewanie kolęd, wigilia, Pasterka, jasełka, choinka, umocnią nas i dodadzą sił, byśmy umieli godnie przeżyć nadchodzące święta Bożego Narodzenia. Niechaj nasze świąteczne spotkania będą źródłem utrwalenia rodzinnych tradycji bożonarodzeniowych; uczyńmy wszystko, by nie zatracić tych wartości, którymi wychowali nas rodzice .
A tak to było w czasach mojego dzieciństwa, które przypadło na lata okupacji hitlerowskiej, gdzie mimo trudu tamtych czasów, nasi Rodzice nie zatracili sensu tych świąt, czyniąc wszystko, by dochować tej wielowiekowej tradycji.
Jest dzisiaj czwartek 19 grudnia 1940 r. Tato przyniósł do domu piękną, pachnącą lasem choinkę. Najpierw ją zamocował w wykonanym przez siebie drewnianym, zielonym stojaku. A potem zaczął ją powoli, z namaszczeniem i z wielką – charakteryzującą go – dokładnością, ubierać w wyjęte z drewnianej skrzyni ozdoby choinkowe. Wiele z nich sam wykonał, były bardzo piękne. Staliśmy z siostrą przyglądając się temu wszystkiemu z szeroko otwartymi oczyma, podziwiając kunszt czynności Taty, który od czasu, do czasu spoglądał na nas patrząc, jakie wrażenie czyni na nas piękniejąca z każdą chwilą choinka. W pewnej chwili siostra rzekła do mnie : Tata już dziś ubiera choinkę, bo jutro są twoje 4.urodziny. Kiedy choinka już stanęła w pełnej krasie w wyznaczonym jej miejscu, wszystko było na niej piękne; ozdoby, lameta, anielskie włosy i te białe, małe świeczki umieszczone w żabkach, przytwierdzonych do gałązek choinki. A na samym szczycie, ten ozdobiony dzwoneczkami czubek, tak wysoko pod sufitem. Tato stanął w pewnym oddaleniu, zawołał Mamę, która krzątała się w kuchni i razem patrzyli to na choinkę, to na nas. Tato zapytał; podoba się wam choinka ? spojrzał najpierw na Mamę, a potem na nas. Wszyscy odrzekliśmy z zachwytem, że tak. Ale czemu świeczki się nie palą, zapytałem. Tato odpowiedział: zapalimy je dopiero we wtorek, w wigilię, kiedy narodzi się mały Jezusek, a my zasiądziemy do wieczerzy, podzielimy się Opłatkiem, złożymy sobie życzenia, zaśpiewamy kolędy. A potem, jak będziecie grzeczni, to Gwiazdor przyniesie wam podarki. A co to będzie zapytała siostra ? Mama spojrzała na Tatę i odrzekła : to dzisiaj wielka tajemnica, na tę niespodziankę musicie poczekać do wtorku. Gdy tak podziwialiśmy przystrojoną choinkę, Tato przyniósł wykonany przez siebie żłóbek, przepięknie przystrojony watą na dachu, przez czerwone okienka dochodził blask żarówki. A w środku – na sianku leży mały Jezusek, przy kołysce Jego Mama – Maryja, w niebieskich szatach i Jego Tata – św. Józef. Są tam osiołek i wół, są baranki i pasterze. A na zewnątrz klęczą królowie i stoi dostojny wielbłąd. Na górze żłóbka, na zewnętrznej ścianie błyszczy brokatem gwiazda betlejemska, a pod nią dziwny dla mnie napis: „Gloria in excelsis Deo”. Siostra mi tłumaczy, że to znaczy „Chwała na wysokości Bogu”. I nadszedł wtorek 24 grudnia 1940 r. Dalej wszystko potoczyło się tak, jak Tato obiecywał. Najpierw spoglądaliśmy z siostrą w niebo, czy już widoczna jest pierwsza gwiazdka, a gdy ją dostrzegliśmy, głośno to oznajmiliśmy. Tato dokładnie zasłonił okna czarnymi, papierowymi roletami – bo to przecież obowiązek wprowadzony przez okupanta. Następnie zapalił świece na choince, Mama wnosiła na stół wigilijne potrawy. Pamiętam zupę rybną, kaszę z sosem grzybowym, makiełki. Ale dla nas dzieci, najważniejsze było to, co miało nastąpić po wieczerzy. Gwiazdor przyniósł nam piękne zabawki. Siostra otrzymała wykonany przez Tatę regał sklepowy z szufladkami, lalkę, która zamykała oczy, a ja, wykonaną przez Tatę kolejkę i kolekcję zwierząt leśnych i domowych. Radość nasza była ogromna. Mama z Tatą patrzyli na nas uśmiechnięci i szczęśliwi. Trwali we wzajemnym uścisku, bo przecież tak jak nas, kochali się wzajemnie wielką miłością. Mama spojrzała na Tatę i rzekła : dziękuję tobie za to wszystko, co dla nich przygotowałeś. Była bardzo szczęśliwa *).
*) Ale nie wiedziała, że to ostatnie, razem przeżywane święta.                 Za  2 miesiące nie mieliśmy już Ojca , po aresztowaniu przez Gestapo.  A czy tak było, jak tu opisałem. Tego nie pamiętam dokładnie. Zapewne tak przebiegło to nasze okupacyjne Boże Narodzenie A.D. 1940. I za to Wam Kochani Rodzice dziękuję, że w mroku okupacyjnej nocy stworzyliście nam prawdziwe, polskie, chrześcijańskie święta, których nigdy nie zapomnimy. Niech Wam Bóg wynagrodzi !

Na te szczególne dni Bożych Narodzin, przynieśmy sobie nawzajem w darze – szczere życzenia wzajemnej tolerancji, życzliwości, szacunku. Niech Ten, którego wkrótce powitamy, będzie dla nas na co dzień przykładem miłości dla bliźniego i nadzieją na pomyślny Nowy 2020 Rok. Uczyńmy także wszystko, by nasze życzenia wyszły poza okres świąteczny, by atmosfera i życzliwość towarzyszyły nam każdego dnia. Niech przesłanie płynące z wzajemnych życzeń, będzie dla nas drogowskazem na cały następny rok.

Janusz Marczewski

Rekolekcje adwentowe u wągrowieckich paulinów

KLIKNIJ – ZDJĘCIA

8 grudnia 2019 r., ubogaceni nadzieją na spełnienie oczekiwań po modlitwie w „Godzinie Łaski”, w dniu uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP, w 41.rocznicę pierwszego nawiedzenia parafii przez kopię Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, a także dokładnie rok po poświęceniu ołtarza MBCz., rozpoczęliśmy udział w parafialnych rekolekcjach adwentowych, które w tym roku poprowadził dla nas o. Tomasz Okoń OFMCap, gwardian Klasztoru Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów w Mogilnie. Jak głosił rekolekcjonista, adwentowe oczekiwanie winno nam uzmysłowić, na kogo czekamy, albowiem czekamy na najważniejszą osobę w naszym życiu, czekamy na Jezusa Chrystusa. By godnie Go przyjąć, winniśmy się na to spotkanie właściwie przygotować pamiętając, że Bóg zawsze na nas czeka, bez względu na nasze grzeszne życie. Bóg nie odwrócił się od pierwszych Rodziców, którzy popełnili tak wielkie przewinienie, nie potępił ich, lecz całym swoim życiem dał nam dowody Swej miłości do człowieka. Byśmy tylko umieli wsłuchiwać się w to, co Bóg do nas mówi, co dla nas uczynił. Za przykład winniśmy przyjąć postawę Maryi, która za swego ziemskiego życia potrafiła bez szemrania przyjąć wolę Bożą. Otwórzmy się i my, by Duch Święty i w naszym życiu mógł działać, byśmy jak Maryja potrafili w każdej chwili naszego życia, przyjąć bez wątpienia wolę Bożą. Bóg bowiem wie, co dla nas jest najlepsze, On niezmiennie prowadzi nas właściwą drogą do Swego domu; obyśmy tylko nigdy z tej drogi nie zboczyli. Trzeba sobie zadać pytanie; dlaczego Bóg przygotowuje człowieka do przyszłego życia w wieczności. Czyni to dlatego, że sam jest Miłością, Bóg nie odtrąca nikogo, dlatego też czyni wszystko, by kiedyś nas powitać w Swoim Domu. Zachęca nas też, byśmy gdy On przyjdzie w chwale, unieśli wysoko swoje głowy i rozpalili w sobie tę iskrę miłości, którą On nas przygotował na tę chwilę, by ta iskra rozpromieniła nasze oblicze, wzniecona tą wielką miłością, którą On nas darzy. Miłość Boża jest nie do pokonania, nie można jej spalić, tak, jak nie można spalić ognia. Bóg przychodzi do nas każdego dnia i przygotowuje nas na to przyszłe spotkanie. Tymi drogami, po których nas wiedzie, to Sakramenty pojednania i Eucharystii. Jeśli z tego często korzystamy, to jesteśmy na dobrej drodze, by trafić do Domu Ojca. Nasze poniedziałkowe nauki rekolekcyjne zbiegły się z mszą św. roratnią z udziałem dzieci, które z rąk Proboszcza o. Józefa Stępnia otrzymały medaliki szkaplerzne. O. Proboszcz zachęcił dzieci, by teraz, każdego dnia modliły się do Matki Bożej, by wypraszać od Niej łaski, które zaprowadzą je do Nieba. Rekolekcje adwentowe odbywające się w klimacie rorat, stwarzają szczególną atmosferę, która w sposób wyjątkowy pozwala zanurzyć się w sens słowa głoszonego przez rekolekcjonistę. Tak też było u nas. O. Tomasz przekonywał nas, byśmy nie bali się Boga, byśmy zwracali się zawsze w Jego stronę, pamiętając, że poprzez sakrament Chrztu Świętego staliśmy się dziećmi Bożymi, a to daje nam pewność, że Bóg, nasz Ojciec, nie pozwoli uczynić nam krzywdy, nawet wtedy, gdy zagubiliśmy się w swym życiu. On wyruszy w drogę, by nas odnaleźć, a naszą rolą jest mieć nieustraszoną wiarę, że On nas odnajdzie i poprowadzi dalej do Swego Domu. Rekolekcje za nami. Ośmielam się stwierdzić, że wszyscy opuszczaliśmy kościół ubogaceni słowem Bożym, za które wyrażamy naszą wdzięczność o. Tomaszowi, za wyjątkową atmosferę, która towarzyszyła tym dniom rekolekcyjno-roratnich przeżyć.

Janusz Marczewski

Adwentowe, Jasnogórskie czuwanie parafii paulińskich

KLIKNIJ – ZDJĘCIA

Parafianie paulińskich parafii ze Starej Błotnicy i Wągrowca, swoim pielgrzymim szlakiem, trafili dzisiaj przed tron Matki Bożej Częstochowskiej, by wypraszać potrzebne łaski dla swych parafii, dla siebie i swoich najbliższych. Apelowe rozważania różańcowe poprzedzające nocne czuwanie, poprowadził proboszcz Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Starej Błotnicy, o. Piotr Urbanek OSPPE. Jak mówił : „dziś, przed tronem Matki Bożej Częstochowskiej, stają pielgrzymi od Matki Bożej Pocieszenia i wągrowieckiej Matki Matek“. Kto nie mógł pojechać, kto nie uczestniczył w telewizyjnym przekazie Apelu Jasnogórskiego z udziałem naszych parafian, może tu, choćby duchowo stanąć u stóp Pani Jasnogórskiej, wypowiadając pragnienie swego serca: „Jestem, pamiętam, czuwam”.

Wspomnienie o śp. Księdzu Infułacie Zenonie Willi, w kolejną rocznicę śmierci … (1925 – 1998)

KLIKNIJ – ZDJĘCIA

29 listopada 2019 r. minie dokładnie 21.rocznica śmierci Ks. infułata Zenona Willi długoletniego proboszcza parafii poklasztornej i dziekana dekanatu wągrowieckiego. Dzięki zdjęciom udostępnionym przez ks. Dariusza Andrzejewskiego, możemy poznać nieznane fakty z życia tego zasłużonego dla parafii i ziemi wągrowieckiej kapłana. Ksiądz infułat Zenon Willa zmarł nagle, w niedzielę 29 listopada 1998 roku w Poznaniu, w 73. roku życia i 45. roku kapłaństwa. Pogrzeb odbył się w czwartek, 3 grudnia 1998 roku w Bazylice Prymasowskiej i został pochowany na Cmentarzu Św. Piotra (sektor nr 2; nr rzędu 9; nr grobu 6), tuż przy kościele filialnym parafii katedralnej św. Apostołów Piotra i Pawła (usytuowanym na Wzgórzu Piotrowo, zwanym także Zajezierzem) przy ul. Kłeckoskiej w Gnieźnie.
Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył J. E. ks. abp Henryk J. Muszyński, metropolita gnieźnieński, w asyście biskupów pomocniczych gnieźnieńskich; ks. bpa Bogdana Wojtusia i ks. bpa Stanisława Gądeckiego, Kapituły Prymasowskiej oraz ponad setki kapłanów. W pogrzebie uczestniczyły także liczne siostry zakonne (na czele z Siostrami Elżbietankami, z którymi zmarły ks. Zenon Willa współpracował przez długie lata w Wągrowcu i Gnieźnie), seminarzyści PWSD oraz rzesze wiernych z Gniezna, Wągrowca, Wrześni i innych miejscowości. Specjalne listy kondolencyjne nadesłali; J. Em. ks. kard. Józef Glemp, Prymas Polski i J. E. ks. bp Jan Wiktor Nowak, ordynariusz siedlecki.

Koncert „PAMIĘCI POLEGŁYCH W WALCE O NIEPODLEGŁOŚĆ”

KLIKNIJ – ZDJĘCIA

Koncert „PAMIĘCI POLEGŁYCH W WALCE O NIEPODLEGŁOŚĆ” w wągrowieckim klasztorze oo. Paulinów, zwieńczył miejskie obchody 101.rocznicy odzyskania niepodległości. Jak zawsze zgromadził wielką rzeszę parafian i mieszkańców miasta, sympatyków muzyki chóralnej. Chór Akademicki Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy po dyrekcją prof. dr hab. Bernarda Mendlika, a także Wągrowiecki Chór Kameralny i Chór The Hoor pod batutą Tomasza Kotwicy, zgotowali uczestnikom koncertu wielką ucztę duchową. „Mała Msza Uroczysta” Gioacchino Rossini`ego, a także utwory wybrane Stanisława Moniuszki, wypełniły bogaty repertuar koncertu. Na zakończenie koncertu, połączone chóry, przy wsparciu uczestników koncertu, wspólnie odśpiewali pełen tekst hymnu narodowego „Jeszcze Polska nie zginęła” Wykonawcom, uczestnicy koncertu zgotowali owację na stojąco, a Burmistrz Jarosław Berendt  i z-ca Burmistrza Piotr Pałczyński podziękowali wykonawcom wręczając im wiązanki kwiatów. Stosowne podziękowanie, prowadzący koncert skierował pod adresem organizatorów koncertu i oo. Paulinów.

Janusz Marczewski

Msza św. w intencji Ojczyzny z okazji 101.rocznicy odzyskania niepodległości

ZDJĘCIA-KLIKNIJ

Msza św. zgromadziła wielka rzeszę wągrowczan i pocztów sztandarowych, reprezentujących różne organizacje i stowarzyszenia. Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył dziekan wągrowiecki ks. kan. Tomasz Kruszelnicki. Koncelebransem o. Józef Stępień OSPPE – proboszcz parafii Wniebowzięcia NMP, który też wygłosił homilię. We mszy św. udział wzięli przedstawiciele władz samorządowych – Vice starosta Michał Piechocki, Burmistrz Jarosław Berendt, przewodniczący Rady Miejskiej Jakub Zadroga. Uroczystą mszę św. zakończyło wspólne odśpiewanie polskiej, katolickiej pieśni religijnej „Boże, coś Polskę”.

Związki Prymasa Tysiąclecia z Wągrowcem

ZDJĘCIA – KLIKNIJ

40. rocznica poświecenia pomnika księdza Jakuba Wujka – uroczystości w Wągrowcu …
W dniach 26-28 maja 1973 roku w klasztorze pocysterskim w Wągrowcu został zorganizowany Kongres Biblistów Polskich. W kongresie oprócz ponad siedemdziesięciu biblistów uczestniczyli: J.Em. ks. Kardynał Stefan Wyszyński Prymas Polski, J. Em. ks. Kardynał Karol Wojtyła, metropolita krakowski, J. E. ks. abp Antoni Baraniak, metropolita poznański, J. E. ks. bp Lucjan Bernacki, sufragan gnieźnieński, J. E. ks. bp Tadeusz Etter, sufragan poznański.

W niedzielę, 27 maja 1973 roku, kardynałowie i biskupi obecni na Kongresie Biblistów w Wągrowcu dokonali odsłonięcia i poświęcenia pomnika ks. Jakuba Wujka przy kościele farnym.
https://www.przewodnik-katolicki.pl/Archiwum/2007/Przewodnik-Katolicki-29-2007/Temat-numeru/Biblista-z-Wągrowca

W murach klasztoru pocysterskiego uroczyście poświęcono także Archidiecezjalny Dom Zasłużonego Kapłana (erygowany 23.04.1968r., jako jeden z pierwszych w Polsce) i nadano mu imię ks. Jakuba Wujka – znamienitego biblisty z Wągrowca, pierwszego tłumacza Pisma Św. na język polski. / vide: https://www.przewodnik-katolicki.pl/Archiwum/2005/Przewodnik-Katolicki-33-2005/Archidiecezja-Gnieźnieńska/Cysterski-dom-zasłużonych

Stefan kard. Wyszyński, Prymas Tysiąclecia często i chętnie odwiedzał Wągrowiec, a szczególnie Dom Księży Seniorów. Czynił to m.in. w towarzystwie swego kapelana i osobistego sekretarza, ks. prałata Józefa Glempa, który w latach 1956-58 był wikariuszem w parafii poklasztornej w Wągrowcu i prefektem w miejscowym Liceum Pedagogicznym.

W dniu 12 marca 1969 roku, goszcząc w wągrowieckim Domu Kapłana Seniora, pozostawił pamiętny wpis w kronice:
“Największą radością po odbudowującej się katedrze jest dla nas Wągrowiec.
Dużo już słyszałem o Domu Zasłużonych Kapłanów w Wągrowcu, ale to, co zobaczyłem, przewyższa moje pojęcie”.

D.W.A.

Przed 18.laty, na łamach “Słowa z Klasztoru” – kwartalnika działającego wówczas Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej przy parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Wągrowcu publikowany był poniższy artykuł “Wągrowieckie ślady Prymasa Tysiąclecia” /nr 6 z 15.08.2001 r. Rok II/. /Publikacja dla przypomnienia/.

 

Parafia pw. Wniebowzięcia NMP w Wągrowcu ma nowego proboszcza

GALERIA ZDJĘĆ – KLIKNIJ

Mija dzisiaj dokładnie 6 lat, kiedy w dniu 1 września 2013 r. wągrowiecką parafią Wniebowzięcia NMP zaczęli zawiadywać ojcowie i bracia Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika. Te minione sześć lat, nacechowane wielka pracą zakonników pod kierunkiem o. Dariusza Nowickiego, przyniosło parafii wiele korzyści, tak w sferze materialnej, jak i duchowej. Mogliśmy się o tym przekonać przed 2.dniami, na mszy św. w relacji przedstawiciela Rady Parafialnej. A dzisiaj, powitaliśmy nowego proboszcza i przełożonego wągrowieckiego klasztoru o. Józefa Stępnia OSPPE, – który na prośbę Generała Zakonu o. Arnolda Chrapkowskiego, za zgodą Ks. Abpa Wojciecha Polaka Metropolity Gnieźnieńskiego Prymasa Polski – obejmuje schedę po o. Dariuszu Nowickim.  Wraz z nowym proboszczem, posługę w wągrowieckim klasztorze rozpoczął o. Piotr Gomółka. Wprowadzenia nowego proboszcza dokonał dziekan wągrowiecki ks. kan. Tomasz Kruszelnicki w obecności o. Kazimierza Manieckiego – Definitora Generalnego Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika. Przedstawiciele Rady Parafialnej i Towarzystwa Św. Wojciecha, w imieniu parafian, przywitali nowego proboszcza kultywowanym od wieków staropolskim zwyczajem „chlebem i solą”. Życzyli proboszczowi, by rozpoczęty przed 6.laty proces rewitalizacji zabudowań klasztornych, który przyniósł parafii wiele pozytywnych, widocznych efektów, tak w sferze materialnej, jak i duchowej, był nadal kontynuowany, a oni już dziś zdeklarowali swą pomoc w tym dziele. Po złożeniu stosownych – wymaganych Prawem Kanonicznym przyrzeczeń – rozpoczęła się msza św. pod przewodnictwem o. Józefa Stępnia. Koncelebransami byli o. Kazimierz Maniecki, o. Dariusz Nowicki i o. Tomasz Wieczorek. W wygłoszonej homilii o. Kazimierz Maniecki polecał nas opiece Najwyższego, a w tym dążeniu byśmy trzymali się postanowień Ewangelii i zawierzali swe dążenia Matce Bożej Częstochowskiej w jej wągrowieckim ołtarzu. Złożył też stosowne podziękowania o. Dariuszowi Nowickiemu, za jego pionierskie posługiwanie w Wągrowcu, za osiągnięte efekty, a nowemu proboszczowi życzył, by ten z powodzeniem kontynuował rozpoczęte dzieło. Podobnej treści podziękowania i życzenia złożył odchodzącemu i nowemu proboszczom dziekan wągrowiecki ks. kan. Tomasz Kruszelnicki. Nowy proboszcz dziękując za życzliwe przyjęcie i deklarowaną pomoc, prosił zebranych o modlitwę, by jego dzieło zaowocowało oczekiwanymi przez parafian efektami, tak w sferze materialnej, jak i duchowej. Po udzielonym błogosławieństwie uroczystość zakończono odśpiewaniem wczesnochrześcijańskiego hymnu modlitewnego „Te Deum laudamus”.

Janusz Marczewski

Uroczystości odpustowe ku czci Matki Bożej Jasnogórskiej.

 

 

GALERIA ZDJĘĆ – KLIKNIJ

Na Jasnej Górze trwają uroczystości odpustowe ku czci Matki Bożej Jasnogórskiej. Dzisiejszy dzień, 26 sierpnia, zwany jest też imieninami Matki Bożej, czczonej w Jasnogórskim Wizerunku. W duchowej łączności z pielgrzymami na Jasnej Górze modlili się w  Wągrowcu w trakcie mszy św. wierni paulińskiej parafii pw. Wniebowzięcia NMP . Ponowili także Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego z 1956 r. Akt Ślubu odczytał proboszcz o. Dariusz Nowicki.

Centralnym punktem uroczystości była Suma Pontyfikalna, odprawiana na jasnogórskim Szczycie. Eucharystia rozpoczęła się o godz. 11.00, a przewodniczył jej Prymas Polski abp Wojciech Polak, metropolita gnieźnieński. Szczególnym gościem był abp Światosław Szewczuk, zwierzchnik Ukraiński Kościoła Greckokatolickiego, arcybiskup większy kijowsko-halicki. Uroczysta Suma to także dziękczynienie za pierwszą pielgrzymkę papieża Jana Pawła II do Polski i na Jasną Górę w 1979 r. W dzisiejszych uroczystościach odpustowych brało udział ponad 40 tys. osób.

Słowa powitania skierował do wiernych o. Arnold Chrapkowski, generał Zakonu Paulinów: „W Twym zranionym obliczu Maryjo, odnajdujemy nasze narodowe dzieje, odnajdujemy cierpienie, ale też i nadzieję. Choć Twe oblicze fizycznie zostało zranione przed wiekami, to jednak w różnoraki sposób ranione jest i obecnie. Jest ranione naszym grzechem, odejściem od Bożych przykazań, opowiadaniem się za tym, co łatwe i głośne. Ranione jest także tak bardzo mocno przez tych, którzy Boga się nie boją i na różne sposoby niszczą to, co święte. Dlatego z wielką ufnością i nadzieją przychodzimy do naszej Jasnogórskiej Matki, bo wiemy, że Ona dana jest naszemu narodowi jako przedziwna pomoc i obrona. Żyjemy głębokim przekonaniem, że gdy wszystkie ludzkie światła gasną, wówczas zawsze jest Najświętsza Maryja Panna z Częstochowy i jest Kościół”.

„Także i dziś wpisujemy w Twe oblicze Maryjo niełatwą rzeczywistość życia, przynosimy ludzkie tragedie ostatnich dni i prosimy dla nas wszystkich o prawe sumienia, czyste serca i dłonie, o światłe umysły oddane sprawie Ojczyzny. Chcemy dobrze odczytać ten znak, który mówi nam o tym, że na ziemi polskiej trzeba stanąć obok każdego człowieka, być gotowym do dialogu z ludźmi dobrej woli, by na tej drodze budować wspólne dobro” – mówił generał paulinów.

„Jasna Góra to w pewien sposób nasza polska Kana Galilejska – mówił w homilii abp Wojciech Polak, Prymas Polski – Obecność Maryi w Cudownym Wizerunku Jasnogórskim mówi nam bowiem o obecności Maryi w życiu Jezusa i Kościoła, w życiu polskiego narodu. (…) Maryja jest uważna i wciąż zatroskana o nas i o wszystko, czym żyjemy. Jak w Kanie, jest gotowa do pomocy. Jej pomoc i obrona nie odgradza nas jednak i nie oddziela od innych. Nie izoluje nas i nie zamyka w jakimś kokonie własnego szczęścia. Nie prowadzi i nie może prowadzić do zmykania się w jasnogórskiej twierdzy. Z Jasnej Góry Maryja spogląda bowiem na nas wszystkich z czułością matki. Daje nam odczuć swoje matczyne spojrzenie, którym ogarnia wszystkich. Jest z nami wszędzie tam, gdzie żyjemy, gdzie cierpimy, gdzie wzywani jesteśmy do dawania codziennego świadectwa Jezusowi Chrystusowi”.

„Dlatego, Siostry i Bracia, w imię tej prawdy nie wolno nam nigdy wykorzystywać Jej wizerunku do własnych partykularnych korzyści – apelował Prymas Polski – Nie wolno zawłaszczać tego miejsca i tego Świętego, Cudownego Jasnogórskiego Oblicza dla własnych interesów. Nie wolno w tym miejscem i tym Matczynym Obliczem, sławionym niezwykłą czcią wiernych, grać jedni przeciw drugim! Nie wolno nam brać go na sztandary żadnej walki!”

„Tak bardzo ranią nas wszystkich takie właśnie działania, które naruszają wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej. Tak bolesne, niezrozumiałe i krzywdzące są próby jego oszpecania, wyśmiania, wykorzystania i zawłaszczania do własnych celów ideologicznych czy politycznych. Ona jest dla nas wszystkich i dla każdego. Za papieżem Franciszkiem powtarzam więc i proszę wszystkich, niech Maryja, Pani Jasnogórska ‘zaszczepi w nas pragnienie wyjścia ponad krzywdy i rany przeszłości, i nigdy nie ulegając pokusie izolowania się i narzucania własnej woli’. Dlatego jeszcze raz spod tego Jasnogórskiego Wizerunku, spod Oblicza naszej Matki proszę: zaprzestańmy tych bratobójczych waśni, zaprzestańmy podsycania sporów i podziałów. Nie prowokujmy jedni drugich. Na nienawiść i pogardę odpowiedzmy miłością, odpowiedzmy naszą wiernością Chrystusowej Ewangelii. Nie znam takiej matki, która cieszyłaby się niezgodą, nienawiścią i podziałami w rodzinie” – mówił ks. Prymas.

Kaznodzieja przywołał słowa papieża Jana Pawła II sprzed 40. lat, kiedy „upominał się o sprawiedliwość i miłość będącą warunkiem jedności narodu. Jedność bowiem – tłumaczył – zależy od sprawiedliwego zabezpieczenia potrzeb, praw i zadań każdego członka narodu. Tak, aby nie rodził się rozdźwięk i kontrast na tle różnic, które niesie ze sobą uprzywilejowanie jedynych, a upokorzenie i upośledzenie drugich. Z dziejów Ojczyzny naszej wiemy, jak zadanie to jest trudne – a jednak nigdy nie można zrezygnować z olbrzymiego wysiłku, którego celem jest budowanie sprawiedliwej jedności wśród synów i córek jednej Ojczyzny”.

„W Kanie Galilejskiej Maryja, kobieta o bystrych oczach i wrażliwym sercu, działała mądrze i odważnie. W dniu Jej święta prośmy więc Najświętszą Maryję Pannę Częstochowską, aby wybłagała nam mądrość i odwagę, roztropność i miłość, a nade wszystko obudziła jeszcze raz w naszych sercach, tak często przytłoczonych i przygnębionych tym, co się w naszej Ojczyźnie dzieje, nadzieję i wiarę, że – jak mówił papież Franciszek – Bóg zawsze zbliża się do peryferii tych, którym zabrakło wina, którzy muszą tylko pić strapienia”.

Ks. Prymas podkreślił także, że obecność dziś na Jasnej Górze arcybiskupa Światosława Szewczuka, arcybiskupa większego kijowsko-halickiego, zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego „jest świadectwem kościelnego dialogu polsko-ukraińskiego, prowadzonego od przeszło trzydziestu lat przez nasze Kościoły”. „Prosimy dziś Matkę Bożą, Panią Jasnogórską, Czarną Madonnę, aby się za nami na tej wspólnej drodze nadal wstawiała i dodawała nam odwagi do pokonywania tego, co we wzajemnych relacjach wciąż trudne i bolesne, a swym matczynym wstawiennictwem zachęcała nas do kontynuowania dotychczasowych wysiłków” – mówił ks. Prymas. Przywołał jednocześnie w tym kontekście słowa papieża Jana Pawła II, który mówił podczas pierwszej pielgrzymki do Polski, w Gnieźnie, że na Jasną Górę prowadzi „jeden z głównych szlaków duchowych całej Słowiańszczyzny” – szlak prowadzący „od Gniezna do Krakowa poprzez Jasną Górę, od świętego Wojciecha do świętego Stanisława, poprzez Bogarodzicę Dziewicę, Bogiem sławioną Maryję. Bo jest to – mówił Ojciec Święty – główny szlak naszych duchowych dziejów, na który wchodzą wszyscy Polacy, zarówno ci, co mieszkają na Zachodzie, jak i ci co mieszkają na Wschodzie, jak też ci, co mieszkają poza Polską, wśród różnych narodów, na tylu kontynentach. I jest to zarazem – dodał – jeden z głównych szlaków duchowych Słowiańszczyzny. I jeden z głównych szlaków duchowych dziejów Europy”.
W obchodach uroczystości Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej biorą udział: abp Światosław Szewczuk, zwierzchnik Ukraiński Kościoła Greckokatolickiego, arcybiskup większy kijowsko-halicki oraz pasterze Kościoła w Polsce na czele z ks. abp. Stanisławem Gądeckim, przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski i metropolitą poznańskim. Obecni są: abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski; bp Adam Szal, metropolita przemyski; abp Wacław Depo, metropolita częstochowski; abp Andrzej Dzięga, metropolita szczecinko-kamieński; bp Józef Górzyński, metropolita warmiński; bp Artur Miziński, sekretarz generalny KEP; bp Romuald Kamiński, biskup warszawsko-praski; bp Kazimierz Gurda, biskup siedlecki; bp Ignacy Dec, biskup świdnicki; bp Andrzej Dziuba, biskup łowicki; bp Kazimierz Gurda, biskup siedlecki; bp Andrzej Jeż, biskup tarnowski; bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy arch. częstochowskiej; bp Łukasz Buzun, biskup pomocniczy diec. kaliskiej; bp Marek Szkudło, biskup pomocniczy arch. katowickiej; bp Marek Marczak, administrator arch. łódzkiej.

We wspólnej modlitwie udział biorą także: kapituła archikatedralna, Wyższe Seminarium Duchowne Ojców Paulinów w Krakowie na Skałce; WSD Arch. Częstochowskiej i Diec. Sosnowieckiej, Instytut Teologiczny w Częstochowie, delegacja Rycerstwa Jasnogórskiej Bogarodzicy, przedstawiciele parlamentu, władze rządowe i samorządowe, Katolickie Stowarzyszeni Civitas Christina, kapłani, siostry i bracia zakonni oraz osoby życia konsekrowanego, a także Bractwo Królowej Polski i konfratrzy Zakonu Paulinów.

Oprawę muzyczną liturgii przygotował Jasnogórski Chór Chłopięco-Męski Pueri Claromontani i Jasnogórski Oktet Dęty.

Na podstawie relacji o. Stanisława Tomonia Biuro Prasowe Jasnej Góry 26.08.2019 r.